Dobór rodzaju wciągarek na statkach rybackich ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo załogi, efektywność połowu, koszty eksploatacji oraz możliwość pracy w trudnych warunkach pogodowych. Właściwe zrozumienie różnic między wciągarkami elektrycznymi a hydraulicznymi jest więc kluczowe nie tylko dla armatorów, ale także dla projektantów jednostek, mechaników okrętowych i rybaków, którzy codziennie polegają na niezawodności tych urządzeń.
Charakterystyka wciągarek elektrycznych na statkach rybackich
Wciągarki elektryczne są coraz częściej stosowane na małych i średnich jednostkach rybackich, szczególnie tam, gdzie liczy się prostota instalacji, ograniczona masa wyposażenia oraz wygodna obsługa. Zwykle są zasilane z pokładowej sieci trójfazowej, a ich sercem jest silnik elektryczny sterowany za pomocą konwerterów częstotliwości umożliwiających płynną regulację prędkości.
Jedną z podstawowych zalet wciągarek elektrycznych jest relatywnie prosta konstrukcja. Napęd z silnika przekazywany jest na bęben za pośrednictwem przekładni mechanicznej, a całość stanowi kompaktowy zespół. Taki układ jest łatwiejszy do zaprojektowania na etapie budowy jednostki, ponieważ nie wymaga skomplikowanej instalacji hydraulicznej, przewodów ciśnieniowych ani dodatkowych systemów chłodzenia oleju. Ogranicza to liczbę elementów narażonych na nieszczelności oraz upraszcza proces certyfikacji urządzenia przez towarzystwa klasyfikacyjne.
W przypadku mniejszych kutrów, łodzi poławiających przybrzeżnie lub jednostek zajmujących się rybołówstwem rekreacyjnym, wciągarki elektryczne zapewniają wystarczający moment obrotowy i siłę uciągu. Zastosowanie przetwornic częstotliwości i sterowania elektronicznego pozwala dokładnie kontrolować prędkość wybierania sieci czy lin, co jest szczególnie ważne przy delikatnych połowach lub podczas pracy w pobliżu innych jednostek i przeszkód. Elektroniczne systemy nadzoru mogą dodatkowo monitorować obciążenie, temperaturę silnika oraz zużycie energii, zapewniając ochronę przed przeciążeniem.
W aspekcie środowiskowym wciągarki elektryczne wyróżniają się brakiem ryzyka wycieku oleju hydraulicznego do morza. Dla armatorów działających w rejonach o zaostrzonych normach ekologicznych, takich jak parki morskie, strefy NATURA 2000 czy akweny o podwyższonych wymaganiach ochrony środowiska, jest to argument o dużym znaczeniu. Zmniejsza się także potrzeba stosowania specjalnych środków sorpcyjnych czy procedur usuwania rozlewów.
Istotnym aspektem jest również poziom hałasu i drgań. Wciągarki elektryczne, szczególnie nowszej generacji, charakteryzują się cichszą pracą w porównaniu z wieloma układami hydraulicznymi, w których pompy i zawory generują wysoki poziom szumu. Mniejszy hałas wpływa pozytywnie na komfort pracy załogi, a także może mieć znaczenie w połowach gatunków wrażliwych na dźwięk, gdzie ograniczanie emisji akustycznych jest elementem strategii połowowej.
Z punktu widzenia eksploatacji, ważnym atutem wciągarek elektrycznych jest uproszczona obsługa serwisowa. Brak rozbudowanego układu hydraulicznego oznacza mniej filtrów, mniejsze ryzyko zanieczyszczenia oleju, a także brak konieczności regularnej wymiany dużych ilości medium roboczego. Do typowych czynności obsługowych należą kontrola stanu izolacji uzwojeń, przegląd przekładni oraz okresowa wymiana smarów. W wielu przypadkach możliwe jest zastosowanie zdalnej diagnostyki silników i falowników, co ułatwia wsparcie serwisowe bez konieczności natychmiastowego zjazdu do portu.
Nie można jednak pominąć ograniczeń. Wciągarki elektryczne wymagają solidnej i stabilnej sieci zasilającej, a przy większych mocach znacząco obciążają pokładowy system energetyczny. Na większych trawlerach czy sejnerach może to oznaczać konieczność instalacji dodatkowych zespołów prądotwórczych lub modernizacji istniejących generatorów. Przy bardzo dużych siłach uciągu i długotrwałych cyklach pracy może wystąpić problem nadmiernego nagrzewania się silników oraz falowników, co z kolei wymaga rozbudowanych systemów chłodzenia powietrzem lub wodą.
Warto także zaznaczyć, że przy dużych obciążeniach chwilowych, typowych np. dla połowów dennych na dużych głębokościach, wciągarki elektryczne mogą okazać się mniej elastyczne niż ich odpowiedniki hydrauliczne. Charakterystyka momentu silników elektrycznych oraz ograniczenia układów zabezpieczających często prowadzą do wcześniejszego odcięcia zasilania przy przeciążeniach, podczas gdy dobrze zaprojektowany układ hydrauliczny może krótkotrwale tolerować skoki obciążenia bez wyłączenia systemu.
Charakterystyka wciągarek hydraulicznych na statkach rybackich
Wciągarki hydrauliczne są od dekad standardem na dużych jednostkach rybackich, zwłaszcza na trawlerach dalekomorskich, statkach do połowów paszowych, sejnerych pelagicznych oraz jednostkach wielozadaniowych, gdzie wymagana jest wysoka siła uciągu i ogromna niezawodność. Ich działanie opiera się na pompach hydraulicznych napędzanych silnikami spalinowymi lub elektrycznymi, które tłoczą olej pod wysokim ciśnieniem do silników hydraulicznych zamontowanych bezpośrednio przy bębnie wciągarki.
Największą zaletą wciągarek hydraulicznych jest bardzo wysoki moment obrotowy dostępny już przy niskich prędkościach pracy. Pozwala to na płynne i bezpieczne wybieranie ciężkich sieci, lin holowniczych lub zestawów narzędzi połowowych z dużych głębokości, nawet przy niekorzystnych warunkach pogodowych i znacznym ruchu statku. Układy hydrauliczne dobrze znoszą krótkotrwałe przeciążenia, a odpowiednio dobrane zawory bezpieczeństwa oraz rozdzielacze chronią instalację przed uszkodzeniem.
Dodatkowym atutem jest możliwość łatwego rozbudowania systemu o kolejne odbiorniki: żurawiki pomocnicze, wciągarki sterowe, siłowniki przesuwu bębnów, urządzenia napinające oraz mechanizmy do zarządzania sieciami. Dzięki temu duże statki rybackie mogą korzystać z jednego, scentralizowanego układu hydraulicznego, zasilającego liczne urządzenia pokładowe. Ułatwia to kontrolę nad całym systemem, zapewniając jednocześnie spójność dokumentacji technicznej i ułatwiając serwisowanie.
Układy hydrauliczne bardzo dobrze sprawdzają się także pod kątem sterowania. Zaawansowane zawory proporcjonalne, sterowniki PLC i systemy monitoringu pozwalają na precyzyjne kontrolowanie prędkości, kierunku obrotów i siły uciągu. Możliwe jest wprowadzenie różnych trybów pracy wciągarki w zależności od fazy połowu, warunków hydrometeorologicznych i rodzaju używanego narzędzia. W połączeniu z systemami pozycjonowania statku (DP – Dynamic Positioning) oraz komputerami połowowymi, hydrauliczne wciągarki tworzą zintegrowane, wysokoefektywne środowisko pracy.
Nie bez znaczenia jest także zdolność układów hydraulicznych do pracy w bardzo ciężkich warunkach klimatycznych. Odpowiednio dobrane oleje, systemy filtracji i chłodzenia pozwalają utrzymać sprawność w zakresie temperatur od arktycznych mrozów po tropikalne upały. Obecność ciepłego medium roboczego może być dodatkowo wykorzystana do ograniczenia zamarzania niektórych elementów na pokładzie, co ma znaczenie na jednostkach operujących w rejonach polarnych.
Z drugiej strony, wciągarki hydrauliczne wiążą się z większą złożonością instalacji. Rozbudowana sieć przewodów pod ciśnieniem, liczne połączenia gwintowane i kołnierzowe, zbiorniki oleju, filtry, chłodnice oraz pompy główne wymagają systematycznej obsługi. Każdy wyciek medium nie tylko stwarza ryzyko poślizgu na pokładzie i zagrożenia pożarowego, lecz także stanowi potencjalne zanieczyszczenie środowiska morskiego. W konsekwencji rosną wymagania dotyczące przeglądów, kontroli stanu przewodów oraz przestrzegania rygorystycznych procedur naprawczych.
Układy hydrauliczne generują również charakterystyczny hałas, wynikający z pracy pomp i przepływu oleju przez zawory. Mimo stosowania nowoczesnych tłumików, izolacji akustycznej i rozwiązań zmniejszających pulsacje, poziom hałasu może wpływać na komfort załogi oraz wymuszać dodatkowe środki ochrony słuchu. Jest to czynnik szczególnie istotny na jednostkach, gdzie prace pokładowe trwają wiele godzin dziennie i stanowią stały element cyklu połowowego.
Pod względem kosztów inwestycyjnych, wciągarki hydrauliczne często okazują się droższe, jeśli uwzględnić pełen system: pompy, zbiorniki, chłodnice, rozdzielacze, sterowniki i przewody. Jednak na dużych jednostkach, gdzie potrzeba kilkunastu napędów, scentralizowany system hydrauliczny może być bardziej opłacalny niż równoważna liczba niezależnych napędów elektrycznych dużej mocy. Kluczowe staje się tu kompleksowe podejście do projektowania całej siłowni statku oraz bilansu energetycznego jednostki.
Nie można pominąć faktu, że wielu doświadczonych mechaników i bosmanów jest przyzwyczajonych do rozwiązań hydraulicznych, co przekłada się na sprawną diagnostykę usterek. W praktyce eksploatacyjnej często łatwiej jest szybko wymienić uszkodzony przewód lub zawór niż zdiagnozować awarię zaawansowanego układu elektronicznego czy falownika napędowego. Ta swoista „konserwatywna niezawodność” jest istotnym argumentem na korzyść wciągarek hydraulicznych w tradycyjnych flotach rybackich.
Porównanie wciągarek elektrycznych i hydraulicznych w praktyce rybołówstwa
Porównując wciągarki elektryczne i hydrauliczne w kontekście statków rybackich, warto wyjść poza ogólne zalety i wady oraz skupić się na konkretnych kryteriach operacyjnych. Jednym z nich jest rodzaj połowu. W połowach pelagicznych, gdzie używa się dużych sieci okrężnicowych i wymagane są ogromne siły uciągu przy relatywnie krótkich cyklach, systemy hydrauliczne dominują ze względu na swoją wytrzymałość i możliwość pracy w trybie intensywnym. Natomiast w połowach przybrzeżnych, z mniejszymi narzędziami, wciągarki elektryczne zapewniają wystarczającą moc przy niższych kosztach utrzymania.
Kolejnym istotnym aspektem jest efektywność energetyczna. Teoretycznie, napędy elektryczne mogą oferować bardzo wysoką sprawność, szczególnie jeśli energia elektryczna pochodzi z nowoczesnych generatorów wysokosprawnych lub systemów hybrydowych. Jednak w praktyce, na dużych jednostkach z wieloma odbiornikami hydraulicznymi, układ hydrauliczny może okazać się bardziej ekonomiczny, ponieważ pozwala scentralizować zużycie energii i dynamicznie je rozdzielać pomiędzy różne urządzenia.
Na mniejszych jednostkach, gdzie głównym źródłem energii jest silnik główny sprzężony z generatorem, dodatkowe obciążenie elektryczne przez wciągarki może wymuszać pracę silnika w mniej korzystnym punkcie charakterystyki. W takich przypadkach armatorzy rozważają, czy lepszym rozwiązaniem nie jest mechanicznie sprzężona pompa hydrauliczna, która przenosi moc z silnika głównego bezpośrednio na układ hydrauliczny. Dobrze dobrane przełożenia pozwalają optymalizować zużycie paliwa przy typowych profilach pracy wciągarek.
Trzecim kluczowym kryterium jest bezpieczeństwo i niezawodność. Wciągarki są urządzeniami krytycznymi – awaria podczas wybierania sieci w sztormie może doprowadzić do sytuacji skrajnie niebezpiecznej. W napędach elektrycznych ryzyko awarii często wiąże się z komponentami elektronicznymi, takimi jak falowniki, przekaźniki półprzewodnikowe czy układy sterowania. Są one wrażliwe na wahania napięcia, przepięcia oraz warunki środowiskowe, takie jak wilgoć i słona mgła. Konieczne jest stosowanie hermetycznych obudów, klimatyzacji szaf sterowniczych i regularne przeglądy.
W systemach hydraulicznych główne zagrożenia to przecieki, zanieczyszczenie oleju oraz zużycie mechaniczne elementów ruchomych pomp i silników. Ich wykrycie bywa łatwiejsze wizualnie – olej na pokładzie czy zmiana koloru w zbiorniku to sygnały nie do przeoczenia. Z drugiej strony, zaniedbania w filtracji prowadzą do szybkiej degradacji całego układu. Dlatego armatorzy, którzy decydują się na hydraulikę, muszą zapewnić wysoki poziom kultury technicznej załogi i odpowiednie procedury obsługowe.
Nie do przecenienia jest również aspekt ergonomii i integracji z nowoczesnymi systemami sterowania. Wciągarki elektryczne łatwiej podłączyć do cyfrowych magistrali komunikacyjnych, integrować z systemami monitoringu stanu, rejestratorami danych połowowych oraz systemami wspomagającymi decyzje kapitana. Możliwe jest zastosowanie zaawansowanych algorytmów sterowania, takich jak automatyczna kompensacja ruchów statku czy optymalizacja profilu pracy pod kątem minimalizacji zużycia energii. Wciągarki hydrauliczne również można zintegrować z automatyką, lecz wymaga to rozbudowanych modułów zaworów proporcjonalnych i dodatkowych czujników.
W odmiennej perspektywie należy rozpatrywać flotę tradycyjnych łodzi rybackich, często o ograniczonych budżetach i możliwościach modernizacyjnych. Dla takich jednostek prostota obsługi i dostępność części zamiennych bywają ważniejsze niż maksymalna efektywność energetyczna czy zaawansowana automatyka. Tam, gdzie warsztat portowy dysponuje lepszym zapleczem do napraw hydrauliki niż elektroniki mocy, wybór wciągarki hydraulicznej może być rozsądniejszy, nawet jeśli oznacza wyższy koszt początkowy.
Trzeba także zwrócić uwagę na wpływ obu rozwiązań na projekt kadłuba i rozmieszczenie urządzeń na pokładzie. Wciągarki hydrauliczne wymagają miejsca na zbiorniki oleju, pompy i chłodnice, co wpływa na układ pomieszczeń siłowni. Wciągarki elektryczne z kolei potrzebują przestrzeni na szafy sterownicze, kable zasilające dużej mocy oraz systemy chłodzenia. Na małych jednostkach, gdzie każdy centymetr przestrzeni jest cenny, ostateczny wybór często wynika z kompromisu między układem siłowni, ładowni rybnej i przestrzeni superstructure.
W kontekście przyszłości rybołówstwa należy spodziewać się dalszej automatyzacji i cyfryzacji procesów połowowych. Napędy elektryczne, szczególnie w połączeniu z systemami magazynowania energii (baterie, superkondensatory) oraz zasilaniem z lądowych sieci podczas postoju, wpisują się w trend ograniczania emisji CO₂ i hałasu. Jednocześnie rozwijają się technologie czystszych płynów hydraulicznych, o mniejszej toksyczności i lepszej biodegradowalności. Ewolucja obu typów wciągarek będzie zatem przebiegać równolegle, a wybór konkretnego rozwiązania pozostanie funkcją profilu eksploatacji statku, wymogów środowiskowych oraz dostępnego budżetu.
Dla armatora planującego budowę lub modernizację statku rybackiego najbardziej racjonalne jest podejście systemowe: analiza profilu połowów, długości rejsów, częstotliwości operacji pokładowych, dostępności serwisu w regionie oraz regulacji prawnych. Dopiero na tej podstawie można optymalnie dobrać typ wciągarki, jej moc, sposób sterowania oraz poziom integracji z resztą wyposażenia. W wielu przypadkach sprawdzają się również rozwiązania hybrydowe, łączące elektryczne napędy główne z pomocniczą hydrauliką do wybranych funkcji, co pozwala wykorzystać zalety obu technologii.
Inne powiązane aspekty: bezpieczeństwo, regulacje i szkolenie załogi
Analiza wciągarek na statkach rybackich nie byłaby pełna bez uwzględnienia czynników ludzkich oraz wymagań formalnych. Niezależnie od tego, czy na jednostce pracują wciągarki elektryczne czy hydrauliczne, kluczowe znaczenie ma odpowiednie przeszkolenie załogi. Operatorzy muszą rozumieć nie tylko podstawowe zasady obsługi, lecz także ograniczenia sprzętu, procedury awaryjne i wpływ swojej pracy na trwałość urządzeń. Błędy ludzkie są jedną z najczęstszych przyczyn wypadków z udziałem wciągarek, w tym wciągnięcia załoganta w linę lub sieć oraz przeciążenia konstrukcji pokładu.
Nowoczesne systemy sterowania wciągarkami oferują szereg funkcji poprawiających bezpieczeństwo: automatyczne ograniczanie siły uciągu, awaryjne zatrzymanie, czujniki obciążenia, alarmy wibracyjne oraz rejestrację parametrów pracy. W przypadku wciągarek elektrycznych łatwo jest dodać funkcje typu „soft start”, które zmniejszają gwałtowne szarpnięcia lin, powodujące niekontrolowane ruchy ładunku lub sieci. W systemach hydraulicznych stosuje się zawory łagodnego rozruchu i amortyzatory hydrauliczne, które pełnią podobną rolę. Kluczowe jest jednak, aby załoga rozumiała działanie tych zabezpieczeń i nie próbowała ich omijać w celu „przyspieszenia roboty”.
Istotnym obszarem, w którym różnice między wciągarkami elektrycznymi a hydraulicznymi mają znaczenie, są regulacje środowiskowe i wymagania klasyfikacyjne. Towarzystwa klasyfikacyjne, takie jak DNV, ABS czy PRS, określają standardy dotyczące instalacji napędów, zabezpieczeń przeciwprzeciążeniowych, materiałów eksploatacyjnych oraz okresowości przeglądów. W przypadku hydrauliki dużo uwagi poświęca się jakości oleju, szczelności systemu i zabezpieczeniom przed wyciekami. Dla układów elektrycznych kluczowe jest spełnienie wymagań dotyczących odporności na wilgoć, soli, wibracje oraz zakłócenia elektromagnetyczne.
Jednocześnie prawodawstwo międzynarodowe, w tym konwencje IMO, a także lokalne regulacje państw bandery i państw portu, coraz częściej wprowadzają normy dotyczące emisji hałasu podwodnego oraz zanieczyszczeń chemicznych. Może to skłaniać armatorów do wyboru rozwiązań o mniejszej emisji akustycznej lub stosowania biodegradowalnych płynów hydraulicznych. W tym kontekście wciągarki elektryczne zyskują przewagę środowiskową, choć odpowiednio zaprojektowany system hydrauliczny również może spełniać wymagające normy.
Szkolenie załogi powinno obejmować nie tylko obsługę samych wciągarek, lecz także rozumienie integracji z innymi systemami statku. Na jednostkach wyposażonych w zaawansowaną elektronikę, systemy pozycjonowania i automatykę połowową, operator wciągarki w praktyce staje się częścią zintegrowanego zespołu sterowania. Musi współpracować z mostkiem, mechanikami i obsługą sortowni rybnej, aby zapewnić płynny przebieg operacji: od zarzucenia narzędzia, przez holowanie, po wybieranie sieci i obróbkę połowu. Błędne ustawienie parametrów pracy wciągarki może nie tylko spowodować uszkodzenia mechaniczne, lecz także przełożyć się na jakość surowca rybnego poprzez zbyt gwałtowne ściąganie narzędzi.
Dodatkowym zagadnieniem jest ewolucja statków rybackich w kierunku jednostek wielozadaniowych, które poza połowami realizują także inne funkcje: badania naukowe, obsługę farm rybnych czy wsparcie logistyczne morskich instalacji energetycznych. W takich przypadkach wciągarki muszą być uniwersalne, zdolne do obsługi różnych typów lin, kabli i urządzeń. Napędy elektryczne, dzięki łatwości przeprogramowania i możliwości stosowania serwomechanizmów o dużej precyzji, dobrze wpisują się w ten trend. Hydraulika natomiast zachowuje przewagę tam, gdzie wymagane są ekstremalne obciążenia i duża odporność na warunki pracy.
W perspektywie kilkunastu lat można spodziewać się, że zarówno wciągarki elektryczne, jak i hydrauliczne będą coraz częściej wyposażane w systemy monitoringu stanu technicznego oparte na czujnikach drgań, temperatury, ciśnienia oraz analizie danych w czasie rzeczywistym. Pozwoli to na przejście z konserwacji planowej do predykcyjnej, w której naprawy realizowane są wtedy, gdy faktycznie rośnie prawdopodobieństwo awarii. Dla armatorów oznacza to zmniejszenie ryzyka nieplanowanych przestojów w sezonie połowowym, a tym samym większą stabilność ekonomiczną działalności.
W tym kontekście pojawia się także rola producentów wciągarek i dostawców systemów okrętowych. Coraz częściej oferują oni nie tylko samo urządzenie, lecz cały pakiet rozwiązań: od projektowania, przez integrację z innymi systemami, po serwis zdalny i aktualizacje oprogramowania. Wybór między wciągarką elektryczną a hydrauliczną staje się zatem częścią szerszej decyzji strategicznej dotyczącej kierunku rozwoju danej floty, poziomu automatyzacji, cyfryzacji dokumentacji technicznej i modelu współpracy z serwisem zewnętrznym.
FAQ
Jakie wciągarki lepiej sprawdzają się na małych kutrach przybrzeżnych?
Na małych kutrach przybrzeżnych częściej wybiera się wciągarki elektryczne, ponieważ są prostsze w montażu, zajmują mniej miejsca i nie wymagają rozbudowanej instalacji hydraulicznej. Zapewniają wystarczającą siłę uciągu przy typowych narzędziach stosowanych w połowach przybrzeżnych, a jednocześnie są łatwiejsze w obsłudze i tańsze w serwisowaniu. Brak oleju hydraulicznego zmniejsza ryzyko zanieczyszczenia środowiska w razie awarii na pokładzie.
Czy wciągarki hydrauliczne są zawsze mocniejsze od elektrycznych?
Nie zawsze, ale w praktyce rybackiej to właśnie hydrauliczne rozwiązania dominują w zastosowaniach wymagających bardzo dużych sił uciągu i odporności na przeciążenia. Dzięki pracy z wysokim ciśnieniem oleju mogą generować ogromny moment obrotowy przy stosunkowo kompaktowych wymiarach silników. Wciągarki elektryczne o podobnej mocy są możliwe technicznie, lecz wymagają bardzo wydajnego systemu zasilania i skutecznego chłodzenia, co podnosi koszty i komplikację instalacji na większych jednostkach.
Jakie są główne zagrożenia środowiskowe związane z wciągarkami?
W przypadku wciągarek hydraulicznych najpoważniejszym zagrożeniem jest wyciek oleju do morza, mogący powodować zanieczyszczenie wód i osadów dennych. Dlatego wymagane są regularne kontrole szczelności, stosowanie biodegradowalnych olejów oraz właściwe procedury postępowania przy awarii. Wciągarki elektryczne nie generują tego typu ryzyka, ale mogą przyczyniać się do wyższego zużycia paliwa przez generatory, a tym samym do emisji CO₂ i tlenków azotu, jeśli nie są właściwie dobrane do profilu pracy jednostki.
Czy można łatwo zmodernizować istniejącą wciągarkę hydrauliczną na elektryczną?
Modernizacja z hydrauliki na napęd elektryczny jest możliwa, ale zwykle nie jest procesem prostym ani tanim. Wymaga analizy wytrzymałości konstrukcji pokładu, doboru nowego silnika, falownika, przewodów zasilających oraz integracji z istniejącą instalacją elektryczną statku. Często konieczne jest także wzmocnienie systemu zasilania, np. poprzez montaż większego generatora. Z tego powodu decyzję o takiej przebudowie podejmuje się zwykle przy okazji większego remontu lub przebudowy jednostki.
Jakie kompetencje powinna mieć załoga obsługująca wciągarki na statku rybackim?
Załoga powinna znać budowę i zasadę działania używanego typu wciągarki, potrafić bezpiecznie obsługiwać panele sterowania oraz rozpoznawać oznaki przeciążenia lub nietypowej pracy urządzenia. Niezbędna jest wiedza o procedurach awaryjnych i umiejętność współpracy z mostkiem podczas operacji połowowych. Dodatkowo operatorzy muszą rozumieć wpływ ustawień wciągarki na bezpieczeństwo współpracowników, trwałość lin i sieci oraz na jakość pozyskiwanego surowca, zwłaszcza w intensywnych kampaniach połowowych.













