Test multiplikatorów do jerków – czy warto przesiąść się ze spinningu?

Łowienie szczupaków na jerki od kilku sezonów przeżywa prawdziwy renesans, a wraz z nim rośnie zainteresowanie specjalistycznymi zestawami opartymi na multiplikatorach. Wielu spinningistów zastanawia się, czy naprawdę warto porzucić klasyczny kołowrotek stałoszpulowy i przesiąść się na zestaw castingowy. Z jednej strony multiplikator kojarzy się ze sprzętem bardziej wymagającym, z drugiej – obiecuje większą kontrolę nad przynętą, komfort i skuteczność. Poniżej znajdziesz praktyczny test i analizę multiplikatorów do jerków z punktu widzenia kogoś, kto od lat łowił na spinning, a dopiero później wszedł w świat castingu.

Spinning kontra casting przy jerkowaniu – różnice, o których trzeba wiedzieć

Jerki to przynęty specyficzne: masywne, często krótkie, o wadze od 40 g aż po ponad 100 g, stawiające ogromny opór w wodzie. Tradycyjny, nawet dobry spinning, nie zawsze znosi takie traktowanie łagodnie. Dochodzi do dużych obciążeń blanku, przelotek i przede wszystkim kołowrotka. Właśnie na tym tle multiplikator pokazuje swoje największe przewagi.

W klasycznym zestawie spinningowym najważniejszą rolę gra kołowrotek stałoszpulowy. Linka wysnuwana jest z nieruchomej szpuli, a jej nawijaniem zajmuje się rotor. Ten układ jest bardzo wygodny przy lekkich przynętach, długich rzutach i precyzyjnej pracy gum czy woblerów twitchingowych. Jednak przy ciężkich jerkach pojawia się kilka problemów:

  • duży skręt linki, który z czasem degraduje jej wytrzymałość,
  • wyraźnie większe zmęczenie nadgarstka i przedramienia podczas agresywnego prowadzenia,
  • mniejsza kontrola nad opadaniem i pracą przynęty w pierwszej fazie rzutu,
  • większe ryzyko przeciążeń sprzętu podczas gwałtownych rzutów z podrywką.

Multiplikator pracuje inaczej. To on, a nie rotor, obraca się w trakcie rzutu. Linka schodzi bezpośrednio ze szpuli, która jest sprzężona z wodzikiem prowadzącym żyłkę lub plecionkę równomiernie po całej szerokości. Taki układ niesie ze sobą kilka istotnych zalet przy jerkach:

  • lepsze przenoszenie obciążeń na cały układ – szpula, oś i korpus wytrzymują znacznie więcej,
  • mniejsze zmęczenie dłoni, bo kij trzymamy „na odwrót”, a ręka pracuje ergonomicznie podczas jerkowania,
  • bardzo dobra kontrola nad prędkością spadania przynęty dzięki pracy kciukiem na szpuli,
  • większa precyzja rzutów na krótszych dystansach, szczególnie przy łowieniu z łodzi między zielskiem, zaczepami czy w trzcinach.

Warto dodać, że multiplikator w połączeniu z krótką, mocną wędką castingową tworzy zestaw naturalnie przystosowany do jerków. W tym zestawie każdy mocny szarpnięciowy ruch dolnikiem kija jest bardziej bezpośrednio przenoszony na przynętę, co przekłada się na charakterystyczne „odskoki” jerków, ich slalom i głębokie wychylenia na boki. Dla wielu spinningistów to zupełnie nowe doświadczenie, bo kontrola nad pracą przynęty jest dużo bardziej namacalna.

Trzeba jednak pamiętać, że multiplikator nie wybacza błędów tak łatwo jak spinning. Przegrzebanie hamulców, zbyt luźno ustawiona szpula czy zbyt dynamiczny rzut kończą się tzw. „brodą”, czyli splątaniem linki na szpuli. Dlatego wejście w casting warto zacząć od świadomego doboru sprzętu i spokojnego treningu nad wodą lub na łące.

Jaki multiplikator do jerków? Kluczowe cechy i praktyczne testy

Test multiplikatorów do jerków pokazuje jedną, podstawową prawdę: nie każdy multiplikator castingowy, który dobrze sprawdza się do gum 10–20 g, będzie odpowiedni do ciężkich jerków. Do przynęt 40–100 g potrzebujemy urządzenia o solidnej konstrukcji, mocnym hamulcu i dobrze zaprojektowanej szpuli. Poniżej najważniejsze cechy, które warto uwzględnić przy wyborze.

Przełożenie, moc i hamulec – serce zestawu jerkowego

Do jerków najlepiej sprawdzają się multiplikatory o przełożeniu w granicach 5.3:1–6.4:1. Zbyt szybkie przełożenie (7:1 i wyżej) męczy przy dużych przynętach i wymaga większej kontroli nad tempem prowadzenia. Nie chodzi o to, że nie da się na nich łowić – wielu doświadczonych łowców szczupaka używa szybkich multiplikatorów – ale na start bezpieczniej wybrać przełożenie umiarkowane, które będzie kompromisem między szybkością a siłą.

Kluczowy jest też hamulec. Dobrze, by jego maksymalna siła oscylowała w okolicy 6–8 kg rzeczywistego docisku. Przy jerkowaniu duże obciążenia generowane są nie tylko przez rybę, ale i przez same przynęty oraz gwałtowne ruchy blanku. Solidny hamulec walki zapewnia:

  • płynne oddawanie linki przy nagłych szarpnięciach,
  • możliwość mocnego przytrzymania dużego szczupaka w pobliżu przeszkód,
  • zapobieganie utracie przyczepności linki na szpuli podczas gwałtownego zacięcia.

W czasie testów multiplikatorów do jerków szybko wychodzi na jaw, że tańsze modele z katalogową mocą hamulca 8–10 kg w praktyce pracują znacznie słabiej. Z tego powodu lepiej zaufać nie samym cyfrom, ale opiniom doświadczonych wędkarzy i realnym próbom „na sucho” – przy zaciśniętym hamulcu sprawdzić, jak multiplikator reaguje na zdecydowane pociągnięcia linki.

Szpula i hamulec rzutowy – jak ograniczyć „brody”

Przy ciężkich jerkach nie tyle liczy się ultralekka szpula, co jej stabilność, sztywność i równomierna praca przy dużych prędkościach obrotowych. W testach dobrze wypadają multiplikatory z pełną, metalową szpulą o nieco większej średnicy, które pozwalają na rzut 60–70 g jerkami bez wyraźnych wibracji. Większy obwód szpuli daje też większy moment obrotowy podczas zwijania, co przekłada się na większą „moc” zestawu.

Integralną częścią multiplikatora jest hamulec rzutowy – magnetyczny, odśrodkowy lub hybrydowy. To właśnie on w ogromnym stopniu decyduje, jak często będziemy walczyć z „brodami”. Dla wędkarza przesiadającego się ze spinningu na casting do jerków dobre będą modele z czytelną regulacją zewnętrzną. Ustawienie ostrzejszego hamulca na pierwszych treningach minimalizuje ryzyko splątań, a wraz z nabieraniem wprawy można go stopniowo luzować, zyskując na długości rzutu.

W praktycznym teście multiplikatorów można zastosować prostą procedurę:

  • załóż typowy dla siebie jerk – np. 60 g,
  • ustaw hamulec rzutowy w górnej strefie skali (np. 70–80%),
  • dopasuj dokręcenie szpuli boczną śrubą tak, by jerk po zwolnieniu szpuli opadał powoli i po dotknięciu wody szpula zatrzymywała się bez nadbiegów,
  • wykonaj serię 10 rzutów o średniej sile, delikatnie kontrolując szpulę kciukiem,
  • jeśli nie powstają „brody”, stopniowo zmniejszaj siłę hamulca rzutowego, obserwując, jak rośnie dystans.

W ten sposób łatwo porównać różne multiplikatory – te, które przy zbliżonych ustawieniach generują mniej problemów, będą lepszym wyborem na początek. Dla osób przesiadających się ze spinningu ogromnym plusem jest multiplikator, który daje „bezstresowy” start, nawet kosztem kilku metrów zasięgu.

Korpus i ergonomia – wygoda podczas całego dnia jerkowania

Jerking to metoda bardzo dynamiczna i męcząca – kilkugodzinne łowienie ciężkimi przynętami potrafi dać w kość. Dlatego w testach multiplikatorów nie można pomijać ergonomii. Korpus typu low profile, wyraźnie niższy, dobrze leżący w dłoni, pozwala na pewniejszy chwyt i mniejsze zmęczenie dłoni. Przeciwieństwem są ciężkie, duże multiplikatory typu „round”, które świetnie sprawdzają się przy ekstremalnie dużych przynętach i mocnych linkach, ale bywają mniej komfortowe dla kogoś przechodzącego ze spinningu.

Podczas testów warto zwrócić uwagę na:

  • rozmieszczenie i kształt uchwytu korbki – czy dłoń pewnie trzyma gałki, nawet gdy są mokre i śliskie,
  • pozycję przycisku zwalniania szpuli względem kciuka – tak, by można było obsłużyć go intuicyjnie jednym ruchem,
  • wysokość korpusu nad stopką – wpływa na wygodę chwytu całej wędki castingowej,
  • ogólną wagę zestawu – ciężki multiplikator połączony z masywnym kijem szybko męczy nadgarstek i bark.

Wielu spinningistów po pierwszym sezonie z multiplikatorem podkreśla, że dobrze dobrany low profile daje nie tylko większą kontrolę nad jerkami, ale też wyraźnie mniejsze zmęczenie. Ręka układa się naturalnie, kij jest lepiej zbalansowany, a szarpnięcia nadgarstkiem wykonuje się bardziej ekonomicznie.

Wędka, linka, technika – kompletny zestaw jerkowy z multiplikatorem

Sam multiplikator to dopiero połowa sukcesu. Równie ważne są odpowiednio dobrana wędka i linka, a także poprawna technika rzutów i prowadzenia jerków. Bez tego nawet najlepszy sprzęt nie pokaże pełni możliwości, a przesiadka ze spinningu może skończyć się frustracją zamiast frajdą z łowienia.

Dobór wędki castingowej do jerków

Wędka do jerków z multiplikatorem powinna być przede wszystkim mocna i stosunkowo krótka. Najczęściej wybiera się długości w przedziale 1,8–2,1 m (6’–7’). Krótszy kij daje większą kontrolę nad przynętą i łatwiej nim wykonywać gwałtowne podbicia z nadgarstka. Zbyt długi blank męczy i w ograniczonej przestrzeni (łódka, ponton, gęste zarośla) utrudnia komfortowe łowienie.

Kluczowy jest też zakres ciężaru wyrzutowego (CW). Do większości klasycznych jerków szczupakowych wystarczy kij o CW do 80–100 g. Osoby łowiące lżejszymi przynętami mogą wybrać kij do 60–70 g, natomiast przy bardzo dużych jerkach typu „jerkbait XXL” niezbędne będą modele przekraczające 120 g. Ważne, by nie przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę – kij zbyt mocny „zabije” dynamikę rzutu lekkim jerkiem, a zbyt delikatny będzie przeciążany przy każdym rzucie większą przynętą.

Podczas testów warto sprawdzić ugięcie blanku. Do jerków lepiej nadają się kije o akcji szybkiej lub bardzo szybkiej (fast, extra-fast), ale z wyraźnie pracującą środkową częścią. Zbyt „kijowy” blank, pracujący wyłącznie w szczytowej sekcji, powoduje gwałtowne, nerwowe szarpnięcia, które nie tylko męczą nadgarstek, ale mogą też prowadzić do wypięcia ryby przy holu. Średnica dolnika, rodzaj uchwytu kołowrotka i rozmieszczenie przelotek również mają znaczenie dla komfortu wielogodzinnego jerkowania.

Plecionka czy żyłka? Dobór linki do multiplikatora jerkowego

Do jerków z multiplikatorem najczęściej używa się plecionki. Wynika to z kilku powodów:

  • brak rozciągliwości zapewnia natychmiastowe przekazanie impulsu do przynęty i błyskawiczną reakcję przy zacięciu,
  • plecionka lepiej znosi przeciążenia dynamiczne wywołane rzutami ciężkimi jerkami,
  • mniejsza średnica przy tej samej wytrzymałości pozwala zmieścić więcej linki na szpuli.

Dla większości zastosowań jerkowych optymalne będą plecionki w przedziale 0,18–0,23 mm (około 20–35 lb). Lżejsze zestawy – do jerków 40–60 g – poradzą sobie z plecionką 0,16–0,18 mm, natomiast do bardzo dużych przynęt i łowisk pełnych zaczepów warto sięgnąć po plecionkę powyżej 0,23 mm. Należy pamiętać, by linkę nawijać na szpulę multiplikatora bardzo starannie, pod odpowiednim napięciem – nierówno nawinięta plecionka sprzyja powstawaniu „brody” i może wciąć się w wcześniejsze zwoje pod obciążeniem.

Między plecionką a przynętą obowiązkowo powinien znaleźć się przypon tytanowy, stalowy lub fluorocarbonowy o odpowiedniej wytrzymałości. Szczupakowe zęby w połączeniu z agresywnymi skokami jerków potrafią w kilka sekund przeciąć zbyt delikatny przypon. W testach sprawdzają się szczególnie przypony tytanowe – odporne na wielokrotne zagięcia, nie skręcają się tak jak klasyczna plecionka stalowa i długo zachowują pierwotny kształt.

Technika rzutów i prowadzenia – co zmienia multiplikator

Największą różnicę między spinningiem a castingiem z multiplikatorem do jerków widać w technice rzutów. Wędkarz, który do tej pory rzucał głównie „za głowę”, będzie musiał przyzwyczaić się do nieco bardziej kontrolowanych, bocznych i podwodnych wymachów. W castingowym łowieniu jerków rzadziej korzysta się z maksymalnej siły – ważniejsza jest płynność i precyzja ruchu, bo część pracy przejmuje sama masa przynęty i dynamika szpuli.

Podstawowy rzut boczny wygląda następująco:

  • ustaw wędkę w pozycji horyzontalnej lub lekko skośnej względem tafli wody,
  • zwolnij szpulę przyciskiem, kontrolując ją kciukiem,
  • płynnym ruchem wykonaj wymach w bok, prowadząc kij po łuku,
  • zwolnij kciuk w momencie wyjścia przynęty na prostą trajektorię,
  • tuż przed uderzeniem przynęty o wodę delikatnie dociśnij kciuk do szpuli, by wyhamować jej bieg.

Po opanowaniu bocznych rzutów można przejść do wariantów z podbicia, rzutów pod wiatr i rzutów w ciasne „okna” między roślinnością. Multiplikator pozwala dużo lepiej kontrolować dystans – wystarczy mocniej lub słabiej przyhamować szpulę. To szczególnie ważne na łowiskach, gdzie liczy się precyzyjne umieszczenie jerka między grążelami, w „korytarzu” pomiędzy pasami trzcin lub obok zatopionego drzewa.

Prowadzenie jerków z multiplikatorem opiera się na rytmicznych podbiciach blanku. Kij najczęściej trzymamy niemal równolegle do lustra wody, końcówkę kierując lekko w dół. Podbicia wykonujemy ruchem nadgarstka lub krótkim szarpnięciem całego przedramienia. Po każdym podbiciu multiplikatorem wybieramy nadmiar linki, a przynęta odskakuje w bok, opada, po czym znów zmienia kierunek przy kolejnym ruchu.

Multiplikator daje tu dodatkową przewagę: kciuk cały czas może kontrolować napięcie linki na szpuli. Można w ten sposób:

  • wydłużać fazę opadu jerka, lekko luzując linkę,
  • delikatnie przytrzymać jerka nad przeszkodą, zwiększając napięcie,
  • szybko reagować na branie w opadzie, natychmiast dociskając kciuk i zacinając.

Dla wielu spinningistów to zupełnie nowe doświadczenie – pełna, manualna kontrola nad pracą przynęty i linki. To właśnie ten aspekt, obok ergonomii, najczęściej decyduje, że po kilku intensywnych wypadach z multiplikatorem trudno wrócić do klasycznego spinningu przy jerkowaniu.

Inne ważne kwestie: serwis, trwałość, modyfikacje i psychologia przesiadki

Test multiplikatorów do jerków nie kończy się wyłącznie na wrażeniach z łowiska. Równie istotne są kwestie trwałości, możliwości serwisowania oraz tego, jak łatwo dany model utrzymać w dobrej kondycji przez kilka sezonów. Jerking to dyscyplina bezlitosna dla sprzętu – ogromne przeciążenia, ciągła praca na granicy możliwości i częsty kontakt z wodą (szczególnie z łodzi) szybko obnażają słabe punkty konstrukcji.

Trwałość i serwis – o czym często się zapomina

Przy wyborze pierwszego multiplikatora wielu wędkarzy kieruje się wyłącznie ceną i katalogowymi parametrami. Tymczasem warto zapytać, czy w razie potrzeby da się go łatwo serwisować w kraju, czy dostępne są części zamienne (szpule, hamulce, łożyska, korbki), a także jakie są doświadczenia innych użytkowników po kilku sezonach intensywnego jerkowania.

Multiplikatory z wyższej półki cenowej zwykle oferują:

  • lepsze uszczelnienie mechanizmów przed wodą i brudem,
  • wysokiej jakości łożyska kulkowe o odpowiednio dobranej lepkości smaru,
  • trwałe przekładnie wykonane z mosiądzu lub wzmacnianych stopów,
  • precyzyjny system hamulca walki i hamulca rzutowego, który po latach nadal pracuje powtarzalnie.

Oczywiście tańsze modele również potrafią dobrze służyć, ale wymagają częstszej kontroli, okresowego czyszczenia i smarowania. Jerking sprawia, że każde niedomaganie – luzy na korbce, nieregularna praca szpuli, przeskoki przy hamulcu – wyczuwalne jest natychmiast, często już po pierwszym dniu łowienia.

Modyfikacje i tuning – kiedy mają sens?

Dla pasjonatów jerkowania multiplikatory stają się często „bazą” do modyfikacji. Wymiana standardowych łożysk na precyzyjne łożyska ceramiczne, lekkie szpule aftermarket, dłuższe korbki o większej sile – to tylko niektóre z popularnych upgrade’ów. Jednak w kontekście pierwszego multiplikatora do jerków warto zachować zdrowy umiar.

Tuning ma sens przede wszystkim wtedy, gdy:

  • dobrze znamy swój styl łowienia i wiemy, czego nam brakuje w fabrycznym ustawieniu,
  • korzystamy z solidnej bazy – markowego multiplikatora, który konstrukcyjnie wytrzyma dodatkowe obciążenia,
  • mamy dostęp do serwisu lub sami potrafimy poprawnie zamontować i nasmarować nowe elementy.

Dla początkującego „castera” ważniejsze będzie nauczenie się obsługi sprzętu w wersji fabrycznej. Dopiero po sezonie czy dwóch można świadomie zdecydować, czy potrzebujemy np. lżejszej szpuli, dającej dłuższe rzuty, czy może dłuższej korbki ułatwiającej holowanie wielkich szczupaków spod trzcin.

Psychologia przesiadki – dlaczego nie warto się zrażać

Nie sposób pominąć aspektu psychologicznego. Dla wielu doświadczonych spinningistów przejście na multiplikator oznacza wyjście ze strefy komfortu. Pierwsze „brody”, krótsze rzuty, zacinanie w nieodpowiednim momencie – wszystko to buduje wrażenie, że casting jest „trudniejszy” i mniej efektywny. Tymczasem większość problemów znika po kilku świadomych, spokojnych treningach.

Dobrym sposobem jest poświęcenie 1–2 wypadów nad wodę wyłącznie na naukę rzucania multiplikatorem. Zamiast nastawiać się na bicie rekordów, warto ćwiczyć:

  • różne kąty rzutów (boczny, skośny, z lekkiego nadgarstka),
  • kontrolę kciuka na szpuli – hamowanie w różnych fazach lotu jerka,
  • prowadzenie przynęty na krótkich i długich dystansach,
  • reagowanie na branie w opadzie, gdy linka jest lekko poluzowana.

Po kilku celowych sesjach większość wędkarzy przyznaje, że multiplikator, szczególnie w połączeniu z odpowiednią wędką, staje się bardziej naturalnym narzędziem do jerkowania niż klasyczny spinning. Zmniejsza się zmęczenie fizyczne, rośnie precyzja, a kontakt z przynętą i rybą jest bardziej bezpośredni. Wielu nie wraca już do jerków na zwykłym kołowrotku stałoszpulowym, zostawiając go do lżejszego łowienia na gumy czy woblery.

FAQ – najczęstsze pytania o multiplikatory do jerków

Czy multiplikator do jerków nadaje się dla początkującego wędkarza?

Multiplikator do jerków bywa postrzegany jako sprzęt wymagający, ale osoba początkująca również może od niego zacząć, pod warunkiem że podejdzie do nauki cierpliwie. Kluczowe jest prawidłowe ustawienie hamulców rzutowych i szpuli, wybór odpowiedniej masy jerków oraz świadome ćwiczenie rzutów bez presji na odległość. Na starcie warto korzystać z cięższych przynęt, mocno „wyhamować” szpulę i stopniowo odpuszczać hamulec wraz z rosnącą wprawą, koncentrując się na płynnych ruchach zamiast na sile.

Jak uniknąć „brody” na multiplikatorze podczas jerkowania?

Aby ograniczyć powstawanie „brody”, należy zacząć od dość mocno ustawionego hamulca rzutowego oraz właściwie dokręconej szpuli – jerk po zwolnieniu powinien opadać płynnie, bez nadbiegu szpuli po zetknięciu z wodą. Rzuty wykonuj płynnie, bez gwałtownych szarpnięć w końcowej fazie. Kciuk powinien przez cały lot lekko kontrolować krawędź szpuli i zdecydowanie ją przyhamować tuż przed lądowaniem przynęty. Regularnie sprawdzaj też, czy plecionka jest równo nawinięta i nie ma w niej „pętli pamięci” po wcześniejszych brodach.

Jaką plecionkę wybrać do multiplikatora jerkowego na szczupaka?

Do szczupakowego jerkowania z multiplikatorem najczęściej stosuje się plecionki o wytrzymałości 20–35 lb, co zwykle przekłada się na średnice 0,18–0,23 mm w zależności od producenta. Lżejsze jerki do 60 g dobrze współpracują z plecionką 0,16–0,18 mm, natomiast cięższe przynęty i łowiska z dużą ilością zaczepów wymagają mocniejszych linek powyżej 0,20 mm. Warto wybierać plecionki o gładkim splocie i dobrej odporności na przetarcia, a przed pierwszymi wypadami starannie je nawinąć na szpulę pod solidnym napięciem, by uniknąć wcinania się zwojów.

Czy multiplikatorem rzucę dalej niż spinningiem przy tych samych jerkach?

W praktyce maksymalny zasięg rzutu multiplikatorem i spinningiem przy ciężkich jerkach bywa zbliżony, ale przewaga castingu ujawnia się raczej w kontroli niż w samym dystansie. Na początku, przy mocno ustawionych hamulcach rzutowych, rzuty multiplikatorem mogą być nawet krótsze. Z czasem, gdy nauczysz się precyzyjnie kontrolować szpulę kciukiem i poluzujesz hamulec, dystans stanie się porównywalny, a często większy – szczególnie przy bocznych rzutach pod wiatr, gdzie multiplikator lepiej radzi sobie z nagłymi zmianami oporu powietrza i stabilniej oddaje ciężkie przynęty.

Czy potrzebuję osobnej wędki castingowej, czy mogę użyć spinningu z multiplikatorem?

Multiplikator powinien pracować na dedykowanej wędce castingowej, ponieważ ma ona inny układ przelotek, charakterystykę uchwytu oraz korelację mocy blanku z obciążeniami przy jerkowaniu. Montowanie multiplikatora na klasycznym spinningu jest rozwiązaniem awaryjnym i zwykle skutkuje słabą ergonomią, nierówną pracą linki oraz ryzykiem przeciążenia przelotek. Kij castingowy do jerków ma krótszą długość, mocniejszy blank, uchwyt dostosowany do multiplikatora i takie rozmieszczenie przelotek, aby linka prowadzona od góry nie ocierała nadmiernie blanku i nie zmieniała toru przy dynamicznych rzutach.

Powiązane treści

Test kulek proteinowych – które aromaty dominują nad wodą?

Skuteczność łowienia karpi i innych ryb spokojnego żeru coraz częściej zależy od właściwego doboru przynęt, wśród których kulki proteinowe zajmują miejsce szczególne. Różnorodność dostępnych aromatów potrafi jednak przyprawić o zawrót głowy: od klasycznych zapachów rybnych, przez słodkie, owocowe nuty, aż po skomplikowane mieszanki przypraw i atraktorów. Poniższy test i omówienie mają pomóc zrozumieć, które aromaty mają największą szansę zdominować konkurencję w wodzie, jak je świadomie dobierać do konkretnej wody i…

Noże i szczypce wędkarskie – małe akcesoria, wielka różnica

Wędkarska torba potrafi kryć w sobie dziesiątki drobiazgów, ale to właśnie niepozorne noże i szczypce decydują często o komforcie, bezpieczeństwie i skuteczności nad wodą. Pozwalają szybko odciąć żyłkę, bezboleśnie uwolnić rybę z przynęty, przygotować przypon czy filety na kolację z połowu. Dobrze dobrane, zadbane i odpowiednio używane, stają się nieodłącznym przedłużeniem ręki wędkarza, niezależnie od tego, czy łowi on z łodzi, brzegu, pomostu czy na lodzie. Jakie noże wędkarskie warto…

Atlas ryb

Czerniak – Pollachius virens

Czerniak – Pollachius virens

Mintaj – Gadus chalcogrammus

Mintaj – Gadus chalcogrammus

Dorsz atlantycki – Gadus morhua

Dorsz atlantycki – Gadus morhua

Stynka – Osmerus eperlanus

Stynka – Osmerus eperlanus

Sielawa – Coregonus albula

Sielawa – Coregonus albula

Sieja – Coregonus lavaretus

Sieja – Coregonus lavaretus

Pstrąg tęczowy – Oncorhynchus mykiss

Pstrąg tęczowy – Oncorhynchus mykiss

Pstrąg potokowy – Salmo trutta fario

Pstrąg potokowy – Salmo trutta fario

Łosoś atlantycki – Salmo salar

Łosoś atlantycki – Salmo salar

Troć wędrowna – Salmo trutta

Troć wędrowna – Salmo trutta

Brzana – Barbus barbus

Brzana – Barbus barbus

Kleń – Squalius cephalus

Kleń – Squalius cephalus