Wędkowanie na wodach należących do spółdzielni rybackich

Wędkowanie na wodach należących do spółdzielni rybackich od lat stanowi alternatywę dla łowisk PZW oraz komercyjnych zbiorników prywatnych. Dla wielu wędkarzy jest to szansa na spokojne łowienie, często na mniej obleganych akwenach, ale też konieczność zapoznania się z odmiennymi od standardowych przepisami. Spółdzielnie rybackie funkcjonują w oparciu o własne regulaminy, opłaty oraz zasady gospodarowania rybostanem, co rodzi szereg pytań o licencje, limity i odpowiedzialność na wodzie.

Charakterystyka spółdzielni rybackich i status ich wód

Spółdzielnie rybackie to podmioty prowadzące działalność gospodarczą w oparciu o zbiorową własność członków spółdzielni. W obszarze rybactwa śródlądowego lub morskiego zajmują się one głównie chowem, hodowlą oraz eksploatacją ryb i innych organizmów wodnych. Część z nich udostępnia swoje wody do wędkowania, traktując to jako dodatkowe źródło przychodów lub element lokalnej tradycji wędkarskiej.

Wody użytkowane przez spółdzielnię nie zawsze są jej własnością w sensie prawa rzeczowego – często są to akweny dzierżawione od Skarbu Państwa lub gminy. Natomiast to spółdzielnia, jako uprawniony do rybactwa, decyduje o zasadach korzystania z rybostanu, w tym również o dopuszczeniu lub zakazie wędkarstwa. Tym samym to jej regulamin i wewnętrzne przepisy mają kluczowe znaczenie dla każdego, kto planuje tam łowić.

W przeciwieństwie do wielu wód PZW, gdzie funkcjonuje dość jednolity model opłat i przepisów, w przypadku spółdzielni zakres zasad może być znacząco zróżnicowany. Dwie spółdzielnie działające w sąsiednich powiatach mogą mieć skrajnie odmienne: wysokości opłat, limity dobowych połowów, okresy ochronne czy techniczne ograniczenia (np. liczby wędek, stosowania martwej rybki). To sprawia, że znajomość jednego regulaminu nie uprawnia do automatycznego zakładania, że na innej wodzie obowiązują podobne rozwiązania.

W praktyce spółdzielnia rybacka łączy więc funkcje gospodarza łowiska, strażnika rybostanu i zarządcy dostępu do wody. Dla wędkarza oznacza to konieczność pogodzenia ogólnokrajowych przepisów o rybactwie i ochronie przyrody z dodatkowymi wymaganiami stawianymi przez konkretnego użytkownika rybackiego.

Podstawy prawne wędkowania na wodach spółdzielni rybackich

Choć każda spółdzielnia tworzy własny regulamin, musi on mieścić się w ramach przepisów powszechnie obowiązującego prawa. Kluczowe są tu: ustawa o rybactwie śródlądowym (lub odpowiednie przepisy morskie, jeśli mowa o wodach przybrzeżnych), regulacje dotyczące ochrony przyrody, oraz – w wielu przypadkach – lokalne akty prawa miejscowego. Spółdzielnia nie może np. skrócić okresu ochronnego gatunku w stosunku do tego przewidzianego ustawowo, ale nierzadko wprowadza okresy dłuższe albo dodatkowe obostrzenia wymiarowe.

Wędkarz łowiący na wodach spółdzielni musi posiadać ważne uprawnienia do amatorskiego połowu ryb – w Polsce jest to przede wszystkim karta wędkarska, wydawana przez starostwo po zdanym egzaminie. Spółdzielnia nie ma prawa uchylić wymogu posiadania karty, ale może, oprócz niej, wprowadzić własny system zezwoleń, identyfikatorów lub kart członkowskich. Często spotyka się sytuacje, w których członkowie spółdzielni płacą niższe stawki za wędkowanie niż osoby z zewnątrz, lub mogą korzystać z szerszego pakietu uprawnień.

Istotną kwestią są przepisy dotyczące odpowiedzialności za naruszenia regulaminu. W przypadku podstawowych wykroczeń przeciwko ustawie (np. łowienie bez karty wędkarskiej czy połów w okresie ochronnym) w grę wchodzą sankcje państwowe: mandaty, konfiskata sprzętu, a nawet sprawy sądowe. Oprócz tego spółdzielnia może nałożyć sankcje wewnętrzne, takie jak czasowe lub stałe pozbawienie prawa wędkowania na jej wodach, cofnięcie legitymacji członkowskiej lub utrata wykupionego zezwolenia bez zwrotu opłat.

Znajomość zarówno przepisów ogólnokrajowych, jak i wewnętrznych uregulowań spółdzielni, jest więc obowiązkiem każdego, kto planuje połów. Tłumaczenie niewiedzą rzadko jest akceptowane, zwłaszcza że większość spółdzielni udostępnia swoje regulaminy na stronach internetowych, w biurze lub w punktach sprzedaży zezwoleń.

Regulaminy spółdzielni rybackich – typowe zapisy i różnice względem PZW

Regulamin wędkowania na wodach spółdzielni rybackiej jest dokumentem wewnętrznym, ale często bardzo rozbudowanym. Obejmuje zwykle: zasady nabywania zezwoleń, wykaz akwenów objętych danym zezwoleniem, szczegółowe warunki amatorskiego połowu ryb, dodatkowe ograniczenia dotyczące gatunków, limity ilościowe i wagowe oraz wykaz sankcji za nieprzestrzeganie zasad. Wiele spółdzielni wzoruje się na Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb PZW, jednak wprowadza do niego liczne modyfikacje.

Jedną z najbardziej odczuwalnych różnic są limity dobowych połowów. Zdarza się, że na wodach spółdzielczych dopuszcza się mniejsze ilości ryb niż w standardowych przepisach PZW, zwłaszcza w odniesieniu do drapieżników. Współczesne podejście do gospodarki rybackiej nakierowane jest coraz częściej na ograniczanie presji na populacje sandacza, szczupaka czy suma, dlatego standardem staje się limit jednego lub dwóch drapieżników dziennie. Czasem wprowadza się również limity roczne – po przekroczeniu określonej liczby zabranych ryb danego gatunku wędkarz traci możliwość zabierania ich z łowiska do końca sezonu.

Kolejnym elementem regulaminów są specjalne strefy ochronne i zakazy połowu na określonych odcinkach lub w określonym czasie. Przykładowo przy ujściach dopływów, w rejonie tarlisk lub w zatokach płytkowodnych można wprowadzić sezonowe zakazy połowu każdej ryby, niezależnie od gatunku. Spółdzielnie wykorzystują takie rozwiązania, by efektywnie chronić rozród ryb oraz zapewnić im spokój w newralgicznych fazach cyklu życiowego.

Nierzadko regulaminy spółdzielni ingerują także w metody wędkowania. Może to być zakaz stosowania żywej rybki na przynęty, ograniczenia liczby kotwiczek w woblerach, wymóg używania haków bezzadziorowych na niektórych odcinkach lub całkowity zakaz stosowania określonych typów zanęt. Powodem takich restrykcji jest zarówno chęć ograniczenia śmiertelności ryb po wypuszczeniu, jak i troska o stan ekologiczny wód, w tym ich podatność na eutrofizację.

Licencje, opłaty i zasady korzystania z łowisk spółdzielczych

Dostęp do wód spółdzielni rybackich regulowany jest zazwyczaj poprzez system zezwoleń. W jego ramach można spotkać: licencje roczne, sezonowe, tygodniowe lub jednodniowe; osobne zezwolenia na połowy z brzegu i z łodzi; specjalne licencje na określone gatunki (np. ryby łososiowate) lub odcinki specjalne o zaostrzonych zasadach. Struktura opłat jest bardzo zróżnicowana, co wynika z odmiennej skali działalności poszczególnych spółdzielni i warunków lokalnych.

W praktyce cena zezwolenia uwzględnia kilka czynników: jakość i bogactwo rybostanu, popularność łowiska, jego położenie, koszty zarybień oraz koszty utrzymania infrastruktury (dojazdy, pomosty, slipy). Wody o reputacji łowisk trofeowych – gdzie istnieje realna szansa na złowienie dużych okazów – zwykle wiążą się z wyższymi opłatami, ale zarazem surowszymi limitami oraz polityką „złów i wypuść” w stosunku do wybranych gatunków.

Wędkarz wykupujący licencję na wodach spółdzielni jest zobowiązany do przestrzegania wszystkich wyszczególnionych w niej warunków. Bardzo często częścią licencji jest mapa łowiska z wyróżnionymi strefami zakazów, miejscami tarlisk, liniami oddzielającymi odcinki specjalne oraz wskazaniem dozwolonych miejsc slipowania łodzi. Ignorowanie takich załączników może prowadzić do nieświadomego naruszenia regulaminu, na przykład poprzez połów w strefie okresowego zakazu.

Niektóre spółdzielnie wprowadzają dodatkowe wymogi organizacyjne, takie jak konieczność rejestrowania połowu w dzienniczku – zarówno w przypadku zabrania ryby, jak i jej wypuszczenia. Dane z takich rejestrów służą do oceny presji wędkarskiej, struktury gatunkowej odławianych ryb oraz skuteczności prowadzonych zarybień. W efekcie regulaminy bywają aktualizowane na podstawie zebranych informacji, co czyni je narzędziem dynamicznego gospodarowania łowiskiem.

Gospodarka rybacka, zarybienia i ochrona rybostanu

Spółdzielnie rybackie zazwyczaj prowadzą aktywną gospodarkę rybacką. Obejmuje ona nie tylko odłów gospodarczy, ale również systematyczne zarybianie wód, zabiegi ochronne, rekultywację i monitorowanie stanu środowiska. Współcześnie coraz częściej odchodzi się od prostego modelu „wpuszczania” dużych ilości narybku jednego gatunku na rzecz zrównoważonego zarządzania całym ekosystemem jeziora czy rzeki.

Wędkowanie na takich wodach wiąże się z odpowiedzialnością wobec rybostanu. Wędkarz staje się jednym z elementów systemu, w którym każda zabrana ryba, niewłaściwy sposób obchodzenia się z okazem przeznaczonym do wypuszczenia czy nielegalne zabieranie podwymiarowych sztuk przekłada się na realne straty. Dlatego regulaminy spółdzielni często podkreślają obowiązek humanitarnego traktowania ryb, stosowania odpowiednich podbieraków, mat karpiowych oraz unikania długotrwałego przetrzymywania ryb w siatkach.

W wielu spółdzielniach podejmuje się decyzje o rozszerzeniu stref no-kill lub wprowadzeniu wyższych wymiarów ochronnych niż ustawowe. Wyższy wymiar ochronny sandacza, szczupaka czy lina ma sprzyjać dojściu większej liczby osobników do dojrzałości płciowej i zapewnić stabilne stada tarłowe. Długofalowo przekłada się to na poprawę jakości wędkowania, ale wymaga także zrozumienia i akceptacji ze strony społeczności wędkarskiej.

Istotnym aspektem działalności spółdzielni jest współpraca ze służbami ochrony środowiska, organizacjami społecznymi oraz naukowcami. Monitoring ichtiofauny, badania nad dynamiką populacji i reakcjami ekosystemu na presję połowową pomagają lepiej ustalać limity, okresy ochronne i regulacje dotyczące metod połowu. W wielu przypadkach to właśnie dane z badań naukowych stają się podstawą do zaostrzenia przepisów, co w krótkiej perspektywie bywa odbierane jako utrudnienie, ale z czasem przynosi wymierne efekty w postaci lepszych wyników wędkarskich.

Kontrola na wodach spółdzielni i współpraca z wędkarzami

Na wodach należących do spółdzielni rybackich kontrolę prowadzi zarówno państwowa straż rybacka, jak i ewentualna straż społeczna powołana przez samą spółdzielnię. Uprawnienia tych organów obejmują: sprawdzenie dokumentów uprawniających do połowu, kontrolę sprzętu i siatek, pomiar złowionych ryb, a także w skrajnych przypadkach – zatrzymanie narzędzi i środków służących do nielegalnych połowów. Wędkarz jest zobowiązany do współpracy, w tym udostępnienia zawartości bagażnika, łodzi czy namiotu w zakresie związanym z kontrolą ryb i sprzętu.

Specyfiką spółdzielni jest to, że często mają one bliższy, bardziej bezpośredni kontakt z lokalnymi wędkarzami. Członkowie spółdzielni niejednokrotnie sami angażują się w działania kontrolne, sprzątanie brzegów, inwentaryzację tarlisk czy akcje edukacyjne. Współpraca ta sprzyja budowaniu poczucia współodpowiedzialności za stan wody i rybostanu. Tam, gdzie wędkarze czują się realnymi gospodarzami, rzadziej dochodzi do sytuacji skrajnych, takich jak kłusownictwo czy rażące łamanie regulaminu.

Kontrole mają nie tylko charakter represyjny, ale i edukacyjny. W praktyce wielu strażników zamiast od razu sięgać po bloczek mandatowy, stara się pouczyć o mniej znanych przepisach, wyjaśnić sens wprowadzonych ograniczeń i zachęcać do odpowiedzialnego wędkowania. Dla wędkarzy to również okazja, by zgłaszać własne spostrzeżenia: zauważone kłusownictwo, problemy z dostępem do wody, zniszczenia brzegów czy obecność zanieczyszczeń.

W długiej perspektywie skuteczność regulaminów spółdzielczych zależy w dużej mierze od przychylności i zaangażowania środowiska wędkarskiego. Im większa jest świadomość, że restrykcje mają chronić wspólne dobro, tym łatwiej zaakceptować konieczność przestrzegania zasad, nawet jeśli wiążą się one z ograniczeniem ilości zabieranych ryb czy stosowanych metod połowu.

Specjalne łowiska spółdzielcze i trend „złów i wypuść”

Coraz więcej spółdzielni rybackich wprowadza odcinki specjalne, w których obowiązuje wyłącznie zasada „złów i wypuść”. Dotyczy to często rzek trociowych i łososiowych, ale też jezior nastawionych na ochronę dużych drapieżników lub karpi. W takich miejscach regulaminy są szczególnie rozbudowane, a naruszenia zasad traktowane są z wyjątkową surowością. Zdarza się, że do wędkowania konieczne jest przejście krótkiego szkolenia lub zapoznanie się z materiałem instruktażowym potwierdzone podpisem.

Na łowiskach no-kill nacisk kładzie się na technikę holu i wypuszczania ryb. Regulaminy mogą wymagać stosowania bezzadziorowych haków, odpowiednio dużych podbieraków, zakazu podnoszenia ryb za skrzela czy fotografowania ich w pozycji stojącej. Dbałość o szczegóły wynika z faktu, że każde poważniejsze uszkodzenie ciała ryby zmniejsza jej szansę na przeżycie i dalszy udział w rozrodzie, co osłabia sens konsekwentnej ochrony.

Wprowadzenie łowisk specjalnych bywa odpowiedzią na rosnącą grupę wędkarzy nastawionych przede wszystkim na emocje i sportową rywalizację, a nie na pozyskanie mięsa. Dla spółdzielni jest to także sposób na dywersyfikację oferty: jedne wody pozostają klasycznymi łowiskami gospodarskimi, inne stają się obszarami o podwyższonym standardzie ochrony, przyciągającymi wędkarzy z całego kraju, a nawet z zagranicy.

Trend „złów i wypuść” nie oznacza całkowitego odejścia od zabierania ryb. W wielu regulaminach łączy się on z umiarkowanym, ściśle limitowanym pozyskaniem mięsa, głównie gatunków uznawanych za mniej wrażliwe lub takich, których zbyt duża liczebność mogłaby zaburzać równowagę ekosystemu. Umiejętne połączenie tych dwóch podejść – sportowego i konsumpcyjnego – jest jednym z większych wyzwań współczesnych spółdzielni rybackich.

Praktyczne wskazówki dla wędkarzy planujących łowienie na wodach spółdzielni

Osoba, która po raz pierwszy wybiera się na wody należące do spółdzielni rybackiej, powinna zacząć od dokładnego zapoznania się z regulaminem danego łowiska. W praktyce oznacza to nie tylko szybkie przejrzenie głównych punktów, ale też sprawdzenie listy wyjątków, odcinków specjalnych, okresów ochronnych i zasad przemieszczania się po akwenie. Warto zwrócić uwagę na to, czy na wodzie obowiązuje zakaz zabierania określonych gatunków lub wyższe wymiary ochronne, niż przewiduje ustawa.

Przed zakupem licencji dobrze jest również sprawdzić, jakie dokumenty są wymagane poza kartą wędkarską – niekiedy są to specjalne identyfikatory, numery rejestracyjne łodzi, pozwolenia na używanie silnika spalinowego lub obowiązek zgłoszenia łowienia w nocy. Informacji takich najlepiej szukać w oficjalnych źródłach spółdzielni, unikając polegania wyłącznie na przekazie „z drugiej ręki”, który bywa nieaktualny lub nieprecyzyjny.

Na miejscu warto porozmawiać z lokalnymi wędkarzami lub przedstawicielami spółdzielni. Pozwoli to nie tylko rozwiać wątpliwości dotyczące przepisów, ale również uzyskać praktyczne wskazówki: najlepsze dojścia do wody, miejsca o ograniczonym dostępie, zwyczaje ryb na danym akwenie oraz sprawdzone metody łowienia. Takie informacje często są cenniejsze niż ogólnikowe opisy znalezione w internecie, a zarazem pomagają wbudować się w lokalną społeczność użytkowników wody.

Kluczowym elementem odpowiedzialnego wędkowania na wodach spółdzielni jest również dbałość o porządek. Większość regulaminów podkreśla obowiązek zabierania ze sobą śmieci i zakaz niszczenia roślinności. Spółdzielnie często inwestują w kosze, wiaty, pomosty i inne elementy infrastruktury – lekceważące podejście do porządku na brzegu może skończyć się zaostrzeniem zasad lub ograniczeniem dostępu do niektórych miejsc.

Dobrą praktyką jest prowadzenie własnego dzienniczka połowów, nawet jeśli regulamin tego nie wymaga. Zapisywanie dat, gatunków, rozmiarów i metod połowu pozwala nie tylko poprawiać własne umiejętności, ale też lepiej zrozumieć specyfikę danego łowiska. Wielu doświadczonych wędkarzy chętnie dzieli się wnioskami ze spółdzielnią, wspierając tym samym proces podejmowania decyzji gospodarczych.

Wody spółdzielni rybackich a przyszłość wędkarstwa

Wędkowanie na wodach spółdzielni rybackich staje się ważnym elementem krajobrazu wędkarskiego w Polsce. Tam, gdzie spółdzielnia prowadzi przemyślaną gospodarkę, dba o zrównoważony rozwój rybostanu i dobrze komunikuje się z wędkarzami, można zaobserwować poprawę jakości połowów oraz wzrost atrakcyjności łowisk. Współdzielenie odpowiedzialności za stan wody między gospodarzem a użytkownikami sprzyja tworzeniu środowiska, w którym wędkarz nie jest tylko klientem, ale partnerem w zarządzaniu zasobami.

Przyszłość wód spółdzielczych w dużej mierze zależy od umiejętności dostosowania się do zmieniających się warunków klimatycznych, presji wędkarskiej oraz oczekiwań społecznych. Wzrost temperatur, ekstremalne zjawiska pogodowe, spadek poziomów wód czy napływ gatunków inwazyjnych stawiają przed spółdzielniami nowe wyzwania. Wymuszają one elastyczność w prowadzeniu zarybień, formułowaniu regulaminów i ustalaniu okresowych ograniczeń wędkowania.

Z drugiej strony rośnie grupa wędkarzy nastawionych na odpowiedzialną rekreację, dla których respektowanie zasad i wspieranie ochrony przyrody jest naturalnym elementem pasji. To właśnie ta grupa może stać się kluczowym sojusznikiem spółdzielni w walce z kłusownictwem, zaśmiecaniem brzegów czy nielegalnym użytkowaniem wód. Łącząc wiedzę lokalnych gospodarzy, doświadczenie ichtiologów i zaangażowanie świadomych wędkarzy, można stworzyć model gospodarowania, który zapewni trwałe korzyści zarówno przyrodzie, jak i ludziom.

FAQ – najczęstsze pytania o wędkowanie na wodach spółdzielni rybackich

Czy na wodach spółdzielni rybackiej potrzebna jest karta wędkarska?

Na większości wód śródlądowych, niezależnie od tego, czy ich użytkownikiem jest spółdzielnia, PZW czy inny podmiot, obowiązuje wymóg posiadania karty wędkarskiej. Spółdzielnia nie może go uchylić, choć może wprowadzić dodatkowe dokumenty, takie jak licencje, identyfikatory czy legitymacje członkowskie. Wyjątkiem bywają nieliczne zbiorniki prywatne o statusie hodowlanym, ale w klasycznie gospodarowanych wodach spółdzielni karta jest standardem.

Dlaczego regulamin spółdzielni jest inny niż przepisy PZW?

Każdy uprawniony do rybactwa może opracować własny regulamin, o ile pozostaje on zgodny z ustawą o rybactwie śródlądowym i innymi przepisami. Spółdzielnia często dostosowuje zasady do specyfiki lokalnych wód: składu gatunkowego, presji wędkarskiej czy kondycji rybostanu. Stąd różnice w limitach, wymiarach ochronnych i metodach połowu. Odmienność regulaminu nie wynika z chęci utrudniania życia wędkarzom, lecz z potrzeby dopasowania ochrony ryb do konkretnych warunków.

Czy mogę zabierać wszystkie złowione ryby, jeśli mam wykupioną licencję?

Wykupienie licencji nie oznacza prawa do dowolnego zabierania ryb. Regulaminy spółdzielni precyzują limity dobowe, a czasem nawet sezonowe, oraz wymiary i okresy ochronne gatunków. Nierzadko część ryb (szczególnie duże drapieżniki lub okazy trofeowe) podlega zasadzie „złów i wypuść”. Przekroczenie limitów czy zabranie ryby podwymiarowej może skutkować nie tylko mandatem, lecz także cofnięciem zezwolenia i zakazem dalszego wędkowania na wodach spółdzielni.

Jak sprawdzić, jakie dokładnie zasady obowiązują na konkretnym akwenie?

Najpewniejszym źródłem informacji jest regulamin opublikowany przez spółdzielnię: na stronie internetowej, w biurze lub w punktach sprzedaży zezwoleń. Warto zwrócić uwagę na załączniki, mapy i listy wyjątków, bo to tam często ukryte są szczegóły dotyczące odcinków specjalnych czy okresowych zakazów. Dobrym pomysłem jest też kontakt telefoniczny lub mailowy ze spółdzielnią, aby potwierdzić aktualność zasad, zwłaszcza gdy na wodzie ostatnio wprowadzano zmiany lub modernizacje.

Co grozi za złamanie regulaminu na wodach spółdzielni rybackiej?

Konsekwencje zależą od rodzaju przewinienia. W poważniejszych przypadkach, jak łowienie bez wymaganych dokumentów czy zabieranie ryb w okresie ochronnym, w grę wchodzi odpowiedzialność wykroczeniowa: mandat, sprawa sądowa, a nawet przepadek sprzętu. Niezależnie od sankcji państwowych spółdzielnia może nałożyć kary wewnętrzne, m.in. wystąpić o cofnięcie licencji, odmówić sprzedaży zezwoleń w przyszłości lub wykluczyć z grona użytkowników swoich wód.

  • Powiązane treści

    Przepisy dotyczące połowu szczupaka jesienią – zmiany regionalne

    Jesienny połów szczupaka dla wielu wędkarzy jest kulminacją całego sezonu – drapieżnik intensywnie żeruje, łowi się największe okazy, a chłodniejsze dni sprzyjają długim zasiadkom nad wodą. Jednocześnie właśnie jesienią na pierwszy plan wysuwają się różnice w regionalnych przepisach, które potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych spinningistów. Zrozumienie tych regulacji, ich przyczyn oraz praktycznych konsekwencji nad łowiskiem jest kluczowe nie tylko dla uniknięcia mandatów, ale przede wszystkim dla świadomej ochrony populacji szczupaka i…

    Czy można przechowywać ryby w wodzie przy brzegu bez siatki

    Przechowywanie złowionych ryb w wodzie przy brzegu, bez użycia siatki czy specjalnych przechowalników, to temat, który budzi wiele emocji wśród wędkarzy. Z jednej strony stoi tradycja i wygoda, z drugiej – coraz bardziej szczegółowe przepisy, wymagania etyczne oraz troska o dobrostan ryb i stan wód. Zrozumienie, co wolno, a czego nie, wymaga odniesienia się zarówno do regulaminów wędkarskich, jak i do praktycznej wiedzy ichtiologicznej oraz zasad odpowiedzialnego wędkowania. Podstawy prawne:…

    Atlas ryb

    Makrela atlantycka zachodnia – Scomber colias

    Makrela atlantycka zachodnia – Scomber colias

    Belona dalekomorska – Ablennes hians

    Belona dalekomorska – Ablennes hians

    Belona czarnomorska – Belone euxini

    Belona czarnomorska – Belone euxini

    Turbot pacyficzny – Psetta maxima maeotica

    Turbot pacyficzny – Psetta maxima maeotica

    Turbot atlantycki – Scophthalmus maximus

    Turbot atlantycki – Scophthalmus maximus

    Sola tropikalna – Cynoglossus semilaevis

    Sola tropikalna – Cynoglossus semilaevis

    Sola atlantycka – Solea solea aegyptiaca

    Sola atlantycka – Solea solea aegyptiaca

    Zimnica żółta – Limanda ferruginea

    Zimnica żółta – Limanda ferruginea

    Flądra gwiaździsta – Platichthys stellatus

    Flądra gwiaździsta – Platichthys stellatus

    Gładzica amerykańska – Hippoglossoides elassodon

    Gładzica amerykańska – Hippoglossoides elassodon

    Halibut kalifornijski – Paralichthys californicus

    Halibut kalifornijski – Paralichthys californicus

    Halibut czarny – Reinhardtius hippoglossoides

    Halibut czarny – Reinhardtius hippoglossoides