Rola zarybień w rybołówstwie śródlądowym

Rola zarybień w rybołówstwie śródlądowym jest jednym z kluczowych zagadnień współczesnej gospodarki wodnej. Z jednej strony zarybienia postrzegane są jako skuteczne narzędzie odbudowy populacji i zwiększania produkcji ryb, z drugiej – jako potencjalne źródło zaburzeń ekologicznych, jeśli prowadzi się je bez odpowiedniej wiedzy i planu. W realiach intensywnej eksploatacji zasobów wodnych, presji wędkarskiej, zmian klimatu oraz przekształceń hydrologicznych, pytanie nie brzmi już, czy zarybiać, ale jak i po co to robić, aby łączyć interes gospodarczy, rekreacyjny i przyrodniczy.

Znaczenie rybołówstwa śródlądowego i miejsce zarybień w gospodarce wodnej

Rybołówstwo śródlądowe obejmuje użytkowanie jezior, rzek, zbiorników zaporowych, starorzeczy i stawów w sposób umożliwiający pozyskiwanie ryb, mięczaków i innych organizmów wodnych. W wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej nie jest ono już głównym źródłem białka zwierzęcego, ale stanowi ważny element gospodarki lokalnej, rekreacji, dziedzictwa kulturowego oraz kształtowania krajobrazu. Coraz częściej głównym odbiorcą ryb śródlądowych są wędkarze, a nie rybacy zawodowi, co silnie wpływa na sposób prowadzenia gospodarki rybackiej.

W takich warunkach zarybienia stają się jednym z podstawowych instrumentów zarządzania zasobami. Pozwalają one:

  • odbudowywać populacje gatunków cennych gospodarczo lub zagrożonych,
  • utrzymywać lub zwiększać efekty połowów rekreacyjnych i zawodowych,
  • kształtować strukturę gatunkową i wiekową ichtiofauny,
  • kompensować negatywne skutki regulacji rzek, budowy zapór i zanieczyszczeń,
  • prowadzić aktywną ochronę gatunkową poprzez programy restytucyjne.

Należy jednak podkreślić, że zarybienia nie zastąpią właściwej ochrony siedlisk. Bez odpowiedniej jakości wody, dostępu do tarlisk, stref przybrzeżnych i naturalnej dynamiki hydrologicznej, nawet największe ilości wpuszczanego materiału zarybieniowego nie zapewnią długotrwałego efektu. Dlatego współczesne rybołówstwo śródlądowe coraz mocniej akcentuje zasadę: zarybianie jako uzupełnienie, a nie substytut ochrony ekosystemu.

Biologiczne i ekologiczne podstawy zarybień

Zrozumienie roli zarybień wymaga przyjrzenia się procesom biologicznym zachodzącym w ekosystemach wodnych. Naturalne populacje ryb funkcjonują w stanie dynamicznej równowagi, zależnej od dostępności siedlisk rozrodczych, pokarmu, schronień, a także od presji drapieżniczej i konkurencji wewnątrz- oraz międzygatunkowej. Zarybienia wprowadzają do tego systemu dodatkowy komponent – osobniki pochodzące zwykle z chowu w stawach lub w ośrodkach hodowlanych.

Jednym z kluczowych zagadnień jest odpowiedni dobór gatunków do zarybiania. Gatunki rodzime, przystosowane do lokalnych warunków hydrologicznych i klimatycznych, zwykle lepiej integrują się z istniejącą ichtiofauną i nie wywołują silnych zaburzeń. Z kolei nieroztropne wprowadzanie gatunków obcych może prowadzić do wypierania form lokalnych, przenoszenia nowych pasożytów i chorób, a nawet do trwałych zmian całej struktury ekosystemu. Klasycznym problemem jest introdukcja drapieżników, które, jeśli zabraknie im głównych ofiar, zaczynają intensywnie żerować również na innych, często cennych lub chronionych gatunkach.

W planowaniu zarybień należy też uwzględniać tzw. pojemność środowiska. Każdy zbiornik ma ograniczoną zdolność do utrzymania określonej biomasy ryb. Jeśli liczebność zostanie sztucznie zwiększona ponad poziom, jaki woda jest w stanie wyżywić, może dojść do zahamowania wzrostu, niedożywienia, obniżenia odporności oraz większej podatności na choroby. Dotyczy to zwłaszcza wód ubogich w składniki pokarmowe lub silnie przeżyźnionych, gdzie dominuje kilka nisko cennych gatunków karpiowatych, a potencjał środowiska jest przesunięty w stronę rozwoju fitoplanktonu i zakwitów.

Drugą ważną kwestią jest zachowanie różnorodności genetycznej. Ryby pochodzące z długotrwałego chowu w ograniczonej liczbie linii hodowlanych mogą różnić się pod względem adaptacyjnym od populacji dzikich. Wprowadzane do wód śródlądowych osobniki mogą krzyżować się z lokalnymi formami, prowadząc do tzw. ujednolicenia genetycznego. Z perspektywy krótkoterminowej efekt liczebny bywa pozytywny – rośnie zagęszczenie ryb. Jednak w dłuższej skali może to obniżać zdolność populacji do przystosowania się do zmieniających się warunków środowiskowych, takich jak wahania temperatury, poziomu wody czy składu chemicznego.

Należy również pamiętać, że w ekosystemach wodnych ryby są tylko jednym z elementów złożonej sieci troficznej. Zarybienia drapieżnikami, jak szczupak czy sandacz, mogą ograniczyć liczebność drobnicy, co czasem poprawia przejrzystość wody poprzez zmniejszenie presji na zooplankton filtrujący fitoplankton. Z kolei masowe wpuszczanie gatunków roślinożernych lub bentosożernych może zmieniać strukturę dna, roślinności, a pośrednio wpływać na ptaki wodne i bezkręgowce. Prawidłowo zaplanowane zarybienie powinno uwzględniać te powiązania, a także sezonowość procesów biologicznych – inny będzie sens wprowadzenia narybku wiosną, inny jesienią, przy odmiennych temperaturach i dostępności pokarmu.

Typy zarybień i ich zastosowanie w praktyce rybackiej

W rybołówstwie śródlądowym wyróżnia się kilka podstawowych typów zarybień, różniących się celem, doborem materiału zarybieniowego oraz częstotliwością prowadzenia działań. Jednym z najważniejszych jest zarybianie produkcyjne, którego celem jest zwiększenie lub utrzymanie wysokiej wydajności połowów. Stosuje się je przede wszystkim w jeziorach użytkowanych gospodarczo oraz w zbiornikach, w których naturalny rozród jest utrudniony – na przykład ze względu na brak odpowiednich tarlisk lub wahania poziomu wody.

W takim przypadku do wód najczęściej wprowadza się gatunki o znaczeniu rynkowym, jak leszcz, okoń, sandacz, szczupak czy węgorz. Dobór formy materiału zarybieniowego (wylęg, narybek letni, jesienny, kroczek) zależy od wielkości i charakterystyki zbiornika, presji drapieżniczej oraz dostępności pokarmu. Im młodszy materiał, tym tańszy, ale jego śmiertelność po wpuszczeniu jest wyższa. Z kolei starsze, większe osobniki mają większe szanse przetrwania, lecz są droższe i trudniejsze w transporcie.

Drugą kategorią jest zarybianie kompensacyjne, stosowane w sytuacjach, gdy działalność człowieka spowodowała utratę lub ograniczenie zdolności środowiska do naturalnej produkcji ryb. Typowym przykładem jest budowa zapór i stopni wodnych, które odcinają rybom drogę do tradycyjnych miejsc tarła w górnych odcinkach rzek. Firmy odpowiedzialne za takie inwestycje często są zobowiązane prawnie do realizacji programów kompensacyjnych, obejmujących coroczne wpuszczanie do wód określonych ilości narybku lub materiału obsadowego konkretnych gatunków, takich jak łosoś, troć, certa czy brzana.

Trzeci rodzaj zarybień to działania restytucyjne i ochronne. Ich celem jest odtworzenie populacji gatunków zagrożonych, które niemal lub całkowicie zanikły w danym dorzeczu. W tym przypadku materiał zarybieniowy pochodzi często z wyspecjalizowanych ośrodków hodowlanych współpracujących z instytutami naukowymi. Przykładem mogą być programy przywracania jesiotra, siei, sielawy czy gatunków rzadkich ryb reofilnych. W takich projektach szczególną wagę przykłada się do pochodzenia materiału (linie genetyczne), unikania krzyżowania odległych populacji oraz monitoringu skuteczności działań w kolejnych latach.

Praktyka rybacka zna również zarybienia rekreacyjne, nastawione przede wszystkim na poprawę atrakcyjności łowisk wędkarskich. Najczęściej dotyczą one gatunków o wysokim znaczeniu sportowym: karpia, pstrąga potokowego, pstrąga tęczowego, szczupaka czy sandacza. W takich przypadkach bardzo istotne jest zrównoważenie oczekiwań wędkarzy z możliwościami środowiska. Nadmierne zarybianie karpiem w małych zbiornikach może prowadzić do silnego zmętnienia wody, niszczenia roślinności zanurzonej i spadku bioróżnorodności. Z kolei intensywne zarybienia pstrągiem tęczowym w rzekach, gdzie przebywają rodzime populacje pstrąga potokowego, mogą wpływać na ich kondycję i konkurencję pokarmową.

Wszystkie te typy zarybień łączy potrzeba opracowania długofalowego planu gospodarowania. Plan taki powinien opierać się na wynikach badań ichtiologicznych, analizie warunków hydrologicznych, ocenie presji połowowej oraz przewidywanych zmianach klimatycznych. Tylko wtedy zarybienia będą narzędziem wspierającym stabilność ekosystemu, a nie źródłem niekontrolowanych przekształceń.

Planowanie, monitoring i ocena efektywności zarybień

Skuteczność zarybień zależy nie tylko od ilości i jakości wprowadzanego materiału, ale przede wszystkim od właściwego zaplanowania działań oraz systematycznego monitoringu. Na etapie planowania kluczowe jest określenie celów gospodarczych i przyrodniczych. Inaczej będzie postępował użytkownik jeziora nastawiony na maksymalizację połowów towarowych, a inaczej gospodarz rzeki objętej programem ochrony gatunków rzadkich. W obu przypadkach niezbędne jest określenie wyjściowego stanu ichtiofauny, pojemności produkcyjnej wód oraz istniejących zagrożeń.

Monitoring zarybień obejmuje zarówno kontrolę techniczną ich realizacji, jak i ocenę długoterminowych efektów. W pierwszym przypadku sprawdza się: stan zdrowotny narybku, warunki transportu, miejsc i terminów wpuszczania oraz rozkład przestrzenny działań. W drugim – prowadzi się regularne odłowy kontrolne, badania struktury wiekowej populacji, ocenę tempa wzrostu i kondycji ryb, a także analizuje się dane z połowów komercyjnych i amatorskich. Coraz częściej korzysta się również z narzędzi genetycznych, pozwalających śledzić losy konkretnych linii hodowlanych w środowisku naturalnym.

Ocena efektywności zarybień nie może ograniczać się tylko do wzrostu plonów rybackich. Konieczne jest uwzględnienie skutków ekologicznych i ekonomicznych. W niektórych sytuacjach okazuje się, że koszt wprowadzanego materiału przewyższa wartość dodatkowych połowów, a ekologiczne konsekwencje – na przykład spadek różnorodności gatunkowej lub nasilenie chorób – są trudne do odwrócenia. Wtedy należy rozważyć zmianę strategii, na przykład przejście z intensywnych zarybień na poprawę warunków siedliskowych, renaturyzację stref przybrzeżnych czy likwidację barier migracyjnych.

Ważnym elementem jest również współpraca między użytkownikami wód, administracją i ośrodkami naukowymi. Zarybienia prowadzone w obrębie jednego odcinka rzeki mogą być nieskuteczne, jeśli w górze rzeki istnieją poważne źródła zanieczyszczeń lub bariery utrudniające migrację. Tak samo działania jednego związku wędkarskiego na jeziorze będą mniej efektywne, jeśli sąsiednie akweny, połączone ciekami, prowadzą zupełnie odmienną politykę rybacką. Zintegrowane podejście dorzeczowe pozwala uniknąć sprzecznych działań, lepiej wykorzystując potencjał zarybień w skali całego regionu.

Coraz większą rolę w zarządzaniu zarybieniami odgrywają także narzędzia modelowania i analizy danych. Dzięki nim można symulować różne scenariusze: zmiany w strukturze gatunkowej przy różnych intensywnościach zarybiania, wpływ ocieplenia klimatu na przeżywalność poszczególnych gatunków czy efekty modyfikacji przepisów dotyczących wymiarów i okresów ochronnych. Dane zebrane z monitoringu w połączeniu z modelami ekologicznymi pozwalają ograniczyć kosztowne eksperymentowanie w skali całych jezior czy rzek.

Aspekty prawne, społeczne i ekonomiczne zarybień

Zarybienia w rybołówstwie śródlądowym nie są wyłącznie kwestią biologii i ekologii. Mają także istotny wymiar prawny, społeczny i ekonomiczny. W większości krajów prowadzenie gospodarki rybackiej na wodach publicznych wymaga posiadania odpowiednich uprawnień i opracowania operatów rybackich, w których określa się m.in. wielkość i strukturę gatunkową planowanych zarybień, reżim odłowów oraz zasady ochrony ichtiofauny. Dokumenty te są zatwierdzane przez administrację odpowiedzialną za gospodarkę wodną lub ochronę przyrody.

Z prawnego punktu widzenia ważne jest także unikanie introdukcji gatunków obcych, które mogą zagrażać rodzimej faunie. Przepisy krajowe i unijne coraz częściej wprowadzają ograniczenia lub całkowity zakaz zarybiania niektórymi gatunkami w określonych typach wód. Dotyczy to zwłaszcza obszarów Natura 2000 i innych form ochrony przyrody, gdzie priorytetem jest zachowanie naturalnych zespołów organizmów. W takich miejscach możliwe są zwykle tylko dobrze uzasadnione programy restytucyjne gatunków rodzimych, połączone z monitoringiem.

Od strony społecznej zarybienia są przedmiotem zainteresowania licznych grup: rybaków zawodowych, wędkarzy, organizacji ekologicznych, samorządów lokalnych oraz mieszkańców terenów nadwodnych. Każda z tych grup ma nieco inne oczekiwania. Wędkarze liczą na zwiększenie szans złowienia dużych okazów, rybacy na stabilne połowy, ekolodzy na jak najmniejszą ingerencję w naturalne procesy, a samorządy na rozwój turystyki i rekreacji. Umiejętne pogodzenie tych potrzeb wymaga dialogu, przejrzystości działań i udostępniania informacji o planowanych i realizowanych zarybieniach.

Ekonomiczny wymiar zarybień jest szczególnie widoczny w regionach, gdzie turystyka wędkarska stanowi ważny element dochodów. W takich miejscach inwestycje w dobrej jakości materiał zarybieniowy, infrastrukturę brzegową oraz promocję łowisk mogą przynieść znaczące korzyści. Jednocześnie należy uważać, aby krótkoterminowa pogoń za atrakcyjnym połowem nie prowadziła do nadmiernej sztuczności ekosystemu, w którym ryby stają się jedynie produktem, a nie częścią złożonego organizmu przyrodniczego.

Warto też zwrócić uwagę na coraz silniejszy nacisk na zrównoważony rozwój. Nowoczesne rybołówstwo śródlądowe nie może opierać się jedynie na intensyfikacji zarybień. Budowanie odporności ekosystemów na zmiany klimatu, dbałość o czystość wód, renaturyzacja cieków i dolin rzecznych oraz ograniczanie zanieczyszczeń pochodzenia rolniczego i komunalnego stają się równorzędnymi elementami strategii. W tym kontekście zarybienia są jednym z narzędzi, ale nie celem samym w sobie.

Perspektywy rozwoju i nowe kierunki w zarybianiu wód śródlądowych

Zmieniający się klimat, rosnąca presja człowieka na ekosystemy wodne oraz postęp naukowy powodują, że rola zarybień w rybołówstwie śródlądowym będzie się w nadchodzących latach dalej przekształcać. Jednym z ważnych trendów jest coraz większe wykorzystanie wiedzy genetycznej do planowania programów restytucyjnych. Analizy DNA pozwalają określić, do jakich historycznych populacji należy dany gatunek, jak duża jest zmienność wewnętrzna oraz w jakim stopniu wprowadzany materiał zarybieniowy miesza się z dzikimi formami. Umożliwia to precyzyjniejsze dobieranie tarlaków i ograniczanie niekorzystnych efektów krzyżowania odległych linii.

Innym kierunkiem jest rozwój technologii produkcji materiału zarybieniowego, który lepiej odzwierciedla warunki naturalne. Chodzi m.in. o stosowanie bardziej zróżnicowanych diet, struktur przestrzennych w stawach i basenach, a nawet symulowanie czynników stresowych występujących w środowisku. Celem jest uzyskanie ryb o większej odporności, lepszym zachowaniu w warunkach naturalnych i wyższej przeżywalności po wpuszczeniu do wód. W ten sposób zamiast zwiększać jedynie liczbę osobników, poprawia się ich jakość, co może obniżać koszty i ograniczać presję na środowisko.

Coraz więcej mówi się także o potrzebie łączenia zarybień z działaniami z zakresu inżynierii ekologicznej. Odtwarzanie tarlisk, renaturyzacja starorzeczy, budowa przepławek dla ryb, odtwarzanie roślinności przybrzeżnej i stref buforowych przy ciekach – wszystko to nie tylko poprawia warunki życia ryb, ale także zwiększa skuteczność zarybień. Ryby mają wtedy większe szanse na samodzielne rozmnażanie się i tworzenie trwałych populacji, co w dłuższej perspektywie może zmniejszyć konieczność ciągłego wprowadzania materiału hodowlanego.

W kontekście zmian klimatu rośnie także znaczenie badań nad tolerancją termiczną i tlenową poszczególnych gatunków. Wzrost temperatury wód, częstsze susze i gwałtowne powodzie wpływają na przeżywalność narybku i sukces rozrodu naturalnego. Programy zarybieniowe muszą się do tego dostosować, uwzględniając przesunięcia fenologiczne (wcześniejsze tarło, dłuższy sezon wegetacyjny), a także potencjalne zmiany zasięgów gatunków. Niektóre ryby zimnolubne mogą stopniowo tracić odpowiednie siedliska, co wymusi korektę celów gospodarczych i ochronnych.

Wreszcie, ważnym aspektem przyszłego rozwoju zarybień jest edukacja i udział społeczeństwa. Wędkarze, mieszkańcy terenów nadwodnych i turyści coraz częściej interesują się tym, skąd pochodzą ryby, jakie są zasady ich wprowadzania i jak wpływa to na środowisko. Transparentne informowanie o planach zarybień, publikowanie wyników monitoringu oraz włączanie społeczności w działania ochronne (np. renaturyzacja brzegów, eliminacja gatunków inwazyjnych) może budować większą odpowiedzialność za wspólne zasoby wodne.

Jeżeli zarybienia będą prowadzone w oparciu o aktualną wiedzę naukową, z poszanowaniem procesów ekologicznych oraz z uwzględnieniem interesów różnych grup użytkowników, mogą pozostać jednym z najważniejszych narzędzi kształtowania rybołówstwa śródlądowego. Kluczem jest jednak odejście od myślenia w kategoriach prostego “dosypywania” ryb do wody, a przyjęcie perspektywy kompleksowego zarządzania ekosystemem, w którym ryby są zarówno zasobem użytkowym, jak i ważnym elementem przyrody.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o zarybienia w rybołówstwie śródlądowym

Dlaczego zarybienia nie zawsze przynoszą oczekiwane efekty?

Zarybienia bywają nieskuteczne, gdy prowadzi się je bez analizy warunków środowiskowych i potrzeb konkretnego zbiornika. Jeżeli woda jest zanieczyszczona, pozbawiona odpowiednich tarlisk lub silnie przekształcona hydrotechnicznie, wprowadzony narybek ma małe szanse na przeżycie i dorosłe ryby. Częstym błędem jest też dobór niewłaściwych gatunków albo nadmierne zagęszczenie, które prowadzi do konkurencji o pokarm i spowolnienia wzrostu. Brak monitoringu powoduje, że kolejne zarybienia powielają wcześniejsze błędy, co generuje koszty bez realnych korzyści gospodarczych i przyrodniczych.

Czy zarybianie gatunkami obcymi jest zawsze szkodliwe?

Wprowadzanie gatunków obcych wiąże się z wysokim ryzykiem, ale jego skutki zależą od charakteru akwenu i skali działań. Niektóre gatunki, jak pstrąg tęczowy w określonych typach wód, mogą być stosunkowo neutralne, zwłaszcza w wodach zamkniętych. Jednak w wielu przypadkach ryby obce konkurują z rodzimymi o siedliska i pokarm, przenoszą nowe choroby albo modyfikują sieć troficzną. Problem staje się szczególnie poważny na obszarach chronionych, gdzie priorytetem jest zachowanie naturalnych zespołów gatunków. Dlatego współczesne regulacje prawne coraz częściej ograniczają lub zakazują takich zarybień.

Jak wędkarze mogą wspierać odpowiedzialne zarybienia?

Wędkarze mają duży wpływ na sposób prowadzenia zarybień, bo często finansują je poprzez składki i opłaty. Mogą wspierać odpowiedzialne podejście, domagając się planów opartych na badaniach ichtiologicznych oraz przejrzystości w gospodarowaniu środkami. Ważna jest też akceptacja zasad ochrony ryb: wymiarów i okresów ochronnych, limitów dobowych czy stref wyłączonych z połowu. Zaangażowanie w akcje edukacyjne, sprzątanie brzegów, zgłaszanie nielegalnych zrzutów ścieków lub kłusownictwa oraz udział w konsultacjach operatów rybackich pomaga budować system, w którym zarybienia są jednym z elementów szerszej troski o ekosystem.

Czym różni się zarybianie produkcyjne od restytucyjnego?

Zarybianie produkcyjne nastawione jest głównie na zwiększenie plonów połowowych i atrakcyjności łowisk – dobiera się gatunki i ilości tak, aby zapewnić określony poziom pozyskania ryb. W zarybianiu restytucyjnym priorytetem jest odtworzenie lub wzmocnienie populacji gatunków zagrożonych, które zanikły wskutek działalności człowieka. Wymaga to większej dbałości o pochodzenie genetyczne materiału zarybieniowego, ścisłego monitoringu i często łączenia działań z poprawą siedlisk, jak renaturyzacja rzek czy odtwarzanie tarlisk. Cele gospodarcze ustępują tu miejsca ochronie przyrody i przywracaniu naturalnych procesów.

Czy można zastąpić zarybienia samą ochroną siedlisk?

W idealnych warunkach zdrowe ekosystemy wodne powinny same utrzymywać stabilne populacje ryb, bez potrzeby stałego zarybiania. Ochrona siedlisk, poprawa jakości wody, likwidacja barier migracyjnych i renaturyzacja cieków są podstawą trwałego dobrostanu ichtiofauny. Jednak w wielu silnie przekształconych akwenach naturalny rozród jest trwale ograniczony, a presja połowowa wysoka. W takich przypadkach całkowite odejście od zarybień bywa nierealne. Najrozsądniejsze podejście łączy działania siedliskowe z dobrze zaplanowanymi, umiarkowanymi zarybieniami, traktując te ostatnie jako wsparcie, a nie zastępstwo procesów naturalnych.

Powiązane treści

Sieja i sielawa – perły chłodnych jezior

Sieja i sielawa należą do najbardziej charakterystycznych ryb chłodnych, głębokich jezior strefy umiarkowanej. Od stuleci towarzyszą one rozwojowi rybołówstwa śródlądowego w Polsce i w Europie Północnej, stanowiąc ważne źródło pożywienia, dochodu oraz element dziedzictwa kulturowego społeczności jeziornych. Ich wymagania środowiskowe sprawiają, że są zarazem doskonałymi bioindykatorami jakości wód, jak i rybami bardzo wrażliwymi na zmiany klimatu oraz presję człowieka. Zrozumienie biologii siei i sielawy, tradycji połowu oraz współczesnych metod ich…

Szczupak w gospodarce rybackiej – znaczenie, odłowy i ochrona

Szczupak, jedno z najbardziej rozpoznawalnych drapieżnych ryb śródlądowych Europy, od wieków odgrywa kluczową rolę zarówno w ekosystemach wodnych, jak i w gospodarce rybackiej. Jego obecność wpływa na strukturę ichtiofauny, kondycję populacji ryb spokojnego żeru oraz opłacalność produkcji w wodach stojących i płynących. Dla rybactwa śródlądowego szczupak jest jednocześnie cennym surowcem handlowym, atrakcyjnym gatunkiem dla wędkarzy oraz naturalnym regulatorem liczebności innych ryb, co czyni go jednym z najważniejszych ogniw w zarządzaniu…

Atlas ryb

Amur biały – Ctenopharyngodon idella

Amur biały – Ctenopharyngodon idella

Tołpyga pstra – Hypophthalmichthys nobilis

Tołpyga pstra – Hypophthalmichthys nobilis

Tołpyga biała – Hypophthalmichthys molitrix

Tołpyga biała – Hypophthalmichthys molitrix

Węgorz europejski – Anguilla anguilla

Węgorz europejski – Anguilla anguilla

Okoń europejski – Perca fluviatilis

Okoń europejski – Perca fluviatilis

Sum europejski – Silurus glanis

Sum europejski – Silurus glanis

Sandacz – Sander lucioperca

Sandacz – Sander lucioperca

Szczupak – Esox lucius

Szczupak – Esox lucius

Płoć – Rutilus rutilus

Płoć – Rutilus rutilus

Leszcz – Abramis brama

Leszcz – Abramis brama

Karp – Cyprinus carpio

Karp – Cyprinus carpio