Morze Bałtyckie od stuleci stanowi podstawę bytowania społeczności nadbrzeżnych, będąc zarówno miejscem intensywnego połowu, jak i obszarem stopniowo narastających konfliktów pomiędzy interesami gospodarki, ochrony środowiska oraz rekreacji. Rybołówstwo morskie na Bałtyku obejmuje szeroki wachlarz gatunków ryb, z których część ma ogromne znaczenie ekonomiczne, a inne odgrywają kluczową rolę w funkcjonowaniu całego ekosystemu. Zrozumienie, które gatunki są poławiane najczęściej, jakie są ich cechy biologiczne oraz jakie zagrożenia wiążą się z ich eksploatacją, jest niezbędne zarówno dla rybaków, naukowców, jak i decydentów kształtujących politykę morską i rybacką państw regionu.
Charakterystyka środowiska Bałtyku i specyfika rybołówstwa morskiego
Morze Bałtyckie jest morzem śródlądowym o stosunkowo niewielkim zasoleniu i ograniczonej wymianie wód z Morzem Północnym. To właśnie ta cecha, w połączeniu z płytkością oraz silnym wpływem wód słodkich, powoduje, że bałtycki ekosystem jest wyjątkowo wrażliwy. Problemy takie jak eutrofizacja, zanieczyszczenia pochodzące z rolnictwa i przemysłu czy zmiany klimatyczne wpływają bezpośrednio na stan populacji najważniejszych gatunków ryb.
Rybołówstwo morskie na Bałtyku to z jednej strony tradycyjny sektor gospodarki, silnie zakorzeniony w kulturze nadmorskich społeczności Polski, Szwecji, Danii, Niemiec, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii oraz Rosji. Z drugiej – jest to działalność podlegająca coraz bardziej rygorystycznym regulacjom międzynarodowym. Ograniczenia te wynikają z potrzeby utrzymania zrównoważonego poziomu połowów i ochrony gatunków zagrożonych przełowieniem.
Specyfika Bałtyku sprawia, że ważne dla rybołówstwa są zarówno gatunki typowo morskie (jak dorsz), euryhaliczne (tolerujące szeroki zakres zasolenia, m.in. śledź), jak i gatunki wędrowne, związane częściowo z wodami słodkimi (łosoś, troć). Zastosowanie różnorodnych narzędzi połowowych – od włoków i sieci skrzelowych po niewody stawne i pułapki – umożliwia efektywne wykorzystanie zasobów, ale jednocześnie rodzi problemy związane z przyłowami oraz niszczeniem siedlisk dennych.
Najważniejsze gatunki ryb poławianych w Morzu Bałtyckim
Dorsz bałtycki (Gadus morhua callarias)
Dorsz, przez wiele dekad uznawany za podstawę rybołówstwa bałtyckiego, pełni kluczową funkcję w łańcuchu pokarmowym jako drapieżnik kontrolujący liczebność innych gatunków ryb, zwłaszcza śledzi i szprotów. Wyróżnia się dwie główne populacje dorsza w Bałtyku: zachodnią i wschodnią, różniące się m.in. warunkami rozrodu i tempem wzrostu. Dla wielu portów rybackich w Polsce, zwłaszcza na środkowym wybrzeżu, dorsz przez lata był najważniejszym gatunkiem towarowym.
Problemy dorsza w Bałtyku są symbolem kryzysu zasobów morskich. Wysokie połowy w drugiej połowie XX wieku, połączone z pogarszającymi się warunkami siedliskowymi (niedotlenienie głębi, zmiany zasolenia, zanieczyszczenia), doprowadziły do drastycznego spadku liczebności stad. W ostatnich latach Unia Europejska wprowadziła daleko idące ograniczenia, w tym niemal całkowite zamknięcie połowów komercyjnych dorsza w wielu rejonach Bałtyku. Ta decyzja ma umożliwić regenerację zasobów i przywrócenie równowagi troficznej w ekosystemie.
Z punktu widzenia technologii połowowej dorsz pozyskiwany jest głównie przy użyciu włoków dennych oraz sieci skrzelowych. Stosowane są również haki (dorszówki) przez mniejsze jednostki. Coraz większą uwagę przywiązuje się do selektywności narzędzi – tak, aby ograniczać przyłowy ryb niedojrzałych, co jest jednym z warunków odbudowy populacji.
Śledź (Clupea harengus membras)
Śledź jest jednym z najważniejszych gospodarczo gatunków ryb pelagicznych w Bałtyku. Tworzy liczne stada, przystosowane do życia w umiarkowanie zasolonych wodach i odgrywa centralną rolę w troficznej strukturze ekosystemu: zjada plankton, a sam stanowi główne pożywienie dla dorsza, łososi oraz ptaków morskich. W krajach regionu śledź jest surowcem dla przemysłu spożywczego, paszowego oraz przetwórstwa rybnego, w tym dla produkcji marynat, konserw i mączki rybnej.
Połowy śledzia prowadzone są głównie za pomocą włoków pelagicznych oraz okrężnic, a w wodach przybrzeżnych – przy użyciu sieci stawnych. Skala odłowu jest ściśle regulowana poprzez ustalane co roku limity (TAC – Total Allowable Catches), negocjowane w ramach Wspólnej Polityki Rybackiej UE i umów z państwami spoza Unii. Stan zasobów śledzia jest różny w zależności od rejonu Morza Bałtyckiego; w pewnych obszarach populacje utrzymują się na relatywnie stabilnym poziomie, w innych obserwuje się wyraźny trend spadkowy.
Znaczenie śledzia wykracza poza samą sferę ekonomiczną. Jako gatunek kluczowy dla sieci troficznej, śledź jest także istotnym wskaźnikiem stanu środowiska. Zmiany liczebności, struktury wiekowej czy kondycji osobników wskazują na przekształcenia w produkcji planktonu, skutki ocieplenia wód oraz presję ze strony innych drapieżników. Skuteczne zarządzanie połowami śledzia wymaga ścisłego monitoringu oraz współpracy naukowców z administracją rybacką wszystkich państw nadbałtyckich.
Szprot (Sprattus sprattus balticus)
Szprot, często niedoceniany przez konsumentów w porównaniu ze śledziem czy dorszem, ma jednak bardzo duże znaczenie dla przemysłu przetwórczego oraz produkcji pasz i oleju rybnego. Tworzy ogromne stada pelagiczne, żywiące się głównie zooplanktonem, a sam jest ważnym pokarmem dla dorsza oraz licznych drapieżników morskich. W wielu latach połowy szprota ilościowo przewyższają inne gatunki, co czyni go jednym z głównych składników ogólnej biomasy wyławianej z Bałtyku.
Połowy szprota realizowane są przede wszystkim przez jednostki nastawione na połów pelagiczny. Wykorzystuje się włoki pelagiczne i okrężnice, nierzadko przy użyciu zaawansowanej elektroniki pokładowej (sonar, echosondy), umożliwiającej precyzyjną lokalizację stad. Z uwagi na to, że szprot jest relatywnie niewielką rybą, duża część połowów trafia do przetwórstwa hurtowego, a nie bezpośrednio na rynek detaliczny.
Stan zasobów szprota jest ściśle powiązany z kondycją dorsza – w okresach słabości stad dorszowych populacje szprota i śledzia mogą się nadmiernie rozrastać, co z kolei wpływa na strukturę planktonu i całą dynamikę ekosystemu. Regulacje połowowe muszą więc uwzględniać nie tylko bieżący stan danego gatunku, ale także zależności między nimi, aby uniknąć destabilizacji sieci pokarmowych.
Łosoś atlantycki (Salmo salar) i troć wędrowna (Salmo trutta trutta)
Łosoś atlantycki oraz troć wędrowna to gatunki dwuśrodowiskowe, spędzające znaczną część życia w wodach morskich, lecz rozmnażające się w rzekach. W Bałtyku tworzą one populacje związane z konkretnymi dorzeczami – m.in. Wisły, Odry oraz mniejszych rzek Pomorza. Ze względu na wysoką wartość handlową, walory smakowe oraz znaczenie dla wędkarstwa rekreacyjnego, łosoś i troć od dawna przyciągają uwagę zarówno rybaków, jak i turystów.
Połowy komercyjne łososia w otwartych wodach Bałtyku w ostatnich latach zostały poważnie ograniczone, m.in. ze względu na konieczność ochrony dziko żyjących populacji rzecznych. Znacznym problemem jest także krzyżowanie się stad naturalnych z osobnikami pochodzącymi z zarybień oraz hodowli. W konsekwencji coraz większy nacisk kładzie się na rozwój akwakultury łososia oraz na ściśle kontrolowane połowy selektywne, oparte na kwotach i okresach ochronnych.
Troć wędrowna, choć w mniejszej skali niż łosoś, jest również przedmiotem poławiania w rejonach ujściowych rzek i w pasie przybrzeżnym. W rybołówstwie przybrzeżnym wykorzystuje się głównie sieci skrzelowe i pułapki stawne, a wędkarze stosują spinning i trolling z jednostek pływających. Degradacja siedlisk rzecznych, zanieczyszczenie wody oraz bariery migracyjne (zaporowe elektrownie wodne, progi) stanowią poważne zagrożenie dla zachowania stabilnych populacji tych gatunków.
Flądra (Platichthys flesus) i inne ryby denne
Flądra, obok storni i innych płastug, jest kluczowym gatunkiem dennym w Bałtyku. Charakteryzuje się spłaszczonym ciałem oraz specyficznym ułożeniem oczu po jednej stronie głowy, co jest adaptacją do życia na dnie morskim. Poławiana jest głównie przez rybołówstwo przybrzeżne oraz jednostki stosujące włoki denne. Mięso flądry cieszy się popularnością na lokalnych rynkach, szczególnie w sezonie letnim, kiedy ryby te pojawiają się bliżej brzegu.
Poza znaczeniem konsumpcyjnym flądra jest również istotnym elementem łańcucha pokarmowego, żywiąc się bezkręgowcami dennymi – skorupiakami, wieloszczetami oraz mięczakami. Wpływ intensywnych połowów na populacje flądry jest trudniejszy do oceny niż w przypadku dorsza czy śledzia, ponieważ brakuje równie dokładnych i długotrwałych serii danych. Mimo to prowadzone są badania dotyczące struktury wiekowej, tempa wzrostu oraz wpływu jakości osadów dennych na kondycję tych ryb.
Inne ważne gospodarczo ryby denne poławiane w Bałtyku to m.in. stornia, gładzica (rzadziej spotykana) czy lokalnie także węgorze w strefie przejściowej między wodami morskimi a słodkimi. Ich eksploatacja wymaga uwzględnienia wpływu narzędzi dennnych na wrażliwe siedliska, zwłaszcza łąki podwodne, rafy oraz obszary tarła innych gatunków.
Szczupak, sandacz i inne gatunki w strefie przejściowej
Choć szczupak (Esox lucius) i sandacz (Sander lucioperca) tradycyjnie kojarzone są z wodami śródlądowymi, w rejonach zalewów, zatok i estuariów (np. Zalewu Wiślanego, Zalewu Szczecińskiego, Zatoki Puckiej) odgrywają również rolę w rybołówstwie morskim. Te drapieżne gatunki wykorzystują obfitość pokarmu w wodach o ograniczonym zasoleniu, a rybacy stosują wobec nich podobne metody jak w jeziorach – sieci stawne, niewody oraz żaki.
Znaczenie tych gatunków polega nie tylko na ich wartości handlowej, lecz także na roli w ekologii strefy przejściowej między morzem a wodami śródlądowymi. Kontrolują one liczebność mniejszych ryb planktonożernych, wpływając tym samym na cały system troficzny. Zarządzanie ich populacjami wymaga współpracy służb odpowiedzialnych zarówno za gospodarkę morską, jak i śródlądową, ponieważ granica między tymi domenami jest w przypadku zatok i zalewów płynna i zależna od zasolenia oraz hydrologii.
Regulacje, wyzwania i perspektywy zrównoważonego rybołówstwa bałtyckiego
Międzynarodowe zarządzanie zasobami rybnymi
Rybołówstwo morskie na Bałtyku jest regulowane na poziomie międzynarodowym przez szereg instytucji i porozumień. Kluczową rolę odgrywa Międzynarodowa Rada Badań Morza (ICES), która opracowuje naukowe rekomendacje dotyczące dopuszczalnych połowów poszczególnych gatunków. Na ich podstawie Unia Europejska oraz państwa spoza UE ustalają roczne limity połowowe, dzielone następnie na narodowe kwoty.
Wspólna Polityka Rybacka UE kładzie nacisk na osiągnięcie MSY (maksymalnego podtrzymywalnego odłowu), czyli poziomu eksploatacji, przy którym populacja może się odnawiać w sposób stabilny. Oprócz limitów ilościowych wprowadzane są także wymogi dotyczące selektywności narzędzi połowowych, zakazy odrzutów (discardów), zamknięte okresy i obszary ochronne, a także systemy monitoringu elektronicznego i obserwatorów na statkach.
Współpraca regionalna w ramach HELCOM (Komisji Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku) oraz działań krajowych ma na celu nie tylko regulowanie samych połowów, ale też poprawę jakości środowiska morskiego. Ograniczenie spływu biogenów z rolnictwa, redukcja zanieczyszczeń chemicznych i poprawa oczyszczania ścieków są kluczowe dla zdrowia populacji ryb, ponieważ sprzyjają poprawie warunków tlenowych i jakości siedlisk tarłowych.
Przełowienie, zmiany klimatyczne i inne zagrożenia
Przełowienie wielu gatunków ryb w Bałtyku to efekt zbyt intensywnej eksploatacji zasobów w drugiej połowie XX wieku, przy jednoczesnym niedostatecznym uwzględnianiu wiedzy naukowej w procesie decyzyjnym. Dorsz jest najbardziej znanym przykładem, lecz także niektóre stada śledzia czy łososia doświadczyły silnej presji połowowej. Przełowienie osłabia strukturę wiekową populacji, zmniejsza udział starszych, bardziej płodnych osobników i zwiększa wrażliwość stad na wahania środowiskowe.
Zmiany klimatyczne dodatkowo komplikują sytuację. Wzrost temperatury wód wpływa na tempo wzrostu, rozród i rozmieszczenie ryb. Niektóre gatunki przesuwają swoje zasięgi, inne zaś odczuwają stres cieplny, zwłaszcza w połączeniu z niedotlenieniem głębin. W Bałtyku szczególnie istotne jest to, że wyższa temperatura nasila procesy eutrofizacji, a w konsekwencji prowadzi do powiększania się beztlenowych obszarów dna, w których ikra i larwy wielu gatunków nie są w stanie przeżyć.
Do zagrożeń należy również zaliczyć zanieczyszczenia chemiczne – metale ciężkie, związki organiczne, a także coraz częściej dyskutowany problem mikroplastiku. Substancje te kumulują się w organizmach ryb, zwłaszcza drapieżnych, i mogą negatywnie wpływać na ich kondycję oraz bezpieczeństwo konsumpcyjne dla człowieka. Dlatego rośnie znaczenie badań toksykologicznych oraz systemów monitoringu jakości ryb trafiających do obrotu.
Znaczenie rybołówstwa przybrzeżnego i małoskalowego
Obok dużych jednostek prowadzących połowy na otwartym morzu, ważną rolę odgrywa drobne rybołówstwo przybrzeżne, oparte na mniejszych łodziach i prostszych narzędziach – sieciach stawnych, pułapkach i niewodach. Ten segment gospodarki często uznawany jest za bardziej przyjazny środowisku, ze względu na niższe zużycie paliwa, mniejszą presję na wrażliwe siedliska oraz możliwość precyzyjnego dostosowania się do lokalnych warunków.
Dla społeczności nadmorskich małoskalowe rybołówstwo ma znaczenie nie tylko ekonomiczne, lecz także kulturowe i społeczne. Utrzymanie tradycji, wiedzy lokalnej oraz rodzinnych przedsiębiorstw rybackich jest elementem tożsamości wielu miejscowości nad Bałtykiem. Wyzwaniem jest jednak pogodzenie interesów drobnych rybaków z rygorystycznymi regulacjami i konkurencją ze strony większych flot, które dysponują większymi kwotami połowowymi.
Coraz częściej mówi się o konieczności specjalnego traktowania rybołówstwa małoskalowego w politykach publicznych – poprzez wydzielanie dedykowanych kwot połowowych, uproszczone procedury administracyjne oraz wsparcie finansowe na modernizację jednostek pod kątem bezpieczeństwa i efektywności. Jednocześnie wymaga się, aby również ten segment sektora wdrażał praktyki sprzyjające trwałości zasobów, takie jak szanowanie okresów ochronnych, stosowanie selektywnych narzędzi czy udział w programach monitoringu naukowego.
Rola nauki, monitoringu i innowacji technologicznych
Nowoczesne rybołówstwo bałtyckie coraz mocniej opiera się na badaniach naukowych, zarówno w zakresie oceny stanu zasobów, jak i rozwoju nowych technologii połowowych. Instytuty morskie prowadzą regularne rejsy badawcze, w trakcie których oceniają biomasy gatunków kluczowych dla rybołówstwa, analizują strukturę wiekową, kondycję ryb oraz warunki środowiskowe. Dane te są niezbędne do opracowania rekomendacji ICES i podejmowania decyzji politycznych.
Innowacje technologiczne obejmują m.in. rozwój sieci i włoków o większej selektywności, minimalizujących przyłów młodych osobników i gatunków niebędących celem połowu. Stosuje się także systemy elektronicznego monitoringu (kamery, czujniki) na jednostkach rybackich, co pozwala lepiej kontrolować przestrzeganie przepisów oraz gromadzić dane o rzeczywistych połowach. Równolegle rozwijana jest elektronika nawigacyjna i sonarowa, umożliwiająca bardziej precyzyjne wyszukiwanie stad ryb, a tym samym ograniczanie nieefektywnych połowów próbnych.
Istotną rolę odgrywa również współpraca między rybakami a naukowcami. Programy monitoringu partycypacyjnego, w których rybacy przekazują informacje o połowach, obserwacjach środowiskowych czy przypadkach nietypowych zdarzeń (masowe śnięcia, pojawienie się nowych gatunków), pozwalają szybko reagować na zmiany w ekosystemie. Tego rodzaju dialog ułatwia także akceptację dla nowych regulacji, ponieważ decyzje o ograniczeniach połowów są lepiej zrozumiałe, gdy opierają się na przejrzystych danych naukowych.
Powiązania z akwakulturą i rynkiem konsumenckim
Rosnące zapotrzebowanie na ryby i owoce morza powoduje, że presja na dzikie populacje w Bałtyku nie może być zwiększana w nieskończoność. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera akwakultura, czyli kontrolowana hodowla ryb – zarówno gatunków rodzimych, jak i obcych. W basenie Morza Bałtyckiego rozwijane są różne formy chowu, w tym stawowy, recyrkulacyjny (systemy RAS) oraz hodowle w wodach przejściowych.
Akwakultura może częściowo odciążyć dzikie zasoby, dostarczając na rynek produkty o przewidywalnej podaży. Jednocześnie, jeśli jest źle zarządzana, może generować własne problemy środowiskowe: zanieczyszczenie wód, ucieczki osobników hodowlanych do środowiska naturalnego czy przenoszenie chorób. W kontekście Bałtyku dyskutuje się m.in. nad rozwojem zrównoważonych systemów wielotroficznych, w których łączy się hodowlę ryb, małży i glonów, aby zminimalizować odpady i poprawić jakość wody.
Dla konsumentów kluczowe staje się pochodzenie ryb oraz informacje o metodach ich połowu lub hodowli. Certyfikaty zrównoważonego rybołówstwa, takie jak MSC, oraz krajowe oznaczenia jakości pomagają w dokonywaniu świadomych wyborów. W przypadku bałtyckich gatunków rodzimych istotne jest, aby popyt nie dotyczył jedynie kilku popularnych ryb, lecz obejmował szerszą gamę gatunków, co może rozłożyć presję połowową na więcej populacji i sprzyjać większej różnorodności konsumpcji.
Aspekty społeczne i kulturowe rybołówstwa bałtyckiego
Rybołówstwo morskie w regionie Bałtyku to nie tylko działalność gospodarcza, lecz także ważny składnik dziedzictwa kulturowego. Nadmorskie miejscowości rozwijały się wokół portów i przystani, a tradycje rybackie przenikały do kuchni, obrzędów i lokalnych zwyczajów. Święta rybackie, festiwale rybne czy targi morskie przypominają o roli, jaką od wieków odgrywało morze w kształtowaniu tożsamości mieszkańców wybrzeża.
Współcześnie wiele społeczności stoi przed dylematem: jak zachować swoje tradycje i ciągłość zawodu w obliczu kurczących się zasobów oraz restrykcyjnych regulacji? Część rybaków dywersyfikuje działalność, łącząc połowy z turystyką morską, edukacją ekologiczną czy sprzedażą bezpośrednią świeżych ryb z kutra. Takie modele biznesowe pozwalają zwiększyć wartość dodaną produktu, jednocześnie redukując ilościowe obciążenie zasobów.
Niemniej, trwałość kulturowa wymaga również wsparcia ze strony państwa i organizacji pozarządowych – poprzez programy ochrony dziedzictwa niematerialnego, szkolenia dla młodych rybaków, a także tworzenie przestrzeni dialogu pomiędzy sektorem rybackim, naukowcami i decydentami. Na styku tych trzech środowisk kształtuje się przyszłość bałtyckiego rybołówstwa, w której najważniejsze gatunki ryb będą mogły być nadal poławiane bez ryzyka utraty ich populacji.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Jakie gatunki ryb są obecnie najważniejsze dla rybołówstwa Morza Bałtyckiego?
Największe znaczenie gospodarcze mają śledź i szprot, które stanowią podstawę połowów pelagicznych i są kluczowe dla przemysłu przetwórczego. Historycznie bardzo ważny był dorsz, jednak z uwagi na zły stan zasobów jego połów został w dużej mierze ograniczony. Duże znaczenie mają też flądry i inne ryby denne, a w strefie przejściowej – szczupak i sandacz. Dla wędkarstwa oraz niszowych połowów komercyjnych istotne są ponadto łosoś i troć.
Dlaczego dorsz bałtycki znalazł się w tak złej kondycji i jakie podejmuje się działania naprawcze?
Spadek liczebności dorsza to konsekwencja wieloletniego przełowienia, połączonego z degradacją środowiska – niedotlenieniem głębin, zmianami zasolenia oraz zanieczyszczeniami. Osłabiło to rozród i przeżywalność młodych. W odpowiedzi Unia Europejska i państwa regionu wprowadziły daleko idące ograniczenia połowów, w tym ich czasowe zamknięcie w części obszarów, podnoszenie minimalnych wymiarów ochronnych, poprawę selektywności narzędzi i działania na rzecz poprawy jakości środowiska morskiego.
Czy ryby z Morza Bałtyckiego są bezpieczne do spożycia pod względem zanieczyszczeń?
Większość ryb bałtyckich dostępnych w handlu spełnia normy bezpieczeństwa żywności, ponieważ podlegają one regularnym kontrolom na obecność metali ciężkich, dioksyn, PCB oraz innych zanieczyszczeń. Szczególnie uważnie monitoruje się gatunki drapieżne i długowieczne, u których substancje szkodliwe mogą kumulować się w większym stopniu. W niektórych krajach istnieją zalecenia ograniczenia spożycia określonych gatunków przez kobiety w ciąży i dzieci, co odzwierciedla ostrożnościowe podejście do ochrony zdrowia.
Jak jako konsument mogę wspierać zrównoważone rybołówstwo bałtyckie?
Kluczowe jest zwracanie uwagi na pochodzenie ryb, ich gatunek oraz sposób połowu lub hodowli. Warto wybierać produkty z certyfikatami zrównoważonego rybołówstwa lub pochodzące z lokalnych, małoskalowych flot, które stosują selektywne narzędzia. Pomaga także różnicowanie diety – sięganie nie tylko po najbardziej popularne gatunki, lecz także po mniej znane, których zasoby są w lepszej kondycji. Istotne jest unikanie zakupu ryb w okresach ochronnych oraz wspieranie inicjatyw edukacyjnych dotyczących morza i jego ekosystemów.
Czy rozwój akwakultury może rozwiązać problemy dzikich zasobów ryb w Bałtyku?
Akwakultura może ograniczyć presję na dzikie populacje, dostarczając znaczne ilości ryb w kontrolowanych warunkach. Nie jest jednak panaceum – niewłaściwie prowadzona hodowla generuje zanieczyszczenia, ryzyko ucieczek ryb oraz przenoszenia chorób. W regionie Bałtyku kluczowe jest rozwijanie nowoczesnych, niskoemisyjnych systemów chowu oraz integracja hodowli z działaniami na rzecz poprawy jakości wód. Dopiero połączenie zrównoważonego rybołówstwa, akwakultury i ochrony środowiska może zapewnić długoterminowe bezpieczeństwo żywnościowe oparte na zasobach morskich.







