Test markerów pływających – widoczność na dużym dystansie

Testowanie pływających markerów to jedno z najcenniejszych ćwiczeń, jakie może wykonać wędkarz poważnie myślący o precyzyjnym łowieniu. Im dalej łowimy, tym ważniejsza staje się pewność, że znak, do którego rzucamy zestawy, jest nie tylko dobrze osadzony w dnie, ale przede wszystkim doskonale widoczny na dużym dystansie, w różnych warunkach oświetleniowych, przy fali, wietrze i deszczu. Poniższy tekst skupia się na praktycznym podejściu do testowania markerów pływających w wędkarstwie karpiowym i gruntowym, z naciskiem na realne sytuacje nad wodą.

Rola pływających markerów w nowoczesnym łowieniu

Pływający marker to niepozorny, ale niezwykle ważny element wyposażenia wędkarza. Jego zadaniem jest wskazanie konkretnego punktu na łowisku: górki, uskoku, blatu, koryta rzeki, twardej łaty w mule lub miejscówki z roślinnością, gdzie spodziewamy się obecności ryb. Precyzja pozycjonowania zestawów przekłada się bezpośrednio na wyniki – im dokładniej wracamy w to samo miejsce, tym lepiej możemy powtarzalnie nęcić i łowić.

W dobie echosond, łodzi zdalnie sterowanych i markerów GPS może się wydawać, że klasyczny pływający marker traci na znaczeniu. W praktyce często okazuje się jednak niezastąpiony. Elektronika potrafi zawieść, baterie się wyczerpują, sygnał znika, a prosty, dobrze zaprojektowany, marker pływający działa zawsze, o ile tylko poradzimy sobie z jego widocznością i stabilnością na dystansie. To właśnie widoczność na dużej odległości jest elementem, który warto testować w kontrolowanych warunkach, zanim zaczniemy w pełni polegać na danym modelu.

Pojęcie dużego dystansu jest względne. Dla wędkarza gruntowego łowiącego w rzece będzie to często 40–60 metrów, dla karpiarza – 100–150 metrów i więcej. Im większa odległość, tym wyższe wymagania wobec markera: musi być odpowiednio wysoki, kontrastowy, stabilny na fali i na tyle wytrzymały, by utrzymać się w jednym miejscu nawet przy silnym wietrze oraz uciągu wody.

Parametry wpływające na widoczność markerów na dużą odległość

Widoczność pływającego markera zależy od wielu czynników: geometrii, koloru, materiału, konstrukcji wewnętrznej, a nawet sposobu, w jaki wędkarz go montuje i ustawia względem linii brzegowej. Testowanie markerów nie polega wyłącznie na rzuceniu ich w wodę i sprawdzeniu, czy “coś” widać. To systematyczne sprawdzanie, jak dany model zachowuje się w różnych sytuacjach i jak współgra z naszym stylem łowienia.

Kolorystyka i kontrast

Największe znaczenie ma kontrast między markerem a tłem, czyli wodą i otoczeniem. Klasyczne kolory to pomarańcz, żółć, czerwień i czerń. Wbrew pozorom nie zawsze najjaśniejszy kolor jest najlepszy. Przy silnym słońcu i gładkiej tafli wody jaskrawożółty czy pomarańczowy marker wygląda doskonale. Jednak o świcie, zmierzchu czy przy pochmurnym niebie może się zlewać z odcieniem wody lub odbiciem światła w powierzchni jeziora.

Dlatego wielu doświadczonych wędkarzy preferuje markery w kombinacji barw, np. pomarańczowo–czarne pasy lub segmenty. Taki układ tworzy wyraźny kontrast niezależnie od pory dnia. Czarne fragmenty są świetnie widoczne przy silnym nasłonecznieniu i refleksach świetlnych, a pomarańczowe lub żółte pasy wyróżniają się w pochmurną pogodę lub przy lekkiej mgle. Test markerów powinien więc obejmować obserwację ich widoczności rano, w pełni dnia oraz wieczorem, a także przy zmianie kierunku słońca.

Istotne jest także tło brzegu po przeciwnej stronie wody. Wysoki, ciemny marker potrafi zniknąć optycznie na tle ściany drzew, a jaskrawy model może być mniej widoczny, gdy w tle mamy jasne, piaszczyste brzegi. Podczas testów warto stanąć w różnych punktach łowiska, symulując zmianę stanowiska, i sprawdzić, jak marker prezentuje się na tle zmieniającego się horyzontu.

Wysokość i kształt markera

Drugi kluczowy parametr to wysokość części wynurzonej ponad wodę. Nawet najlepszy kolor nie pomoże, jeśli marker wystaje tylko kilka centymetrów, a na jeziorze pojawi się fala. Modele dedykowane do bardzo dalekich odległości często mają przedłużane, segmentowe trzonki, które można dostosować do głębokości i warunków łowiska. Umożliwia to wynurzenie markera na 40–70 cm ponad powierzchnię, co znacząco poprawia widoczność na 100–150 metrów.

Kształt również ma znaczenie. Bardzo cienkie, smukłe anteny świetnie tną falę i stawiają mniejszy opór wiatrowi, lecz na dużym dystansie mogą być trudniejsze do wychwycenia wzrokiem. Z kolei szersze, pływakowe głowice lub “gruszki” mają większą powierzchnię, dzięki czemu lepiej łapią światło i są bardziej widoczne. W testach warto dokładnie obserwować nie tylko samą podstawę anteny, ale także sposób, w jaki fala “połyka” marker – czy ginie między grzbietami fal, czy raczej utrzymuje się ponad nimi.

Ciekawą kategorię stanowią markery z wyraźnie poszerzonym, stożkowatym zakończeniem, które działa jak mały reflektor świetlny – odbijają promienie i przy odpowiednim ustawieniu mogą być dobrze widoczne nawet pod ostrym kątem. Podczas testów warto krążyć wzrokiem nie tylko po samym markerze, ale też szukać go “kątem oka”, tak jak dzieje się to przy wielogodzinnej zasiadce, gdy wzrok jest zmęczony.

Stabilność na fali i w wietrze

Na widoczność markera ogromny wpływ ma stabilność jego pracy. Jeżeli przy każdym podmuchu wiatru marker kładzie się na wodzie, obraca lub wpada w drgania, jego odczytywanie na dystansie staje się męczące. Podczas testów warto obserwować, jak marker zachowuje się przy narastającym wietrze bocznym, czołowym i tylnym.

Duże znaczenie ma tu masa obciążenia na dnie i sposób jego połączenia z linką. Zbyt lekkie obciążenie nie utrzyma markera na miejscu przy silnym wietrze, a za ciężkie może powodować nadmierne naprężenie zestawu, co z kolei może prowadzić do częściowego przytopienia pływaka. W modelach segmentowych ważne jest też odpowiednie dociśnięcie łączeń: luźne segmenty będą generowały dodatkowe ruchy, które potrafią optycznie “chować” marker w wodzie.

Podczas testów należy zanotować także, jak marker reaguje na falę wywołaną np. przez przepływające łodzie lub silny wiatr. Dobrze zaprojektowany marker powinien utrzymywać możliwie pionową pozycję, wykonując łagodne, sprężyste ruchy góra–dół, zamiast odchylać się pod dużym kątem i pozostawać chwilami całkowicie niewidoczny.

Materiał i trwałość powierzchni

Widoczność markera na dystansie łączy się ściśle z jakością materiałów. Matowe powierzchnie dają inny efekt niż połyskliwe. W pełnym słońcu błyszczący plastik może dać zbyt mocne refleksy, które utrudniają wypatrzenie krawędzi pływaka; z kolei lekko matowa powierzchnia lepiej pokazuje realny kontur markera.

Trzeba też pamiętać o wpływie eksploatacji. Marker po kilku sezonach, wyblakły od słońca, porysowany i lekko zmatowiony od kontaktu z kamieniami i muszlami, może mieć diametralnie gorszą widoczność niż nowy egzemplarz. Podczas testów warto porównać nowy marker z takim już eksploatowanym, aby ocenić, na ile spadek widoczności jest odczuwalny i kiedy sensownym rozwiązaniem będzie wymiana wyposażenia.

Praktyczny test markerów pływających – metody i wnioski

Testowanie markerów warto traktować jak proces, a nie jednorazowe sprawdzenie. Im więcej zmiennych uwzględnimy – dystans, porę dnia, warunki pogodowe, typ wody – tym bardziej świadomie wybierzemy sprzęt pasujący do naszego stylu łowienia. Poniżej opisano kilka praktycznych scenariuszy testowych, które można wykonać nad dowolnym jeziorem lub zbiornikiem zaporowym.

Dobór dystansów i kątów obserwacji

Podstawą rzetelnego testu jest określenie typowej i maksymalnej odległości, na której łowimy. Dla wielu karpiarzy będzie to przedział 80–120 metrów, dla spławikowców i feederowców – zwykle bliżej 40–70 metrów. Test należy przeprowadzać w kilku punktach: odległości minimalnej, średniej i maksymalnej. Marker warto umieścić w jednym, dobrze znanym miejscu (np. na znanej górce lub krawędzi), a następnie zmieniać stanowisko na brzegu lub na pomoście.

Dzięki takiemu podejściu sprawdzimy nie tylko czystą widoczność na wprost, ale także widoczność przy łowieniu “pod kątem” w stosunku do położenia markera. W praktyce rzadko trafiamy w idealny kąt prosty do miejsca, gdzie stoi marker; częściej obserwujemy go nieco z boku, z jednej lub drugiej strony. Dobrze zaprojektowany marker powinien pozostać czytelny niezależnie od takiej zmiany perspektywy.

Symulacja różnych pór dnia

Widoczność markera zmienia się nie tylko z odległością, ale i z biegiem dnia. Warto przetestować marker w czterech, bardzo różnych warunkach:

  • wczesny świt – słabe światło, niska pozycja słońca, często lekka mgiełka nad wodą,
  • południe – mocne nasłonecznienie, ostre refleksy świetlne, możliwa silniejsza termiczna bryza,
  • późne popołudnie – słońce świeci z boku, cienie wydłużają się, kontrast jest inny niż w południe,
  • zmierzch – gaśnięcie światła, zmiana kolorystyki otoczenia, często spadek przejrzystości powietrza.

Przy każdym z tych okresów należy sprawdzić, w jakim momencie marker “znika” z oczu lub staje się na tyle słabo widoczny, że trudno w niego celować zestawami. To pozwoli zdecydować, czy dany model jest wystarczająco uniwersalny, czy może wymaga wespracia innym rozwiązaniem, np. dodatkową sygnalizacją świetlną na noc.

Wpływ fali, wiatru i uciągu wody

Podczas testów na spokojnej tafli wody łatwo o nadmierny optymizm. Rzeczywiste wyzwania pojawiają się wraz z falą i wiatrem. Im więszą powierzchnię ma zbiornik, tym szybciej przy lekkim wietrze powstają fale o istotnej wysokości. Marker o zbyt małej części wynurzonej może zacząć chować się między grzbietami fal, znikając z pola widzenia na kilka sekund, co na dużym dystansie jest szczególnie uciążliwe.

Uciąg wody – zarówno w rzece, jak i w zbiorniku o zmiennym poziomie – może dodatkowo przemieszczać obciążenie markera po dnie. Podczas testów warto zaznaczyć na brzegu punkt celowania (np. charakterystyczne drzewo lub element linii brzegowej) i kontrolować, czy marker nie “tańczy” w poziomie, zmieniając odległość od tego punktu. Jeśli tak się dzieje, być może trzeba zastosować cięższe obciążenie lub dłuższy trzonek, aby zmniejszyć kąt działania siły prądu na marker.

Testy porównawcze różnych modeli

Najbardziej wartościowe rezultaty przynosi test porównawczy, w którym obok siebie ustawiamy kilka różnych markerów. Mogą to być:

  • markery klasyczne, segmentowe,
  • markery z pojedynczym, grubym pływakiem,
  • markery o różnej kolorystyce (np. pomarańcz–czerń, żółć–czerń, jednolity pomarańcz),
  • markery DIY (zrobione samodzielnie) oraz modele fabryczne.

Ustawienie ich w jednym rejonie łowiska, w zbliżonej głębokości i podobnej odległości, a następnie obserwacja z brzegu, pozwalają szybko ocenić rzeczywistą przewagę konkretnego rozwiązania. W trakcie takich testów przydatne są notatki: można zapisywać, który marker był najlepiej widoczny o określonej godzinie, przy danej sile wiatru czy kącie patrzenia.

Znaczenie indywidualnych predyspozycji wzrokowych

Test markerów ma jeszcze jeden istotny aspekt: różnice w indywidualnym postrzeganiu kolorów i kontrastu. To, co dla jednego wędkarza jest doskonale widoczne, dla innego może być o wiele mniej czytelne. Osoby z astygmatyzmem, lekką krótkowzrocznością czy zaburzeniami rozróżniania barw będą inaczej reagować na określone kolory i kształty. Dlatego wybór markera nie powinien być oparty jedynie na opiniach z internetu, ale przede wszystkim na własnych testach.

W praktyce oznacza to, że dwóch wędkarzy łowiących na jednym łowisku może korzystać z różnych markerów, dopasowanych do ich indywidualnych preferencji i możliwości wzrokowych. Wspólne testy nad wodą, wspierane szczerym porównaniem spostrzeżeń, pozwalają lepiej zrozumieć, dlaczego pewne rozwiązania sprawdzają się lepiej w konkretnych warunkach i u konkretnych osób.

Dodatkowe aspekty użytkowania markerów w praktyce wędkarskiej

Sam test widoczności na dystansie to tylko część zagadnień związanych z pływającymi markerami. W codziennej praktyce wędkarskiej istotne są również kwestie montażu, bezpieczeństwa, współpracy z innymi elementami wyposażenia oraz ewentualnych modyfikacji. Odpowiednie podejście do tych zagadnień pozwala w pełni wykorzystać potencjał markera, jednocześnie ograniczając ryzyko problemów podczas łowienia.

Dobór obciążenia i linki

Podstawowy zestaw z markerem składa się z odpowiednio dobranego ciężarka (lub kotwicy), linki oraz pływaka z trzonkiem. W wodach stojących obciążenie musi być wystarczająco duże, aby:

  • utrzymać marker w miejscu przy przewidywanym wietrze i fali,
  • zapobiec przesuwaniu się zestawu po stromych skarpach dna,
  • nie powodować nadmiernego nadciągania pływaka pod wodę.

W rzekach i wodach z wyraźnym uciągiem konieczne jest zastosowanie cięższych obciążeń lub specjalnych kotwic łapiących się dna. Często stosuje się ciężarki 300–500 g, a nawet cięższe, jeśli prąd jest naprawdę silny. Testując markery w takich warunkach, warto sprawdzić, jak zachowuje się zestaw przy zmianie poziomu wody lub wzroście prędkości nurtu – nawet najlepszy pływak straci sens, jeśli obciążenie będzie się przesuwało po dnie.

Linka używana do mocowania markera powinna być mocna, odporna na przetarcia i o kolorze, który nie będzie płoszył ryb. Popularnym rozwiązaniem jest plecionka o dużej wytrzymałości, ale zdarzają się też zestawy z grubą żyłką. Podczas testów należy zwrócić uwagę, aby linka nie była zbyt gruba w stosunku do odległości i głębokości – nadmierna “żaglowatość” linki może powodować ściąganie markera przy wietrze i prądzie.

Łączenie markera z elektroniką i innym sprzętem

Pływający marker coraz częściej funkcjonuje obok takich rozwiązań jak echosonda, łódka zanętowa czy boje GPS. Łączenie tych technologii może znacząco podnieść skuteczność łowienia, o ile zostanie przemyślane. Przykładowo: echosonda pozwala zlokalizować twardy blat lub ciekawą górkę, marker mechaniczny wyznacza później ten punkt w sposób trwały, odporny na wyłączenie prądu, a łódka zanętowa dowozi zestawy i zanętę w pobliże pływaka.

Podczas testów ważne jest, aby nauczyć się odczytywać wzajemną pozycję markera i zapisu z echosondy. Może się okazać, że z powodu wiatru zestaw z markerem jest lekko przesunięty względem faktycznej struktury dna, którą widzimy na ekranie. Uwzględnienie tej różnicy przy późniejszym ustawianiu zestawów i nęcenia jest kluczowe. W praktyce wielu wędkarzy traktuje marker jako orientacyjny punkt celowania, a dokładne pozycjonowanie zestawów doprecyzowuje korzystając z GPS lub charakterystycznych punktów na brzegu.

Modyfikacje i własnoręczne ulepszenia

Wielu wędkarzy decyduje się na modyfikacje gotowych markerów lub budowę własnych rozwiązań DIY. Najczęstsze ulepszenia dotyczą:

  • dodania kontrastowych pasów kolorystycznych (np. taśmy w innym kolorze),
  • montażu dodatkowych segmentów wydłużających trzonek,
  • zastosowania innego, bardziej stabilnego obciążenia,
  • instalacji światła chemicznego lub małej lampki LED do nocnej obserwacji,
  • malowania markerów farbami fluorescencyjnymi poprawiającymi widoczność.

Testy takich rozwiązań należy prowadzić z dużą ostrożnością. Przesadzając z dodatkami, łatwo zaburzyć wyważenie zestawu, co skutkuje np. przewracaniem się markera, zwiększoną podatnością na wiatr lub zbyt dużym zanurzeniem pływaka. Każdą zmianę warto wprowadzać etapami, obserwując dokładnie jej efekty zarówno w spokojnej wodzie, jak i przy fali.

Bezpieczeństwo – dla ryb i dla sprzętu

Pływający marker, szczególnie ustawiony daleko od brzegu, zawsze stwarza potencjalne ryzyko splątania lub zaczepienia. Własne zestawy, żyłki innych wędkarzy czy nawet lina od łodzi mogą owinąć się wokół linki markera. Dlatego podczas testów i późniejszego użytkowania należy zwrócić uwagę na kilka zasad bezpieczeństwa.

Po pierwsze, warto unikać stawiania markerów w miejscach typowo uczęszczanych przez łodzie czy rowery wodne. Po drugie, dobrze jest zadbać o to, by linka łącząca marker z obciążeniem nie miała zbędnych luźnych pętli unoszących się w toni – powinien być to możliwie prosty, napięty odcinek między dnem a pływakiem. Po trzecie, w razie splątania zestawu z linką markera, należy zachować spokój i unikać szarpania – zwykle lepiej podejść łodzią lub podpłynąć, niż ryzykować zerwanie i pozostawienie elementów w wodzie.

Bezpieczeństwo dotyczy również ryb. Źle zaprojektowany lub uszkodzony marker może mieć ostre krawędzie lub wystające elementy, które potencjalnie mogłyby poranić rybę podczas holu w pobliżu pływaka. Podczas regularnych przeglądów sprzętu należy sprawdzać stan głowicy, łączeń i powierzchni – uszkodzone lub spękane elementy lepiej wymienić.

Przydatne praktyki nad wodą

Aby maksymalnie wykorzystać możliwości pływającego markera, warto wypracować kilka praktycznych nawyków:

  • przed każdą większą zasiadką wykonać szybki test widoczności markera z kilku możliwych stanowisk,
  • zapisywać w notesie (lub aplikacji) podstawowe parametry: odległość do markera, głębokość, dominantę w tle,
  • w razie zmiany poziomu wody (np. na zbiornikach zaporowych) kontrolować napięcie linki i pozycję pływaka,
  • mieć w zanadrzu co najmniej dwa różne markery, o odmiennej kolorystyce i konstrukcji, aby móc dopasować je do warunków,
  • po sezonie dokładnie oczyścić, sprawdzić i ewentualnie odświeżyć kolorystykę markerów.

Takie podejście pozwala stopniowo budować własną bazę doświadczeń dotyczących zachowania konkretnych modeli w realnych warunkach łowiska, a nie tylko polegać na ogólnych opisach producentów. W efekcie rośnie nie tylko nasza skuteczność, ale też pewność siebie podczas łowienia na dalekich dystansach – wiemy, że punkt celu jest stabilny, wyraźny i sprawdzony w boju.

FAQ – najczęstsze pytania o test markerów pływających

Jaką wysokość markera wybrać do łowienia na dystansie powyżej 100 metrów?

Do łowienia na naprawdę dużych odległościach warto wybierać markery, których część wynurzona ma przynajmniej 40–50 cm, a często nawet więcej, jeśli zbiornik jest podatny na silną falę. Zbyt niski pływak będzie regularnie “ginął” między grzbietami fal i refleksami światła, co utrudni celowanie zestawem. W praktyce najlepszym rozwiązaniem okażą się modele segmentowe, pozwalające dopasować wysokość do głębokości i aktualnych warunków, z możliwością łatwego skrócenia lub wydłużenia trzonka na miejscu.

Czy kolor markera ma większe znaczenie niż jego kształt?

Kolor i kształt działają razem, dlatego trudno wskazać jeden nadrzędny czynnik. Kolor decyduje o kontraście wobec wody i tła, a kształt wpływa na to, jak marker zachowuje się na fali i jak duży fragment jego powierzchni jest realnie widoczny z brzegu. W praktycznych testach często okazuje się, że dobrze dobrana kombinacja barw (np. pomarańcz z czernią) na średnio szerokiej głowicy daje lepszy efekt niż bardzo jaskrawy kolor na zbyt cienkiej antenie. Warto więc eksperymentować z oboma parametrami jednocześnie.

Jak sprawdzić, czy obciążenie markera jest wystarczające do panujących warunków?

Najprościej ustawić marker na zaplanowanym miejscu i obserwować go przez kilkanaście minut przy rosnącym wietrze lub fali. Jeśli pływak wyraźnie dryfuje względem charakterystycznych punktów na brzegu, oznacza to, że obciążenie jest zbyt lekkie. Jeżeli z kolei marker wydaje się przytopiony, a część wynurzona jest minimalna, może to świadczyć o zbyt dużym ciężarze lub zbyt napiętej lince. Dobrym zwyczajem jest zabieranie nad wodę co najmniej dwóch–trzech rodzajów ciężarków i dostosowywanie ich masy do aktualnej sytuacji.

Czy warto stosować oświetlenie markera do łowienia nocnego?

Oświetlenie markera jest bardzo pomocne przy nocnych zasiadkach, szczególnie gdy łowimy daleko od brzegu i chcemy mieć pewność co do położenia zestawów. Najprostszym rozwiązaniem jest glow stick lub mała lampka LED zamocowana na szczycie trzonka. Trzeba jednak uważać, by nie obciążyć zbytnio górnej części markera, co mogłoby pogorszyć jego wyważenie i stabilność. Podczas testów nocnych dobrze jest też sprawdzić, czy światło nie odbija się nadmiernie w tafli wody, co mogłoby utrudniać określenie dokładnego położenia pływaka względem brzegu.

Jak często wymieniać markery, aby zachować ich dobrą widoczność?

Trwałość markera zależy od jakości materiału, intensywności użytkowania oraz ekspozycji na słońce. Przy regularnym łowieniu warto co sezon ocenić stan kolorystyki i powierzchni – wyraźne wyblaknięcie, spękania lub głębokie rysy to sygnał, że widoczność może być już ograniczona. Często wystarczy odnowić malowanie lub dokleić kontrastowe pasy, zamiast kupować nowy model. Jednak w przypadku tańszych, mocno zużytych pływaków, gdzie widoczność spadła dramatycznie, rozsądniej będzie sięgnąć po nowy egzemplarz i od razu przetestować go w kilku różnych warunkach nad wodą.

Powiązane treści

Porównanie systemów quick change – szybka wymiana przyponu w praktyce

Systemy quick change coraz częściej pojawiają się w skrzynkach wędkarskich zarówno początkujących, jak i zaawansowanych łowców. Możliwość błyskawicznej wymiany przyponu bez każdorazowego wiązania węzłów znacząco przyspiesza przygotowanie zestawu, zmniejsza ryzyko błędów i pozwala lepiej reagować na zmieniające się warunki nad wodą. Dla wielu metod – od klasycznego gruntowania, przez feeder, po wędkarstwo karpiowe – stają się wręcz standardem wyposażenia. Czym jest system quick change i po co go stosować? Pod…

Test kotwiczek do woblerów – ostrość prosto z pudełka

Wybór odpowiednich kotwiczek do woblerów to jeden z kluczowych elementów skutecznego łowienia drapieżników. Nawet najlepiej pracująca przynęta traci sens, jeśli haki są tępe, za miękkie lub źle dobrane do wielkości ryby. Testowanie kotwiczek prosto z pudełka pozwala ocenić nie tylko ich ostrość, ale także jakość stali, wytrzymałość na odgięcie, odporność na rdzę oraz wpływ na pracę woblera. Poniższy tekst jest próbą uporządkowania wiedzy o kotwicach, ich parametrach i praktycznych testach,…

Atlas ryb

Karanks błękitny – Caranx crysos

Karanks błękitny – Caranx crysos

Karanks – Caranx hippos

Karanks – Caranx hippos

Zębacz niebieski – Anarhichas denticulatus

Zębacz niebieski – Anarhichas denticulatus

Zębacz pasiasty – Anarhichas lupus

Zębacz pasiasty – Anarhichas lupus

Żabnica – Lophius piscatorius

Żabnica – Lophius piscatorius

Gardłosz atlantycki – Genypterus blacodes

Gardłosz atlantycki – Genypterus blacodes

Ryba maślana – Lepidocybium flavobrunneum

Ryba maślana – Lepidocybium flavobrunneum

Miętus – Lota lota

Miętus – Lota lota

Sieja syberyjska – Coregonus peled

Sieja syberyjska – Coregonus peled

Sielawa kanadyjska – Coregonus clupeaformis

Sielawa kanadyjska – Coregonus clupeaformis

Pstrąg źródlany – Salvelinus fontinalis

Pstrąg źródlany – Salvelinus fontinalis

Palija – Salvelinus alpinus

Palija – Salvelinus alpinus