Okres ochronny a zdjęcia z rybą – czy to problem?

Fotografie z rybami od lat są ważnym elementem wędkarskiej tradycji – dokumentują emocje, rekordy, pierwsze sukcesy nad wodą. Coraz częściej pojawia się jednak pytanie: czy pozowanie z rybą w okresie ochronnym, nawet przy zamiarze jej wypuszczenia, jest zgodne z prawem i etyką? Temat ten wywołuje dyskusje zarówno wśród wędkarzy rekreacyjnych, jak i strażników społecznych czy ichtiologów. Warto zatem uporządkować wiedzę, zrozumieć sens przepisów oraz zastanowić się, gdzie kończy się niewinna pamiątka, a zaczyna realny problem dla ryb i ekosystemu.

Na czym polega okres ochronny ryb i po co właściwie istnieje?

Okresy ochronne ryb to kluczowy element gospodarki rybackiej i wędkarskiej. Ich głównym celem jest ochrona fazy rozrodu i regeneracji populacji. W czasie, gdy dana ryba ma okres tarła, jest szczególnie wrażliwa na odłów – skupia się w określonych miejscach, często traci ostrożność, a złowiona osobniczka może być dojrzewą, gotową do złożenia ikry. Zabranie jej z wody lub długotrwałe przetrzymywanie może bezpośrednio przełożyć się na spadek liczby osobników w przyszłych latach.

Najprościej mówiąc, okres ochronny to czas, w którym łowienie danej ryby jest ograniczone lub całkowicie zabronione. W Polsce określają je przepisy ustawowe oraz regulaminy okręgów Polskiego Związku Wędkarskiego. Obejmują one także wymiary ochronne – minimalne (a czasem także maksymalne) długości ryb, poniżej lub powyżej których nie wolno ryby zabierać z łowiska. Wszystko to razem ma zapewnić, by ryby mogły co najmniej raz w życiu przystąpić do tarła i przekazać swoje geny kolejnym pokoleniom.

W praktyce różne gatunki mają różne terminy ochrony, zależne od biologii i lokalnych warunków. Przykładowo:

  • szczupak – długo chroniony na wielu wodach właśnie w okresie wiosennego tarła,
  • sandacz – często objęty ochroną na przełomie wiosny i wczesnego lata,
  • lipień czy pstrąg potokowy – z innymi, specyficznymi okresami ochronnymi, ściśle kontrolowanymi na wodach górskich.

Wędkarz, który świadomie łamie te zasady, nie tylko naraża się na konsekwencje prawne, lecz także negatywnie wpływa na bioróżnorodność oraz zdolność danej populacji do odtwarzania się. W kontekście fotografowania ważne jest zrozumienie, że sama obecność ryby na haczyku w okresie ochronnym może być już naruszeniem przepisów – niezależnie od tego, czy powstanie zdjęcie, czy nie.

Zdjęcia z rybą w okresie ochronnym – gdzie przebiega granica prawa?

Dylemat dotyczący fotografii w okresie ochronnym składa się z dwóch części: po pierwsze, czy w ogóle wolno łowić dany gatunek w tym czasie, po drugie – czy i kiedy wolno z taką rybą pozować do zdjęcia. W większości regulaminów zasada jest jasna: jeśli gatunek ma obowiązujący okres ochronny, to jego celowe poławianie jest zabronione. Jeżeli więc ktoś nastawia się np. na szczupaka w czasie jego ochrony, używa typowych przynęt szczupakowych i łowi go świadomie – łamie przepisy, choćby wszystkie ryby wypuszczał.

Zdarza się jednak sytuacja przypadkowego złowienia ryby w okresie ochronnym. W praktyce może się to zdarzyć każdemu – np. łowimy okonie wczesną wiosną, a na przynętę wiesza się piękny szczupak. Co wtedy z kwestią zdjęcia? Przepisy zwykle mówią jednoznacznie: rybę chronioną należy natychmiast i z zachowaniem należnej ostrożności wypuścić do wody. Słowo „natychmiast” w świetle regulaminów nie pozostawia wiele miejsca na długie sesje fotograficzne, ważenie czy mierzenie.

Wbrew powszechnym wyobrażeniom, prawo nie czyni wyjątku dla zdjęcia „na szybko” ani dla sytuacji „tylko do relacji na portal społecznościowy”. Gdy strażnik spotka wędkarza trzymającego w rękach chronioną rybę, łatwo może uznać, że doszło do nielegalnego poławiania i przetrzymywania ryby w okresie ochronnym. W takim przypadku fotografie mogą wręcz stać się dowodem na naruszenie przepisów.

Trzeba także pamiętać, że w wielu regulaminach pojawia się pojęcie „przetrzymywania” ryb – dotyczy ono nie tylko trzymania w siatce, ale i na brzegu czy w rękach, zamiast szybkiego wypuszczenia. Dla ryb w okresie ochronnym szczególnie istotne jest ograniczenie stresu i mechanicznych uszkodzeń, które mogą całkowicie zniweczyć ich szansę na przystąpienie do tarła. W tym kontekście priorytetem nie jest pamiątkowa fotografia, lecz dobrostan organizmu, który jest pod ochroną przepisów.

Aspekt etyczny: czy samo fotografowanie szkodzi rybom?

Nawet jeśli w jakiejś sytuacji przepisy mogą być interpretowane różnie, pozostaje kwestia etyki wędkarskiej. Coraz więcej wędkarzy kieruje się zasadą świadomego, odpowiedzialnego łowienia i stawia na catch & release, czyli łów i wypuść. W tym modelu zdjęcie odgrywa dużą rolę – zastępuje zabranie ryby do domu, pozwala cele bry rekord, wrócić wspomnieniami do chwili holu. Pojawia się pytanie: jak zrobić to tak, by minimalizować cierpienie ryby i ryzyko jej śmierci po wypuszczeniu?

Każde wyciągnięcie ryby z wody wiąże się ze stresem i zaburzeniem jej fizjologii: zmianą ciśnienia, wysychaniem śluzu ochronnego, narażeniem na uszkodzenia narządów wewnętrznych przy nieprawidłowym chwytaniu. Zdjęcie w pozie „na wyprostowanych rękach”, po długim ustawianiu kadru, powtarzaniu ujęć czy szukaniu lepszego światła, może znacząco wydłużać czas przebywania ryby poza wodą. W okresie ochronnym, gdy ryba powinna skupić energię na rozrodzie, jest to szczególnie niekorzystne.

Niektórzy wędkarze argumentują, że jedno szybkie zdjęcie nie zaszkodzi, jeśli ryba jest traktowana ostrożnie i natychmiast trafia z powrotem do łowiska. W wielu krajach przyjęto praktyczne wytyczne: fotografia powinna trwać maksymalnie kilkanaście sekund, rybę należy trzymać krótko nad wodą, a nie np. na suchym piasku czy trawie. W praktyce jednak łatwo przekroczyć te granice, zwłaszcza gdy emocje po holu są duże, a wokół gromadzą się inni wędkarze proszący o kolejne zdjęcia.

Trzeba też uwzględnić aspekt wizerunkowy i edukacyjny. Zdjęcia publikowane w internecie stają się wzorem dla początkujących. Jeżeli nowy adept wędkarstwa widzi setki fotografii ryb w okresie ochronnym, trzymanych daleko od wody, na suchym brzegu, często podkrwawionych, może uznać taką praktykę za normę. W ten sposób nieświadomie rozpowszechniamy nieetyczne i potencjalnie szkodliwe wzorce postępowania.

Etyczne podejście oznacza zatem nie tylko przestrzeganie litery prawa, lecz także świadome kształtowanie postaw społeczności. Nawet jeżeli w pewnych okolicznościach przepisy nie są absolutnie jasne, rozsądny wędkarz zada sobie pytanie: czy to zdjęcie jest naprawdę warte ryzyka dla tej jednej ryby i dla wizerunku całej pasji?

Jak bezpiecznie fotografować ryby – praktyczne zasady

Jeżeli chcemy uwieczniać swoje połowy, a przy tym dbać o dobrostan ryb, warto przyjąć kilka praktycznych reguł. Po pierwsze – wybierzmy priorytet: zdrowie ryby zawsze ponad zdjęciem. Jeżeli hol był długi, ryba jest wyraźnie wyczerpana, silnie krwawi lub widać uszkodzenia, najlepiej zrezygnować całkowicie z sesji fotograficznej i skupić się na możliwie szybkim i delikatnym wypuszczeniu.

Po drugie – przygotujmy się zawczasu. Aparat lub telefon powinny być łatwo dostępne, najlepiej z ustawionym trybem zdjęć seryjnych. Partner nad wodą może pomóc w wykonaniu fotografii, co znacząco skraca czas, w którym ryba przebywa poza wodą. Im mniej przygotowań w momencie, gdy trzymamy rybę w dłoniach, tym lepiej dla niej.

Po trzecie – zadbajmy o odpowiedni chwyt. Ryby nie powinno się ściskać w okolicach skrzeli czy brzucha. W przypadku gatunków drapieżnych dobrym rozwiązaniem jest trzymanie za „pysk” przy użyciu chwytaka, ale wyłącznie wtedy, gdy potrafimy to robić bezpiecznie i nie powodujemy rozerwania błon w jamie gębowej. U wielu gatunków lepsze jest podparcie ryby jedną dłonią pod brzuchem, a drugą w okolicy ogona.

Po czwarte – unikajmy odkładania ryby na suchą ziemię, piasek czy twardy beton. Zabrudzenia uszkadzają warstwę ochronną śluzu i zwiększają ryzyko infekcji. Jeżeli musimy zmierzyć rybę, użyjmy mokrej maty karpiowej lub przynajmniej mokrego podkładu. W przypadku mniejszych ryb można wykonać zdjęcie tuż nad lustrem wody, lekko klęcząc przy brzegu, tak by w razie wyślizgnięcia ryba wpadła do wody, a nie na kamienie.

Po piąte – ograniczmy liczbę zdjęć. Zamiast dziesiątek powtórek, zróbmy kilka szybkich ujęć i od razu zajmijmy się reanimacją ryby: delikatnym przytrzymaniem w wodzie, czekając aż samodzielnie odzyska równowagę i odpłynie. Warto też czasem zrezygnować z ujęcia całej sylwetki wędkarza – wystarczy kadr z samą rybą, który można wykonać dużo szybciej.

Te zasady są szczególnie istotne zawsze, ale w okresach ochronnych powinny prowadzić raczej do prostego wniosku: jeśli mamy do czynienia z gatunkiem objętym ochroną – nie robimy zdjęć wcale, ograniczając czas przebywania ryby poza wodą do absolutnego minimum.

Media społecznościowe, presja na wyniki i „wyścig na ryby”

Rozwój mediów społecznościowych sprawił, że wędkarskie fotografie przestały być tylko osobistą pamiątką. Dziś wielu wędkarzy buduje na ich podstawie swoją rozpoznawalność, zdobywa sponsorów, współtworzy markę sklepu czy kanału internetowego. To w naturalny sposób rodzi presję na ciągłe poszukiwanie coraz większych sukcesów, pokazywanie coraz to efektowniejszych połowów, niekiedy z różnych łowisk i gatunków.

W tym kontekście zdjęcia ryb w okresach ochronnych mogą stać się swoistym „trofeum prestiżu”. Niektórzy próbują ominąć krytykę, podpisując fotografie jako „przypadkowe złowienie” czy „krótka sesja przed natychmiastowym wypuszczeniem”. Jednak odbiorcy zwykle nie znają szczegółów sytuacji – widzą tylko kolejny przykład pozowania z chronioną rybą. Efekt może być taki, że inni poczują się zachęceni do podobnych działań, wierząc, że w środowisku jest to praktyka akceptowalna, a może wręcz pożądana.

Istnieje także zjawisko porównań – wędkarz pokazujący mniejsze, ale za to legalnie i etycznie złowione ryby, może czuć się przyćmiony przez tych, którzy w pogoni za „lajkami” naginają przepisy. To rodzi frustrację i obniża zaufanie do całej społeczności. Jeśli do tego dojdą przypadki publicznego chwalenia się wyraźnie nielegalnymi działaniami (np. trzymanie na fotografii kilku dużych szczupaków w środku okresu ochronnego), negatywny obraz wędkarstwa w opinii ogółu społeczeństwa wzmacnia się jeszcze bardziej.

Warto więc świadomie budować kulturę odpowiedzialnego dzielenia się zdjęciami. Wędkarze o większych zasięgach – autorzy blogów, kanałów wideo, influencerzy – mają tu szczególną rolę. Mogą pokazywać nie tylko piękne okazy ryb, ale też prawidłowe obchodzenie się z nimi, a w okresach ochronnych skupić się np. na relacjach z przygotowań do sezonu, konserwacji sprzętu, obserwacji przyrody czy relacjonowaniu zasiadek nastawionych na gatunki, które w danym momencie nie są chronione.

Rola edukacji, straży rybackiej i samych wędkarzy

Przepisy dotyczące okresów ochronnych i zasad fotografowania ryb będą martwe, jeśli nie będą zrozumiane i akceptowane przez samych zainteresowanych. Dlatego rola edukacji jest tu absolutnie kluczowa. Kursy na kartę wędkarską, szkolenia, warsztaty, spotkania klubowe – to wszystko miejsca, w których można jasno omawiać, co wolno, a czego nie, i dlaczego niektóre z pozoru niewinne praktyki, jak pozowanie z rybą w okresie ochronnym, mogą być szkodliwe.

Straż rybacka – zarówno państwowa, jak i społeczna – czuwa nad przestrzeganiem prawa, ale przy ograniczonych zasobach kadrowych i finansowych nie jest w stanie być wszędzie. Często więc najważniejszą rolę odgrywa samokontrola środowiska wędkarskiego. Jeżeli większość kolegów po kiju akceptuje tylko odpowiedzialne praktyki, osoby naginające zasady szybko spotkają się z krytyką i społecznym ostracyzmem. Z kolei pobłażliwa postawa („nic się nie stało, przecież ją wypuściłeś”) utwierdza łamiących przepisy w przekonaniu, że ich postępowanie jest normalne.

Współcześnie łatwiej niż kiedykolwiek szerzyć wiedzę. Można publikować artykuły, instruktaże, grafiki pokazujące właściwe trzymanie ryby, czas maksymalnego przebywania poza wodą czy zasady postępowania w przypadku przypadkowego złowienia gatunku chronionego. Organizacje wędkarskie mogą inicjować kampanie informacyjne, a sklepy i producenci sprzętu – uzupełniać swoje materiały marketingowe o elementy edukacyjne, tak by odpowiedzialne wędkarstwo stało się integralnym elementem wizerunku całej branży.

Jednocześnie nie można zapominać o młodych adeptach. To, co pokażemy im na początku przygody z wędką, zostanie z nimi na lata. Jeśli od startu będą uczyć się, że okres ochronny oznacza pełny szacunek dla ryby i rezygnację z fotografowania złowionych w tym czasie osobników, w przyszłości nie będą mieli potrzeby kwestionowania tych zasad.

Okres ochronny, zdjęcia i alternatywne sposoby celebrowania pasji

Dla wielu wędkarzy zdjęcie z piękną rybą to ważny element przeżywania sukcesu. Warto jednak pamiętać, że istnieją też inne sposoby utrwalenia chwili, które nie wiążą się z trzymaniem ryby ponad niezbędne minimum. Można chociażby fotografować sam moment holu, ujęcie ryby częściowo zanurzonej w wodzie, detal płetwy czy głowy wyłaniającej się z nurtu. Tego typu fotografie bywają zresztą bardziej artystyczne i oryginalne niż klasyczne pozowanie z rybą na wyciągniętych rękach.

Kolejną opcją jest dokumentowanie otoczenia: krajobrazu łowiska, stanowiska, sprzętu, towarzystwa. Dobrze opisany wędkarski dziennik – nawet w formie elektronicznej – pozwala wrócić do wspomnień równie skutecznie, jak typowe zdjęcie trofeum. Można także korzystać z kamer sportowych montowanych na czapce czy kamizelce, które rejestrują moment brania, holu i wypuszczenia ryby w jednym, płynnym ujęciu. Takie nagranie, zwłaszcza jeśli widać na nim troskliwe obchodzenie się z rybą, ma również wymiar edukacyjny.

W okresach ochronnych szczególnie warto ćwiczyć właśnie tego typu alternatywne formy dokumentowania pasji. Jeśli trafi się przypadkowe złowienie gatunku chronionego, można ograniczyć się do krótkiego nagrania samego momentu wypuszczania, bez zbędnego pozowania. Dzięki temu respektujemy przepisy i jednocześnie mamy pamiątkę, którą w razie potrzeby możemy pokazać jako przykład odpowiedzialnego podejścia do wędkowania.

Najczęstsze mity wokół okresów ochronnych i fotografii

W środowisku wędkarskim krąży wiele mitów, które utrudniają właściwe zrozumienie problemu. Jeden z nich głosi, że „skoro rybę wypuszczam, to mogę ją fotografować, kiedy chcę, nawet w okresie ochronnym”. Jest to nieprawda – przepisy zazwyczaj zakazują samego poławiania danego gatunku w okresie ochronnym, a nie tylko jego zabierania. Fotografia nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem.

Inny mit mówi, że „króciutkie zdjęcie nie szkodzi rybie”, niezależnie od okoliczności. Owszem, pojedyncza krótka ekspozycja na powietrze przy prawidłowym chwycie i minimalnym czasie może być stosunkowo mało inwazyjna, ale każdy przypadek jest inny. Osłabiona ryba, złowiona z większej głębokości, w wysokiej temperaturze wody, może dużo gorzej znieść nawet krótki pobyt poza środowiskiem naturalnym. W okresie ochronnym dodatkowo dochodzi kwestia priorytetu rozrodczego.

Często też słyszy się stwierdzenie, że „nikt się nie czepia zdjęć, jeśli ryba wraca do wody”. To przekonanie opiera się na doświadczeniach osób, które nie miały dotąd kontroli straży w sytuacji fotografowania ryby chronionej. Jednak brak reakcji w konkretnym przypadku nie oznacza, że praktyka jest legalna. Zależy to m.in. od interpretacji przepisów, dowodów na celowe łowienie danego gatunku i nastawienia konkretnego strażnika. Liczenie na pobłażliwość zamiast na znajomość prawa jest ryzykowną strategią.

Wreszcie mit o „braku wpływu pojedynczej ryby na populację” lekceważy fakt, że w skali kraju aktywnych jest ogromna liczba wędkarzy. To, co jednostce wydaje się błahostką, w skali tysięcy powtórzeń rocznie staje się realnym obciążeniem dla populacji. Dlatego okresy ochronne i związane z nimi ograniczenia, w tym również niewskazane fotografowanie, mają sens tylko wtedy, gdy będą powszechnie przestrzegane, a nie traktowane jako wybiórcza wskazówka.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy mogę zrobić zdjęcie rybie w okresie ochronnym, jeśli złowiłem ją przypadkowo i od razu wypuszczam?

Przepisy nakazują natychmiastowe wypuszczenie gatunku chronionego, co w praktyce oznacza, że ryba nie powinna być dłużej przetrzymywana poza wodą, niż to absolutnie konieczne do odhaczenia. Krótka sesja zdjęciowa, nawet „na szybko”, wydłuża ten czas i może być traktowana jako naruszenie obowiązku niezwłocznego wypuszczenia. W okresie ochronnym priorytetem jest bezpieczeństwo i rozród ryb, a nie dokumentacja fotograficzna.

Czy publikacja zdjęcia z rybą w okresie ochronnym w internecie może być dla mnie dowodem w sprawie?

Tak, opublikowane zdjęcia – szczególnie z widoczną datą, lokalizacją lub dodatkowymi opisami – mogą stać się materiałem dowodowym w rękach straży rybackiej czy policji. Jeżeli na fotografii widać gatunek objęty ochroną, sposób jego przetrzymywania czy inne naruszenia regulaminu, służby mogą podjąć interwencję, zwłaszcza gdy pojawiają się zgłoszenia od innych wędkarzy. Dlatego lepiej unikać sytuacji, które mogą wyglądać na łamanie przepisów, nawet jeśli ich intencją było tylko „chwalenie się” rybą.

Jak odróżnić okres ochronny od samego wymiaru ochronnego i co jest ważniejsze?

Okres ochronny to czas, w którym nie wolno celowo łowić danego gatunku. Wymiar ochronny oznacza natomiast minimalną (czasem maksymalną) długość ryby, poniżej lub powyżej której nie wolno jej zatrzymywać. Oba przepisy działają równolegle. Jeśli ryba jest w okresie ochronnym – musisz ją bezzwłocznie wypuścić, niezależnie od rozmiaru. Po zakończeniu okresu ochronnego nadal obowiązuje wymiar, który chroni osobniki młode i pozwala im choć raz przystąpić do tarła.

Czy są gatunki, z którymi można legalnie robić zdjęcia przez cały rok?

Tak, istnieją gatunki niemające okresu ochronnego lub objęte mniej restrykcyjnymi zasadami. Należy jednak każdorazowo sprawdzić aktualny regulamin danego okręgu PZW lub gospodarza wody, bo zasady mogą się różnić lokalnie. Nawet jeśli prawo zezwala na całoroczny połów, nadal obowiązują podstawowe zasady etyczne: delikatne obchodzenie się z rybą, ograniczanie czasu poza wodą, niewywoływanie niepotrzebnego stresu. Legalność nie zwalnia z odpowiedzialności za dobrostan łowionych organizmów.

Co zrobić, jeśli świadomie osoba obok mnie fotografuje rybę w okresie ochronnym i wyraźnie łamie przepisy?

Najlepszym pierwszym krokiem jest spokojna, kulturalna rozmowa i wyjaśnienie, dlaczego takie działanie jest niewłaściwe. Często brak wiedzy, a nie zła wola, stoi za łamaniem zasad. Jeśli jednak osoba reaguje agresywnie, lekceważy uwagi lub rażąco narusza prawo (np. przetrzymuje wiele ryb w okresie ochronnym), można zawiadomić straż rybacką lub policję. Warto przy tym zadbać o własne bezpieczeństwo i unikać eskalacji konfliktu. Odpowiedzialne wędkarstwo oznacza także reagowanie na poważne naruszenia w naszym otoczeniu.

  • Powiązane treści

    Czy trzeba natychmiast wypuścić rybę w okresie ochronnym?

    Debata o tym, czy trzeba natychmiast wypuścić rybę złowioną w okresie ochronnym, rozpala wędkarzy przy każdym rozpoczęciu sezonu. Dla jednych sprawa jest oczywista: ryb nie wolno przetrzymywać ani minuty. Inni pytają, czy szybkie zrobienie zdjęcia, zmierzenie zdobyczy albo krótkie przetrzymanie w siatce mieści się jeszcze w granicach prawa i etyki. Warto uporządkować przepisy, praktykę oraz dobre obyczaje nad wodą, by uniknąć nieporozumień, mandatów i – co najważniejsze – realnej szkody…

    Okres ochronny a przypadkowe złowienie ryby – co zrobić?

    Okresy ochronne ryb to jeden z najważniejszych elementów odpowiedzialnego wędkarstwa. Chronią nie tylko same gatunki, ale także równowagę całych ekosystemów wodnych. Przypadkowe złowienie ryby w okresie ochronnym zdarza się nawet najbardziej doświadczonym wędkarzom – kluczowe jest jednak to, co zrobimy w takiej sytuacji. Znajomość przepisów, zasad bezpiecznego wypuszczania oraz technik minimalizowania szkód pozwala łowić w zgodzie z prawem i naturą, a jednocześnie czerpać pełną satysfakcję z hobby. Na czym polega…

    Atlas ryb

    Belona dalekomorska – Ablennes hians

    Belona dalekomorska – Ablennes hians

    Belona czarnomorska – Belone euxini

    Belona czarnomorska – Belone euxini

    Turbot pacyficzny – Psetta maxima maeotica

    Turbot pacyficzny – Psetta maxima maeotica

    Turbot atlantycki – Scophthalmus maximus

    Turbot atlantycki – Scophthalmus maximus

    Sola tropikalna – Cynoglossus semilaevis

    Sola tropikalna – Cynoglossus semilaevis

    Sola atlantycka – Solea solea aegyptiaca

    Sola atlantycka – Solea solea aegyptiaca

    Zimnica żółta – Limanda ferruginea

    Zimnica żółta – Limanda ferruginea

    Flądra gwiaździsta – Platichthys stellatus

    Flądra gwiaździsta – Platichthys stellatus

    Gładzica amerykańska – Hippoglossoides elassodon

    Gładzica amerykańska – Hippoglossoides elassodon

    Halibut kalifornijski – Paralichthys californicus

    Halibut kalifornijski – Paralichthys californicus

    Halibut czarny – Reinhardtius hippoglossoides

    Halibut czarny – Reinhardtius hippoglossoides

    Czerniak pacyficzny – Theragra chalcogramma

    Czerniak pacyficzny – Theragra chalcogramma