Wpływ mikroplastiku na zdrowie ryb słodkowodnych

Mikroplastik stał się jednym z najbardziej podstępnych zanieczyszczeń w ekosystemach wodnych, w tym w rzekach, jeziorach i zbiornikach zaporowych będących podstawą krajowego rybactwa śródlądowego. Cząstki tworzyw sztucznych o rozmiarach poniżej 5 mm przenikają do środowiska na każdym etapie użytkowania produktów plastikowych – od produkcji, przez eksploatację, aż po ich niewłaściwą utylizację. W wodach słodkich mikroplastik nie tylko wpływa na stan siedlisk, ale bezpośrednio oddziałuje na zdrowie ryb, zmieniając ich fizjologię, zachowanie oraz kondycję rozrodczą. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla skutecznej ochrony rzek i jezior, a także dla bezpieczeństwa żywności pochodzenia rybnego, będącej ważnym elementem łańcucha pokarmowego człowieka.

Charakterystyka i źródła mikroplastiku w ekosystemach słodkowodnych

Mianem mikroplastiku określa się drobne fragmenty tworzyw sztucznych o wielkości poniżej 5 mm, obejmujące zarówno cząstki powstające wskutek rozpadu większych odpadów, jak i te produkowane pierwotnie w mikroskali. W wodach śródlądowych cząstki te różnią się kształtem, gęstością, kolorem i składem chemicznym. Mogą mieć formę włókien, granulek, płatków lub folii. Najczęściej spotykane są polimery takie jak polietylen (PE), polipropylen (PP), polistyren (PS) oraz poliester (PET), a także tworzywa trudniej rozpoznawalne wizualnie, ale powszechnie wykorzystywane w przemyśle i gospodarstwach domowych.

Wyróżnia się dwa główne typy mikroplastiku: pierwotny i wtórny. Mikroplastik pierwotny to cząstki celowo produkowane w małych rozmiarach, m.in. granulaty przemysłowe, ścierniwa stosowane do czyszczenia powierzchni czy dawniej mikrokulki wykorzystywane w kosmetykach. Mikroplastik wtórny powstaje w wyniku degradacji większych odpadów plastikowych pod wpływem promieniowania UV, oddziaływania mechanicznego, zmian temperatury oraz procesów biologicznych. W rzekach szczególnie istotną rolę odgrywa ścieranie opon, fragmentacja folii rolniczych i opakowań, a także rozpad włókien syntetycznych z tekstyliów.

Źródła mikroplastiku w wodach słodkowodnych mają charakter zarówno punktowy, jak i rozproszony. Do punktowych zaliczyć można zrzuty z oczyszczalni ścieków komunalnych i przemysłowych, składowiska odpadów zlokalizowane w pobliżu cieków, a także miejsca nielegalnego deponowania śmieci. Źródła rozproszone obejmują spływ powierzchniowy z terenów miejskich i rolniczych, erozję gleb zawierających resztki tworzyw, ścieranie nawierzchni drogowych, a także odpady pozostawiane bezpośrednio nad brzegami rzek i jezior przez użytkowników rekreacyjnych.

W przypadku miast szczególnym nośnikiem mikroplastiku są systemy kanalizacji deszczowej oraz wody opadowe spływające po ulicach. Do rzek i jezior dostają się ogromne ilości drobnych włókien pochodzących z prania odzieży syntetycznej – każda pralka domowa może w jednym cyklu wypłukać tysiące mikrowłókien, które nie są w pełni zatrzymywane przez standardowe oczyszczalnie ścieków. Dodatkowo, produkty higieny osobistej, środki do czyszczenia, farby i lakiery mogą zawierać dodatki polimerowe, które w toku użytkowania i spłukiwania również zasilać będą pulę mikroplastiku obecnego w środowisku.

Istotną cechą ekologii mikroplastiku jest jego trwałość i zdolność do migracji. Cząstki o małej gęstości unoszą się w toni wodnej, natomiast cięższe frakcje osiadają w osadach dennych, stając się elementem habitatu ryb dennych i organizmów bentosowych. Drobne cząsteczki mogą być transportowane na znaczne odległości w dół rzeki, kumulując się w zbiornikach zaporowych, starorzeczach i zatokach jezior. Te mechanizmy sprawiają, że nawet niewielkie lokalne źródła zanieczyszczeń z czasem prowadzą do rozległego skażenia całych zlewni.

Odrębnym, szczególnie wrażliwym obszarem są małe zbiorniki wodne, stawy hodowlane oraz jeziora o słabej wymianie wód. W takich systemach tempo dopływu mikroplastiku może przewyższać jego rozpraszanie i sedymentację, co prowadzi do kumulacji w stosunkowo niewielkiej objętości wody. Dla ryb utrzymywanych w dużym zagęszczeniu, typowym dla intensywnych systemów akwakultury, oznacza to narażenie na wysokie stężenia mikroplastiku przez większość cyklu życia.

Mechanizmy oddziaływania mikroplastiku na zdrowie ryb słodkowodnych

Ryby słodkowodne stykają się z mikroplastikiem na wiele sposobów, z których najważniejszy to pobieranie cząstek razem z pokarmem lub wodą. Mikroplastik może być połykany bezpośrednio, gdy drobne fragmenty przypominają naturalny pokarm (np. zooplankton, larwy owadów), oraz pośrednio – poprzez zjadanie ofiar, które wcześniej nagromadziły plastik w swoich tkankach lub przewodzie pokarmowym. U ryb drapieżnych możliwe jest stopniowe bioakumulowanie mikroplastiku i związanych z nim zanieczyszczeń w kolejnych poziomach troficznych.

Połknięte cząstki mikroplastiku w większości przypadków pozostają w przewodzie pokarmowym, ale szczególnie drobne frakcje, określane jako nanoplastik, mogą przenikać przez nabłonek jelitowy do krwiobiegu. Taka dystrybucja prowadzi do ich obecności w narządach wewnętrznych: wątrobie, nerkach, mózgu, a potencjalnie także w gonadach. Mechanizmy tego procesu obejmują endocytozę przez komórki nabłonkowe, przenikanie przez szczeliny międzykomórkowe oraz transport z udziałem komórek odpornościowych migrujących z jelita do innych tkanek.

Fizyczne oddziaływanie mikroplastiku na przewód pokarmowy ryb objawia się podrażnieniami błony śluzowej, uszkodzeniami kosmków jelitowych oraz zaburzeniem procesów trawienia. Cząstki o ostrych krawędziach mogą powodować mikrourazy, sprzyjające stanom zapalnym i wtórnym infekcjom bakteryjnym. Badania doświadczalne wskazują, że obecność mikroplastiku w jelitach stosunkowo szybko prowadzi do spadku efektywności wykorzystania paszy, obniżenia wskaźników wzrostu oraz gorszego wykorzystania białka i energii.

Niezwykle istotny jest wpływ mikroplastiku na układ hormonalny i rozrodczy ryb. Cząstki tworzyw sztucznych mogą działać jak nośnik substancji o działaniu endokrynnym, takich jak ftalany, bisfenol A czy niektóre dodatki stabilizujące i barwniki. Związki te, obecne w strukturze polimeru lub zaadsorbowane na jego powierzchni, mogą być stopniowo uwalniane w przewodzie pokarmowym lub tkankach. Zakłócenia równowagi hormonalnej manifestują się m.in. zmianami w dojrzewaniu płciowym, spadkiem liczby i jakości gamet, feminizacją samców lub maskulinizacją samic, a także obniżeniem sukcesu rozrodu w warunkach naturalnych i hodowlanych.

Mikroplastik wpływa również na układ odpornościowy ryb. Cząstki identyfikowane są jako ciało obce, co aktywuje odpowiedź immunologiczną, prowadząc do przewlekłych stanów zapalnych. W dłuższej perspektywie może to skutkować osłabieniem odporności nieswoistej, większą podatnością na patogeny i pasożyty oraz częstszym występowaniem chorób o podłożu infekcyjnym. Dodatkowo, powierzchnia mikroplastiku stanowi doskonałe podłoże do kolonizacji przez bakterie, grzyby i pierwotniaki, tworzące tzw. plastisferę. Wśród zasiedlających ją mikroorganizmów mogą znajdować się patogeny ryb, a także drobnoustroje oporne na antybiotyki.

Nie mniej ważne są zmiany w zachowaniu ryb obserwowane pod wpływem mikroplastiku. Doświadczenia laboratoryjne wskazują na zaburzenia orientacji przestrzennej, spadek reaktywności na bodźce, opóźnione reakcje ucieczkowe oraz zmiany w zachowaniach żerowych. Ryby obciążone fizjologicznymi skutkami obecności plastiku w organizmie wykazują mniejszą skłonność do eksploracji środowiska, częściej przebywają w strefach mniej korzystnych troficznie, a ich hierarchie społeczne ulegają rozchwianiu. Z punktu widzenia naturalnych populacji może to oznaczać zwiększone ryzyko drapieżnictwa, mniejszą efektywność poszukiwania partnerów rozrodczych i gorsze wykorzystanie dostępnych zasobów pokarmowych.

Kolejnym mechanizmem oddziaływania jest zdolność mikroplastiku do sorpcji innych zanieczyszczeń obecnych w wodzie, w tym metali ciężkich i trwałych zanieczyszczeń organicznych (np. pestycydów, polichlorowanych bifenyli, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych). W rezultacie plastik może pełnić rolę mobilnego nośnika toksyn, koncentrującego je na swojej powierzchni i transportującego do przewodów pokarmowych ryb. Tam, w warunkach zmienionego pH i obecności enzymów trawiennych, sorbowane związki mogą być uwalniane, powodując efekt „koktajlu” – połączenie stresu fizycznego z chemiczną toksycznością.

Wpływ mikroplastiku na młodociane stadia ryb jest szczególnie alarmujący. Jaja i larwy, ze względu na swoje rozmiary oraz wysoką wrażliwość fizjologiczną, mogą być narażone na kontakt z nanoplastikiem przenikającym przez otoczkę jajową lub wnikającym do rozwijających się tkanek. Zjawisko to wiąże się z ryzykiem malformacji embrionalnych, zaburzeń rozwoju narządów, opóźnionego wylęgu oraz wyższej śmiertelności w pierwszych dniach życia. Ponieważ sukces rekrutacji roczników jest kluczowy dla stabilności populacji, nawet pozornie niewielkie różnice w przeżywalności narybku mogą przekładać się na widoczne zmiany w strukturze stad i dostępności surowca dla rybactwa.

Konsekwencje dla rybactwa śródlądowego i ochrony wód oraz możliwości ograniczania zagrożeń

Ekologiczne skutki obecności mikroplastiku w wodach śródlądowych bezpośrednio łączą się z funkcjonowaniem sektora rybactwa, zarówno w ujęciu gospodarczym, jak i w kontekście ochrony zasobów przyrodniczych. Spadek kondycji zdrowotnej ryb oznacza gorsze przyrosty, wyższą śmiertelność w trakcie odchowu oraz większą podatność na choroby w intensywnych systemach produkcji. Dla użytkowników rybackich zarządzających jeziorami, rzekami i stawami hodowlanymi oznacza to zwiększone koszty profilaktyki weterynaryjnej, częstsze konieczności restytucji zarybieniowych oraz spadek efektywności ekonomicznej gospodarstw.

Kwestia obecności mikroplastiku w tkankach ryb budzi także rosnące obawy konsumentów. Choć większość połkniętego plastiku gromadzi się w przewodzie pokarmowym, który zazwyczaj nie jest spożywany, to cząstki nanoplastiku oraz związane z plastikiem substancje chemiczne mogą przenikać do mięśni i narządów wewnętrznych. Odbiorcy produktów rybnych coraz częściej oczekują informacji o pochodzeniu surowca, czystości środowiska produkcji oraz wynikach badań na obecność zanieczyszczeń. Dla producentów i organizatorów rynku oznacza to potrzebę wdrażania systemów monitoringu mikroplastiku w wodach, paszach i rybach, a także transparentnej komunikacji z klientami.

W szerszym ujęciu środowiskowym obecność mikroplastiku w rzekach wpływa na ich funkcje ekosystemowe. Zmiany w strukturze zespołów bezkręgowców bentosowych, będących podstawowym pokarmem wielu gatunków ryb, mogą prowadzić do zaburzeń sieci troficznych. Spadek liczebności lub kondycji gatunków kluczowych, takich jak niektóre owady wodne, ma konsekwencje dla całej ichtiofauny, w tym gatunków cennych gospodarczo i chronionych. Ochrona rzek i jezior nie może więc ograniczać się wyłącznie do parametrów takich jak tlen, temperatura czy biogeny, lecz powinna uwzględniać także obecność zanieczyszczeń nowej generacji.

Rybactwo śródlądowe, traktowane jako użytkownik i jednocześnie strażnik zasobów wodnych, ma potencjał, by odgrywać ważną rolę w ograniczaniu presji mikroplastiku. Na poziomie gospodarstw możliwe jest wdrażanie dobrych praktyk obejmujących m.in. ograniczanie stosowania jednorazowych materiałów plastikowych na terenie ośrodków zarybieniowych i stawów, właściwe magazynowanie i utylizację sieci, lin oraz innych narzędzi zawierających tworzywa sztuczne, a także monitorowanie stanu brzegów i dna w poszukiwaniu odpadów. Dobrą praktyką jest również regularne informowanie wędkarzy i turystów o zasadach postępowania z odpadami oraz udostępnianie odpowiedniej infrastruktury do ich selektywnej zbiórki.

W szerszej skali ważną rolę odgrywają działania legislacyjne i systemowe. Zakazy stosowania mikrogranulek w kosmetykach, ograniczenia w stosowaniu niektórych dodatków chemicznych do tworzyw, wprowadzanie rozszerzonej odpowiedzialności producenta opakowań i sprzętu plastikowego – to narzędzia, które bezpośrednio wpływają na ilość mikroplastiku potencjalnie trafiającego do środowiska. Sektor rybactwa może wspierać takie regulacje poprzez udział w konsultacjach społecznych, przekazywanie danych z monitoringu oraz współpracę z instytucjami naukowymi badającymi stan zlewni.

Kluczowym elementem strategii ochrony rzek i jezior jest integracja monitoringu mikroplastiku z istniejącymi systemami oceny stanu ekologicznego wód. Analizy próbek wody, osadów dennych i tkanek ryb pozwalają określić przestrzenny rozkład zanieczyszczenia, identyfikować jego główne źródła oraz śledzić zmiany w czasie. W wielu krajach prowadzi się już programy badawcze obejmujące także stawy hodowlane i zbiorniki wykorzystywane do intensywnej akwakultury, co umożliwia lepsze zrozumienie ryzyka związanego z mikroplastikiem w łańcuchu produkcji żywności.

Odrębnym, lecz powiązanym obszarem są technologie ograniczania emisji mikroplastiku u źródła. Filtry montowane w pralkach i systemach kanalizacyjnych, udoskonalone procesy oczyszczania ścieków z wykorzystaniem flotacji, koagulacji i membran, a także rozwój biodegradowalnych materiałów opakowaniowych – wszystkie te rozwiązania mogą pośrednio przyczyniać się do poprawy jakości środowiska wodnego. Z punktu widzenia rybactwa istotne jest promowanie takich technologii w regionach, gdzie zlokalizowane są najważniejsze łowiska i ośrodki produkcji.

Nie można pominąć wagi edukacji i świadomości społecznej. Wiedza o konsekwencjach niewłaściwej gospodarki odpadami oraz o długotrwałych skutkach obecności plastiku w ekosystemach jest wciąż niewystarczająco rozpowszechniona. Rybacy, wędkarze i zarządcy obwodów rybackich mają wyjątkowo silną pozycję, by pełnić rolę lokalnych ambasadorów ochrony wód. Organizowanie akcji sprzątania brzegów, kampanii informacyjnych, warsztatów dla szkół czy wspólnych inicjatyw z samorządami może realnie przyczynić się do zmniejszenia napływu tworzyw do rzek i jezior.

Ciekawym kierunkiem badań jest analiza interakcji między mikroplastikiem a procesami hydrologicznymi i geomorfologicznymi w rzekach. Cząstki plastiku zachowują się inaczej niż tradycyjne osady mineralne: mogą tworzyć zawiesiny o odmiennej dynamice transportu, akumulować się w strefach zastoiskowych, a nawet wpływać na właściwości fizyczne osadów dennych. Zmiany te mogą z kolei oddziaływać na siedliska rozrodcze ryb, np. przez modyfikację struktury podłoża w tarliskach żwirowych lub zaburzenie warunków inkubacji ikry. W konsekwencji mikroplastik staje się nie tylko toksycznym zanieczyszczeniem, ale także czynnikiem modyfikującym fizyczną strukturę siedlisk.

W kontekście ochrony wód warto podkreślić, że mikroplastik nie jest zjawiskiem izolowanym, lecz powiązanym z innymi presjami środowiskowymi: eutrofizacją, zmianą klimatu, regulacją koryt rzecznych czy fragmentacją ciągłości ekologicznej. Działania naprawcze powinny być zatem projektowane holistycznie. Przykładowo, renaturyzacja rzek – odtwarzanie meandrów, stref buforowych i naturalnych terenów zalewowych – może wspomagać procesy sedymentacji i zatrzymywania zanieczyszczeń, w tym mikroplastiku, na obszarach przybrzeżnych, zamiast ich szybkiego transportu w dół biegu rzeki. Roślinność strefy przybrzeżnej może pełnić rolę filtra, zatrzymując część cząstek pochodzących ze spływu powierzchniowego.

W rybactwie śródlądowym coraz częściej rozważa się także wykorzystanie gatunków wskaźnikowych do oceny narażenia na mikroplastik. Analiza zawartości plastiku w przewodzie pokarmowym określonych gatunków, reprezentujących różne poziomy troficzne i typy siedlisk (np. ryby denne, pelagiczne, roślinożerne, drapieżne), pozwala oszacować skalę problemu w danym zbiorniku. Dane te mogą służyć do priorytetyzacji działań ochronnych, planowania remontów infrastruktury wodnej, a także projektowania zrównoważonych strategii użytkowania rybackiego.

Pomimo rosnącej liczby badań wiele aspektów wpływu mikroplastiku na zdrowie ryb i funkcjonowanie ekosystemów pozostaje nie w pełni poznanych. Niezbędne są długoterminowe doświadczenia terenowe, łączące ocenę kondycji ryb, parametrów fizjologicznych i histopatologicznych oraz struktury populacji z pomiarami stężenia i składu mikroplastiku. Szczególnie ważne jest zrozumienie efektów subletalnych, które nie prowadzą bezpośrednio do śmierci osobnika, lecz kumulują się w skali populacji, wpływając na liczebność, reprodukcję i odporność na inne stresory środowiskowe.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy mikroplastik w rybach słodkowodnych stanowi realne zagrożenie dla zdrowia człowieka?

Mikroplastik obecny w rybach koncentruje się głównie w przewodzie pokarmowym, który zwykle nie jest spożywany. Jednak drobniejsze cząstki, w tym nanoplastik, oraz substancje chemiczne związane z plastikiem mogą w ograniczonym stopniu przenikać do tkanek jadalnych. Aktualne badania wskazują, że dawki narażenia dla konsumentów są stosunkowo niskie, ale wciąż brakuje długoterminowych analiz dotyczących skutków kumulacji. Z punktu widzenia bezpieczeństwa żywności kluczowe jest ograniczanie dopływu plastiku do środowiska wodnego u źródła.

Jak rybacy i wędkarze mogą przyczynić się do ograniczenia mikroplastiku w rzekach i jeziorach?

Rybacy i wędkarze mają realny wpływ na ilość plastiku trafiającego do wód. Podstawą jest odpowiedzialne postępowanie z odpadami: zabieranie zużytych żyłek, przynęt, opakowań i innych tworzyw z łowiska, korzystanie z koszy i pojemników do segregacji oraz unikanie jednorazowych akcesoriów. Warto także uczestniczyć w lokalnych akcjach sprzątania brzegów, zgłaszać dzikie wysypiska służbom porządkowym i wspierać inicjatywy edukacyjne wśród innych użytkowników wód. Dodatkowo, stosowanie trwalszego, wysokiej jakości sprzętu wędkarskiego zmniejsza ryzyko jego gubienia i fragmentacji w środowisku.

Czy w stawach hodowlanych problem mikroplastiku jest mniejszy niż w rzekach?

Stawy hodowlane są systemami silniej kontrolowanymi przez człowieka, ale nie oznacza to automatycznie mniejszego narażenia na mikroplastik. Cząstki plastiku mogą trafiać tam wraz z wodą zasilającą, z atmosfery, z pasz, a także z materiałów używanych na terenie gospodarstwa. Ze względu na ograniczoną wymianę wód i wysokie zagęszczenie ryb, nawet umiarkowane stężenia mikroplastiku mogą mieć istotne znaczenie dla zdrowia stada. Dlatego również w akwakulturze wskazane jest monitorowanie jakości wody, właściwe gospodarowanie odpadami i unikanie zbędnych materiałów plastikowych w otoczeniu stawów.

Jakie gatunki ryb słodkowodnych są najbardziej narażone na negatywne skutki mikroplastiku?

Szczególnie wrażliwe są ryby denne i wszystkożerne, które pobierają pokarm z osadów lub filtrują zawiesinę – np. niektóre karpiowate, leszcz, płoć czy gatunki jeziorne żerujące przy dnie. Większe narażenie dotyczy też młodocianych stadiów, larw i narybku, których drobne rozmiary sprawiają, że łatwiej połykają one cząstki zbliżone wielkością do naturalnego planktonu. Drapieżniki, takie jak sandacz czy szczupak, są narażone głównie pośrednio, poprzez zjadanie ofiar zawierających plastik. Główna skala zagrożenia zależy od charakteru siedliska i typu pobieranego pokarmu.

Czy istnieją skuteczne metody usuwania mikroplastiku z już zanieczyszczonych rzek i jezior?

Usuwanie mikroplastiku z otwartych ekosystemów wodnych jest bardzo trudne technicznie i ekonomicznie, ponieważ cząstki mają różne rozmiary i rozmieszczenie w toni wodnej oraz osadach. Obecnie większość działań koncentruje się na ograniczaniu dopływu zanieczyszczeń u źródła, poprawie systemów oczyszczania ścieków i gospodarce odpadami. W niektórych miejscach testuje się lokalne rozwiązania, jak bariery na ciekach czy urządzenia zbierające odpady z powierzchni wody, ale są one skuteczne głównie wobec większych frakcji plastiku. Najlepszą „metodą usuwania” pozostaje profilaktyka i redukcja emisji.

Powiązane treści

Ochrona raf koralowych a przyszłość światowego rybołówstwa

Ochrona raf koralowych jest jednym z kluczowych wyzwań współczesnego rybactwa morskiego. To właśnie te barwne, na pozór delikatne ekosystemy stanowią fundament produkcji biologicznej w wielu akwenach i warunkują możliwość dalszej eksploatacji zasobów rybnych. Bez stabilnych, zdrowych raf koralowych nie da się mówić o trwałym i odpowiedzialnym rybołówstwie, a tym bardziej o bezpieczeństwie żywnościowym milionów ludzi uzależnionych od białka rybnego. Znaczenie raf koralowych dla rybołówstwa i gospodarki Rafy koralowe zajmują zaledwie…

Jak prawidłowo wypuszczać ryby w metodzie catch and release

Świadome wypuszczanie ryb łowionych w metodzie catch and release staje się jednym z kluczowych elementów nowoczesnego, odpowiedzialnego wędkarstwa i ważnym narzędziem w dziale ochrona wód oraz zasobów ryb. Samo odhaczenie i wrzucenie ryby z powrotem do rzeki czy morza nie wystarczy – od tego, jak dokładnie przebiega każdy etap holu, wyjmowania, fotografowania i wypuszczania, zależy **przeżywalność** ryb, ich późniejsza kondycja, zdolność do rozrodu oraz ogólna równowaga ekosystemu. Poniższy tekst przedstawia…

Atlas ryb

Okoń morski – Sebastes marinus

Okoń morski – Sebastes marinus

Okoń żółty – Perca flavescens

Okoń żółty – Perca flavescens

Sandacz kanadyjski – Sander vitreus

Sandacz kanadyjski – Sander vitreus

Szczupak łańcuchowy – Esox reticulatus

Szczupak łańcuchowy – Esox reticulatus

Szczupak czarny – Esox niger

Szczupak czarny – Esox niger

Szczupak amerykański – Esox masquinongy

Szczupak amerykański – Esox masquinongy

Mintaj czarny – Pollachius pollachius

Mintaj czarny – Pollachius pollachius

Molwa – Molva molva

Molwa – Molva molva

Błękitek – Micromesistius poutassou

Błękitek – Micromesistius poutassou

Witlinek – Merlangius merlangus

Witlinek – Merlangius merlangus

Plamiak – Melanogrammus aeglefinus

Plamiak – Melanogrammus aeglefinus

Dorsz pacyficzny – Gadus macrocephalus

Dorsz pacyficzny – Gadus macrocephalus