Przepisy dotyczące połowu krąpia – interpretacja regulaminu

Przepisy wędkarskie dotyczące połowu krąpia to temat, który pozornie wydaje się prosty, a w praktyce rodzi wiele wątpliwości. Ten niepozorny, ale bardzo liczny gatunek ryby spokojnego żeru bywa łowiony zarówno rekreacyjnie, jak i w ramach zawodów. Zrozumienie regulaminu, umiejętność właściwej interpretacji przepisów oraz świadome podejście do ochrony łowiska pozwalają w pełni cieszyć się wędkowaniem, unikając mandatów, nieporozumień i szkód w środowisku wodnym.

Biologia i znaczenie krąpia w ekosystemie oraz w wędkarstwie

Krąp (Blicca bjoerkna) jest blisko spokrewniony z leszczem, a wielu początkujących wędkarzy myli te gatunki, co ma znaczenie zarówno trofeowe, jak i prawne. W regulaminach wędkarskich krąp jest zazwyczaj klasyfikowany jako pospolita ryba spokojnego żeru, bez szczególnych obostrzeń takich jak wysoki wymiar ochronny czy długi okres ochronny. Mimo to, jego rola w ekosystemie i w praktyce wędkarskiej jest istotna.

Krąp występuje powszechnie w jeziorach, zbiornikach zaporowych, a także w wolno płynących rzekach. Tworzy liczne stada, często zajmując strefę przydenną, gdzie żeruje głównie na drobnych bezkręgowcach, larwach owadów i detrytusie. Duża liczebność sprawia, że stanowi istotne ogniwo łańcucha pokarmowego – jest pokarmem dla drapieżników, ale jednocześnie konkuruje z innymi gatunkami spokojnego żeru o przestrzeń i żywność.

Dla wędkarzy krąp bywa rybą treningową i rekreacyjną. Intensywne żerowanie, łatwość nęcenia oraz częste brania sprawiają, że jest częstym celem wypraw feederowych i spławikowych. Zawodnicy spławikowi i feederowi cenią go jako stabilny punkt wyników w zawodach, gdy większe gatunki zawodzą. Mimo że nie osiąga tak imponujących rozmiarów jak leszcz czy karp, odpowiednio liczne, średnie osobniki potrafią dać dużo sportowej satysfakcji.

Zrozumienie biologii krąpia pomaga lepiej interpretować sens wielu przepisów. Wysoka plenność i odporność na umiarkowaną presję wędkarską sprawiają, że przepisy są zazwyczaj mniej restrykcyjne niż w przypadku ryb drapieżnych lub gatunków o dużej wartości gospodarczej. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności – regulamin zwykle nakłada określone zasady ilościowe, limity dobowych połowów czy ogólne standardy obchodzenia się z rybą, aby nie dochodziło do lokalnego przełowienia stada lub degradacji łowiska.

Warto również pamiętać, że krąp bywa mylony z młodymi leszczami, co ma już konkretne konsekwencje regulaminowe. Jeśli w danym okręgu leszcz ma wymiar ochronny, a wędkarz błędnie zaklasyfikuje niedorosłego leszcza jako krąpia i zabierze go z łowiska, formalnie łamie przepisy. Dlatego znajomość cech morfologicznych (kształt ciała, wysokość i długość, zarys głowy, ubarwienie płetw i oczu) nabiera wymiaru nie tylko przyrodniczego, ale również prawnego.

Podstawowe przepisy i ich interpretacja w kontekście krąpia

W większości polskich regulaminów amatorskiego połowu ryb krąp traktowany jest jako gatunek pospolity, którego połów jest dozwolony praktycznie przez cały rok, z pewnymi ogólnymi zastrzeżeniami. Jednak szczegółowe zasady mogą się różnić pomiędzy okręgami, organizacjami wędkarskimi czy właścicielami łowisk specjalnych. Kluczowe jest więc nie tylko ogólne zrozumienie przepisów, ale także umiejętność odczytania lokalnych regulaminów.

Najczęściej spotykanym rozwiązaniem jest brak indywidualnego wymiaru ochronnego dla krąpia. Oznacza to, że nie ma minimalnej długości, od której rybę można zabrać z łowiska. Nie należy jednak interpretować tego jako zachęty do zabierania bardzo małych ryb. Może to bowiem naruszać ogólne zasady zrównoważonego użytkowania łowiska, a w przypadku łowisk prywatnych – także wewnętrzne regulaminy określające np. rekomendowane minimalne rozmiary ryb, które warto wypuszczać.

Kolejną istotną kwestią jest limit dobowy. W części regulaminów krąp nie jest wyszczególniony osobno, ale wchodzi do wspólnego limitu tzw. ryb białych lub ryb spokojnego żeru. Oznacza to, że istnieje górna granica łącznej masy lub liczby sztuk, jaką można zabrać w ciągu doby z łowiska, a krąp sumuje się z innymi gatunkami (np. płocią, leszczem, wzdręgą). Złamanie limitu, nawet jeśli większość połowu to powszechny krąp, może skutkować mandatem, rekwizycją sprzętu i konsekwencjami dyscyplinarnymi.

W niektórych okręgach spotyka się też rozwiązania, w których limit dotyczy wyłącznie masy, bez określania liczby sztuk. Wędkarska praktyka pokazuje, że w przypadku krąpia łatwo w krótkim czasie przekroczyć np. 10 kg, jeśli łowimy na dobrze żerującym stadzie. Dlatego ważne jest, aby regularnie ważyć ryby przeznaczone do zabrania lub przynajmniej szacować ich masę na podstawie doświadczenia, aby nie przekroczyć limitu.

Część łowisk wprowadza również zasadę całkowitego zakazu zabierania krąpia, mimo że w skali kraju gatunek ten nie jest szczególnie zagrożony. Dzieje się tak np. wtedy, gdy zarządca chce dynamicznie zwiększyć liczebność drobnicy jako bazy pokarmowej dla drapieżników, albo gdy buduje się specyficzną strukturę populacji w niewielkim zbiorniku. Wędkarz ma wówczas obowiązek natychmiastowego wypuszczenia złowionego krąpia, niezależnie od jego wielkości czy kondycji.

Osobną kategorią są przepisy dotyczące czasu połowu. Chociaż krąp jako gatunek zwykle nie posiada indywidualnego okresu ochronnego, to obowiązują go ogólne zakazy połowu w określonych porach, np. w wodach nizinnych zakaz nocnego wędkowania na niektórych odcinkach. Jeżeli regulamin stanowi, że w danym obwodzie rybackim wędkowanie dozwolone jest np. od świtu do godziny 22:00, nie można łowić krąpia poza tym przedziałem czasowym, choć nie ma dla niego oddzielnego okresu ochronnego.

Trzeba także pamiętać o przepisach sprzętowych. Regulaminy zwykle ściśle określają liczbę wędek, które można jednocześnie używać, rodzaj stosowanych haczyków, zakazy dotyczące kotwiczek przy połowie metodami spokojnego żeru oraz zasady stosowania sygnalizatorów brań. Przy połowie krąpia feederem lub metodą spławikową nie można więc przekraczać ogólnych limitów zestawów, nawet jeśli celem są pospolite ryby. Nieznajomość tych zasad bywa najczęstszą przyczyną kontroli zakończonych mandatami, a nie sam fakt łowienia dużej ilości krąpia.

Na wielu łowiskach obowiązuje także wymóg posiadania i używania siatki do przetrzymywania ryb w sposób niepowodujący ich okaleczenia. Choć nie jest to przepis odnoszący się wyłącznie do krąpia, ma znaczenie przy intensywnych połowach tego gatunku. Zbyt mała siatka, płytko zanurzona, może powodować stres i śnięcie ryb, co w skrajnych przypadkach może być traktowane jako niehumanitarne obchodzenie się z rybami i skutkować interwencją strażników.

Najczęstsze wątpliwości interpretacyjne i praktyczne problemy wędkarzy

Jednym z najczęstszych problemów jest błędna identyfikacja złowionej ryby. W praktyce polskich wód młode leszcze są często mylone z większymi krąpiami. Ma to istotne znaczenie, jeśli w danym okręgu leszcz posiada wymiar ochronny, a krąp już nie. Jeśli wędkarz w dobrej wierze zabiera do siatki rybę, którą uważa za krąpia, a w rzeczywistości jest to leszcz poniżej wymiaru, formalnie łamie regulamin. W razie kontroli straży rybackiej może zostać ukarany, a tłumaczenie niewiedzą nie zawsze bywa uwzględniane.

Aby uniknąć takich sytuacji, warto opanować podstawowe cechy rozpoznawcze. Krąp ma zazwyczaj krótsze, bardziej wysokie ciało, większe oczy z żółtawą tęczówką, a jego łuski są stosunkowo duże i wyraźnie widoczne. Leszcz, nawet młody, ma sylwetkę bardziej wydłużoną, z charakterystycznie wysklepionym grzbietem u starszych osobników oraz innym układem płetw. Pomocne są również ilustracje w atlasach ryb i materiały edukacyjne udostępniane przez związki wędkarskie.

Drugim obszarem trudności jest interpretacja zapisów dotyczących limitów. Wielu regulaminów nie precyzuje osobno krąpia, lecz wymienia ogólnie „inne gatunki ryb spokojnego żeru”. W takiej sytuacji wędkarz musi samodzielnie zakwalifikować krąpia do tej grupy. Zdarzają się przypadki, że wędkarz sądzi, iż skoro krąp nie jest wymieniony z nazwy, to nie podlega limitowi. To błędne podejście, gdyż w praktyce większość regulaminów obejmuje wszystkie gatunki, nawet jeśli nie są one wymienione szczegółowo.

Trzecia grupa problemów dotyczy łowisk specjalnych i łowisk prywatnych. Tam zarządca często wprowadza znacznie bardziej szczegółowe zasady. Na przykład: całkowity zakaz zabierania krąpia, obowiązek bezzwłocznego wypuszczania ryb poniżej określonej długości, zakaz stosowania określonych przynęt mięsnych lub żywca. W efekcie wędkarz przyzwyczajony do ogólnych przepisów, np. w wodach nizinnych PZW, może nieświadomie naruszyć regulamin łowiska specjalnego, traktując go jako mniej istotny dodatek.

Następnym zagadnieniem są sytuacje graniczne związane z czasem połowu i liczbą zestawów. Jeśli w regulaminie podano, że wędkowanie jest dozwolone „od świtu do zmierzchu”, a wędkarz interpretuje świt jako moment, gdy niebo dopiero lekko jaśnieje, może dojść do sporu ze strażnikiem, który przyjmuje bardziej restrykcyjną godzinę. Podobnie jest przy liczbie wędek i metod połowu. Próby „kombinowania” – np. jednoczesne stawianie dwóch zestawów feederowych i jednej wędki spławikowej „tylko na chwilę” – są traktowane jako naruszenie przepisów, nawet jeśli celem jest wyłącznie krąp.

Do praktycznych problemów należy też właściwe przetrzymywanie i transport ryb. Krąp, łowiony w znaczących ilościach, wymaga odpowiednio dużej siatki i delikatnego obchodzenia się. W przeciwnym razie pojawia się zjawisko masowego śnięcia przechowywanych ryb jeszcze na łowisku, co może zostać ocenione jako niehumanitarne traktowanie zwierząt. Niektóre regulaminy zaczynają zwracać uwagę na ten aspekt, wprowadzając wymogi dotyczące konstrukcji siatek czy głębokości ich zanurzenia.

Zdarza się ponadto, że przepisy ogólne kolidują w świadomości wędkarzy z lokalnymi uchwałami samorządów czy zaleceniami służb ochrony przyrody. Przykładowo, na niektórych zbiornikach retencyjnych wprowadzono dodatkowe obostrzenia związane z ochroną ptaków wodnych i roślinności strefy brzegowej. W praktyce może to oznaczać zakaz zajmowania niektórych stanowisk, mimo braku wyraźnego zapisu w regulaminie stricte wędkarskim. Wędkarz, który chce łowić krąpia w takich miejscach, musi więc znać nie tylko regulamin wody, ale też lokalne uchwały i oznakowanie terenu.

Ciekawym, choć rzadziej omawianym zagadnieniem, są zasady organizacji zawodów wędkarskich, w których krąp jest jednym z podstawowych gatunków punktowanych. Regulaminy sportowe często dopuszczają przetrzymywanie dużej liczby złowionych ryb w siatkach, co wymaga od organizatorów zapewnienia odpowiedniej głębokości i natlenienia wody oraz szybkiego ważenia i wypuszczania. Tu przepisy sportowe krzyżują się z przepisami ochrony przyrody i dobrostanu ryb, a ich niewłaściwe stosowanie może prowadzić do poważnych strat w populacji krąpia na danym łowisku.

Warto również wspomnieć o aspektach etycznych, wykraczających poza ścisłe brzmienie regulaminu. Wielu doświadczonych wędkarzy praktykuje zasadę „zabieraj tyle, ile realnie wykorzystasz”. Nawet jeśli przepisy pozwalają na zabranie dużej ilości krąpia, rozsądne jest ograniczenie się do ilości niezbędnej na świeżą konsumpcję, zwłaszcza na wodach o małej powierzchni lub ograniczonym dopływie świeżej wody. Taka postawa wspiera naturalną regenerację stada i buduje pozytywny wizerunek środowiska wędkarskiego.

Praktyczne wskazówki: jak łowić krąpia zgodnie z regulaminem i z poszanowaniem łowiska

Świadome wędkowanie zaczyna się od przygotowania jeszcze przed wyjazdem nad wodę. Przede wszystkim należy zapoznać się z aktualnym regulaminem obowiązującym na wybranym łowisku. Dotyczy to zarówno ogólnych przepisów okręgowych, jak i ewentualnych aneksów oraz dodatkowych uchwał. W przypadku krąpia istotne są zwłaszcza zapisy dotyczące limitów dobowych, ewentualnych zakazów zabierania ryb oraz zasad połowu metodą spławikową i gruntową.

Dobór sprzętu powinien uwzględniać nie tylko komfort łowienia, ale i wytyczne regulaminowe. Zwykle w przypadku krąpia wystarczają lekkie lub średnie wędki feederowe, odległościówki czy klasyczne wędki spławikowe. Należy upewnić się, że liczba zestawów w wodzie nie przekracza dopuszczalnego limitu. Jeśli regulamin pozwala na łowienie na dwie wędki, nie należy przygotowywać trzeciego aktywnego zestawu, nawet „tylko na chwilę”. Dobrą praktyką jest też posiadanie zapasowych przyponów i haczyków, aby szybko wymieniać uszkodzone elementy i skracać czas holu ryby, co zmniejsza jej stres.

Przy łowieniu krąpia bardzo ważna jest odpowiednia organizacja stanowiska. Należy tak rozmieścić siatkę do przetrzymywania ryb, aby była możliwie głęboko zanurzona, w miejscu o dobrej cyrkulacji wody. W upalne dni warto ograniczyć liczbę ryb przetrzymywanych w siatce naraz, wypuszczając część zdobyczy jeszcze w trakcie łowienia, gdy tylko zorientujemy się, że i tak nie będziemy ich zabierać. Odpowiedzialny wędkarz zwraca uwagę, czy ryby w siatce zachowują się spokojnie, nie wykazując oznak silnego niedotlenienia.

Technika połowu powinna minimalizować niepotrzebne cierpienie ryb. W praktyce oznacza to stosowanie odpowiednio dobranej mocy wędki i średnicy żyłki, by hol nie trwał przesadnie długo, a także używanie haczyków o właściwym rozmiarze i kształcie, które ograniczają ryzyko głębokiego połknięcia przynęty. W przypadku krąpia dobrze sprawdzają się haczyki o standardowym kształcie, bez zadziorów, co ułatwia wypinanie i zmniejsza uszkodzenia pyska. Coraz więcej regulaminów promuje lub wręcz wymaga użycia haczyków bezzadziorowych na niektórych łowiskach, zwłaszcza catch & release.

Kwestią często niedocenianą jest sposób nęcenia. Krąp chętnie reaguje na zanęty zbożowe, dodatki pieczywa czy gliny wiążącej. Przesadne nęcenie, zwłaszcza mieszankami wysokobiałkowymi lub zanętami zawierającymi dużą ilość składników pochodzenia zwierzęcego, może prowadzić do nadmiernego użyźniania wody i lokalnych przyduch. Niektóre regulaminy wprowadzają limity ilości zanęty na dobę na jednego wędkarza. Łowiąc krąpia, warto respektować te ograniczenia, nawet jeśli wydają się z początku zbyt rygorystyczne, gdyż mają one konkretny cel ochrony jakości wody.

W praktyce nad wodą niezwykle istotne jest również prawidłowe dokumentowanie połowu. W łowiskach, gdzie obowiązują rejestry amatorskiego połowu ryb, krąp powinien być wpisywany zgodnie z wytycznymi – czy to jako osobna pozycja, jeśli regulamin tego wymaga, czy w kategorii ogólnej „ryby inne”. Niedopełnienie obowiązku wpisu, nawet przy braku „efektownych” gatunków, może być uznane za naruszenie zasad i skutkować sankcjami, zwłaszcza przy powtarzających się uchybieniach.

Po zakończeniu wędkowania kluczowy jest sposób obchodzenia się z rybami przeznaczonymi do zabrania. Krąp, choć odporny, nie powinien być transportowany w warunkach powodujących jego szybkie psucie się – zwłaszcza latem. Krótkie odcinki czasowe między złowieniem a wypatroszeniem i schłodzeniem są nie tylko przejawem szacunku do zdobyczy, ale też elementem dobrego obyczaju wędkarskiego. Przewożenie dużej liczby ryb w plastikowych workach bez dostępu powietrza, przy wysokiej temperaturze, budzi słuszne zastrzeżenia natury etycznej.

Istotną praktyczną wskazówką jest również świadome podejście do miejscówki. Krąp chętnie gromadzi się na blatach, przy stokach i w pobliżu roślinności podwodnej. Jednak nie każde stanowisko jest odpowiednie z punktu widzenia ochrony brzegu czy roślinności przybrzeżnej. Rozsądny wędkarz nie niszczy trzcinowisk wyłącznie po to, by ustawić wygodny fotel, ani nie rozstawia ciężkiego sprzętu na newralgicznych skarpach narażonych na erozję. Obecnie wiele regulaminów wprowadza zapisy zakazujące niszczenia roślinności i ingerencji w strukturę brzegu; łowiąc krąpia, warto ściśle się do nich stosować.

Wreszcie, praktyka zgodna z regulaminem obejmuje też współdziałanie ze służbami kontrolnymi. W razie wątpliwości co do interpretacji przepisów – np. czy dany odcinek rzeki jest już odcinkiem specjalnym, czy w danym rejonie obowiązuje dodatkowy zakaz zabierania krąpia – najlepiej skontaktować się z biurem okręgu, strażą rybacką lub gospodarzem łowiska. Zgłaszanie nieprawidłowości, takich jak masowe zabieranie niewymiarowych ryb (również mylonych z krąpiem) czy nielegalne narzędzia połowu, jest elementem odpowiedzialnego korzystania z zasobów wód.

FAQ – najczęściej zadawane pytania dotyczące przepisów połowu krąpia

Czy krąp ma wymiar ochronny i czy można go zabierać przez cały rok?

W większości polskich regulaminów krąp nie posiada indywidualnego wymiaru ochronnego, ani okresu ochronnego, co oznacza, że jego połów jest dozwolony przez cały rok. Trzeba jednak pamiętać, że obowiązują ogólne ograniczenia – limity dobowe, zasady czasu połowu oraz przepisy dotyczące liczby wędek i metod. Zanim zabierzesz krąpia z łowiska, sprawdź lokalny regulamin, bo na niektórych wodach może obowiązywać zakaz zabierania tego gatunku lub dodatkowe obostrzenia.

Jak odróżnić krąpia od młodego leszcza, aby nie złamać przepisów?

Podstawowe różnice to kształt ciała, oczy i łuski. Krąp ma ciało krótsze, bardziej wysokie, z większym, żółtawym okiem i stosunkowo dużymi, wyraźnymi łuskami. Młody leszcz jest smuklejszy, ma inne proporcje głowy i grzbietu, a jego oko zazwyczaj nie jest tak „wypukłe”. Warto korzystać z atlasów ryb i materiałów edukacyjnych związków wędkarskich. Błędne uznanie niedorosłego leszcza za krąpia i zabranie go z łowiska może zostać potraktowane jako złamanie przepisu o wymiarze ochronnym leszcza.

Czy limity dobowego połowu dotyczą także krąpia, skoro często nie jest wymieniony z nazwy?

Tak, w zdecydowanej większości regulaminów limity dobowe obejmują wszystkie gatunki ryb spokojnego żeru, nawet jeśli nie są wymienione indywidualnie. Krąp zazwyczaj wchodzi do wspólnego limitu liczbowego lub wagowego wraz z płocią, leszczem czy wzdręgą. Jeśli regulamin mówi o „innych gatunkach ryb białych”, należy przyjąć, że krąp jest w tej grupie. Przekroczenie limitu, nawet gdy większość połowu stanowi krąp, jest naruszeniem przepisów i może skończyć się mandatem oraz konsekwencjami dyscyplinarnymi.

Czy na łowisku specjalnym mogę stosować te same zasady połowu krąpia co na wodach ogólnych?

Nie, łowiska specjalne i prywatne bardzo często mają osobne, bardziej szczegółowe regulaminy. Mogą one wprowadzać np. całkowity zakaz zabierania krąpia, obowiązek wypuszczania wszystkich ryb, limity ilości zanęty czy zakaz stosowania niektórych przynęt. Zdarza się także wymóg używania haczyków bezzadziorowych. Przed wędkowaniem na takim łowisku trzeba bezwzględnie zapoznać się z jego regulaminem – odwoływanie się wyłącznie do zasad z wód ogólnych nie chroni przed odpowiedzialnością za naruszenie zasad.

Jak etycznie postępować z dużą ilością złowionego krąpia, jeśli przepisy pozwalają na jego zabieranie?

Nawet przy liberalnych przepisach warto kierować się zasadą umiaru. Dobrym podejściem jest zabieranie jedynie tylu ryb, ile realnie zostanie spożytych na świeżo, a resztę wypuszczanie w dobrej kondycji. Należy używać odpowiednio dużej i głębokiej siatki, regularnie kontrolować jej zawartość i unikać przepełnienia. Po zakończeniu łowienia krąpie przeznaczone do zabrania trzeba szybko wypatroszyć i schłodzić. Taka praktyka ogranicza marnotrawstwo, chroni populację ryb i buduje pozytywny wizerunek odpowiedzialnego wędkarza.

Powiązane treści

Czy można wędkować z pływającego pomostu rekreacyjnego

Możliwość wędkowania z pływającego pomostu rekreacyjnego budzi wiele pytań wśród wędkarzy, administratorów akwenów i właścicieli działek nad wodą. Z jednej strony taki pomost jest wygodnym i stabilnym miejscem połowu, z drugiej – podlega przepisom prawa wodnego, regulaminom właściciela zbiornika, a nierzadko także dodatkowym ograniczeniom wynikającym z ochrony przyrody i bezpieczeństwa żeglugi. Zrozumienie, gdzie kończy się wolność wędkarska, a zaczynają formalne zakazy i obowiązki, pozwala uniknąć mandatów, konfliktów z innymi użytkownikami…

Wędkowanie na wodach stojących bez opłat – czy to legalne

Wędkowanie na wodach stojących kusi wizją ciszy, bliskości natury i możliwością połowu bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Wielu wędkarzy zastanawia się, czy na każdym małym jeziorku, stawie w lesie albo rozlewisku po żwirowni można rozłożyć sprzęt bez opłat i formalności. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać, ponieważ w polskim prawie krzyżują się tu zagadnienia własności gruntów, uprawnień do rybostanu, ochrony przyrody oraz przepisów wędkarskich. Poniższy tekst porządkuje…

Atlas ryb

Kostropak – Siganus rivulatus

Kostropak – Siganus rivulatus

Koryfena złota – Coryphaena hippurus

Koryfena złota – Coryphaena hippurus

Gardłosz srebrzysty – Genypterus capensis

Gardłosz srebrzysty – Genypterus capensis

Nototenia zielona – Notothenia rossii

Nototenia zielona – Notothenia rossii

Ryba lodowa – Chionodraco hamatus

Ryba lodowa – Chionodraco hamatus

Antar antarktyczny – Dissostichus mawsoni

Antar antarktyczny – Dissostichus mawsoni

Antar patagoński – Dissostichus eleginoides

Antar patagoński – Dissostichus eleginoides

Miruna patagońska – Macruronus magellanicus

Miruna patagońska – Macruronus magellanicus

Morszczuk argentyński – Merluccius hubbsi

Morszczuk argentyński – Merluccius hubbsi

Morszczuk chilijski – Merluccius gayi

Morszczuk chilijski – Merluccius gayi

Skalak – Epinephelus marginatus

Skalak – Epinephelus marginatus

Denteks – Dentex dentex

Denteks – Dentex dentex