Temperatura wody a brania – definicja

Znajomość zależności między temperaturą wody a aktywnością ryb należy do podstawowych umiejętności każdego świadomego wędkarza. Od kilku stopni różnicy może zależeć nie tylko intensywność brań, ale też wybór łowiska, głębokości, przynęty i tempa prowadzenia zestawu. Zrozumienie tego zjawiska pozwala planować wyprawy wędkarskie bardziej świadomie, zamiast polegać wyłącznie na szczęściu czy przypadkowych obserwacjach z pojedynczych wypraw.

Definicja hasła: Temperatura wody a brania

Temperatura wody a brania – pojęcie wędkarskie określające wpływ aktualnej oraz zmieniającej się w czasie temperatury wody na żerowanie ryb, intensywność brań oraz ich przestrzenny rozkład w łowisku. Odnosi się zarówno do absolutnej wartości temperatury (np. 4°C, 12°C, 20°C), jak i do jej dynamiki (ocieplanie, ochładzanie, stabilność), w powiązaniu z fizjologią ryb jako organizmów zmiennocieplnych oraz z ogólnymi warunkami środowiskowymi panującymi w danym akwenie. W praktyce wędkarskiej termin ten służy do prognozowania najlepszych okresów żerowania określonych gatunków, wyboru stanowiska, głębokości łowienia i rodzaju stosowanych przynęt.

W ujęciu praktycznym zależność „temperatura wody a brania” obejmuje kilka współwystępujących aspektów:

  • biologiczny – szybkość metabolizmu ryb, tempo trawienia pokarmu, gotowość do żerowania oraz przemieszczania się w toni i przy dnie,
  • fizyczny – rozmieszczenie cieplejszych i chłodniejszych warstw wody, zjawisko termokliny, mieszanie się warstw w okresach wiosennych i jesiennych,
  • behavioralny – wybór siedliska przez poszczególne gatunki, zmiana pór efektywnego żerowania, aktywność dobową i sezonową,
  • wędkarski – dobór taktyki łowienia, miejsca, głębokości, sposobu prezentacji oraz szybkości prowadzenia przynęty lub tempa nęcenia.

Wpływ temperatury wody na fizjologię i zachowanie ryb

Ryby jako organizmy zmiennocieplne

Ryby słodkowodne i morskie zalicza się do organizmów zmiennocieplnych, co oznacza, że temperatura ich ciała w dużej mierze zależy od temperatury otaczającej wody. Im cieplejsza woda w granicach tolerancji danego gatunku, tym szybciej zachodzą procesy metaboliczne, a więc szybsze jest trawienie pokarmu, większe zapotrzebowanie energetyczne i – co interesuje wędkarza – potencjalnie częstsze brania. Odwrotnie dzieje się w wodzie zimnej, kiedy metabolizm spowalnia, a ryby ograniczają ruchliwość i ilość pobieranego pokarmu.

Każdy gatunek ma swój optymalny zakres temperatur, w którym czuje się najlepiej i najintensywniej żeruje. Przykładowo:

  • gatunki zimnolubne, jak pstrąg potokowy czy lipień, preferują chłodną, dobrze natlenioną wodę (zazwyczaj poniżej 16–18°C),
  • gatunki ciepłolubne, jak karaś srebrzysty, lin, amur czy tołpyga, stają się najbardziej aktywne przy relatywnie wyższych temperaturach (często powyżej 18–20°C),
  • gatunki umiarkowane (leszcz, płoć, okoń, szczupak) osiągają optymalną aktywność zwykle w przedziale około 10–20°C, zależnie od fazy sezonu.

Poza zakresem optymalnej temperatury ryby wchodzą w strefę stresu termicznego: w zbyt ciepłej wodzie spada zawartość tlenu rozpuszczonego, co może ograniczać intensywne żerowanie, natomiast w zbyt zimnej energiczna pogoń za pokarmem staje się kosztowna z punktu widzenia energetycznego. Dla wędkarza oznacza to potrzebę dostosowania nie tylko miejsca, ale i intensywności oraz sposobu prezentacji przynęty do warunków termicznych.

Metabolizm, trawienie i tempo żerowania

Wzrost temperatury wody w granicach odpowiadających danemu gatunkowi przyspiesza trawienie wcześniej pobranego pokarmu. Ryba szybciej „przepuszcza” to, co zjadła, i wcześniej odczuwa głód. Z punktu widzenia wędkarza skutkuje to zwiększoną liczbą okazji do brań, pod warunkiem że ryba czuje się bezpiecznie i nie jest nadmiernie płoszona. W okresach bardzo słonecznych, przy przegrzaniu płytkich partii łowiska, ryby często schodzą głębiej lub trzymają się cienia trzcin, zwalniając aktywność pokarmową w górnych warstwach, mimo iż ciepło teoretycznie sprzyja przyspieszeniu metabolizmu.

Przy gwałtownym spadku temperatury po upalnym okresie (np. po przejściu silnego frontu chłodnego) następuje krótkotrwały okres adaptacji. W tym czasie ryby często znacznie ograniczają pobieranie pokarmu, co wędkarz odczuwa jako wyraźne „przyhamowanie” brań. W takiej sytuacji częściej sprawdzają się przynęty delikatniejsze, prezentowane wolniej i bliżej dna, a także łowienie w głębszych miejscach o bardziej stabilnych warunkach termicznych.

Termoklina, warstwowanie wody i wybór stanowiska

W jeziorach i większych zbiornikach zaporowych latem często występuje zjawisko termokliny, czyli wyraźnego przejścia pomiędzy ciepłą, dobrze nagrzaną warstwą powierzchniową a chłodniejszą wodą głębszą. Różnica temperatur może wynosić od kilku do kilkunastu stopni na niewielkim odcinku pionowym. W rejonie termokliny bywa stosunkowo dużo tlenu oraz drobnicy, co przyciąga ryby drapieżne, takie jak sandacz, okoń czy sum. Znajomość przybliżonej głębokości termokliny pozwala na lepsze prowadzenie przynęty w „aktywnym” pasie wody.

W okresach przejściowych – wiosną i jesienią – dochodzi często do pełnego mieszania się wody, przez co różnice temperatur między powierzchnią a dnem zacierają się, a ryby mogą żerować swobodniej w całej kolumnie wody. Jesienią moment wyrównania temperatur bywa sygnałem do intensywnego żerowania przygotowującego ryby do zimy, co stanowi jedne z najlepszych żerowań w sezonie. Z kolei zimą, przy stabilnych niskich temperaturach, brania są rzadsze, ale przewidywalne – ryby wybierają miejsca o najstabilniejszych parametrach środowiska, najczęściej w głębszych partiach zbiornika.

Różnice gatunkowe w reakcji na temperaturę

Każdy gatunek w inny sposób wykorzystuje ciepłe i zimne okresy w sezonie. Przykładowo:

  • Sandacz preferuje wodę umiarkowanie ciepłą, ale dobrze natlenioną. W letnie upały często schodzi głębiej, poza intensywnie nagrzane partie przybrzeżne. Zimą może grupować się na „stołach” i spadach podwodnych, gdzie temperatura jest stabilniejsza.
  • Szczupak woli chłodniejszą wodę niż sandacz; szczyt aktywności często przypada na wczesną wiosnę i późną jesień. Latem, gdy płytkie zatoki przegrzewają się, drapieżnik ten trzyma się głębszych partii z roślinnością zapewniającą cień i nieco niższą temperaturę.
  • Leszcz i płoć dobrze czują się w wodach o umiarkowanej temperaturze; latem często żerują w pasie przydennym na stokach łowiska, a wiosną – w szybciej nagrzewających się zatokach i płyciznach.
  • Lin preferuje ciepłą, stojącą lub wolno płynącą wodę, intensywnie żerując zwłaszcza w późną wiosnę i lato, kiedy temperatura ustala się na wysokim, ale jeszcze komfortowym poziomie.

Praktyczne zastosowanie wiedzy o temperaturze wody w wędkarstwie

Dobór łowiska i głębokości w zależności od temperatury

Analizując zależność temperatura wody a brania, wędkarz powinien przede wszystkim łączyć dane o aktualnej temperaturze z rodzajem zbiornika, głębokością oraz porą roku. W płytkich jeziorach, starorzeczach i stawach temperatura zmienia się szybciej niż w rzekach czy głębokich zaporówkach. Na niewielkich, nasłonecznionych akwenach wiosenne ocieplenie sprawia, że ryby w pierwszej kolejności wchodzą na płytkie zatoki, rozlewiska i zalane łąki, gdzie woda nagrzewa się szybciej o kilka stopni niż na otwartej toni. Tam właśnie warto wtedy szukać zarówno spokojnych ryb, jak i drapieżników podążających za drobnicą.

Latem natomiast ta sama płycizna może osiągnąć temperaturę zbyt wysoką, zwłaszcza w bezwietrzne, słoneczne dni. Ryby wycofują się wówczas do chłodniejszych miejsc: głębokich dołków, koryta rzeki, okolic podwodnych górek, spadów i przesmyków, gdzie cyrkulacja wody jest większa. Na dużych rzekach rola temperatury objawia się nieco subtelniej – prąd wody utrudnia powstawanie wyraźnej termokliny, ale wciąż występują lokalne różnice: dołki, cofki i zatoki przybrzeżne nagrzewają się bardziej niż główny nurt.

Wpływ dobowych wahań temperatury na godziny żerowania

W ciągu doby temperatura wody przy powierzchni i w płytkich partiach może zmieniać się nawet o kilka stopni. W cieplejszej części sezonu często obserwuje się zwiększoną aktywność ryb o świcie oraz o zmierzchu, kiedy woda nie jest jeszcze przegrzana lub zaczyna się ochładzać po upalnym dniu. Wiosną, kiedy noce bywają zimne, a dni słoneczne lecz jeszcze krótkie, kluczowa bywa pora popołudniowa: po kilku godzinach nasłonecznienia płytkie partie łowiska nagrzewają się wystarczająco, by pobudzić żerowanie białej ryby i drapieżników.

Zimą na wodach stojących dobowy rozkład temperatury jest stabilniejszy, lecz także tutaj niewielkie zmiany mogą decydować o bardziej przewidywalnych godzinach żerowania. Pod lodem, przy stałej temperaturze bliskiej 0°C przy powierzchni i zbliżonej do 4°C przy dnie, większość gatunków koncentruje się blisko dna, gdzie panują relatywnie najlepsze warunki termiczno-tlenowe. Dlatego przy łowieniu spod lodu tak ważne staje się precyzyjne sondowanie głębokości i prowadzenie przynęty możliwie blisko dna, tam gdzie temperatura jest nieco wyższa i stabilniejsza.

Dobór przynęt, prowadzenia i tempa w zależności od temperatury

W chłodnej wodzie, gdy metabolizm ryb jest spowolniony, zazwyczaj lepiej sprawdzają się przynęty prezentowane wolniej, z dłuższymi pauzami, prowadzone w sposób bardziej „leniwie kuszący” niż agresywny. Dotyczy to zarówno spinningu, jak i metod gruntowych czy spławikowych. Właściwa staje się wtedy przynęta naturalna, oferująca wysoką wartość energetyczną: rosówka, czerwony robak, ochotka czy białe robaki, a u drapieżników – żywiec lub martwa rybka podana niemal pod samym nosem potencjalnego drapieżcy.

W cieplejszej wodzie ryby chętniej reagują na przynęty aktywne, prowadzone szybciej, z większą amplitudą ruchów. Spinningiści mogą pozwolić sobie na agresywniejszą animację gum, woblerów czy błystek, a wędkarze spławikowi na intensywniejsze nęcenie, gdyż ryby szybciej trawią i są gotowe pobrać większą ilość pokarmu. Należy jednak pamiętać o ryzyku przegrzania wody latem – jeśli temperatura osiągnie skrajnie wysoki poziom i zawartość tlenu spadnie, nawet najbardziej energetyczna przynęta nie przełamie niechęci ryb do żerowania w środku dnia; lepsze będą wówczas godziny poranne i wieczorne.

Stabilność temperatury a nagłe załamania pogody

Ryby nie lubią gwałtownych zmian – dotyczy to zarówno ciśnienia, jak i temperatury. Utrzymująca się przez kilka dni stabilna, umiarkowana temperatura (nawet niezbyt wysoka) sprzyja budowaniu przewidywalnego rytmu żerowania. Wędkarz może wówczas z większym prawdopodobieństwem powtarzać wyniki z poprzednich dni. Nagłe ochłodzenie wody po burzy czy świecy frontu chłodnego często powoduje krótkotrwały „zastój”, w którym brania wyraźnie słabną. W takich warunkach warto sięgać po delikatniejsze zestawy, cienkie przypony i przynęty podane w sposób maksymalnie naturalny.

Odwrotna sytuacja – wysoka, ale nagła zmiana na plus w chłodnej porze roku – może inicjować krótkotrwałe, ale bardzo intensywne żerowanie. Dotyczy to zwłaszcza okresu przedzimowego i przedwiośnia: kilkudniowe ocieplenie, podnoszące temperaturę wody choćby o 1–2°C, potrafi diametralnie zmienić zachowanie ryb i uczynić łowisko „żywym” po wcześniejszej długiej ciszy.

Jak mierzyć temperaturę wody w praktyce

Wędkarz, który chce świadomie korzystać z wiedzy o zależności temperatura wody a brania, powinien regularnie mierzyć temperaturę wody w swoich łowiskach. Najprostszym narzędziem jest niewielki termometr wędkarski na sznurku, który można opuścić na wybraną głębokość i po chwili odczytać wynik. Coraz częściej stosuje się też elektroniczne termometry lub sondy wielopunktowe, pozwalające sprawdzić rozkład temperatury w całej kolumnie wody.

Przydatne jest także zapisywanie wyników pomiarów wraz z datą, godziną, miejscem, głębokością i uzyskanym efektem wędkarskim. Taki dziennik wędkarski, prowadzony systematycznie, z czasem ujawnia powtarzalne schematy – na przykład że dany gatunek w określonym jeziorze aktywnie żeruje przy powtarzających się warunkach: konkretnym przedziale temperatur, kierunku wiatru, fazie księżyca. W oparciu o te dane można planować kolejne wyprawy z dużo większym prawdopodobieństwem sukcesu.

Aspekty sezonowe: rok w wodzie widziany przez pryzmat temperatury

Wczesna wiosna – pierwsze ocieplenia i ruszające brania

Wczesną wiosną, kiedy lód schodzi z jezior, a rzeki wolno przybierają na poziomie, temperatura wody jest jeszcze bardzo niska, często zaledwie kilka stopni powyżej zera. W takich warunkach ryby oszczędzają energię, ale każdy dzień ze słońcem i dodatnią temperaturą powietrza inicjuje proces nagrzewania się płytkich partii wody. Właśnie tam najszybciej pojawia się drobnica oraz pierwsze oznaki aktywności fitoplanktonu i bezkręgowców. Wędkarz, który wie, że różnica 1–2°C między zatoką a głębszą tonią może decydować o obecności ryb, będzie konsekwentnie przeczesywać takie „inkubatory” wiosennego życia.

Brania w tym czasie są zazwyczaj delikatne, a ryby ostrożne. Skuteczne bywają małe przynęty, lekkie zestawy i naturalne wabiki o wysokiej wartości odżywczej – zwłaszcza ochotka i czerwone robaki. Woda jest wtedy często przejrzysta, więc temperatura nakłada się na konieczność dyskretnej prezentacji przynęty. Aktywność poszczególnych gatunków jest powiązana także z okresem tarła, który u wielu ryb przypada właśnie na przedział wczesnowiosennego ocieplania się wody do określonego pułapu temperatur.

Późna wiosna i lato – okres szczytowej aktywności i przegrzania

Gdy temperatura wody przekroczy próg komfortu dla większości gatunków, następuje wyraźne ożywienie łowiska. Biała ryba intensywnie żeruje, uzupełniając zapasy po zimie i tarle, a drapieżniki korzystają z łatwiejszej dostępności ofiar. Jest to czas, w którym temperatura wody sprzyja szybkiemu trawieniu, przez co ryby są w stanie pobrać więcej pokarmu w ciągu doby. W tym okresie wędkarz może stosować obfitsze nęcenie i bardziej agresywne przynęty, nie obawiając się tak bardzo przekarmienia ryb.

Problem pojawia się jednak, gdy wysokie temperatury utrzymują się zbyt długo, a woda – zwłaszcza na płytkich i stojących akwenach – zaczyna się przegrzewać. Zawartość tlenu rozpuszczonego spada, co wprowadza ryby w stan stresu. W takie dni wyraźnie słabną brania w środku dnia, a zwiększa się ich udział w godzinach porannych i wieczornych, kiedy woda jest relatywnie chłodniejsza. Ryby szukają miejsc z dostępem do lepiej natlenionej oraz nieco chłodniejszej wody: podwodnych źródeł, zacznień roślin, dopływów, rejonów o przepływie.

Jesień – intensywne żerowanie przed zimą

Jesień to dla wielu gatunków czas intensywnego żerowania przed okresem zimowego spowolnienia. Wody, dotychczas przegrzane latem, stopniowo się ochładzają, a temperatura w szerokim przedziale głębokości staje się bardziej wyrównana. Tlen rozpuszczony w wodzie osiąga korzystne wartości, a ryby mogą swobodnie korzystać z większej przestrzeni żerowisk, nie uciekając przed przegrzaniem. W tym okresie temperatura wody nie jest już czynnikiem ograniczającym w takim stopniu jak latem; wręcz przeciwnie – staje się katalizatorem wzmożonej aktywności.

Wraz z postępującym ochłodzeniem ryby stopniowo przenoszą się z płytkich partii w głąb, ale zanim to nastąpi, często obserwuje się „okno żerowe” w średnich głębokościach, gdzie woda utrzymuje jeszcze przyjemną dla nich temperaturę. Dla wędkarza to doskonały moment, by sięgnąć po większe, bardziej selektywne przynęty, nastawiając się na grubsze okazy. Temperatura wody powoli zbliżająca się do wartości zimowych wywołuje u ryb naturalny instynkt gromadzenia zapasów energetycznych w postaci tkanki tłuszczowej.

Zima – stabilne chłody i ograniczone brania

Zimą temperatura wody jest niska i relatywnie stabilna, zwłaszcza na wodach stojących. Metabolizm ryb spowalnia, co przekłada się na mniejszą częstotliwość żerowania i bardziej wybiórcze brania. Dla wędkarza podlodowego najważniejsze jest odnalezienie miejsc, gdzie temperatura i zawartość tlenu są możliwie optymalne: najczęściej są to strefy przydenne w pobliżu spadów, koryta czy głębszych dołków.

W tej porze roku odpowiedni dobór pory dnia nabiera dużego znaczenia. Często właśnie kilkugodzinne okresy lekkiego ocieplenia, pojawienia się słońca lub krótkotrwałego wzrostu temperatury powietrza powodują nieznaczne, ale istotne zmiany w termice wody, wystarczające, by pobudzić ryby do żerowania. Przynęty powinny być małe, delikatne, a prezentacja możliwie powolna i precyzyjna. Znajomość typowych zimowych „miejscówek” danego gatunku w połączeniu z obserwacją nawet subtelnych różnic temperatury pozwala skuteczniej wykorzystać rzadkie okna żerowe.

FAQ – najczęstsze pytania o temperaturę wody a brania

Czy jedna optymalna temperatura wody istnieje dla wszystkich gatunków ryb?

Nie istnieje jedna, uniwersalna optymalna temperatura wody dobra dla wszystkich gatunków ryb. Każdy gatunek ma swój własny zakres komfortu termicznego, wynikający z ewolucyjnego przystosowania do konkretnego środowiska. Pstrąg, lipień czy sieja wolą wodę chłodną i dobrze natlenioną, często poniżej 16–18°C. Z kolei karp, lin lub karaś najlepiej żerują przy wyższych temperaturach, nierzadko w przedziale 18–24°C. Uniwersalnym wnioskiem dla wędkarza jest to, że im bliżej gatunek znajduje się swojego „ulubionego” zakresu temperatury, tym większe jest prawdopodobieństwo częstszych i pewniejszych brań, o ile pozostałe warunki (typu tlen, pokarm, presja) również są korzystne.

Dlaczego nagłe ochłodzenie lub ocieplenie wody często psuje brania?

Ryby, jako organizmy zmiennocieplne, źle znoszą gwałtowne zmiany warunków środowiskowych, w tym temperatury wody. Nagłe ochłodzenie po upale lub szybkie ocieplenie w chłodniejszej porze roku zmusza je do adaptacji fizjologicznej oraz często do zmiany miejscówki. W tym okresie przejściowym spowalnia metabolizm lub pojawia się stan stresu, przez co ryby ograniczają aktywne żerowanie. Choć zmiana temperatury może być pozornie niewielka, rzędu kilku stopni, układ nerwowy i oddechowy ryb reaguje wyraźnie, powodując krótkotrwałe osłabienie brań. Skuteczną strategią bywa wtedy łowienie w głębszych, bardziej stabilnych termicznie rejonach oraz stosowanie delikatniejszych przynęt.

Jak praktycznie wykorzystać pomiar temperatury wody przy planowaniu zasiadki?

Kluczowe jest połączenie pomiaru temperatury z obserwacją zachowania ryb w konkretnym łowisku. Warto prowadzić notatki: zapisywać datę, miejsce, temperaturę przy powierzchni i na dnie, głębokość oraz osiągnięte rezultaty. Po sezonie widać, przy jakich warunkach dany gatunek najczęściej i najpewniej brał. Mając taką bazę danych, łatwiej wybrać dzień i porę następnej wyprawy. Pomiar pomaga też w doborze stanowiska: wiosną szukamy cieplejszych płycizn, latem w upały – chłodniejszych dołków, jesienią – rejonów o zrównoważonej temperaturze, a zimą – głębszych miejsc z najstabilniejszymi warunkami.

Czy wysoka temperatura wody zawsze oznacza lepsze brania?

Podwyższona temperatura wody sprzyja aktywności i szybszemu trawieniu, ale tylko do momentu, gdy pozostaje w granicach tolerancji termicznej danego gatunku i jednocześnie zapewniona jest odpowiednia ilość tlenu. Przy zbyt wysokiej temperaturze, szczególnie w płytkich, zarośniętych zbiornikach, dochodzi do gwałtownego spadku tlenu rozpuszczonego, co wprowadza ryby w stan stresu i wymusza oszczędzanie energii. Skutkuje to wyraźnym spadkiem brań, zwłaszcza w najcieplejszej części dnia. Dlatego najlepsze żerowania latem często przypadają na poranki i wieczory, gdy woda jest chłodniejsza, a sytuacja tlenowa korzystniejsza.

Jak głębokość łowiska wpływa na zależność między temperaturą wody a braniami?

Głębokość łowiska decyduje o tym, jak szybko i w jakim stopniu temperatura wody reaguje na warunki pogodowe. Płytkie stawy czy zatoki nagrzewają się i ochładzają szybciej, dając wiosną pierwsze intensywne żerowania, ale latem łatwiej ulegając przegrzaniu. Głębokie jeziora i zbiorniki zaporowe cechują się wyraźnym warstwowaniem termicznym – latem ciepła woda zalega u góry, a chłodniejsza poniżej termokliny. Ryby mogą wtedy wybierać poziom wody najlepiej odpowiadający ich wymaganiom termiczno-tlenowym. Wędkarz, rozumiejąc ten układ, celuje w konkretną głębokość, zamiast przypadkowo przeczesywać całą toń.

  • Powiązane treści

    Przejrzystość wody – definicja

    Przejrzystość wody jest jednym z najważniejszych parametrów opisujących warunki panujące w łowisku. To od niej w dużej mierze zależy zachowanie ryb, ich żerowanie, ostrożność, dobór stanowisk, a także skuteczność przynęt oraz technik połowu. Dla wędkarza umiejętność oceny przejrzystości wody oraz interpretacji jej zmian jest równie istotna jak znajomość głębokości, struktury dna czy kierunku wiatru. Prawidłowe rozumienie tego pojęcia pozwala lepiej planować wyprawy, właściwie dobierać zestawy i w pełni wykorzystać potencjał…

    Zakwit wody – definicja

    Zjawisko zakwitu wody odgrywa ogromną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów wodnych oraz w praktyce amatorskiego i profesjonalnego wędkarstwa. Wpływa nie tylko na przejrzystość wody, ale także na ilość tlenu, zachowanie ryb, skuteczność określonych metod połowu oraz bezpieczeństwo zdrowotne ludzi i zwierząt. Zrozumienie, czym jest zakwit, jakie są jego przyczyny, skutki oraz w jaki sposób wędkarz może się do niego dostosować, pozwala świadomie planować wyprawy nad wodę i właściwie interpretować obserwowane w…

    Atlas ryb

    Tuńczyk długopłetwy – Thunnus tonggol

    Tuńczyk długopłetwy – Thunnus tonggol

    Śledź okrągły – Etrumeus teres

    Śledź okrągły – Etrumeus teres

    Śledź karaibski – Harengula jaguana

    Śledź karaibski – Harengula jaguana

    Menhaden pacyficzny – Ethmidium maculatum

    Menhaden pacyficzny – Ethmidium maculatum

    Sardynka kalifornijska – Sardinops sagax caeruleus

    Sardynka kalifornijska – Sardinops sagax caeruleus

    Sardela południowoamerykańska – Engraulis anchoita

    Sardela południowoamerykańska – Engraulis anchoita

    Sardela kalifornijska – Engraulis mordax

    Sardela kalifornijska – Engraulis mordax

    Cefal szerokogłowy – Mugil cephalus cephalus

    Cefal szerokogłowy – Mugil cephalus cephalus

    Cefal cienkowargi – Liza ramada

    Cefal cienkowargi – Liza ramada

    Cefal indyjski – Mugil parsia

    Cefal indyjski – Mugil parsia

    Barwena czarnomorska – Mullus barbatus ponticus

    Barwena czarnomorska – Mullus barbatus ponticus

    Barwena biała – Mullus argentinae

    Barwena biała – Mullus argentinae