Zastosowanie dronów w operacjach połowowych

Rozwój techniki bezzałogowych statków powietrznych otworzył zupełnie nowy rozdział w sposobie planowania i prowadzenia połowów. Drony, jeszcze niedawno kojarzone głównie z zastosowaniami wojskowymi lub rekreacją, coraz częściej wchodzą na pokład statków rybackich jako narzędzia wspierające nawigację, lokalizację ławic, ocenę stanu sieci i bezpieczeństwo załogi. Połączenie tradycyjnego kunsztu rybackiego z nowoczesną elektroniką daje armatorom i rybakom szansę na bardziej efektywne, przewidywalne i zrównoważone pozyskiwanie zasobów morza.

Zasady działania i typy dronów wykorzystywanych w rybołówstwie

Drony używane na morzu to przede wszystkim bezzałogowe statki powietrzne (UAV), ale coraz częściej także bezzałogowe jednostki nawodne (USV) oraz podwodne (UUV). Najpowszechniejsze pozostają jednak multirotorowe UAV startujące bezpośrednio z pokładów statków rybackich. Ich zadaniem jest szybkie skanowanie otoczenia jednostki, obserwacja powierzchni morza i przekazywanie na bieżąco obrazu oraz danych do mostka.

Kluczową cechą dronów lotniczych jest możliwość unoszenia się w zawisie nad wybranym punktem i wykonywania wielokrotnych przelotów nad obszarem połowu. Dzięki temu operator lub zautomatyzowany system mogą analizować zmiany w czasie, obserwować zachowanie ptactwa wodnego, rozkład planktonu, a nawet strukturę fal, co pośrednio wskazuje na możliwość występowania ławic ryb. Z kolei drony nawodne i podwodne pełnią rolę mobilnych platform pomiarowych wyposażonych w sonar, czujniki parametrów wody (temperatura, zasolenie, tlen) i kamery o wysokiej czułości.

Na rynku upowszechniły się trzy główne grupy dronów przydatnych dla rybołówstwa:

  • niewielkie, składane drony komercyjne – relatywnie tanie, o zasięgu kilku–kilkunastu kilometrów, wystarczające dla mniejszych kutrów i operacji przybrzeżnych;
  • drony profesjonalne, odporne na mgłę solną, silny wiatr i deszcz – z wymiennymi akumulatorami, systemami RTK GPS oraz kamerami termowizyjnymi;
  • specjalistyczne systemy przemysłowe tworzące sieci kilku–kilkunastu jednostek współpracujących z zaawansowanymi sonarami statku lub z infrastrukturą satelitarną.

Istotnym elementem jest także rodzaj czujników. W rybołówstwie sprawdzają się zwłaszcza:

  • kamery w wysokiej rozdzielczości do obserwacji powierzchni morza i wykrywania ławic po charakterystycznym „wrzeniu” wody;
  • kamery termiczne pozwalające identyfikować różnice temperatur wywołane obecnością dużych skupisk organizmów;
  • lidar i radar pokładowy do tworzenia map przeszkód, lodu i obiektów dryfujących, które mogą zagrażać sieciom;
  • moduły AIS i przekaźniki radiowe rozszerzające zasięg komunikacji statku z innymi jednostkami oraz z portem.

Połączenie tych technologii czyni z drona nie tylko narzędzie obserwacji, ale także dodatkowy, ruchomy element systemu nawigacyjnego, który współdziała z echosondami, radarami i mapami elektronicznymi statku.

Integracja dronów ze statkami rybackimi i procesem połowu

Skuteczne wykorzystanie dronów wymaga ich przemyślanej integracji z infrastrukturą pokładową. Statki rybackie, zwłaszcza jednostki pelagiczne i dalekomorskie, coraz częściej projektowane są z uwzględnieniem wydzielonych stref startu i lądowania. Powstają małe lądowiska z systemami kotwiczenia, osłonami przed falą i wiatrem, a także specjalne hangary lub kontenery serwisowe na wyposażenie naziemne.

Operacje dronów muszą być zsynchronizowane z cyklem pracy statku: czasem stawiania i wybierania sieci, przemieszczaniem się pomiędzy łowiskami, a także z procedurami bezpieczeństwa. Coraz częściej stosuje się automatyczne plany misji, w których dron startuje, wykonuje zaprogramowaną siatkę przelotów nad wybraną częścią akwenu i wraca w miejsce lądowania, jednocześnie przesyłając strumień danych do systemu zarządzania połowem.

Kluczowe jest tu oprogramowanie. Systemy klasy FMC (Fisheries Management and Control) integrują dane z dronów z informacjami z echosondy, radarów i GPS. Na tej podstawie kapitan i oficerowie mogą podejmować decyzje o zmianie kursu, wielkości zanurzenia sieci, a nawet o rezygnacji z połowu na danym łowisku, jeżeli analiza danych wskazuje na przewagę osobników narybkowych lub gatunków objętych ochroną.

Podczas operacji trałowych dron może wykonywać zadania obserwatora zewnętrznego. Obraz z kamery umożliwia ocenę:

  • natężenia ruchu innych jednostek wokół statku, co jest szczególnie ważne w gęsto uczęszczanych akwenach;
  • odległości sieci od powierzchni i potencjalnych zderzeń z dryfującymi obiektami;
  • stopnia napięcia liny i zachowania się korków lub ciężarków na wodzie;
  • wpływu warunków pogodowych (fala, prąd, wiatr) na efektywność holowania narzędzia połowowego.

W rybołówstwie przybrzeżnym drony mogą dodatkowo pełnić rolę zwiadowców topograficznych. Na łowiskach o zmiennym dnie, z licznymi mieliznami lub skałami, bezzałogowiec skanuje obszar przy wykorzystaniu kamery i, w przypadku dronów nawodnych, sonaru bocznego. Dane te przekładają się na aktualizację map batymetrycznych używanych przez kapitana, co zmniejsza ryzyko uszkodzenia kadłuba czy zgubienia sieci na zaczepach.

Rosnące znaczenie ma komunikacja pomiędzy dronem a automatycznymi systemami sterowania statkiem. W bardziej zaawansowanych rozwiązaniach jednostka może automatycznie korygować kurs lub prędkość, gdy dron wykryje nagłe załamanie pogody lub niebezpieczną przeszkodę. Powstaje w ten sposób swoista, rozproszona sieć sensorów, w której statek i drony współdziałają jako elementy jednego systemu.

Poszukiwanie ławic i optymalizacja operacji połowowych

Jednym z najbardziej oczywistych zastosowań dronów jest szybkie lokalizowanie ławic ryb. Tradycyjnie rybacy opierali się na echosondzie, obserwacji ruchu ptaków, zmian barwy wody oraz własnym doświadczeniu i znajomości lokalnych prądów. Dron dodaje do tego zestawu możliwość obserwacji dużego obszaru z powietrza, co znacząco rozszerza horyzont widzenia względem mostka statku.

Przelot drona nad planowanym obszarem połowu pozwala w krótkim czasie zidentyfikować:

  • koncentracje ptaków wskazujące na obecność drobnicy uciekającej przed drapieżnikami;
  • charakterystyczne skupiska piany i „wrzenie” tafli, gdzie duże ławice żerują przy powierzchni;
  • strefy przejścia między wodą o różnej temperaturze, widoczne na kamerach termicznych jako linie frontu hydrologicznego, na których gromadzą się ryby;
  • obszary skażone zanieczyszczeniami, w których prowadzenie połowu byłoby niebezpieczne dla jakości surowca.

Na większych jednostkach dane z dronów łączy się z informacjami satelitarnymi: mapami temperatur powierzchni morza, wskaźnikami koncentracji chlorofilu czy modelami prądów. Zaawansowane algorytmy, często oparte na uczeniu maszynowym, potrafią na tej podstawie tworzyć prognozy występowania pożądanego gatunku w danym czasie i miejscu. Kapitan statku rybackiego zyskuje tym samym narzędzie do dynamicznego planowania trasy, ograniczając puste przebiegi i kosztowne poszukiwanie łowisk „na ślepo”.

Drony przydają się także podczas zaciągania i zamykania sieci. W przypadku połowów okrężnicą obserwacja z lotu ptaka pozwala ocenić, czy ławica została prawidłowo otoczona i czy w obrębie sieci nie znalazły się niepożądane obiekty, jak np. boje, wraki lub inne narzędzia połowowe. To z kolei przekłada się na mniejsze ryzyko rozerwania sprzętu i konieczności kosztownych napraw w porcie.

Duże znaczenie ma aspekt czasowy. Krótkotrwałe, lokalne skupiska ryb potrafią przemieścić się w ciągu kilkunastu minut. Dzięki dronom można śledzić takie ruchy w czasie zbliżonym do rzeczywistego i podejmować decyzje o kolejnym zaciągu sieci, zanim ławica opuści dogodne dla połowu głębokości. W efekcie rośnie wydajność operacji połowowych przy jednoczesnym ograniczeniu liczby zaciągów, co wpływa pozytywnie zarówno na koszty, jak i na środowisko.

Warto podkreślić, że drony nie zastępują echosond i sonarów kadłubowych, lecz je uzupełniają. Dane akustyczne pozostają niezastąpione przy precyzyjnym określaniu głębokości przemieszczania się ławic i ocenie ich biomasy, natomiast obraz z powietrza usprawnia decyzje o tym, w którym kierunku statek powinien się przemieścić, aby maksymalnie wykorzystać potencjał wskazany przez sprzęt pokładowy.

Monitorowanie stanu sieci, sprzętu i bezpieczeństwa załogi

Nowoczesne statki rybackie przewożą na pokładzie setki metrów sieci, lin i kabli. Utrzymanie ich w dobrym stanie technicznym jest kluczowe zarówno dla efektywności połowu, jak i dla bezpieczeństwa ludzi. Drony, wyposażone w kamery o wysokiej rozdzielczości i czujniki zbliżeniowe, potrafią zbliżyć się do sieci rozpostartej na wodzie lub rozwieszonej przy burcie i zarejestrować szczegółowy obraz oczek, węzłów i elementów pływalnych.

Obserwacja z drona pozwala wykryć:

  • uszkodzone fragmenty sieci, które mogą prowadzić do ucieczki ryb lub do zaczepienia o dno;
  • przepalenia i przetarcia lin holowniczych i cumowniczych;
  • obecność ciał obcych (plastik, części wraków, roślinność) wplątanych w narzędzie połowowe;
  • niewłaściwe ułożenie pływaków i obciążników, powodujące zbyt płytką lub zbyt głęboką pracę sieci.

Wszystko to można ocenić bez konieczności wysyłania załoganta w szalupie lub na pontonie w trudne warunki, co istotnie zmniejsza ryzyko wypadków. W razie nieprzewidzianej sytuacji – na przykład utraty łączności z rybakiem pracującym na pokładzie rufowym w nocy – dron może posłużyć jako „druga para oczu” dla oficera wachtowego, oświetlając obszar reflektorem i przekazując obraz wideo na mostek.

Równie ważną funkcją jest monitorowanie przestrzegania zasad BHP i procedur bezpieczeństwa. Obraz z dronów może być nagrywany i wykorzystywany później w szkoleniach załogi, analizach wypadków lub incydentów, a także w audytach armatorskich i certyfikacyjnych. W połączeniu z systemami pozycjonowania osobistego (tagi RFID, lokalizatory UWB) dron jest w stanie szybko odnaleźć człowieka, który wypadł za burtę, i wskazać jego pozycję statkowi ratowniczemu.

Istotnym obszarem zastosowań dronów jest również inspekcja samego statku. Kadłub, maszt, anteny i urządzenia znajdujące się wysoko ponad pokładem są narażone na korozję, uszkodzenia mechaniczne i oblodzenie. Dron może z dużą dokładnością sfotografować newralgiczne elementy konstrukcji, co pozwala wykryć usterki, zanim przerodzą się w poważny problem techniczny. Armatorzy wykorzystują takie inspekcje do planowania remontów dokowych, a to z kolei przekłada się na mniejsze przestoje jednostki.

Zrównoważone rybołówstwo i ochrona zasobów dzięki dronom

Rosnąca presja na zrównoważone gospodarowanie zasobami mórz i oceanów skłania sektor rybacki do poszukiwania technologii, które pozwolą łączyć opłacalność połowu z troską o ekosystem. Drony stają się w tym kontekście narzędziem umożliwiającym lepszą selektywność połowu, ograniczenie przyłowów i redukcję oddziaływania na środowisko.

Jednym z kluczowych wyzwań współczesnego rybołówstwa są przyłowy gatunków chronionych i młodocianych osobników. Dzięki dronom możliwe jest wykonywanie krótkich, powtarzalnych obserwacji przed każdym zaciągiem sieci. Analiza obrazu pozwala rozpoznać obecność np. ssaków morskich, żółwi czy dużych drapieżników, a w razie potrzeby – podjąć decyzję o zmianie łowiska lub konfiguracji narzędzia połowowego.

Na tym polu coraz większą rolę odgrywają rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Systemy rozpoznawania obrazu zasilane materiałem z kamer dronów uczą się identyfikować konkretne gatunki, szacować ich liczebność i określać prawdopodobieństwo wystąpienia przyłowu. W przyszłości takie algorytmy mogą stać się częścią obowiązkowych systemów kontroli, zapewniając zgodność operacji statku z międzynarodowymi regulacjami ochrony przyrody.

Drony wspierają również naukowców zajmujących się oceną stanu zasobów. Dane zebrane podczas rejsów połowowych – szczególnie gdy są standaryzowane i gromadzone w dłuższej perspektywie – stanowią cenne uzupełnienie tradycyjnych kampanii badawczych. Obserwacje zmian temperatury powierzchni morza, intensywności zakwitu fitoplanktonu, migracji ptaków morskich czy obecności meduz pomagają modelować dynamikę populacji ryb.

Na poziomie pojedynczego statku drony umożliwiają poprawę tzw. efektywności energetycznej połowu. Lepsze planowanie trasy i liczby zaciągów przekłada się na mniejsze zużycie paliwa, a więc na ograniczenie emisji CO₂ i innych zanieczyszczeń. Armatorzy, dążąc do spełnienia rosnących wymogów środowiskowych, coraz chętniej inwestują w rozwiązania, które jednocześnie obniżają koszty i poprawiają wizerunek floty.

Interesującym kierunkiem rozwoju jest wykorzystanie dronów do monitorowania morskich obszarów chronionych i stref zamkniętych dla połowu. Statki badawcze i inspekcyjne mogą przy pomocy bezzałogowców obserwować obecność innych jednostek, dokumentować naruszenia przepisów oraz zbierać dowody w sprawach o nielegalny połów. Tego typu działania wzmacniają mechanizmy kontroli i sprzyjają skutecznemu egzekwowaniu zasad zrównoważonego użytkowania zasobów.

Aspekty prawne, organizacyjne i ekonomiczne wykorzystania dronów

Wprowadzenie dronów na pokład statku rybackiego wiąże się nie tylko z wyzwaniami technicznymi, lecz także z koniecznością dostosowania się do przepisów żeglugowych i lotniczych. W wielu państwach przepisy dotyczące bezzałogowych statków powietrznych wymagają posiadania odpowiednich uprawnień przez operatora, rejestracji sprzętu oraz przestrzegania określonych stref zakazu lotów. Na morzu otwartym kwestie te komplikują się jeszcze bardziej ze względu na międzynarodowy charakter wód i różne jurysdykcje.

Armator planujący wdrożenie dronów musi uwzględnić w swojej strategii:

  • koszt zakupu i utrzymania sprzętu, w tym ubezpieczenia i części zamiennych;
  • szkolenie załogi z obsługi, planowania misji i interpretacji danych;
  • wypracowanie procedur awaryjnych – co zrobić w razie utraty łączności, nagłego załamania pogody lub kolizji drona z masztami;
  • zgodność z przepisami o ochronie danych i prywatności, jeżeli dron rejestruje obraz innych jednostek.

Ekonomiczna opłacalność inwestycji w drony zależy w dużej mierze od skali działalności. Dla małych łodzi przybrzeżnych korzystniejsze może być użycie jednego prostego drona komercyjnego, wspólnego dla kilku jednostek w ramach spółdzielni lub organizacji producentów. Duże statki dalekomorskie, operujące na odległych łowiskach i realizujące rejsy trwające wiele tygodni, częściej sięgają po systemy zaawansowane, złożone z kilku platform współpracujących.

Należy również uwzględnić potencjalne oszczędności. Skrócenie czasu poszukiwania ławic, redukcja liczby nieudanych zaciągów sieci, mniejsza liczba awarii sprzętu oraz efektywniejsze wykorzystanie załogi mogą w perspektywie kilku sezonów zrekompensować początkowe koszty. Dodatkową korzyść stanowi możliwość świadczenia usług na rzecz innych podmiotów, np. wykonywania inspekcji infrastruktury morskiej (farmy wiatrowe, platformy wiertnicze) podczas rejsów połowowych.

Organizacyjnie ważne jest także wyznaczenie w strukturze załogi roli „oficera systemów bezzałogowych”, odpowiedzialnego za przygotowanie planów misji, zarządzanie flotą dronów oraz analizę danych. Osoba ta powinna współpracować z kapitanem, oficerem nawigacyjnym, mechanikiem i bosmanem, tak aby wykorzystanie dronów zostało maksymalnie wkomponowane w rutynę pracy na statku.

Perspektywy rozwoju i nowe kierunki badań

Postęp technologiczny sugeruje, że rola dronów w rybołówstwie będzie się systematycznie zwiększać. Już dziś trwają prace nad autonomicznymi rojami dronów współpracujących z jednym statkiem matką. Taki rój mógłby w krótkim czasie przeskanować obszar o powierzchni kilkuset kilometrów kwadratowych, tworząc szczegółową mapę rozmieszczenia ławic i warunków hydrologicznych.

Równolegle rozwijane są drony hybrydowe, zdolne do lotu oraz krótkotrwałego zanurzenia. Pozwoliłoby to na bezpośrednie łączenie obserwacji powierzchni morza z pomiarami w toni wodnej, bez konieczności posiadania oddzielnych platform nawodnych lub podwodnych. Z perspektywy statku rybackiego oznacza to uproszczenie logistyki i większą elastyczność w planowaniu misji.

Nową, obiecującą dziedziną jest integracja dronów z systemami komunikacji satelitarnej o niskiej orbicie, które umożliwiają przesyłanie dużych ilości danych nawet z najbardziej odległych akwenów. Dzięki temu analiza obrazu i innych danych może odbywać się częściowo na lądzie, w centrach operacyjnych armatora lub w jednostkach badawczych, odciążając załogę i pozwalając na bieżące wsparcie ekspertów.

Przewiduje się również wzrost znaczenia tzw. cyfrowych bliźniaków statku rybackiego. Są to zaawansowane modele komputerowe odzwierciedlające w czasie rzeczywistym stan jednostki, jej obciążenie, zużycie paliwa, pracę urządzeń i kontakt z otoczeniem. Dane z dronów mogą zasilać taki model, ułatwiając optymalizację prowadzenia statku pod kątem ekonomicznym i środowiskowym.

Nie bez znaczenia jest rosnąca automatyzacja przetwórstwa ryb bezpośrednio na pokładzie. Wizja przyszłości obejmuje statki-szeregi zrobotyzowanych linii technologicznych, które współpracują z systemami rozpoznawania surowca opartymi na sztucznej inteligencji. Drony, obserwując łowisko, mogłyby już na etapie połowu klasyfikować gatunki i przewidywać ich strukturę wielkościową, a następnie przekazywać te informacje do systemów sortowania i przetwarzania.

W perspektywie kilku dekad można oczekiwać, że drony staną się tak samo oczywistym wyposażeniem statku rybackiego jak radar czy GPS. Wymaga to jednak nie tylko dalszego rozwoju technologii, ale także ewolucji przepisów, standardów szkolenia oraz kultury bezpieczeństwa na morzu. Kluczem będzie zachowanie równowagi między zwiększaniem efektywności połowu a odpowiedzialnym podejściem do eksploatacji zasobów oceanicznych.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jakie są podstawowe korzyści z użycia dronów na statkach rybackich?

Drony wspierają statki rybackie przede wszystkim w trzech obszarach: lokalizowaniu ławic, poprawie bezpieczeństwa i ograniczaniu kosztów. Pozwalają szybciej znaleźć obszary o wysokiej koncentracji ryb, co zmniejsza liczbę pustych rejsów i nieudanych zaciągów sieci. Umożliwiają też zdalną inspekcję sieci, lin oraz trudno dostępnych części statku, redukując ryzyko wypadków. Dodatkowo pomagają monitorować warunki pogodowe i ruch innych jednostek wokół łowiska.

Czy obsługa drona na morzu wymaga specjalnych uprawnień i szkoleń?

W większości krajów operator drona musi posiadać odpowiednie kwalifikacje potwierdzone egzaminem lub certyfikatem, zwłaszcza gdy sprzęt wykorzystywany jest zawodowo. Na morzu dochodzi konieczność znajomości specyfiki środowiska morskiego: silnego wiatru, mgły solnej, ograniczonego miejsca na lądowanie oraz zakłóceń łączności. Dlatego armatorzy organizują specjalistyczne szkolenia, obejmujące procedury startu i lądowania z pokładu, planowanie misji w pobliżu masztów i anten oraz działania awaryjne w razie utraty sygnału GPS.

Jak drony wpływają na ochronę zasobów rybnych i środowiska morskiego?

Drony umożliwiają bardziej selektywny połów poprzez wcześniejsze rozpoznanie składu gatunkowego ławic i obecności chronionych organizmów. Dzięki temu załoga może zrezygnować z zaciągu tam, gdzie ryzyko przyłowu jest wysokie, lub zmienić konfigurację narzędzi połowowych. Jednocześnie dokładniejsze dane o rozmieszczeniu i migracjach ryb trafiają do naukowców i instytucji zarządzających rybołówstwem, co poprawia jakość ocen stanu zasobów. Optymalizacja trasy oraz liczby zaciągów ogranicza też zużycie paliwa i emisję spalin.

Czy inwestycja w drony opłaca się małym jednostkom rybackim?

Dla małych kutrów i łodzi przybrzeżnych koszt zakupu zaawansowanego systemu dronów może wydawać się wysoki, ale na rynku dostępne są prostsze i tańsze modele, wystarczające do podstawowego rozpoznania łowiska oraz kontroli sieci przy brzegu. W wielu przypadkach korzystnym rozwiązaniem jest wspólna inwestycja kilku armatorów lub organizacji producentów w sprzęt i szkolenie operatorów. Oszczędności wynikają głównie ze skrócenia czasu poszukiwania ryb, mniejszej liczby uszkodzeń sprzętu oraz lepszego planowania wyjść w morze.

Jakie ograniczenia techniczne nadal utrudniają wykorzystanie dronów w rybołówstwie?

Najważniejsze ograniczenia to czas lotu wynikający z pojemności akumulatorów, wrażliwość sprzętu na trudne warunki pogodowe oraz zakłócenia łączności na otwartym morzu. Krótka autonomia lotu wymaga starannego planowania misji i posiadania zapasowych baterii, a silny wiatr i deszcz mogą uniemożliwić start lub bezpieczne lądowanie na kołyszącym się pokładzie. Dodatkowo konieczna jest integracja systemów dronów z istniejącą elektroniką statku oraz dostosowanie procedur operacyjnych, co wymaga czasu i inwestycji w szkolenia załogi.

Powiązane treści

Modele trawlerów do połowów śledzia – konstrukcja i wyposażenie

Rozwój flot rybackich specjalizujących się w połowach śledzia doprowadził do wykształcenia wyspecjalizowanych modeli trawlerów, które łączą wysoką efektywność połowową z bezpieczeństwem załogi oraz optymalnym wykorzystaniem zasobów morskich. Śledź jako gatunek pelagiczny wymaga specyficznych rozwiązań konstrukcyjnych, zarówno w zakresie kadłuba, napędu, jak i rozbudowanych systemów połowowych oraz chłodniczych. Zrozumienie budowy i wyposażenia takich jednostek jest kluczowe dla projektantów, armatorów, a także administracji rybackiej, która nadzoruje racjonalną eksploatację łowisk. Charakterystyka trawlerów do…

Projektowanie zbiorników paliwowych zgodnie z normami IMO

Projektowanie zbiorników paliwowych na statkach rybackich jest jednym z kluczowych obszarów wpływających na bezpieczeństwo załogi, ochronę środowiska morskiego oraz ekonomikę eksploatacji jednostek. Normy Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) wyznaczają minimalne wymagania konstrukcyjne, eksploatacyjne i środowiskowe, które armatorzy oraz projektanci muszą bezwzględnie uwzględniać. W praktyce oznacza to konieczność integracji wymagań konwencji międzynarodowych z realiami pracy floty rybackiej, często operującej w trudnych warunkach pogodowych i na akwenach oddalonych od infrastruktury portowej. Podstawy norm…

Atlas ryb

Kostera – Ammodytes tobianus

Kostera – Ammodytes tobianus

Cierniczek – Pungitius pungitius

Cierniczek – Pungitius pungitius

Ciernik – Gasterosteus aculeatus

Ciernik – Gasterosteus aculeatus

Krewetnik – Pseudotolithus senegalensis

Krewetnik – Pseudotolithus senegalensis

Kaprosz – Zeus faber

Kaprosz – Zeus faber

Ryba pilot – Naucrates ductor

Ryba pilot – Naucrates ductor

Ślimak morski – Liparis liparis

Ślimak morski – Liparis liparis

Grenadier – Coryphaenoides rupestris

Grenadier – Coryphaenoides rupestris

Miruna nowozelandzka – Macruronus novaezelandiae

Miruna nowozelandzka – Macruronus novaezelandiae

Rdzawiec – Sebastes fasciatus

Rdzawiec – Sebastes fasciatus

Makrela wężowa – Gempylus serpens

Makrela wężowa – Gempylus serpens

Murena śródziemnomorska – Muraena helena

Murena śródziemnomorska – Muraena helena