Czy można łowić z łodzi w czasie okresu ochronnego?

Łowienie z łodzi w okresie ochronnym ryb od lat budzi emocje wśród wędkarzy. Jedni uważają, że skoro nie celują w gatunki objęte ochroną, mogą swobodnie wypływać na wodę. Inni podkreślają, że to właśnie ograniczenia dotyczące łodzi są kluczowe dla skutecznej ochrony ryb w czasie tarła. Sprawa nie jest prosta: przepisy różnią się w zależności od rodzaju łowiska, właściciela wód i konkretnego regulaminu. Zrozumienie zasad ma znaczenie nie tylko dla uniknięcia mandatu, ale także dla świadomego i etycznego wędkarstwa, które dba o przyszłe pokolenia ryb i jakość zasobów.

Czym jest okres ochronny ryb i dlaczego wpływa na łowienie z łodzi?

Okres ochronny ryb to czas, w którym dany gatunek jest prawnie chroniony przed odłowem, najczęściej ze względu na tarło lub szczególnie wrażliwy etap cyklu życiowego. Celem takiej ochrony jest zapewnienie, że ryby zdążą się rozmnożyć oraz że populacja będzie utrzymywać się na stabilnym poziomie. Wędkarz ma w tym systemie szczególną rolę: od jego wiedzy i zachowania zależy, czy przepisy będą miały realny sens, czy pozostaną tylko zapisami w regulaminie.

Okresy ochronne są zwykle ściśle powiązane z biologią danego gatunku. Przykładowo:

  • szczupak – ma okres ochronny w czasie wiosennego tarła, gdy wpływa na płytkie, często trawiaste partie wód;
  • sandacz – chroniony bywa w czasie tarła letnio-wiosennego, gdy pilnuje gniazd na kamienistym lub żwirowym dnie;
  • lipień, pstrąg potokowy – chronione są w okresie jesienno-zimowym, gdy odbywają tarło w rzekach.

Właśnie w tych okresach wielu zarządców wód wprowadza dodatkowe obostrzenia dotyczące łowienia z łodzi. Powód jest prosty: z jednostki pływającej łatwiej dotrzeć do tarlisk, gniazd lub rewirów, gdzie ryby gromadzą się w dużym zagęszczeniu. Nawet jeśli przepis wprost nie zakazuje łowienia z łodzi w czasie ochronnym, to inne zapisy regulaminu mogą praktycznie uniemożliwić sensowne wędkowanie z wody, np. przez zamknięcie dużych stref tarliskowych lub całych odcinków wód.

Warto zauważyć, że okres ochronny nie zawsze oznacza całkowity zakaz połowu wszystkich gatunków. Często dotyczy tylko konkretnych ryb, a wędkarz może dalej łowić inne, które nie są chronione w danym czasie. Tu jednak pojawia się kluczowe pytanie: czy można to robić z łodzi, czy tylko z brzegu, pomostu lub z lodu? Odpowiedź jest uzależniona od regulaminu danego użytkownika wód i od dodatkowych zapisów dotyczących sposobu amatorskiego połowu ryb.

Czy można łowić z łodzi w okresie ochronnym – jak czytać przepisy i regulaminy?

Nie istnieje jedno ogólnopolskie, uniwersalne zdanie w stylu: „w okresie ochronnym nie wolno łowić z łodzi” albo „zawsze wolno, byle nie zabierać chronionych ryb”. Sytuacja jest bardziej złożona. Każdy wędkarz musi umieć czytać co najmniej trzy poziomy regulacji:

  • ustawę Prawo wodne i powiązane przepisy ogólne,
  • rozporządzenia i ogólnokrajowe regulacje dotyczące wymiarów i okresów ochronnych,
  • regulamin i zarządzenia użytkownika rybackiego (np. okręgu PZW lub innego gospodarza wód).

To właśnie na tym trzecim poziomie najczęściej pojawiają się zapisy dotyczące łowienia z łodzi. W niektórych okręgach funkcjonują wyraźne zakazy, np.:

  • zakaz łowienia z łodzi w okresie od X do Y na wszystkich jeziorach danego okręgu,
  • zakaz używania środków pływających na określonych zbiornikach w okresie tarła szczupaka i sandacza,
  • zakaz spiningowania z łodzi w okresie ochronnym danych gatunków.

Istnieją też łowiska, na których łowienie z łodzi jest dozwolone przez cały rok, z zastrzeżeniem, że obowiązują standardowe okresy i wymiary ochronne ryb. W takiej sytuacji wędkarz może łowić gatunki nieobjęte ochroną, ale ma bezwzględny obowiązek natychmiastowego wypuszczenia ryb ochronnych, nawet złowionych przypadkowo. Z punktu widzenia prawa najważniejsze jest, aby:

  • nie zabierać ryb objętych okresem ochronnym,
  • nie łowić metodą, miejscem lub w czasie, który jest zakazany (np. zakaz spiningu, zakaz wpływania na tarliska),
  • stosować się do specjalnych ograniczeń, takich jak strefy wyłączone z wędkowania lub z ruchu łodzi.

W praktyce oznacza to, że na jednym jeziorze wędkarz może swobodnie łowić z łodzi w marcu, a na innym – zaledwie kilka kilometrów dalej – będzie to surowo zabronione. Dlatego zanim wypłynie się na wodę, należy zawsze sprawdzić aktualny regulamin łowiska, zwrócić uwagę na załączniki graficzne (mapy stref tarlisk i obszarów wyłączonych) oraz ewentualne komunikaty sezonowe wydawane przez użytkownika rybackiego.

Rozróżnić trzeba też dwie sytuacje: zakaz używania łodzi wędkarsko, czyli jako stanowiska do połowu, oraz zakaz przebywania na wodzie w ogóle. Są zbiorniki, gdzie w czasie tarła wolno pływać łodzią np. w celach rekreacyjnych, ale nie wolno z niej wędkować. Są też takie, gdzie w określonym czasie ruch jednostek pływających jest całkowicie zakazany, by maksymalnie ograniczyć niepokojenie ryb i niszczenie tarlisk.

Jak rozsądnie wędkować z łodzi w czasie okresu ochronnego – praktyka, etyka, odpowiedzialność

Nawet gdy regulamin dopuszcza łowienie z łodzi w czasie, gdy część gatunków ma okres ochronny, odpowiedzialny wędkarz powinien kierować się nie tylko literą prawa, ale i zdrowym rozsądkiem. Wędkowanie to coś więcej niż zdobywanie ryb – to część kontaktu z przyrodą. Jeśli łowca będzie nadmiernie eksploatował populacje lub niepotrzebnie niepokoił tarliska, po kilku sezonach sam odczuje skutki w postaci słabszych połowów i uboższego ekosystemu.

Warto więc zastanowić się nad kilkoma zasadami praktycznej etyki wędkarskiej:

  • unikać łowienia w okolicach znanych tarlisk, nawet jeśli formalnie nie są oznaczone jako strefy zamknięte,
  • dobierać metody i przynęty tak, aby w miarę możliwości ograniczyć przyłów gatunków w okresie ochronnym,
  • szczególnie ostrożnie obchodzić się z przypadkowo złowioną rybą ochronną – szybkie i delikatne odhaczanie, krótkie przetrzymywanie poza wodą, brak zdjęć w stresującej pozycji,
  • ograniczyć hałas i intensywne pływanie w rejonach płycizn, trzcin, kamienistych blatów, które są potencjalnymi miejscami tarła.

W wielu przypadkach łowienie z łodzi w okresie ochronnym można tak zaplanować, aby koncentrować się na gatunkach całorocznych lub tych, które akurat nie są chronione. Dotyczy to np. połowu leszcza, krąpi, płoci czy karpi, pod warunkiem, że regulamin łowiska nie wprowadza dodatkowych ograniczeń. Należy jednak zawsze brać pod uwagę, że łowiąc w pionie nad głęboką wodą, można natknąć się na drapieżniki, które pilnują gniazd. Dlatego umiejętność „czytania wody” i znajomość zwyczajów ryb są równie ważne jak dobra znajomość przepisów.

Wędkowanie z łodzi ma też ogromną przewagę nad łowieniem z brzegu: daje dostęp do rozległych łowisk, trudno dostępnych zatok, przybrzeżnych trzcin i spadków dna. To atut, który łatwo można nadużyć. Z etycznego punktu widzenia rozsądne będzie rezygnowanie z pływania w najbardziej wrażliwych rejonach w czasie tarła. Nawet jeśli nikt nas wtedy nie kontroluje, a regulamin nie przewiduje wyraźnego zakazu, świadomy wędkarz zdaje sobie sprawę, że ma realny wpływ na stan populacji w swoim ulubionym jeziorze czy rzece.

Odpowiedzialne korzystanie z łodzi obejmuje także dbałość o sam akwen: niezanieczyszczanie wody, niespuszczanie śmieci do jeziora, właściwe korzystanie z silników spalinowych lub elektrycznych, respektowanie stref ciszy. Duże znaczenie ma również kontrola nad dryfem i kotwiczeniem, aby nie niszczyć roślinności i podwodnych struktur, w których ryby znajdują schronienie i składają ikrę. Wiosną na przykład przesuwanie się po pasie trzcin lub kotwiczenie tuż przy nim może prowadzić do bezpośredniego niszczenia ikry szczupaka czy lina.

Jeśli łódź jest wykorzystywana przez kilku wędkarzy jednocześnie, warto wspólnie uzgodnić zasady: gdzie pływamy, jak się przemieszczamy, jakie gatunki są celem wyprawy. Dobrą praktyką jest edukowanie mniej doświadczonych kolegów – wielu naruszeń przepisów wynika nie ze złej woli, lecz z niewiedzy. Wspólne, świadome decyzje sprawiają, że wędkowanie nie tylko pozostaje legalne, ale też etyczne i zgodne z duchem ochrony przyrody.

W ostatecznym rozrachunku łowienie z łodzi w okresie ochronnym sprowadza się do umiejętnego łączenia trzech elementów: znajomości przepisów, wiedzy przyrodniczej i osobistej odpowiedzialności. Tylko wtedy wędkarstwo pozostanie pasją, którą można bez wyrzutów sumienia przekazać kolejnym pokoleniom, a ryb w wodzie nie zabraknie.

Dodatkowe aspekty: kontrola, kary, lokalne zwyczaje i edukacja wędkarska

W czasie obowiązywania okresów ochronnych i wszelkich dodatkowych zakazów związanych z łowieniem z łodzi częstotliwość kontroli na wodach zazwyczaj rośnie. Użytkownicy rybaccy, straże społeczne i państwowe oraz inne służby mają wtedy szczególne zadanie: pilnować, aby przepisy nie pozostały martwe. Dla wędkarza oznacza to konieczność posiadania przy sobie aktualnych dokumentów, zezwoleń, kart wędkarskich, a także dokładnej znajomości zasad obowiązujących na danym łowisku.

Konsekwencje nieprzestrzegania zakazów łowienia z łodzi w okresie ochronnym mogą być dotkliwe: od mandatów finansowych, poprzez zatrzymanie sprzętu, aż po skierowanie sprawy do sądu lub odebranie prawa do połowu na określonych wodach. Część okręgów PZW i innych gospodarzy wód stosuje także wewnętrzne sankcje dyscyplinarne wobec swoich członków. Złamanie regulaminu może skutkować czasowym lub stałym pozbawieniem możliwości wędkowania na danym obszarze.

Warto pamiętać, że ignorowanie zakazów szkodzi nie tylko pojedynczemu łowcy, który zostanie ukarany. Niekontrolowane łowienie z łodzi w czasie tarła drapieżników lub innych gatunków może doprowadzić do spadku liczebności całej populacji, co odczują wszyscy użytkownicy wód: wędkarze, lokalne społeczności, a nawet branża turystyczna. Dobrze zarządzane i chronione łowiska przyciągają pasjonatów z różnych regionów, natomiast te zdewastowane szybko tracą na atrakcyjności.

Istotną rolę odgrywa tu również lokalna tradycja i kultura wędkarska. W wielu rejonach istnieją niepisane zasady, według których wędkarze dobrowolnie rezygnują z łowienia z łodzi na początku wiosny, nawet gdy regulamin tego nie wymaga. Jest to wyraz szacunku wobec przyrody i innych użytkowników wód. Takie zwyczaje często są przekazywane z pokolenia na pokolenie i stają się ważnym elementem tożsamości lokalnych środowisk wędkarskich.

Duże znaczenie ma także edukacja – zarówno oficjalna, prowadzona przez związki wędkarskie, kluby i organizacje pozarządowe, jak i ta mniej formalna, odbywająca się podczas wspólnych wypraw na ryby. Im lepiej wędkarz rozumie funkcjonowanie ekosystemu wodnego, zależności pokarmowe, biologię ryb i znaczenie okresów ochronnych, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie podejmował rozsądne decyzje, w tym dotyczące korzystania z łodzi.

Nie można też pominąć aspektu technicznego. Nowoczesne łodzie, echoloty, silniki i nawigacja znacząco ułatwiają lokalizowanie ryb, w tym tych, które odbywają tarło lub gromadzą się w wrażliwych rejonach. Z jednej strony zwiększa to efektywność połowu, z drugiej – nakłada dodatkową odpowiedzialność na wędkarza. Dysponując takimi możliwościami, łatwo przekroczyć granicę między sportowym połowem a nadmierną eksploatacją. Dlatego rozsądne korzystanie z technologii jest równie ważne jak przestrzeganie przepisów.

Rozmawiając o okresach ochronnych i zakazach łowienia z łodzi, warto też wskazać pozytywny wymiar takich ograniczeń. Wielu doświadczonych wędkarzy traktuje ten czas jako okazję do odnowienia sprzętu, planowania przyszłych wypraw, poznawania nowych łowisk z brzegu, a także do obserwacji przyrody. Świadomy „odpoczynek” od intensywnego łowienia może przynieść korzyści zarówno rybom, jak i samym wędkarzom, którzy wracają na wodę z nową energią i pomysłami.

Ostatecznie relacja między wędkarzem a wodą nie powinna ograniczać się do prostego pytania: „czy wolno mi łowić z łodzi w tym okresie?”. Znacznie ważniejsze jest świadome podejście: „czy to, co robię, służy zachowaniu dobrego stanu populacji ryb i wody, na której chcę łowić także za kilka lat?”. Odpowiedź na to pytanie stanowi fundament dojrzałego wędkarstwa, w którym przepisy, tradycja i nowoczesne podejście do ochrony przyrody tworzą spójną całość.

Inne ważne informacje związane z okresami ochronnymi a łowieniem z łodzi

Poza samym pytaniem o legalność łowienia z łodzi w czasie okresu ochronnego, istnieje szereg kwestii powiązanych, które warto mieć na uwadze. Dotyczą one zarówno szczegółowych zasad regulaminowych, jak i praktyki nad wodą.

Po pierwsze, w wielu regulaminach pojawia się rozróżnienie na łowienie z łodzi a łowienie z innych środków pływających, takich jak pontony, kajaki czy belly boaty. Część przepisów traktuje je jednakowo, inne wprowadzają osobne regulacje. Zdarza się, że np. dopuszcza się wędkowanie z pontonu dryfującego, ale zabrania stacjonarnego łowienia z zakotwiczonej łodzi w określonym czasie. Dlatego nie wolno zakładać, że każdy pływający środek jest automatycznie uznawany za łódź w rozumieniu danego regulaminu – trzeba to sprawdzić w dokumentach użytkownika wód.

Po drugie, kluczowe znaczenie ma rodzaj stosowanej metody. Nawet gdy łowienie z łodzi jest dozwolone, może obowiązywać zakaz stosowania określonych technik w czasie okresu ochronnego wybranych gatunków. Przykładowo, na niektórych zbiornikach w czasie ochrony szczupaka i sandacza dopuszcza się łowienie z łodzi wyłącznie na zestawy spławikowe lub gruntowe z przynętami roślinnymi, ograniczając lub całkowicie zakazując spiningu i łowienia na żywca. Ma to na celu zmniejszenie ryzyka przypadkowego łowienia drapieżników w newralgicznym okresie.

Po trzecie, istotne są także godziny dobowej ochrony. Regulaminy często wskazują na zakaz łowienia w nocy lub w określonych godzinach w czasie tarła. Ma to związek z zachowaniem ryb, które w tych porach są najbardziej aktywne lub szczególnie wrażliwe na niepokojenie. W takim przypadku nawet legalne łowienie z łodzi w ciągu dnia może być zakazane po zmroku. Świadomy wędkarz musi być więc czujny nie tylko na daty, ale i na konkretne godziny, w których wolno wędkować.

Po czwarte, coraz większą rolę odgrywają strefy ochronne inne niż klasyczne tarliska. Na niektórych wodach wyznacza się obszary szczególnie cenne przyrodniczo, gdzie w określonych porach roku obowiązuje zakaz jakiejkolwiek aktywności wędkarskiej lub żeglugowej. Takie strefy mogą obejmować np. miejsca zimowego gromadzenia się ryb, zimowiska okoni, głębokie doły rzeczne czy zatoki będące ostoją dla ptaków wodnych. Wiedza o ich lokalizacji i ograniczeniach jest kluczowa, jeśli planuje się poważniejsze łowienie z łodzi, szczególnie z użyciem silnika.

Po piąte, warto wspomnieć o wpływie warunków pogodowych i hydrologicznych na interpretację przepisów. W czasie suszy, ekstremalnie niskiego stanu wody lub powodzi użytkownicy wód mogą doraźnie wprowadzać dodatkowe ograniczenia. Zdarza się, że w wyniku odsłonięcia dna tarliska stają się szczególnie narażone na zniszczenie przez śruby silników, kotwice czy wiosła. W takich przypadkach zarządca łowiska może czasowo zaostrzyć przepisy, nawet jeśli standardowy regulamin nie przewiduje szczególnych ograniczeń dla łodzi w danym okresie.

Nie wolno też zapominać o niezwykle ważnym wątku: współdzieleniu przestrzeni wodnej z innymi użytkownikami. W czasie okresów ochronnych, gdy część linii brzegowej lub stref wodnych jest wyłączona z wędkowania, koncentracja łodzi w pozostałych obszarach rośnie. Wymaga to większej kultury i wzajemnego szacunku: zachowywania bezpiecznych odległości, unikania przepływania tuż nad zestawami innych, ograniczania hałasu czy respektowania „pierwszeństwa” zajętego stanowiska. Konflikty między wędkarzami najczęściej wynikają z nieumiejętności pogodzenia tych podstawowych zasad współżycia na wodzie.

Na koniec warto wspomnieć o rosnącej roli społecznych inicjatyw wędkarskich. Coraz więcej klubów i grup pasjonatów samodzielnie monitoruje stan lokalnych populacji ryb, organizuje akcje sprzątania brzegów i edukuje młodszych wędkarzy. W tych działaniach temat łowienia z łodzi w czasie okresów ochronnych jest często jednym z kluczowych zagadnień – bo właśnie wtedy widać, jak teoria ochrony przyrody przekłada się na konkretne decyzje nad wodą. Tam, gdzie świadomość jest wysoka, rzadko dochodzi do świadomych nadużyć; wędkarze sami pilnują równowagi między przyjemnością połowu a troską o przyszłość swojej ulubionej wody.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy jeśli regulamin nie zakazuje wprost łowienia z łodzi, to mogę wypływać w okresie ochronnym?

Brak wyraźnego zakazu w regulaminie nie oznacza pełnej dowolności. Zawsze obowiązują ogólne okresy i wymiary ochronne gatunków, więc nie wolno zabierać ryb chronionych, a złowione przez przypadek trzeba natychmiast wypuścić. Należy też sprawdzić, czy nie istnieją strefy wyłączone z połowu, zakazy określonych metod (np. spiningu) lub ograniczenia godzinowe. Odpowiedzialny wędkarz dodatkowo unika miejsc tarliskowych, nawet jeśli nie są formalnie ogrodzone.

Czy mogę łowić z łodzi na inne gatunki, gdy np. szczupak ma okres ochronny?

W wielu łowiskach tak, o ile regulamin na to pozwala i nie ma odrębnego zakazu korzystania z łodzi w tym czasie. W praktyce trzeba jednak dobrać metodę i przynęty tak, aby ograniczyć przypadkowy połów drapieżników, np. rezygnując ze spiningu czy żywca na rzecz zestawów spławikowych lub gruntowych z przynętami roślinnymi. Jeśli mimo ostrożności złowisz szczupaka w okresie ochronnym, musisz go możliwie szybko i delikatnie wypuścić, bez robienia zbędnych zdjęć i przetrzymywania poza wodą.

Jak sprawdzić, czy na danym jeziorze obowiązuje zakaz łowienia z łodzi w okresie ochronnym?

Podstawą jest aktualny regulamin użytkownika wód (np. okręgu PZW), który można znaleźć na stronie internetowej, w biurze lub w drukowanych informatorach. Należy dokładnie przeczytać zarówno główny tekst, jak i załączniki, w tym mapy stref ochronnych oraz ewentualne sezonowe komunikaty. Informacji często udzielają też lokalne koła wędkarskie, straż rybacka i doświadczeni wędkarze. Nie warto opierać się wyłącznie na zasłyszanych opiniach – ostatecznie to wędkarz odpowiada za znajomość i przestrzeganie przepisów.

Czy za złamanie zakazu łowienia z łodzi w okresie ochronnym grozi tylko mandat?

Mandat to najłagodniejsza z możliwych konsekwencji. W zależności od skali naruszenia i oceny służb kontrolnych może dojść do zatrzymania sprzętu, skierowania sprawy do sądu, a nawet do odebrania prawa do wędkowania na danym obszarze. Część organizacji ma własne komisje dyscyplinarne, które mogą wykluczyć wędkarza z członkostwa. Warto pamiętać, że kary mają nie tylko wymiar finansowy – zła reputacja w lokalnym środowisku wędkarskim to także poważny koszt podobnych wykroczeń.

Czy łowienie z pontonu, kajaka lub belly boata jest traktowane jak łowienie z łodzi?

W wielu regulaminach wszystkie środki pływające używane do wędkowania są traktowane podobnie jak klasyczna łódź, ale nie jest to reguła absolutna. Niektórzy użytkownicy wód wprowadzają osobne zasady, np. dopuszczając belly boaty na określonych zbiornikach lub ograniczając ich użycie w czasie tarła. Z tego powodu przed wypłynięciem trzeba sprawdzić, czy w regulaminie nie ma dodatkowych definicji lub zastrzeżeń dotyczących rodzaju jednostki pływającej. Brak takiej wiedzy nie zwalnia z odpowiedzialności podczas kontroli.

Powiązane treści

Okres ochronny w Bałtyku – co musi wiedzieć wędkarz morski?

Okresy ochronne ryb w Bałtyku to temat, który każdy odpowiedzialny wędkarz morski powinien znać równie dobrze, jak własny sprzęt. Morskie łowienie nie polega jedynie na maksymalizacji połowu – to także dbałość o zasoby, które są dobrem wspólnym. Świadomość przepisów, umiejętność rozpoznawania gatunków, znajomość wymiarów i terminów ochronnych oraz praktyczne zasady „złów i wypuść” decydują o tym, czy wędkowanie pozostanie pasją możliwą do uprawiania również przez kolejne pokolenia. Poniższy tekst przybliża…

Okres ochronny a zawody wędkarskie – jak to wygląda w praktyce?

Okresy ochronne ryb od lat budzą emocje w środowisku wędkarskim. Są jednocześnie fundamentem racjonalnej gospodarki rybackiej i źródłem sporów, zwłaszcza wtedy, gdy w kalendarzu pojawiają się zawody wędkarskie. Z jednej strony mamy potrzebę ochrony ryb w kluczowych momentach ich życia, z drugiej – presję organizowania imprez sportowych, integracyjnych i towarzyskich. Warto zrozumieć, jak przepisy wyglądają w praktyce, gdzie leżą granice odpowiedzialności i jak wędkarz może połączyć sportową pasję z troską…

Atlas ryb

Pompano – Trachinotus carolinus

Pompano – Trachinotus carolinus

Karanks błękitny – Caranx crysos

Karanks błękitny – Caranx crysos

Karanks – Caranx hippos

Karanks – Caranx hippos

Zębacz niebieski – Anarhichas denticulatus

Zębacz niebieski – Anarhichas denticulatus

Zębacz pasiasty – Anarhichas lupus

Zębacz pasiasty – Anarhichas lupus

Żabnica – Lophius piscatorius

Żabnica – Lophius piscatorius

Gardłosz atlantycki – Genypterus blacodes

Gardłosz atlantycki – Genypterus blacodes

Ryba maślana – Lepidocybium flavobrunneum

Ryba maślana – Lepidocybium flavobrunneum

Miętus – Lota lota

Miętus – Lota lota

Sieja syberyjska – Coregonus peled

Sieja syberyjska – Coregonus peled

Sielawa kanadyjska – Coregonus clupeaformis

Sielawa kanadyjska – Coregonus clupeaformis

Pstrąg źródlany – Salvelinus fontinalis

Pstrąg źródlany – Salvelinus fontinalis