Test torb biodrowych dla spinningisty – wygoda w marszu

Testowanie torb biodrowych w spinningu to świetny sposób, aby zrozumieć, jak duży wpływ na skuteczność łowienia ma zwykły, wydawałoby się, element wyposażenia. W przeciwieństwie do łowienia stacjonarnego, spinning to ciągły marsz, zmiana miejscówek, częste rzuty i nieustanne sięganie po przynęty. Dobrze dobrana torba biodrowa pozwala przenosić cały niezbędny ekwipunek bez obciążania pleców, ułatwia dostęp do pudełek i akcesoriów, a jednocześnie nie krępuje ruchów podczas pracy wędziskiem. Poniżej znajdziesz szeroki przegląd cech, na które warto zwrócić uwagę, praktyczne testy z marszu oraz różne wskazówki dotyczące użytkowania i doboru torby biodrowej do własnego stylu łowienia.

Na czym polega specyfika testu torb biodrowych dla spinningisty

Kluczowym założeniem testu torb biodrowych dla spinningisty jest ich ocena w warunkach zbliżonych do realnego, intensywnego łowienia z brzegu. Nie chodzi jedynie o to, ile pudełek z przynętami zmieści się do środka, ale jak torba pracuje w ruchu – podczas szybkiego marszu, wspinania się po skarpach, przechodzenia przez krzaki i oddawania rzutów w nie zawsze idealnych warunkach terenowych. Liczy się wygoda noszenia, ergonomia dostępu do kieszeni, stabilność na biodrach oraz odporność na przemoczenie i zużycie.

Spinningista, który aktywnie obławia brzegi rzek czy jezior, wykonuje dziennie czasem kilka, kilkanaście kilometrów marszu. Na każdym postoju sięga po inne przynęty, zmienia główki jigowe, przypony, agrafki. Jeżeli torba biodrowa wymusza każdorazowe przerywanie łowienia, zdejmowanie jej, poprawianie pasów czy długie szukanie drobnych elementów, negatywnie wpływa to na komfort i efektywność. Dlatego test musi obejmować nie tylko suchą analizę materiałów, lecz także sprawdzenie torby w naturalnym rytmie wędkarskiego dnia.

Przy ocenie bierze się również pod uwagę dopasowanie torby do sylwetki i ubrania. Inaczej zachowa się torba założona na cienką letnią bluzę, a inaczej na grubą, zimową kurtkę typu softshell czy kamizelkę wędkarską. W dobrze przeprowadzonym teście warto porównać kilka różnych scenariuszy – od szybkiego, dwugodzinnego wypadu po rzece po całodzienny wypad na rozległe łowisko, gdzie wymagany jest większy zapas przynęt i akcesoriów.

Kluczowe cechy torby biodrowej z perspektywy wygody w marszu

Podczas testów torb biodrowych szybko okazuje się, że te same parametry, które na papierze wyglądają podobnie, w praktyce robią olbrzymią różnicę. Pojemność, podana najczęściej w litrach, nie mówi nic o ergonomii wnętrza czy rozkładzie kieszeni. Prosty prostokąt bez wewnętrznych przegród potrafi pomieścić dużo, ale przy intensywnym łowieniu będzie irytował koniecznością grzebania wewnątrz za każdym razem, gdy trzeba zmienić przynętę. Z kolei rozsądnie podzielone komory sprawią, że każda kategoria ekwipunku ma swoje miejsce, a dostęp do niej jest intuicyjny i szybki.

Rozkład kieszeni i organizacja wnętrza

Najwygodniejsze w marszu torby biodrowe to te, które pozwalają sięgnąć po najczęściej używane akcesoria praktycznie bez patrzenia. Dobrym rozwiązaniem jest jedna główna komora na pudełka z przynętami oraz kilka mniejszych kieszeni na: przypony, agrafki, szczypce, nożyczki, miarkę do ryb. W testach warto zwrócić uwagę, czy kieszenie nie są zbyt ciasne; jeżeli otwór jest minimalnie za mały, chwytanie pudełka w grubych rękawiczkach staje się uciążliwe.

Często spotykanym dodatkiem jest zewnętrzna kieszeń z miękką wstawką lub rzepem, do której można przypiąć przynęty w trakcie szybkiej zmiany – przykładowo trzy czy cztery obrotówki, które planujemy sprawdzić w kolejnych miejscówkach. Taki detal wydaje się mało istotny, ale w praktyce skraca czas między rzutami i poprawia komfort, szczególnie przy łowieniu pstrągów czy kleni na małych rzekach, gdzie liczy się mobilność.

Stabilność na biodrach i system mocowania

Nawet najlepsza organizacja wnętrza nie zrekompensuje torby, która stale się zsuwa lub kołysze podczas marszu. Jedną z najważniejszych cech jest system stabilizacji na biodrach. W testach często porównuje się torby z samym pasem biodrowym oraz modele wyposażone dodatkowo w pas udowy lub drugi punkt mocowania do tułowia. Rozwiązanie z dwoma punktami sprawia, że ładunek mniej się przemieszcza, co doceni się przy dynamicznym marszu po kamieniach czy skarpach.

Warto też zwrócić uwagę na zakres regulacji oraz sposób zapinania. Dobra torba biodrowa powinna oferować szeroki zakres regulacji, aby można było dopasować ją zarówno do cienkiej letniej odzieży, jak i do grubej zimowej kurtki. Klipsy i klamry powinny być wytrzymałe, najlepiej wykonane z dobrego tworzywa odpornego na mróz i promieniowanie UV. W testach praktycznych często wychodzi, że bardzo wąski pas ma tendencję do wrzynania się w ubranie, szczególnie gdy torba jest mocno obciążona wodą, przynętami i akcesoriami metalowymi.

Komfort noszenia i wentylacja

Spinningista, który spędza długie godziny w ruchu, nie może ignorować kwestii komfortu termicznego. Torba biodrowa przylega do dolnej części pleców i bioder, czyli miejsc, które łatwo się pocą. W testach docenia się modele posiadające wstawki z siateczki dystansowej lub pianki, która poprawia oddychalność i amortyzuje nacisk. Jest to szczególnie istotne w upalne dni, kiedy nosimy cienkie ubranie i każdy sztywny element torby jest bezpośrednio wyczuwalny.

Drugą ważną kwestią jest szerokość pasa i jego miękkość. Szeroki, miękko podszyty pas biodrowy równomiernie rozkłada ciężar i sprawia, że nawet kilka kilogramów ekwipunku jest mniej dokuczliwe. Jeżeli w teście po kilku godzinach intensywnego marszu pojawia się ból dolnej części pleców lub ucisk w jednym punkcie, to znak, że konstrukcja torby wymaga poprawy lub nie jest dostosowana do sylwetki użytkownika.

Materiały, waga i trwałość – co decyduje o praktyczności

Odporność na przetarcia, deszcz oraz ogólna wytrzymałość materiału to kolejne kryteria testów torb biodrowych dla spinningisty. Na brzegach wód torba nie ma lekkiego życia: ociera się o gałęzie, trzciny, kamienie, często kładzie się ją na mokrej ziemi czy piasku. Do tego dochodzi kontakt z przynętami uzbrojonymi w ostre kotwice i haki, które potrafią zniszczyć cienką tkaninę w kilku miejscach podczas całego sezonu.

Rodzaj tkaniny i wzmocnienia

Najczęściej spotyka się różnego rodzaju poliestry pokryte powłoką hydrofobową. W testach wartościowe okazują się torby wykonane z tkanin o gęstym splocie, przypominających cordurę, które wykazują bardzo dobrą odporność na przetarcia. W newralgicznych miejscach – na spodzie torby, na krawędziach oraz przy mocowaniach pasów – dobrze jest mieć dodatkowe wzmocnienia z mocniejszego materiału lub gumowanych paneli.

Trwałość zamków błyskawicznych to osobny temat. Słaby zamek potrafi zakończyć żywot torby szybciej niż przetarcie materiału. W testach warto sprawdzić, czy suwak chodzi płynnie, czy nie zacina się przy lekko skrzywionej linii torby, oraz czy jest odpowiednio osłonięty przed piaskiem i błotem. Wędkarze często sięgają po przynęty z mokrymi rękami, dlatego zamki powinny być odporne na częsty kontakt z wodą i brudem.

Waga własna a wygoda wędkowania

Im lżejsza torba biodrowa, tym łatwiej zrekompensować dodatkowy ciężar przynęt, szczypiec, noża, przyponów i innych akcesoriów. Jednak zbyt cienki materiał użyty wyłącznie w celu zmniejszenia wagi zwykle odbija się na trwałości. W dobrym teście warto porównać torbę lekką, ale solidną, z konstrukcją cięższą, lecz potencjalnie bardziej pancerną. Różnice w komforcie odczuwalne są zwykle po kilku godzinach marszu: dodatkowe 0,5–1 kg w pasie potrafi mieć większe znaczenie, niż pozornie się wydaje, szczególnie gdy łowi się w szybkim tempie.

Spinningista często nosi już na sobie inne elementy wyposażenia: wodery lub spodnie wodoodporne, kurtkę, ewentualnie lekką kamizelkę. Każdy dodatkowy gram ma znaczenie dla ogólnej mobilności. Dlatego celowe jest testowanie torby zarówno na krótkich wypadach, jak i podczas pełnego dnia łowienia, aby zrozumieć, jak jej masa realnie wpływa na zmęczenie.

Praktyczne scenariusze testowe podczas marszu spinningowego

Aby test torby biodrowej dla spinningisty był wiarygodny, trzeba go przeprowadzić w różnych warunkach. Teoretyczna ocena przy biurku może pomoc wstępnie oszacować pojemność i ergonomię, ale dopiero na brzegu rzeki lub jeziora wychodzi, czy torba naprawdę spełnia swoje zadanie. Poniżej kilka scenariuszy, które warto odtworzyć, by rzetelnie sprawdzić wygodę w marszu.

Krótki wypad nad małą rzekę

W takim teście spinningista zabiera minimum ekwipunku: dwa średniej wielkości pudełka z przynętami, pudełko z główkami jigowymi, przypony, szczypce, nożyczki, dokumenty i drobne akcesoria. Marsz odbywa się przeważnie po nierównym, często zarośniętym brzegu. Torba jest intensywnie obracana wokół bioder: raz ląduje z tyłu, by nie przeszkadzać przy przeciskaniu się przez krzaki, innym razem z przodu, by łatwiej sięgnąć do środka.

Podczas takiego testu warto ocenić, jak szybko można przestawić torbę: czy pas ślizga się bez oporu po odzieży, czy też trzeba ją ręcznie dźwigać i poprawiać. Wygodny model powinien pozwalać na bezproblemowe przesunięcie torby jednym ruchem, bez rozpinania klamry. Jednocześnie torba nie powinna obracać się samoczynnie pod wpływem ciężaru pudełek, kiedy wędkarz przykuca lub pochyla się nad wodą.

Całodniowe łowienie na rozległym zbiorniku

Drugi scenariusz zakłada dłuższy, często kilkunastogodzinny pobyt nad wodą. W takim przypadku torba jest załadowana do granic możliwości: kilka dużych pudeł z przynętami, zapasowe przypony, ciężarki, szczypce, miarka, dokumenty, czasem drobny prowiant, termos lub butelka wody, a także kurtka przeciwdeszczowa zrolowana i przypięta do torby. Łowienie obejmuje zarówno marsz po twardym, wygodnym brzegu, jak i odcinki trudniejsze – strome skarpy, wysokie trawy, fragmenty podmokłe.

Przy takim obciążeniu ujawniają się słabe punkty konstrukcji: zbyt cienkie szwy, niewygodny pas, brak odpowiedniego usztywnienia tyłu torby. Po kilku godzinach testujący zwykle zwraca uwagę, czy odczuwa ból pleców, czy pas wrzyna się w biodra, oraz czy torba nie obija się przesadnie o uda podczas marszu. Warto również ocenić, czy przy pełnym załadowaniu łatwo dostać się do najważniejszych przegród, czy też trzeba za każdym razem wyjmować kilka rzeczy, by dostać się do dalszych.

Test w deszczu i wilgotnym terenie

Spinning nie zawsze odbywa się przy idealnej pogodzie. Deszcz i wilgoć to naturalne elementy środowiska, w którym funkcjonuje torba biodrowa. Dlatego ważne jest, aby w ramach testu sprawdzić, jak materiał radzi sobie z dłuższą ekspozycją na opady. Czy woda łatwo wnika do środka, czy zamki są częściowo uszczelnione, a może posiadają jedynie podstawową ochronę przed wilgocią? W wielu modelach stosuje się powłoki hydrofobowe, które powodują, że krople deszczu spływają z materiału, ale po dłuższym czasie intensywnego deszczu i tak może dojść do przemoczenia wnętrza.

W mokrych warunkach równie istotna jest przyczepność torby do ubrania. Jeśli materiał pasa staje się śliski, torba będzie częściej się przesuwać i wymagać regulacji. Test wykonywany w deszczu pokazuje także, czy wnętrze wysycha szybko po skończonym wędkowaniu i czy materiał nie nabiera nieprzyjemnego zapachu po kilku takich zamoczeniach.

Dopasowanie torby biodrowej do stylu łowienia i rodzaju wody

Nie ma jednej, uniwersalnej torby biodrowej idealnej dla wszystkich spinningistów. Inaczej wygląda wyposażenie łowcy pstrągów na niewielkich rzekach, inaczej spinningisty polującego na szczupaki na dużych jeziorach, a jeszcze inaczej wędkarza nastawionego na okonie łowione z miejskich nabrzeży. Dobrze przeprowadzony test powinien uwzględniać specyfikę danego stylu łowienia, aby rekomendacje były możliwie trafne.

Pstrągi i klenie na małych rzekach

Wędkarz chodzący po niewielkich, często górskich czy podgórskich rzekach, ceni przede wszystkim mobilność i lekkość. W takim przypadku torba biodrowa może być mniejsza, za to musi pozwalać na szybkie sięganie po przynęty bez konieczności ciągłego zdejmowania i zakładania. Zwykle wystarczają dwa pudełka z woblerami, obrotówkami i niewielkimi gumami, do tego kilka przyponów, agrafki, nieduże szczypce oraz miejsce na dokumenty.

Podczas testu dla tego typu łowienia uwagę zwraca się na to, czy torba nie zaczepia się o gałęzie i nie utrudnia chodzenia przy samej wodzie, gdzie brzeg bywa śliski i wąski. Niewielka, dobrze dopasowana torba biodrowa, noszona czasem nieco wyżej na pasie, staje się niemal niewyczuwalna, co pozwala skupić się wyłącznie na skradaniu się do ostrożnych ryb.

Szczupaki i sandacze na dużych wodach

Tu rośnie znaczenie pojemności. Pudełka z dużymi gumami, jerkbaitami czy woblerami zajmują znacznie więcej miejsca, często też są cięższe. Do tego dochodzą przypony stalowe lub fluorocarbonowe, większe ciężarki, czasem zapasowa szpula z żyłką lub plecionką. W tym przypadku test torby biodrowej obejmuje sprawdzenie, czy bez problemu mieści ona duże pudełka i czy przy pełnym załadowaniu wciąż pozostaje stabilna na biodrach.

Dla łowców większych drapieżników istotna jest także możliwość dopięcia dodatkowego osprzętu – np. uchwytu na szczypce, karabińczyków na akcesoria, a czasem mocowania do podbieraka. W marszu po rozległych brzegach ważne jest, by ciężar rozkładał się możliwie równomiernie, aby nie obciążać nadmiernie jednej strony ciała. W tym obszarze ujawnia się przewaga modeli z szerokim, dobrze wyprofilowanym pasem biodrowym.

Okonie i miejska woda

Łowienie na miejskich odcinkach rzek czy kanałów wymaga często częstego przemieszczania się między stanowiskami, ale teren zazwyczaj jest łatwiejszy do pokonania – promenady, ścieżki, nabrzeża. Torba biodrowa nie musi więc być ekstremalnie pancernym modelem, za to liczy się komfort codziennego użytkowania i estetyka. W takich warunkach popularne są torby, które na co dzień mogą służyć także poza wędkowaniem, przykładowo podczas jazdy na rowerze czy spaceru.

W testach tego typu modeli zwraca się uwagę na wygodę szybkiego wyciągania pudełek z małymi gumami, obrotówkami czy jigami, a także na dodatkowe kieszenie na telefon, portfel czy klucze. Miejskie łowienie często łączy się z dojazdami komunikacją, więc liczy się łatwość zdejmowania torby, umieszczania jej w plecaku czy przestawiania na ramię.

Praktyczne wskazówki wyboru i użytkowania torby biodrowej

Nawet najlepszy test nie zastąpi indywidualnego dopasowania torby do własnych potrzeb. Jednak znajomość kilku prostych zasad pozwala zawęzić wybór i uniknąć zakupu modelu, który szybko okaże się niewygodny. Warto zacząć od rzetelnej analizy własnego stylu łowienia: jak dużo chodzimy w trakcie jednego wypadu, ile pudełek z przynętami zabieramy, czy preferujemy minimalizm, czy lubimy mieć przy sobie szeroki wybór kombinacji.

Dobrą praktyką jest też przyniesienie na zakupy własnych pudełek i akcesoriów, by sprawdzić ich rozmieszczenie w torbie. Często okazuje się, że pudełka o wymiarach tylko trochę większych niż standardowe już się nie mieszczą w określonej kieszeni, mimo że producent sugeruje inaczej. Z kolei niektóre torby pozytywnie zaskakują możliwością indywidualnej aranżacji wnętrza – wyjmowanymi przegrodami lub rzepami, dzięki którym można dopasować układ komór do własnego ekwipunku.

Nie mniej ważne jest nauczenie się prawidłowego zakładania i regulowania torby. Pas powinien być napięty na tyle mocno, by torba nie zsuwała się podczas marszu, ale nie na tyle, by utrudniać oddychanie czy powodować dyskomfort. Warto poświęcić kilka minut na dopasowanie długości pasa przy różnej grubości ubioru i zapamiętać orientacyjne ustawienia. Dobrą praktyką jest również regularne sprawdzanie stanu klamer, szwów i zamków, zwłaszcza po intensywnym sezonie, aby uniknąć niemiłej niespodzianki nad wodą.

Najczęściej pomijane detale, które wychodzą w testach

Podczas pierwszego kontaktu z torbą biodrową większość wędkarzy zwraca uwagę na pojemność i wygląd. W testach okazuje się jednak, że o komforcie użytkowania decydują często drobne detale, łatwe do przeoczenia w sklepie. Jednym z nich są uchwyty i pętle służące do podpięcia dodatkowego sprzętu – nożyczek, szczypiec, rozkładanej siatki lub podbieraka. Brak takich punktów mocowania wymusza improwizowane rozwiązania, które mogą okazać się zawodne.

Kolejnym detalem jest sposób wyściełania dna torby. Jeżeli jest całkowicie miękkie, to metalowe przynęty mogą łatwiej uszkodzić materiał, zwłaszcza przy częstym odkładaniu torby na twarde podłoże. W testach użytkownicy często wskazują, że delikatnie usztywnione dno lepiej chroni zawartość i ułatwia układanie pudełek. Małe, ale istotne są także odblaskowe elementy – przydatne w miejscach, gdzie poruszamy się po poboczu drogi nad wodą po zmroku.

Ostatnim, a w praktyce bardzo ważnym elementem jest łatwość czyszczenia. Po kilku deszczowych wyprawach spód torby często pokryty jest błotem, a wnętrze może zabrudzić się od aromatyzowanych przynęt czy zanęt. Materiały, które da się łatwo przetrzeć wilgotną szmatką lub opłukać, znacznie ułatwiają utrzymanie torby w dobrym stanie. W testach docenia się konstrukcje pozwalające na wyjęcie wewnętrznych przegród, co ułatwia dokładne osuszenie i wietrzenie wnętrza po powrocie znad wody.

FAQ – najczęstsze pytania o torby biodrowe dla spinningisty

Jaką pojemność torby biodrowej wybrać na lekkie, pstrągowe wypady spinningowe?

Na lekkie wypady pstrągowe lub kleniowe po małych rzekach wystarczy torba o niewielkiej pojemności, mieszcząca dwa standardowe pudełka z przynętami, niewielki zestaw akcesoriów (szczypce, nożyczki, przypony) i dokumenty. Kluczowe jest, by torba była możliwie lekka i dobrze przylegała do bioder, bo marsz odbywa się często w trudnym terenie. Zbyt duża pojemność kusi, by zabrać zbędne rzeczy, co zmniejsza mobilność i męczy podczas wielokilometrowej wędrówki.

Czy torba biodrowa może zastąpić klasyczny plecak podczas całodziennego łowienia?

Torba biodrowa może w dużym stopniu zastąpić plecak, ale pod warunkiem rozsądnego doboru ekwipunku. Na całodniowe łowienie ze spinningiem w zupełności wystarczy większa torba, jeśli ograniczysz liczbę pudełek z przynętami do tych faktycznie używanych i nie zabierzesz nadmiarowego sprzętu. Plecak wciąż będzie lepszy do przenoszenia dużych przedmiotów, odzieży zapasowej czy prowiantu na kilka osób. Dla większości indywidualnych wypadów torba biodrowa oferuje jednak wygodniejszy dostęp do zawartości niż plecak.

Na co zwrócić uwagę podczas przymiarki torby biodrowej w sklepie?

Podczas przymiarki przede wszystkim załaduj torbę czymś cięższym, by zasymulować realne warunki. Sprawdź, czy pas biodrowy nie wrzyna się w ciało, czy zakres regulacji pozwala nosić torbę zarówno na cienkiej bluzie, jak i na kurtce. Przesuń kilka razy torbę z boku na bok i z przodu na tył, oceniając, jak łatwo to zrobić. Otwórz i zamknij wszystkie kieszenie jedną ręką, tak jakbyś zmieniał przynętę w trakcie łowienia. Upewnij się też, że twoje pudełka z przynętami fizycznie mieszczą się w przewidzianych komorach.

Czy torby biodrowe są wodoodporne i czy trzeba stosować dodatkowe zabezpieczenia?

Większość torb biodrowych wykonana jest z materiałów o właściwościach wodoodpornych, ale nie są one całkowicie szczelne. Krótkotrwały deszcz zwykle im nie szkodzi, jednak długotrwałe opady lub zanurzenie w wodzie mogą doprowadzić do przemoczenia wnętrza. Jeśli łowisz często w trudnych warunkach pogodowych, warto wybrać model z dodatkowym pokrowcem przeciwdeszczowym. Dobrym nawykiem jest też przechowywanie dokumentów, telefonu i delikatnej elektroniki w małych, szczelnych woreczkach lub etui wodoodpornych.

Jak dbać o torbę biodrową, aby służyła przez wiele sezonów?

Po każdym intensywnym wypadzie warto oczyścić torbę z piasku, błota i resztek przynęt, szczególnie z wnętrza kieszeni i zamków. Nie przechowuj jej długotrwale w wilgotnym stanie – lepiej rozpiąć wszystkie zamki i pozwolić materiałowi dobrze wyschnąć. Co jakiś czas skontroluj szwy, mocowania pasów i stan klamer, by wychwycić ewentualne uszkodzenia zanim zawiodą nad wodą. Unikaj też długotrwałego wystawiania torby na intensywne słońce lub przechowywania jej w nagrzanym samochodzie, co może osłabić tworzywa sztuczne i przyspieszyć zużycie powłoki hydrofobowej.

Powiązane treści

Porównanie pokrowców termicznych na kołowrotki

Odpowiednio dobrany pokrowiec termiczny na kołowrotek to niedrogi, a często kluczowy element ochrony sprzętu wędkarskiego. Kołowrotek, jako najbardziej precyzyjna część zestawu, jest szczególnie narażony na mróz, wilgoć, zabrudzenia i przypadkowe uderzenia. Pokrowce termiczne pełnią więc nie tylko funkcję organizacyjną, ale także przedłużają żywotność i niezawodność mechanizmów hamulca oraz przekładni. Zrozumienie różnic między dostępnymi rodzajami pokrowców pozwala lepiej dopasować je do własnego stylu łowienia i warunków, w jakich najczęściej używamy sprzętu.…

Test przynęt spinningowych z naturalnym zapachem

Przynęty spinningowe z dodatkiem naturalnych zapachów stały się jednym z najgorętszych tematów wśród wędkarzy łowiących na sztuczne wabiki. Łączą w sobie zalety klasycznych gum, woblerów czy jaskółek z dodatkowym bodźcem, który ma przekonać ostrożne drapieżniki do ataku. Taki sprzęt wędkarski wzbudza ogromne zainteresowanie, ale też sporo wątpliwości: czy zapach faktycznie zwiększa skuteczność? Jakie gatunki reagują najlepiej? I wreszcie – jak przeprowadzić rzetelny test, aby oddzielić marketing od realnych efektów nad…

Atlas ryb

Płastuga japońska – Paralichthys olivaceus

Płastuga japońska – Paralichthys olivaceus

Płastuga zimowa – Pseudopleuronectes americanus

Płastuga zimowa – Pseudopleuronectes americanus

Turbot czarnomorski – Scophthalmus maeoticus

Turbot czarnomorski – Scophthalmus maeoticus

Sola egipska – Solea aegyptiaca

Sola egipska – Solea aegyptiaca

Sola senegalska – Solea senegalensis

Sola senegalska – Solea senegalensis

Flądra żółtopłetwa – Limanda aspera

Flądra żółtopłetwa – Limanda aspera

Flądra amerykańska – Hippoglossoides platessoides

Flądra amerykańska – Hippoglossoides platessoides

Czarnodorszyk – Reinhardtius hippoglossoides

Czarnodorszyk – Reinhardtius hippoglossoides

Błękitek południowy – Micromesistius australis

Błękitek południowy – Micromesistius australis

Sajka – Pollachius pollachius

Sajka – Pollachius pollachius

Navaga – Eleginus nawaga

Navaga – Eleginus nawaga

Dorsz arktyczny – Boreogadus saida

Dorsz arktyczny – Boreogadus saida