Jak dobrać przynętę do aktywności ryb

Dobór przynęty do aktywności ryb to jedna z najważniejszych umiejętności wędkarskich. Nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi zrozumienia, jak zachowują się ryby w różnych porach roku, dnia i przy zmieniającej się pogodzie. Świadomy wędkarz nie trzyma się jednej, ulubionej przynęty, lecz elastycznie dopasowuje ją do warunków nad wodą, do gatunku ryb i aktualnej intensywności żerowania. To właśnie ta umiejętność decyduje, czy wrócimy z pustym podbierakiem, czy z głową pełną emocji i wędkarskich historii.

Jak rozpoznać aktywność ryb i co na nią wpływa

Żeby dobrze dobrać przynętę, trzeba najpierw zrozumieć, co oznacza aktywność ryb. To nic innego jak ich chęć do pobierania pokarmu i przemieszczania się. Wpływa na nią szereg czynników: temperatura wody, ciśnienie, pora dnia, pora roku, dostępność naturalnego pokarmu, a nawet inne drapieżniki w łowisku. Ryby nie żerują tak samo o świcie i w samo południe, inaczej zachowują się po burzy, a inaczej przy długotrwałej, stabilnej pogodzie.

Kluczowe jest obserwowanie łowiska. Pluski przy powierzchni, spławianie się drobnicy, ataki drapieżnika, wachlowanie ogonem tuż przy trzcinach – to wszystko sygnały, że ryby są w ruchu. Jeśli woda wydaje się martwa, nie widać żadnej aktywności, a do tego wiatr jest słaby, ciśnienie spada lub gwałtownie rośnie, można spodziewać się, że ryby staną się chimeryczne. Wówczas skuteczne będą inne przynęty niż w czasie intensywnego żerowania.

Warto zwrócić uwagę, że różne gatunki reagują inaczej na bodźce zewnętrzne. Sandacz potrafi ożyć tuż po zachodzie słońca, kiedy okoń i szczupak kończą swoje najlepsze godziny. Leszcz lubi stabilne warunki i często intensywniej żeruje o świcie i zmierzchu, natomiast płoć może być aktywna przez większą część dnia, jeśli tylko nie ma skrajnych upałów lub nagłych spadków temperatury. Zrozumienie takich zależności to fundament prawidłowego doboru przynęty.

Jednym z najbardziej niedocenianych czynników jest przejrzystość wody. Gdy woda jest klarowna, ryby polegają mocno na wzroku, łatwiej dostrzegają szczegóły sztucznej przynęty i szybciej wyłapują coś nienaturalnego. W takiej sytuacji lepiej sprawdzają się bardziej stonowane kolory, delikatniejsza praca i cieńsze żyłki. W wodzie mętnej, o słabej widoczności, większe znaczenie ma sylwetka, wibracja i kontrast – dlatego warto sięgać po przynęty agresywniej pracujące, o wyraźniejszej kolorystyce, aby ryba w ogóle je zauważyła.

Na aktywność ryb wpływa również presja wędkarska. W intensywnie obławianych łowiskach ryby szybko uczą się unikać przynęt, które widzą zbyt często. W takim miejscu dobór przynęty to nie tylko kwestia koloru i rozmiaru, ale także oryginalności. Czasem mała, niepozorna guma w mało popularnym kolorze zrobi więcej, niż modny wobler używany przez wszystkich dookoła.

Dobór przynęty do faz aktywności: od agresywnego żerowania po całkowitą apatię

Wysoka aktywność – kiedy ryby polują agresywnie

Podwyższona aktywność ryb to wymarzone warunki dla wędkarza. Objawia się widowiskowymi atakami na powierzchni, częstym spławianiem się drobnicy, mocnymi braniami i krótkimi przerwami między kolejnymi kontaktami z rybą. Do takiej sytuacji najlepiej pasują przynęty, które szybko przemierzają łowisko, robią sporo zamieszania i prowokują do ataku odruchowego – bez czasu na długie oględziny.

W przypadku drapieżników warto stosować większe, wyraźnie pracujące przynęty: masywne woblery, głośne wirówki, mocno migoczące wahadłówki czy wyraźnie „kopiące” gumy. Można prowadzić je szybciej, zmieniać tempo, stosować agresywne podszarpywania. Ryby w takim okresie mniej przejmują się szczegółami, bardziej reagują na bodźce – fale ciśnienia, błysk, hałas. Zadaniem wędkarza jest trafić w ich strefę i dać im cel, który wygląda jak łatwa zdobycz.

Przy spokojnych gatunkach, takich jak leszcz czy płoć, wysoka aktywność oznacza intensywne żerowanie w jednym rejonie – najczęściej w pobliżu zanęconego miejsca. W tej sytuacji można stosować bardziej wyraziste kolory przynęt haczykowych: czerwone lub żółte ochotki sztuczne, jaskrawe białe robaki, kukurydzę o intensywnej barwie czy kontrastowe pellety. Ważne jest utrzymanie rytmu donęcania i podawanie porcji pokarmu, która nie przesyci stada, ale utrzyma je w łowisku.

W czasie wysokiej aktywności można pozwolić sobie na odrobinę eksperymentu. Jeśli brania są częste, warto testować różne modele przynęt, różne rozmiary i kolory, aby znaleźć kombinację, która daje największe sztuki. Często większe drapieżniki wolą masywniejszy kąsek i nie gonią za drobnicą, skoro mogą zaatakować przynętę imitującą ranną, okazałą rybkę. Dobór przynęty polega wówczas na stopniowym zwiększaniu gabarytu oraz prezentowaniu jej w miejscach, gdzie może kręcić się największy osobnik.

Średnia aktywność – kiedy ryby żerują wybiórczo

Średnia aktywność to najbardziej typowa sytuacja nad wodą. Ryby nie są zupełnie ospałe, ale też nie atakują wszystkiego, co przepłynie obok. Zdarzają się okresy bez brań, przerywane momentami ożywienia. W takich warunkach dobór przynęty staje się bardziej wymagający, bo trzeba znaleźć kompromis: przynęta ma być na tyle atrakcyjna, żeby sprowokować rybę, ale nie może jej odstraszać zbyt agresywną pracą czy nienaturalnym kolorem.

Dla spinningisty oznacza to najczęściej przejście na średnie rozmiary przynęt oraz bardziej wyważoną pracę. Zamiast głośnych, mocno pracujących woblerów, lepiej sprawdzą się modele o subtelniejszej akcji, prowadzone wolniej, z dłuższymi pauzami. Gumy o smuklejszej sylwetce i delikatniejszym ogonie, prowadzone tuż nad dnem, często wywołują brania ryb, które ignorują bardziej krzykliwe przynęty. Ważne jest także dopasowanie koloru do przejrzystości wody i oświetlenia – lekko przygaszone, naturalne barwy są zwykle skuteczniejsze niż bardzo jaskrawe.

Przy metodach gruntowych i spławikowych kluczowy staje się rozmiar i rodzaj przynęty na haczyku. Jeśli ryby są ostrożne, warto przejść z kilku grubych białych robaków na jednego, mniejszego, czasem zbrojonego w bardziej naturalny sposób (na środku ciała, aby swobodniej pracował). Zamiast dużej kulki pelletu można założyć połówkę lub mniejszy pellet, za to wzbogacić go aromatem dopasowanym do pory roku. W okresie chłodnej wody często lepiej sprawdzają się przynęty o zapachu zanęty rybnej, w ciepłej – słodsze, owocowe i zbożowe.

W takiej fazie aktywności ogromne znaczenie ma prezentacja. Delikatniejsze zestawy, cieńsze przypony, bardziej naturalny opad przynęty, odpowiednio dobrany spławik lub koszyk – to wszystko może zdecydować o liczbie brań. Dobór przynęty nie kończy się na samym wyborze robaka, kulki czy gumy. To także sposób podania, który musi być dopracowany pod warunki oraz aktualną ostrożność ryb.

Niska aktywność – kiedy ryby są ospałe lub „nie biorą”

Okresy słabego żerowania bywają dla wielu wędkarzy frustrujące. Ryby potrafią wtedy stać w jednym miejscu, minimalnie reagować na bodźce i odmawiać współpracy nawet przy idealnej z pozoru przynęcie. To moment, w którym szczególnie liczy się cierpliwość i precyzyjne dopasowanie przynęty do aktualnych możliwości ryb.

W spinningu, zamiast dużych, krzykliwych przynęt, lepiej sięgnąć po małe, dyskretne modele: niewielkie gumki, mikrojigi, małe obrotówki lub wahadłówki, które można prowadzić bardzo wolno. Skuteczna bywa technika „na miejsce” – wielokrotne, cierpliwe obławianie tych samych punktów, gdzie spodziewamy się ryby. Drapieżnik w stanie apatii często nie goni za zdobyczą, ale jeśli przynęta „wejdzie mu pod nos” i długo pozostanie w polu widzenia, może w końcu zareagować instynktownie.

Przy metodzie spławikowej i gruntowej w czasie niskiej aktywności kluczowe jest zmniejszenie przynęty i całego zestawu. Maleńkie ziarna kukurydzy, pojedyncze pinki, niewielkie czerwone robaki czy małe kulki ciasta często dają lepsze rezultaty niż duże przynęty. Ryba, która nie ma ochoty intensywnie żerować, częściej zdecyduje się na mały, łatwy do pobrania kąsek niż na coś, co wymaga wysiłku. Dodatkowo wolno pracujące, niemal bezruchowe przynęty w toni lub tuż nad dnem bywają bardziej skuteczne niż te agresywnie prezentowane.

Warto wtedy minimalizować ilość zanęty. Zbyt obfite nęcenie może całkowicie zaspokoić ryby, które i tak nie są skłonne do żerowania. Lepiej podawać skromne porcje, ale regularnie, aby utrzymać ich zainteresowanie. Dobór aromatu przynęty i zanęty ma również ogromne znaczenie – w zimnej wodzie nadmiar intensywnych zapachów może wręcz odstraszać, dlatego lepiej korzystać z łagodniejszych, bardziej naturalnych kompozycji, które kojarzą się rybom z ich typowym pożywieniem.

Przynęta a pora roku, woda i gatunek – praktyczne wskazówki

Pory roku a wybór przynęty

Zmiany sezonowe wpływają na metabolizm ryb, ich preferencje pokarmowe oraz miejsca, w których najchętniej przebywają. Wiosną woda stopniowo się nagrzewa, ryby zbliżają się do płytszych partii, przygotowują do tarła i szukają łatwo dostępnego pożywienia. Dobrze sprawdzają się wtedy przynęty średniej wielkości, o żywej, ale nieprzesadnie agresywnej pracy. Wędkarze spinngowi chętnie sięgają po smukłe woblery, lekkie wahadłówki i nieco mniejsze gumy, z kolei spławikowcy stawiają na białe robaki, pinki i delikatne mieszanki zanętowe.

Latem, przy wysokich temperaturach, ryby często żerują intensywnie o świcie i zmierzchu, natomiast w środku dnia przenoszą się w głębsze warstwy wody lub w cień roślinności. W tym okresie dobór przynęty musi uwzględniać zarówno porę dnia, jak i nagrzanie wody. O świcie skuteczne bywają żywe, ruchliwe przynęty, imitujące ucieczkę drobnicy, w południe często trzeba zejść głębiej i stosować wolniej prowadzone wabiki. W metodach gruntowych popularne stają się wtedy pellety, kukurydza, kulki proteinowe, a przy spławiku – kukurydza i grubsze robaki, bo ryby szukają bardziej kalorycznego pokarmu.

Jesień to czas intensywnego żerowania przed zimą. Wiele gatunków nadrabia zaległości i gromadzi zapasy energetyczne, co sprzyja używaniu większych przynęt. Przynęty objętościowo większe, bardziej kaloryczne – zarówno w spinningu, jak i metodach statycznych – często przynoszą najlepsze okazy. Szczupaki, okonie czy sandacze chętnie atakują większe gumy i woblery, a ryby spokojnego żeru intensywnie reagują na bogate, treściwe zanęty z dodatkiem grubszych frakcji, takich jak ziarna, pellet czy siekane robaki.

Zimą, przy niskich temperaturach wody, metabolizm ryb wyraźnie zwalnia. Dobór przynęty musi iść w kierunku minimalizmu: mniejsze rozmiary, delikatna praca, ostrożne podawanie. W spinningu dominuje ultra light, małe gumki prowadzone powoli przy dnie, subtelne przynęty pionowe. Przy podlodowych metodach stosuje się niewielkie mormyszki, ochotkę, drobne przynęty zwierzęce. Ryby, które nie muszą dużo jeść, reagują raczej na łatwy do pobrania kąsek niż na agresywne, duże przynęty wymagające pościgu.

Różne typy wód – rzeka, jezioro, kanał

Dobór przynęty zależy także od charakteru łowiska. W rzece ryby muszą stale pracować, by utrzymać pozycję w nurcie, dlatego często preferują przynęty, które naturalnie zachowują się w płynącej wodzie. W spinningu lepiej działają przynęty stabilne w nurcie: wahadłówki o dobrze wyważonej pracy, obrotówki niekładące się w szybkim prądzie, gumy na główkach dopasowanych do siły nurtu. Kolorystyka bywa nieco intensywniejsza, ponieważ ryba ma mało czasu na oględziny przynęty, która szybko przepływa z prądem lub w poprzek nurtu.

W jeziorach i zbiornikach stojących ważniejsza jest subtelność i naturalność. Tu ryby mają więcej czasu, by obejrzeć przynętę, dlatego drobne szczegóły, takie jak barwa, kształt czy nawet sposób prowadzenia, mogą zdecydować o braniu. Delikatne prezentacje, wolniejsze prowadzenie, częstsze pauzy i zmiany tempa często są skuteczniejsze niż szybkie ściąganie przynęty. W metodach spławikowych i gruntowych w stojącej wodzie ma znaczenie także praca zanęty: drobna frakcja unosząca się w toni przyciąga płocie i ukleje, cięższa mieszanka z dużą ilością gliny lepiej sprawdza się na leszcza.

Kanały, często o wyrównanej głębokości i dość spokojnym przepływie, bywają łowiskami trudnymi z powodu presji wędkarskiej i przejrzystej wody. Tutaj dobór przynęty wymaga jeszcze większego dopracowania. Warto postawić na cieńsze przypony, bardzo naturalne kolory przynęt i zanęt, a także na mniejsze rozmiary. Ryby w takich wodach szybko uczą się unikać wszystkiego, co wygląda podejrzanie, dlatego najlepiej sprawdzają się przynęty, które maksymalnie przypominają ich codzienne pożywienie: larwy owadów, drobne ślimaki, małe rybki.

Dobór przynęty do gatunku – kilka przykładów

Dobierając przynętę, zawsze warto mieć w głowie konkretny gatunek, na który się nastawiamy. Szczupak preferuje zdobycz stosunkowo dużą, wolniejszą, często osłabioną. Wysoka aktywność szczupaka to czas dużych woblerów i gum, prowadzenia z pauzami i nagłymi przyspieszeniami, imitującymi ranną rybkę. Gdy szczupak jest ospały, skuteczne stają się nieco mniejsze przynęty, podawane precyzyjnie w pobliżu zarośli, trzcin, kęp roślinności, gdzie najchętniej czai się drapieżnik.

Okoń to drapieżnik stadny, reagujący na ruch i błysk. Przy dobrej aktywności świetnie działają małe obrotówki, jaskrawe gumki, niewielkie wahadłówki. Gdy żerowanie słabnie, warto zejść jeszcze niżej z rozmiarem, stosować mikrogumy i delikatne prowadzenie przy dnie. Ważne jest też dopasowanie koloru: w przejrzystej wodzie doskonale sprawdzają się naturalne barwy z domieszką zieleni i srebra, w mętnej – kontrastowe pomarańcze czy czerwienie.

Sandacz z kolei często żeruje przy dnie, zwłaszcza o zmroku i w nocy. Szuka raczej wąskich, smukłych ofiar, dlatego w spinningu dobrze sprawdzają się smukłe gumy, rippery i woblery o wyraźniej, ale niezbyt szerokiej pracy. Aktywność sandacza bywa mocno uzależniona od pogody – przy stabilnym ciśnieniu i lekkim wietrze potrafi żerować intensywnie, natomiast przy nagłych zmianach staje się kapryśny. W takiej sytuacji dobór przynęty opiera się na minimalnych różnicach: nieznaczna zmiana koloru lub rozmiaru może zadecydować o braniu.

Ryby spokojnego żeru, takie jak leszcz, płoć, karaś czy lin, reagują przede wszystkim na skład i strukturę zanęty oraz na naturalne przynęty zwierzęce i roślinne. W okresach wysokiej aktywności można stosować bardziej obfite nęcenie i większe przynęty: grube robaki, kukurydzę, groch, pellety. Gdy ryby są ostrożne, lepiej postawić na drobne przynęty, cienkie przypony i subtelną prezentację w pobliżu dna. Niezwykle ważne są tutaj szczegóły: kolor haczyka, długość przyponu, twardość kulki zanętowej czy ilość robaków w środku.

Ciekawsze, mniej oczywiste podejście do przynęt

Dobór przynęty do aktywności ryb nie musi oznaczać wyłącznie wyboru między kolejnym kolorem gumy a różnym typem robaka. Warto spojrzeć szerzej na całe środowisko wodne i na to, czym naprawdę żywią się ryby w danym okresie. Wczesną wiosną wiele gatunków korzysta z masowego pojawu larw owadów, małych skorupiaków i robaków, dlatego mikroskopijne przynęty i bardzo drobna frakcja zanęty potrafią być skuteczniejsze niż tradycyjne, duże przynęty. Latem, kiedy nad wodą roi się od owadów, dobrym wyborem mogą być sztuczne imitacje much, koników polnych czy chrabąszczy podawane na lekkim zestawie spławikowym tuż przy powierzchni.

W łowiskach, gdzie silnie rozwinięta jest populacja małż, ślimaków czy raków, przynęty imitujące te organizmy mogą zdecydowanie przewyższać skutecznością klasyczne rozwiązania. Drapieżniki przyzwyczajone do polowania na raki chętnie atakują gumy kształtem przypominające skorupiaki, a liny lub karasie, które żerują w mule, mogą lepiej reagować na przynęty podane bezpośrednio w dnie, lekko w nim zatopione, niż na podniesione w toni ziarna.

Coraz większą rolę odgrywa także świadome korzystanie z zapachów i smaków. Aromaty nie są uniwersalnym kluczem do sukcesu, ale umiejętnie użyte potrafią dopasować przynętę do aktywności ryb. W czasie wysokiej aktywności można używać mocniejszych, bardziej intensywnych zapachów, które szybciej ściągną ryby z dalszej odległości. Gdy ryby są ostrożne, lepiej korzystać z łagodniejszych zapachów lub wręcz zrezygnować z aromatów, stawiając na naturalny zapach samej przynęty, szczególnie jeśli pochodzi ona bezpośrednio z łowiska (np. wyłowione z dna robaki czy muszle).

Wiele sukcesów rodzi się z łamania schematów. Jeśli na danym łowisku wszyscy używają tych samych przynęt, ryby z czasem uczą się, że dana sylwetka czy kolor wiąże się z zagrożeniem. Zastosowanie przynęty o nietypowej barwie, innej pracy lub mniej popularnym kształcie może nagle otworzyć wodę. Warto więc mieć w pudełku kilka „dziwnych” przynęt, po które sięgamy, gdy klasyczne rozwiązania zawodzą.

FAQ

Jak poznać, że używam zbyt dużej lub zbyt małej przynęty?

Najprostszym sygnałem jest rodzaj brań i wielkość łowionych ryb. Jeśli regularnie masz delikatne skubnięcia bez zaciętych ryb, przynęta może być zbyt duża lub zbyt twarda dla drobniejszych osobników. Gdy łowisz wyłącznie małe ryby, a wiesz, że w łowisku pływają większe, spróbuj zwiększyć rozmiar przynęty. W okresach słabego żerowania dobrze jest schodzić z gabarytem w dół, w czasie wyraźnego żerowania – odważniej sięgać po większe przynęty.

Czy kolor przynęty naprawdę ma duże znaczenie?

Kolor przynęty ma znaczenie, ale nie zawsze jest czynnikiem decydującym. W przejrzystej wodzie naturalne barwy, zbliżone do pokarmu występującego w łowisku, są zazwyczaj skuteczniejsze, bo ryby mają czas przyjrzeć się przynęcie. W wodzie mętnej, przy słabej widoczności lub przy dużej głębokości, ważniejszy jest kontrast i widoczność, więc jaskrawe lub ciemne kolory potrafią być bardziej efektywne. Warto mieć kilka wersji kolorystycznych i obserwować, na które ryby reagują danego dnia.

Jak dobrać przynętę do zmiennej pogody w ciągu dnia?

Przy gwałtownych zmianach pogody ryby często zmieniają aktywność. Przed frontem atmosferycznym, przy stabilnym ciśnieniu i lekkim wietrze, można używać bardziej agresywnych przynęt, licząc na silne brania. Gdy ciśnienie skacze, a pogoda się załamuje, ryby zwykle stają się ostrożniejsze – to dobry moment na mniejsze, subtelniejsze przynęty i spokojniejszą prezentację. Warto obserwować siłę wiatru, zachmurzenie oraz temperaturę i na tej podstawie reagować, zmieniając zarówno rozmiar, jak i pracę przynęty w ciągu dnia.

Czy warto często zmieniać przynętę, gdy nie ma brań?

Częsta zmiana przynęty ma sens, jeśli robisz to świadomie. Zamiast chaotycznie sięgać po kolejne modele, zmieniaj jeden parametr naraz: najpierw kolor, później rozmiar, następnie głębokość prowadzenia lub tempo. W ten sposób zrozumiesz, na co reagują ryby, a nie tylko przypadkowo trafisz na skuteczną kombinację. Jeśli masz pewność, że łowisz w dobrym miejscu i w odpowiedniej warstwie wody, warto poświęcić więcej czasu na dopracowanie prezentacji aktualnej przynęty, zanim kompletnie ją zmienisz.

Jak dobrać przynętę, gdy nie znam łowiska i nie wiem, jakie ryby w nim są?

W nieznanym łowisku najlepiej zacząć od uniwersalnych, średnich przynęt: umiarkowanej wielkości gum i woblerów w naturalnych kolorach dla spinningu oraz klasycznych białych robaków, kukurydzy czy niewielkiego pelletu przy metodach statycznych. Obserwuj powierzchnię wody, pytaj miejscowych wędkarzy, analizuj rodzaj dna i roślinność. Na podstawie pierwszych brań i zaobserwowanych gatunków stopniowo zawężaj dobór przynęt, dostosowując rozmiar, kolor i sposób prezentacji do ryb, które pojawiają się na zestawie.

Powiązane treści

Jak łowić w strefie przydennej skuteczniej

Łowienie w strefie przydennej fascynuje wielu wędkarzy, bo właśnie tam kręcą się największe, najbardziej ostrożne ryby. Dno to osobny świat: inne oświetlenie, niższa temperatura, więcej kryjówek i zalegającego pokarmu. Zrozumienie tego środowiska pozwala nie tylko częściej zacinać, ale też świadomie wybierać metody, przynęty i technikę prezentacji zestawu. Poniżej znajdziesz praktyczny przewodnik po łowieniu przy dnie – od czytania wody, przez dobór sprzętu, aż po niuanse prowadzenia przynęty. Specyfika strefy przydennej…

Jak wybrać odpowiednią matę karpiową

Odpowiednio dobrana mata karpiowa to nie luksusowy dodatek, ale podstawowy element wyposażenia każdego odpowiedzialnego łowcy karpi. To właśnie na niej ląduje zdobycz po holu, tam wykonywane są zdjęcia i prowadzone szybkie zabiegi pielęgnacyjne. Dobra mata minimalizuje stres i ryzyko urazów ryby, a jednocześnie ułatwia wędkarzowi bezpieczne obchodzenie się z dużymi okazami. Wybór nie jest jednak oczywisty – rynek oferuje dziesiątki modeli różniących się budową, wielkością i funkcjami, dlatego warto poznać…

Atlas ryb

Sielawa syberyjska – Coregonus muksun

Sielawa syberyjska – Coregonus muksun

Menhaden zatokowy – Brevoortia patronus

Menhaden zatokowy – Brevoortia patronus

Menhaden atlantycki – Brevoortia tyrannus

Menhaden atlantycki – Brevoortia tyrannus

Parposz – Alosa fallax

Parposz – Alosa fallax

Alosa – Alosa alosa

Alosa – Alosa alosa

Ukleja – Alburnus alburnus

Ukleja – Alburnus alburnus

Strzebla błotna – Eupallasella percnurus

Strzebla błotna – Eupallasella percnurus

Strzebla potokowa – Phoxinus phoxinus

Strzebla potokowa – Phoxinus phoxinus

Różanka – Rhodeus amarus

Różanka – Rhodeus amarus

Pałasz atlantycki – Trichiurus lepturus

Pałasz atlantycki – Trichiurus lepturus

Wstęgor królewski – Regalecus glesne

Wstęgor królewski – Regalecus glesne

Beryks – Beryx splendens

Beryks – Beryx splendens