Jak rozpoznać branie na feederze

Umiejętność rozpoznania, kiedy ryba interesuje się przynętą, a kiedy faktycznie ją pobiera, jest jednym z kluczowych elementów skutecznego łowienia na feeder. To właśnie odczytywanie brań decyduje, czy zacięcie będzie celne, czy wędkarz jedynie zobaczy kolejne podejrzane drgnięcie szczytówki. Poniższy tekst pomoże zrozumieć, jak zachowuje się zestaw feederowy w różnych sytuacjach, jak interpretować pracę szczytówki i kiedy najlepiej reagować. Znajdziesz tu również praktyczne porady dotyczące ustawienia sprzętu, doboru szczytówek, linek i koszyków, a także kilka mniej oczywistych wskazówek, które potrafią znacząco zwiększyć skuteczność na łowisku.

Podstawy pracy zestawu feederowego i rodzaje brań

Żeby w ogóle zacząć poprawnie rozpoznawać brania, trzeba najpierw dobrze zrozumieć, jak zachowuje się cały zestaw feederowy w wodzie. W tej metodzie ciężar koszyka z zanętą stabilizuje zestaw na dnie, a ruchy ryby przenoszone są przez przypon, żyłkę lub plecionkę na delikatną końcówkę wędki – tzw. szczytówkę. To ona jest głównym wskaźnikiem sygnalizującym, że w pobliżu haczyka dzieje się coś interesującego.

W klasycznym feederze stosuje się kilka rodzajów szczytówek o różnej czułości, najczęściej z oznaczeniem w uncjach (oz). Miękkie szczytówki (0,5–1 oz) są przeznaczone do łowienia na małe koszyki i w wodach stojących lub o bardzo słabym uciągu. Twardsze (2–3 oz i więcej) przydają się w rzekach, gdzie nurt i cięższy koszyk generują znacznie większe obciążenia. Wybór właściwej szczytówki jest podstawą tego, by w ogóle odróżnić prawdziwe branie od ruchów wywołanych wiatrem czy falą.

Należy pamiętać, że to, jak szczytówka reaguje na brania, zależy nie tylko od jej twardości, ale również od:

  • rodzaju zastosowanej linki (żyłka vs plecionka),
  • długości przyponu i jego materiału,
  • wielkości użytego koszyka,
  • odległości łowienia od brzegu,
  • ukształtowania dna i obecności zaczepów.

Przy łowieniu feederem mówi się często o kilku głównych typach brań. Zrozumienie ich charakteru znacznie ułatwia podejmowanie decyzji o momencie zacięcia.

Delikatne skubania

To jeden z najczęstszych rodzajów brań, jaki obserwuje się przy łowieniu drobnej lub ostrożnej ryby. Szczytówka wykonuje krótkie, pojedyncze ruchy: lekko drży, pulsuje, czasem lekko odgina się do przodu i wraca. W wielu przypadkach to oznaka, że ryba podskubuje przynętę, uderza w nią pyskiem lub bawi się nią, jeszcze nie zasysając jej w pełni.

Takie brania są typowe dla płoci, krąpi, drobnych leszczy, a także przy zimnej wodzie, gdy ryby żerują ostrożniej. Jeżeli każde kolejne drgnięcie jest minimalnie mocniejsze od poprzedniego, to najczęściej sygnał, że ryba traci czujność i powoli zasysa przynętę. Tutaj cierpliwość ma ogromne znaczenie – zbyt wczesne zacięcie kończy się pustym machnięciem i często niepotrzebnym płoszeniem stada.

Pełne branie „na odjazd”

Pełne, zdecydowane branie na feederze to moment, gdy szczytówka gwałtownie ugina się w kierunku wody lub przeciwnie – prostuje się energicznie, jakby coś mocno pociągnęło zestaw w stronę brzegu. Tego typu sygnały są typowe dla leszcza, karpia, klenia, brzan czy jazi, zwłaszcza gdy łowimy z samozacięciem lub na cięższe zestawy.

W wielu sytuacjach przy tak wyraźnym braniu ryba sama się zacina dzięki oporowi ciężkiego koszyka oraz napiętej linki. Doświadczeni wędkarze nierzadko po prostu dociągają wędkę, zamiast wykonywać bardzo energiczne zacięcie. W feederze istotniejsze jest podniesienie i płynne odgięcie kija niż agresywne „szarpnięcie” znane ze spinningu.

Branie cofające – „do brzegu”

Charakterystyczny rodzaj brania, przy którym szczytówka nagle się prostuje lub wyraźnie „odjeżdża” w górę. Dzieje się tak, gdy ryba podnosi przynętę i porusza się w stronę brzegu, luzując napiętą linkę. To bardzo częste przy żerowaniu leszcza, a także przy łowieniu z dłuższymi przyponami.

To jedno z tych brań, które często są mylone z nagłym zaniknięciem napięcia linki, np. po zerwaniu przyponu. Jeżeli jednak szczytówka nie tylko się prostuje, ale wykonuje też delikatne, pulsujące ruchy w górę lub na boki, to prawie na pewno ryba ma już przynętę w pysku. W takich sytuacjach należy reagować sprawnie, ale bez nerwowego szarpania – płynne uniesienie kija i wybieranie luzu są zazwyczaj najlepszym rozwiązaniem.

Fałszywe brania: wiatr, fala i przesunięcie koszyka

Nauka rozpoznawania brań na feederze to również umiejętność odróżniania ich od wszelkich fałszywych sygnałów. Do najczęstszych należą:

  • podmuchy wiatru, które powodują drżenie i „pompowanie” szczytówki,
  • fala na wodzie, gdy koszyk delikatnie się porusza po dnie,
  • przesunięcie się koszyka po miękkim lub stromym dnie,
  • liście, gałązki i inne przeszkody zbierane przez linkę.

W odróżnieniu od prawdziwego brania, fałszywe sygnały zazwyczaj są bardziej rytmiczne i mniej gwałtowne, jakby powtarzał się ten sam ruch w stałym odstępie czasu. Przesuwający się koszyk potrafi wygenerować dłuższy, jednostajny ugięcie szczytówki, które nie ma charakterystycznych mikrodrgań znanych z kontaktu z rybą. Z czasem wędkarz uczy się „czytać” takie ruchy niemal instynktownie.

Rola żyłki i plecionki w przekazywaniu brań

Wybór między żyłką a plecionką ma ogromne znaczenie dla sposobu, w jaki widzimy brania na szczytówce. Żyłka ma sporą rozciągliwość, co na większych dystansach działa jak amortyzator – łagodzi szarpnięcia ryby, ale jednocześnie nieco „wygładza” obraz brania. Delikatne skubnięcia są przez to mniej widoczne, a sygnały bardziej rozmyte.

Plecionka zachowuje się odwrotnie: praktycznie się nie rozciąga, przez co każdy, nawet drobny kontakt ryby z przynętą, jest bardzo dobrze przenoszony na szczytówkę. To rozwiązanie szczególnie doceniane na długich dystansach oraz przy łowieniu ostrożnych ryb. Trzeba jednak pamiętać, że brak rozciągliwości oznacza również mniejszy margines błędu przy zacięciu i holu – szczytówka i blank muszą pełnić funkcję sprężyny.

Jak przygotować zestaw i stanowisko do lepszego czytania brań

Umiejętność rozpoznawania brań na feederze nie wynika wyłącznie z doświadczenia; w dużej mierze zależy też od tego, jak przygotujemy zestaw i stanowisko. Nawet najbardziej wprawne oko będzie mieć problem z oceną sytuacji, jeśli wędka stoi pod złym kątem, szczytówka jest za twarda, a żyłka tworzy spory łuk na powierzchni wody.

Ustawienie wędki i kąt do powierzchni wody

Prawidłowe ustawienie wędki na podpórkach to podstawa. W wodach stojących najczęściej stosuje się pozycję, w której wędka jest skierowana niemal równolegle do tafli wody lub pod niewielkim kątem – tak, aby jak największy odcinek linki znajdował się pod wodą. Ogranicza to wpływ wiatru na szczytówkę i poprawia czytelność brań.

W rzece z kolei często ustawia się wędki niemal pionowo, z uniesioną szczytówką. Dzięki temu mniej linki znajduje się w nurtującym prądzie, co zmniejsza parcie wody i poprawia stabilność koszyka. Prawidłowy kąt ustawienia kija to kompromis między wygodą obserwacji a minimalizowaniem zakłóceń pochodzących z wiatru i nurtu.

Napięcie linki i ustawienie hamulca

Po zarzuceniu należy zatopić linkę – wykonuje się to poprzez przytrzymanie szczytówki nisko nad wodą i kilka energicznych obrotów korbką kołowrotka. Następnie ustawia się wędkę na podpórkach i lekko napina linkę, aż szczytówka delikatnie się ugnie w stronę koszyka. Ten niewielki łuk to niejako „przestrzeń robocza”, w której zobaczymy branie. Zbyt mocne naprężenie może prowadzić do samoistnego przesuwania koszyka, zbyt małe – do braku czytelność sygnałów.

Ustawienie hamulca kołowrotka także wpływa pośrednio na sposób, w jaki brania są sygnalizowane. Zbyt mocno dokręcony hamulec sprawia, że każdy gwałtowny ruch ryby przełoży się na głębokie ugięcie szczytówki, co bywa ryzykowne przy cienkich przyponach. Z kolei przesadnie poluzowany hamulec ogranicza wyrazistość brań, zwłaszcza tych cofających.

Dobór szczytówki do warunków łowiska

Wielu wędkarzy zabiera nad wodę kilka szczytówek o różnej czułości i wymienia je w zależności od sytuacji. W wodach stojących i przy małych koszykach (do 30–40 g) bardzo często najlepszym wyborem są najdelikatniejsze końcówki. Pozwalają one dostrzec nawet minimalne skubnięcia, co ma ogromne znaczenie przy łowieniu drobnicy i ostrożnych ryb.

W rzekach, szczególnie przy silnym uciągu, lepiej sprawdzają się szczytówki 2–3 oz i twardsze. Dzięki nim stałe obciążenie generowane przez nurt nie wygina szczytówki do granic jej możliwości, a ewentualne brania są wyraźnie widoczne jako dodatkowe ruchy. W zbyt miękkiej końcówce brania potrafią „ginąć” w ciągłym ugięciu spowodowanym oporem wody.

Długość i materiał przyponu a charakter brań

Przypon jest ostatnim elementem zestawu i zarazem tym, który bezpośrednio łączy przynętę z hakiem. To, z jakiego materiału został wykonany i jaką ma długość, wpływa na sposób, w jaki ryba odczuwa opór zestawu, a tym samym na zachowanie szczytówki.

Przypony krótkie (10–20 cm) przekazują brania niemal natychmiast – dobrą ich cechą jest precyzyjne wskazywanie kontaktów, ale jednocześnie ryba szybciej wyczuwa opór. To rozwiązanie często stosowane przy aktywnym żerowaniu ryb i mocno skoncentrowanym nęceniu. Brania są wtedy wyraźne, często szczytówka gwałtownie „strzela”.

Przypony dłuższe (40–100 cm) dają rybie więcej swobody – może ona podnieść przynętę, przesunąć się o kilkadziesiąt centymetrów, zanim zacznie odczuwać ciężar koszyka. Brania są wówczas nieco bardziej „płynne”, a częściej pojawiają się również wspomniane ruchy cofające. Taki przypon sprawdza się przy ostrożnych rybach i w trudnych warunkach, gdy chcemy zachęcić je do pewniejszego pobierania przynęty.

Znaczenie zanęty i konsystencji mieszanki

Zanęta feederowa, jej skład i konsystencja, także wpływają na charakter brań. Bardzo pracująca, mocno chmurotwórcza mieszanka, która szybko opuszcza koszyk, przyciąga dużą ilość drobnicy. W takim przypadku można się spodziewać nieustannego „pstrykania” szczytówki drobnymi skubnięciami, które często są efektem ataków niewielkich ryb w pobliżu przynęty.

Zanęta cięższa, mniej pracująca, wiązana gliną lub ziemią, sprzyja selekcji większych osobników. Brania są wtedy rzadsze, ale za to wyraźnie mocniejsze i bardziej zdecydowane. W praktyce oznacza to także inne tempo obserwowania szczytówki – mniej nerwowe, skupione na pojedynczych, wyraźnych sygnałach.

Organizacja stanowiska a koncentracja na szczytówce

Na pozór drobiazgi decydują o tym, czy uda się w porę zareagować na branie. Warto ustawić siedzisko, podpórki oraz stojaki tak, by wędka znajdowała się w wygodnym zasięgu ręki, a szczytówka była dobrze widoczna na tle tła (np. nie zlewała się z gałęziami lub linią horyzontu). Dobrze jest też unikać rozpraszania uwagi – im częściej spoglądamy na szczytówkę, tym lepiej uczymy się rozpoznawać subtelne różnice w jej pracy.

Praktyczna interpretacja brań i taktyka zacięcia

Rozpoznanie, czy sygnał na szczytówce jest warte zacięcia, to w dużej mierze suma doświadczenia i świadomej obserwacji. Jednak istnieją pewne uniwersalne wskazówki, które pozwalają skrócić czas nauki i szybciej osiągnąć regularne efekty w postaci holowanych ryb.

Kiedy ciąć przy delikatnych skubnięciach

Nie każde lekkie drgnięcie szczytówki powinno kończyć się zacięciem. W przypadku delikatnych brań dobrze jest stosować zasadę „poczekaj na powtórkę”. Jeżeli obserwujemy serię krótkich, coraz mocniejszych szarpnięć, które mają tendencję do narastania, istnieje duża szansa, że ryba faktycznie zaczyna połykać przynętę.

Brania pojedyncze, nieregularne, rzadkie – zwłaszcza jeśli zajmują mniej niż sekundę – często są efektem przypadkowego uderzenia ryb w przypon czy koszyk, bez faktycznego pobrania przynęty. W wielu sytuacjach lepiej wtedy pozostawić zestaw w spokoju, najwyżej lekko naprężyć linkę. Z czasem, po obserwacji kilkudziesięciu takich przypadków, wędkarz zaczyna intuicyjnie rozpoznawać moment, kiedy drgnięcia „zmieniają charakter” na te naprawdę rokujące.

Reakcja na pełne i cofające branie

Przy zdecydowanym ugięciu szczytówki w stronę wody lub dynamicznym prostowaniu się kija nie ma sensu długo się zastanawiać – zwykle jest to sygnał, że przynęta jest mocno zasysana, a ryba już się obróciła lub porusza. W feedrze zacięcie powinno być płynne, ale konkretne: uniesienie kija pod kątem ok. 60–70 stopni i równoczesne rozpoczęcie zwijania luzu.

Przy braniu cofającym – gdy szczytówka się prostuje – wartościowe jest szybkie, ale kontrolowane zebranie luzu. W praktyce wygląda to tak, że wędkarz chwyta wędkę, wykonuje obrót lub dwa korbką, aż poczuje lekki opór, po czym spokojnie unosi kij, docinając rybę. Zbyt gwałtowne szarpnięcie na luźnej lince kończy się często wyrwaniem haka z pyska albo po prostu pustym zacięciem.

Wpływ gatunku ryby na charakter brań

Poszczególne gatunki ryb w charakterystyczny dla siebie sposób pobierają pokarm, co przekłada się na obraz brań na szczytówce:

  • Leszcz – często bierze spokojnie, „z namysłem”. Po serii drobnych skubnięć następuje miękkie, płynne ugięcie szczytówki lub branie cofające. Po pewnym czasie może nastąpić wyraźny odjazd.
  • Płoć – lubi podskubywać, wielokrotnie dotyka przynęty, zanim ją weźmie. Typowe są szybkie, nerwowe drgania szczytówki, czasem następuje krótki, zdecydowany strzał.
  • Karp – przy żerowaniu potrafi dać jedno, bardzo mocne ugięcie, po którym blank niemal od razu „idzie” w stronę wody. Zdarzają się jednak też ostrożne, testujące ruchy, szczególnie w przełowionych łowiskach.
  • Kleń, jaź – gwałtowne, zdecydowane brania, często od razu po opadnięciu koszyka. Szczytówka potrafi dosłownie „wystrzelić”.
  • Brzana – brania dynamiczne, kilkukrotnie powtarzane, z silnymi ugięciami. Często po pierwszym strzale następuje seria krótkich, mocnych szarpnięć.

Oczywiście nie są to reguły absolutne, jednak znajomość typowych zachowań poszczególnych gatunków ułatwia interpretację tego, co widzimy na szczytówce, i pozwala lepiej planować moment zacięcia.

Tempo zacinania a pora roku i temperatura wody

W ciepłej wodzie ryby częściej żerują dynamicznie i agresywnie. Brania są krótsze, bardziej zdecydowane, a margines czasu na reakcję – mniejszy. W praktyce oznacza to, że szybkie zacięcia częściej przynoszą efekt, bo ryba nie zdąży wypluć przynęty. W cieplejszych miesiącach dobrym nawykiem jest zacinanie przy pierwszym naprawdę wyraźnym ugięciu.

W chłodnej wodzie – wczesną wiosną lub jesienią – ryby pobierają pokarm ostrożniej, dłużej „próbują” przynętę. Brania bywają przeciągnięte w czasie, a ruchy szczytówki są bardziej subtelne. Wtedy warto dać rybie więcej czasu; często najlepsze jest zacięcie dopiero przy kolejnym, wyraźniejszym „dobiciu” po serii delikatnych skubnięć.

Czy i kiedy warto podcinać fałszywe brania

Każde puste zacięcie to nie tylko utrata czasu, ale też ryzyko wyciągnięcia zestawu z łowiska i rozproszenia stada ryb. Z drugiej strony zbyt ostrożne podejście może prowadzić do wielu niewykorzystanych szans. W praktyce opłaca się przyjąć zasadę: lepiej zaciąć kilka obiecujących, ale niepewnych brań, niż ignorować większość sygnałów.

W wodach obfitujących w drobnicę puste zacięcia są niemal nieuniknione. W takich sytuacjach zamiast ciąć każde skubnięcie, lepiej zmienić taktykę – zastosować większą przynętę, twardszą zanętę lub odsunąć ogranicznik na przyponie, by utrudnić dostęp bardzo małym rybom. To często skuteczniejszy sposób na poprawę skuteczności niż nerwowe podcinanie co kilka sekund.

Ćwiczenia i świadoma obserwacja nad wodą

Najlepszym sposobem nauki rozpoznawania brań jest po prostu świadome ich obserwowanie i wyciąganie wniosków z każdej kolejnej sesji. Dobrym nawykiem jest zwracanie uwagi na to, jak wyglądało branie przed złowieniem konkretnej ryby: czy było gwałtowne, czy poprzedzała je seria skubnięć, jak reagowała szczytówka po zacięciu.

Warto także eksperymentować z różnymi ustawieniami sprzętu – zmieniać długość przyponu, twardość szczytówki, napięcie linki – i obserwować, jak zmienia się obraz brań. Już kilka godzin takich świadomych testów potrafi dać więcej niż wiele sezonów łowienia „na wyczucie”, bez próby zrozumienia mechaniki całego zestawu.

Inne praktyczne wskazówki powiązane z czytaniem brań

  • W miarę możliwości ustawiaj się tak, by szczytówka była widoczna na kontrastowym tle – np. ciemne drzewo za jasną szczytówką.
  • Przy bardzo słabych braniach rozważ stosowanie fluorocarbonowego przyponu; jest mniej widoczny, co czasem przekłada się na pewniejsze zassania przynęty.
  • Przy dużym wietrze, oprócz zatopienia linki, można obniżyć wędkę nieco niżej, by ograniczyć powierzchnię działania podmuchów.
  • Jeśli przez dłuższy czas obserwujesz serię niewyraźnych skubnięć bez rezultatów, spróbuj skrócić przypon o kilka centymetrów lub zmienić haczyk na ostrzejszy i nieco mniejszy.
  • Dla własnej nauki możesz mentalnie „klasyfikować” brania (np. w myślach: „krótkie skubnięcie, brak zacięcia”, „pełne ugięcie, skuteczne zacięcie”) – to pomaga szybciej kojarzyć obraz z efektem.

FAQ – najczęstsze pytania o rozpoznawanie brań na feederze

Jak odróżnić branie od działania wiatru na szczytówkę?

Wiatr zwykle powoduje rytmiczne, powtarzalne kołysanie szczytówki, często w jednym kierunku i bez nagłych, ostrych szarpnięć. Branie ryby ma z reguły charakter bardziej „nerwowy” – pojawiają się nagłe, nieregularne drgnięcia, pojedyncze mocniejsze ugięcia lub gwałtowne cofnięcia. Silne zatopienie linki i ustawienie wędki tak, by jak najmniejszy jej odcinek wystawał nad wodę, znacząco ograniczają wpływ wiatru i ułatwiają odczyt sytuacji.

Czemu mam dużo skubnięć na szczytówce, a mało zaciętych ryb?

Najczęściej oznacza to, że Twoją przynętę intensywnie atakuje drobnica lub ryby bardzo ostrożnie ją testują. Warto sprawdzić kilka rzeczy: wielkość i kształt haka (czasem zbyt duży jest trudny do „wciągnięcia”), długość przyponu (zbyt krótki daje mało swobody) oraz rodzaj przynęty. Bywa, że po przejściu na większy kąsek lub twardszą przynętę drobnica odpuszcza, a brania rzadnieją, ale stają się znacznie pewniejsze i łatwiejsze do skutecznego zacięcia.

Jaką szczytówkę wybrać, żeby lepiej widzieć brania?

W wodach stojących, przy lekkich koszykach i delikatnych przynętach, najlepsza jest miękka szczytówka 0,5–1 oz – pokazuje nawet subtelne skubnięcia. W rzekach, przy ciężkich koszykach i silnym uciągu, potrzebna jest mocniejsza końcówka 2–3 oz, aby nie była stale maksymalnie ugięta przez sam nurt. Warto mieć kilka szczytówek i wymieniać je w zależności od warunków: za miękka „gubi” brania w ugięciu, zbyt twarda nie pokaże subtelnych sygnałów ostrożnych ryb.

Czy plecionka naprawdę poprawia widoczność brań?

Plecionka, dzięki znikomej rozciągliwości, bardzo wiernie przenosi każdy ruch ryby na szczytówkę, co szczególnie odczuwalne jest na większych dystansach. Delikatne skubnięcia, których żyłka mogłaby nieco „wygładzić”, na plecionce są zazwyczaj wyraźniejsze. Trzeba jednak pamiętać, że wymaga to także ostrożniejszego zacinania i holu, bo brak amortyzacji przenosi obciążenia na przypon i kij. Dla wielu wędkarzy, zwłaszcza łowiących daleko od brzegu, to jednak bardzo korzystne rozwiązanie.

Co zrobić, jeśli brania są bardzo rzadkie i trudno je zauważyć?

Po pierwsze, upewnij się, że szczytówka jest wystarczająco czuła i odpowiednio ustawiona. Po drugie, rozważ skrócenie dystansu łowienia – bliżej brzegu czasem brania są lepiej widoczne i częstsze. Możesz też zmienić konsystencję zanęty, by mniej rozpraszała stado, oraz eksperymentować z długością przyponu. Czasem wystarczy kilka drobnych korekt – lżejszy koszyk, subtelniejszy hak, cieńsza żyłka przyponowa – by nawet nieliczne brania stały się wyraźniejsze i łatwiejsze do odczytania.

Powiązane treści

Jak poprawnie ustawić hamulec w kołowrotku

Odpowiednio ustawiony hamulec w kołowrotku decyduje o tym, czy hol ryby zakończy się sukcesem, czy też zerwaniem zestawu i utratą życiówki. Wielu wędkarzy skupia się głównie na wyborze wędziska, plecionki lub żyłki, a kwestia regulacji hamulca schodzi na dalszy plan. To błąd, bo to właśnie hamulec przejmuje na siebie największe przeciążenia podczas nagłych odjazdów ryby. Dobrze wyregulowany działa jak amortyzator – chroni delikatny zestaw, a jednocześnie pozwala skutecznie męczyć nawet…

Jak łowić ryby drapieżne wczesnym rankiem

Poranek nad wodą ma w sobie coś magicznego: cisza, delikatna mgła unosząca się nad taflą i pierwsze odgłosy budzącej się przyrody. To właśnie wtedy drapieżniki stają się najbardziej aktywne, a szanse na skuteczne łowienie gwałtownie rosną. Umiejętne wykorzystanie wczesnych godzin rannych może diametralnie zwiększyć Twoje wyniki na szczupaka, okonia, sandacza czy bolenia. Kluczem jest zrozumienie zachowań ryb o świcie, właściwy dobór miejsc, przynęt i technik prowadzenia, a także odpowiednie przygotowanie…

Atlas ryb

Sardynka europejska – Sardina pilchardus

Sardynka europejska – Sardina pilchardus

Sardela europejska – Engraulis encrasicolus

Sardela europejska – Engraulis encrasicolus

Ostrobok – Trachurus trachurus

Ostrobok – Trachurus trachurus

Belona – Belone belone

Belona – Belone belone

Marena – Coregonus maraena

Marena – Coregonus maraena

Białoryb – Coregonus maraena

Białoryb – Coregonus maraena

Wzdręga – Scardinius erythrophthalmus

Wzdręga – Scardinius erythrophthalmus

Certa – Vimba vimba

Certa – Vimba vimba

Boleń – Aspius aspius

Boleń – Aspius aspius

Panga – Pangasianodon hypophthalmus

Panga – Pangasianodon hypophthalmus

Tilapia nilowa – Oreochromis niloticus

Tilapia nilowa – Oreochromis niloticus

Sola – Solea solea

Sola – Solea solea