Rekordowy leszcz złowiony w kanale żeglugowym

Rekordowe połowy od zawsze rozpalały wyobraźnię rybaków i wędkarzy, a niezwykłe okazy złowione w nietypowych miejscach szybko obrastają legendą. Gdy mowa o kanale żeglugowym, większość osób myśli o szlakach transportowych, barkach i statkach, a nie o trofeach wędkarskich. Tymczasem właśnie takie akweny potrafią kryć prawdziwe skarby. Historia rekordowego leszcza złowionego w kanale żeglugowym pokazuje, jak zaskakująca i bogata może być fauna wody przekształconej ręką człowieka oraz jak wiele ciekawostek kryje się w nowoczesnym rybactwie i wędkarstwie rekreacyjnym.

Rekordowy leszcz z kanału – niezwykły połów w nietypowym akwenie

Informacja o złowieniu rekordowego leszcza w kanale żeglugowym szybko obiegła lokalne środowisko wędkarskie. Wydawałoby się, że kanał, czyli sztucznie wybudowany odcinek wodny, kojarzony przede wszystkim z intensywną żeglugą, hałasem i zmiennym poziomem wody, nie jest najlepszym miejscem dla dużych, wymagających ryb. Mimo to właśnie tam wędkarz – pasjonat metody gruntowej – trafił na okaz, który zmienił jego dotychczasowe wyobrażenia o potencjale takich zbiorników.

Według relacji, leszcz został złowiony wczesnym rankiem, kiedy na kanale panował jeszcze stosunkowy spokój, a ruch jednostek był niewielki. Ryba uderzyła w przynętę po kilkugodzinnym, cierpliwym nęceniu jednego, ściśle określonego stanowiska. Wędkarz zastosował klasyczny zestaw gruntowy z koszyczkiem zanętowym, wykorzystując mieszankę na bazie mielonych ziaren i dodatku robaków. Hol ryby, ze względu na jej masę i silny prąd kanału, trwał kilkanaście minut i wymagał nie tylko odpowiedniego sprzętu, ale też doświadczenia oraz umiejętności panowania nad emocjami.

Największe wrażenie zrobiła masa i kondycja złowionej ryby. Leszcz okazał się wyjątkowo szeroki w partii grzbietowej, z potężnym garbem, typowym dla starszych, dobrze odżywionych osobników. Długość ryby przekraczała standardowe rozmiary spotykane w jeziorach i starorzeczach, a jej waga plasowała się w gronie największych odnotowanych w tym regionie. Tego typu połów w kanale żeglugowym uznano za ewenement, ale zarazem dowód na to, że nawet intensywnie użytkowane szlaki wodne mogą pełnić funkcję wartościowych siedlisk ryb.

Z perspektywy profesjonalnego rybactwa i gospodarki wodnej rekordowy leszcz ma znaczenie nie tylko prestiżowe, ale również poznawcze. Świadczy o dobrej jakości siedliska, odpowiedniej bazie pokarmowej oraz poprawnie prowadzonej gospodarce rybackiej w całym systemie wodnym – zarówno w samym kanale, jak i w powiązanych z nim rzekach oraz zbiornikach. Tylko w dobrze zbilansowanym ekosystemie ryba spokojnego żeru może osiągnąć tak imponujące rozmiary, a jej obecność sygnalizuje korzystne warunki środowiskowe.

Dlaczego kanały żeglugowe sprzyjają dużym rybom?

Kanały żeglugowe są z punktu widzenia ich projektantów przede wszystkim korytarzami transportowymi, ale z perspektywy ichtiologii pełnią rolę specyficznych, antropogenicznych ekosystemów wodnych. Zazwyczaj łączą różne rzeki, jeziora i zbiorniki zaporowe, tworząc sieć korytarzy ekologicznych. To właśnie poprzez te sztuczne drogi ryby mogą migrować, rozszerzając swój zasięg występowania, mieszając populacje i korzystając z nowych żerowisk. Dla leszcza, który jest gatunkiem lubiącym spokojniejszą wodę, muliste dno oraz bogatą faunę denną, wiele kanałów żeglugowych okazuje się zaskakująco atrakcyjnym środowiskiem.

Po pierwsze, w kanałach często występują miejsca o obniżonej prędkości przepływu, takie jak zatoczki przy umocnieniach brzegowych, wnęki przy nabrzeżach, okolice śluz czy rozgałęzień. To tam osadza się warstwa drobnego mułu i detrytusu, stanowiąca dom dla licznych bezkręgowców – larw owadów, skorupiaków, pierścienic. Dla leszcza, który większość czasu spędza, penetrując dno w poszukiwaniu pokarmu, takie obszary są wręcz stołówką pełną łatwo dostępnego pożywienia. W efekcie ryby mogą rozwijać się szybciej, budując silną masę ciała oraz rezerwy energetyczne.

Po drugie, ruch jednostek pływających wpływa na mechaniczne mieszanie słupa wody i poruszanie osadów. Choć dla części gatunków jest to czynnik stresogenny, dla niektórych ryb spokojnego żeru może oznaczać stały dopływ unoszonych z dna cząstek organicznych. Fale wywołane przez barki i statki spłukują pokarm z brzegów, zrywają z roślin drobne organizmy i wprawiają w ruch bezkręgowce ukryte w osadach. Leszcz, który ma bardzo czuły aparat smakowy na wargach i wewnątrz jamy gębowej, potrafi doskonale wykorzystywać takie zmiany, żerując intensywnie po przejściu jednostek pływających.

Po trzecie, wiele kanałów żeglugowych ma częściowo ustabilizowany reżim hydrologiczny – poziom wody jest regulowany przez system śluz, jazów i zapór. Ogranicza to skrajne wahania lustra wody, charakterystyczne dla naturalnych rzek podczas powodzi lub długotrwałej suszy. Stabilniejsze warunki sprzyjają tworzeniu się trwałych mikrośrodowisk – zatok, zakoli i rynien przybrzeżnych – gdzie ryby mogą znaleźć bezpieczne miejsce do odpoczynku, żerowania, a nawet rozrodu. Choć leszcz preferuje tradycyjne tarliska w zatopionej roślinności, również w kanałach potrafi przystosować się do dostępnych warunków i wykorzystywać porośnięte odcinki przybrzeżne.

Wreszcie, kanały żeglugowe są w wielu krajach objęte pewnym reżimem ochronnym wynikającym z przepisów dotyczących utrzymania żeglowności oraz ochrony wód. Regularne monitorowanie jakości wody, ograniczenia w zrzutach ścieków czy wymogi związane z infrastrukturą portową wpływają na poprawę warunków środowiskowych. Choć wciąż są to akweny narażone na presję antropogeniczną, niejednokrotnie okazuje się, że ich stan jest porównywalny, a czasem nawet lepszy, niż wielu zaniedbanych dopływów czy kanałów melioracyjnych. Dzięki temu leszcz i inne gatunki karpiowate mogą osiągać w kanałach rozmiary, których nikt się tam wcześniej nie spodziewał.

Warto także zwrócić uwagę, że kanały żeglugowe często znajdują się w pobliżu dużych miast lub centrów przemysłowych, gdzie presja wędkarska jest wysoka, ale równocześnie duża część linii brzegowej jest trudno dostępna z powodu infrastruktury technicznej czy zakazów wstępu. Tworzy to mozaikę obszarów intensywnie i słabiej eksplorowanych przez wędkarzy. W mniej uczęszczanych fragmentach kanałów mogą rozwijać się populacje ryb, które stosunkowo rzadko mają kontakt z przynętami, co sprzyja osiąganiu przez nie rekordowych rozmiarów. Rekordowy leszcz z kanału żeglugowego jest więc także symbolem kompromisu między działalnością człowieka a naturalnymi zdolnościami adaptacyjnymi ryb.

Biologia i zachowanie leszcza – jak rośnie rekordzista?

Leszcz jest jedną z najbardziej charakterystycznych ryb naszych wód. Jego wysoka, bocznie ścieśniona sylwetka, długa płetwa odbytowa i charakterystyczny sposób żerowania sprawiają, że trudno go pomylić z innymi gatunkami. Z punktu widzenia rybactwa użytkowego i rekreacyjnego jest to gatunek niezwykle ważny – odgrywa znaczącą rolę w strukturze ichtiofauny jezior, rzek i zbiorników zaporowych, a zarazem stanowi popularny cel wędkarskich wypraw na ryby spokojnego żeru.

Tempo wzrostu leszcza zależy od wielu czynników – m.in. zasobności żerowiska, gęstości populacji, temperatury wody i długości sezonu wegetacyjnego. W sprzyjających warunkach młode osobniki mogą osiągać w ciągu pierwszych lat życia długość kilkunastu centymetrów, stopniowo przechodząc z diety planktonowej na pokarm bentosowy, czyli organizmy żyjące w bezpośrednim kontakcie z dnem. Dorosłe leszcze osiągają typowo 40–50 cm, lecz w wyjątkowych przypadkach, w bogatych troficznie i stabilnych środowiskach, mogą dorastać do rozmiarów uznawanych za rekordowe na poziomie lokalnym czy krajowym.

Kluczową cechą biologii leszcza jest jego przystosowanie do żerowania w mule i osadach dennych. Ryba ta ma wysuwalny pysk, którym zasysa porcje podłoża, filtrując z nich jadalne organizmy. Ten sposób zdobywania pokarmu, w połączeniu z obfitością bentosu w kanałach żeglugowych, sprawia, że dobrze zagospodarowane odcinki kanałów mogą stać się idealnymi miejscami intensywnego wzrostu. Co więcej, leszcz potrafi dostosować swój rytm dobowy do warunków środowiskowych – w wodach silniej eksponowanych na ruch jednostek pływających chętniej żeruje nocą i o świcie, unikając szczytowego natężenia hałasu oraz fal.

Interesującym aspektem biologii leszcza jest również zjawisko tworzenia się tzw. garbusów – osobników o szczególnie silnie wykształconej partii grzbietowej, co jest związane z wiekiem, tempem wzrostu i warunkami środowiskowymi. Rekordowy leszcz z kanału żeglugowego miał wyraźnie zaznaczony garb, świadczący o zaawansowanym wieku i wieloletnim, intensywnym żerowaniu na bogatym dnie. Tego typu sylwetka zwiększa także atrakcyjność trofeum – wędkarze cenią takie okazy jako szczególnie efektowne, a zarazem trudne do złowienia, bo dożycie takiego wieku oznacza wielokrotne unikanie zagrożeń, w tym wędkarskich przynęt.

Rozród leszcza w kanałach żeglugowych to temat budzący spore zainteresowanie ichtiologów. Gatunek ten preferuje rozległe, płytkie zatoki z bujną roślinnością wodną, gdzie składa ikrę na zanurzonych pędach. W wielu kanałach naturalne tarliska są ograniczone, ale ryby potrafią kompensować ten deficyt, migrując do pobliskich rozlewisk, starorzeczy lub przybrzeżnych stref jezior połączonych z kanałem. Rekordowe okazy są jednak zwykle efektem wieloletniej stabilności warunków w całym systemie wodnym – prawidłowo funkcjonujące tarliska i obfite żerowiska muszą współistnieć, aby populacja mogła wytworzyć osobniki o ponadprzeciętnych rozmiarach.

W badaniach naukowych leszcz pełni także rolę gatunku wskaźnikowego. Jego kondycja, tempo wzrostu, średnia długość w połowie oraz struktura wiekowa populacji pozwalają wnioskować o jakości siedliska, stopniu eutrofizacji i presji połowowej. Rekordowy leszcz z kanału żeglugowego może więc być interpretowany jako sygnał, że w danym odcinku wody udało się osiągnąć względną równowagę między eksploatacją a dbałością o zasoby. Dla rybactwa profesjonalnego oznacza to możliwość planowania racjonalnej gospodarki, opartej na danych biologicznych, a nie wyłącznie na krótkotrwałych zyskach z odłowów.

Znaczenie rekordów dla rybactwa i społeczności wędkarskiej

Rekordowe połowy, takie jak złowienie imponującego leszcza w kanale żeglugowym, to coś więcej niż jednorazowa sensacja. Dla społeczności lokalnych wędkarzy stają się one punktem odniesienia, inspiracją i dowodem, że warto inwestować czas oraz środki w poznawanie akwenu. Informacja o rekordzie przekłada się na rosnące zainteresowanie danym odcinkiem wody, co może mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje. Z jednej strony, większa liczba wędkarzy oznacza lepszą obserwację stanu wody, częstsze zgłaszanie nieprawidłowości i rosnącą presję na utrzymanie czystości oraz dobrej infrastruktury. Z drugiej – zbyt intensywna eksploatacja może prowadzić do przełowienia, płoszenia ryb czy degradacji linii brzegowej.

W kontekście rybactwa zawodowego rekordowe osobniki mają ograniczone znaczenie ekonomiczne, ale duże znaczenie wizerunkowe i edukacyjne. Pokazują, że w dobrze zarządzanym akwenie mogą współistnieć różne formy użytkowania – żegluga, rybactwo, wędkarstwo, a czasem również turystyka wodna. Dla zarządców wód rekordowe połowy są przyczynkiem do analiz – czy aktualne regulaminy amatorskiego połowu ryb są właściwe, czy limity wymiarów i ilości zabieranych ryb sprzyjają ochronie najcenniejszych osobników, czy może wymagają korekty. Coraz częściej wprowadza się przepisy typu no-kill dla najcenniejszych gatunków lub określonych odcinków wód, by zapewnić długotrwałą obecność trofealnych ryb.

Nie bez znaczenia jest również aspekt edukacyjny i promowanie etycznego podejścia do wędkowania. W przypadku rekordowego leszcza złowionego w kanale żeglugowym duże emocje budzi zawsze pytanie – czy ryba została zabrana, czy wypuszczona z powrotem do wody. Coraz większa grupa wędkarzy praktykuje zasadę „złów i wypuść”, traktując ryby trofealne jako najcenniejszy element populacji, który powinien pozostać w akwenie, by przekazywać swoje geny kolejnym pokoleniom. Taki sposób myślenia przenika także do świadomości szerszej społeczności, uświadamiając, że ryby nie są tylko zasobem do „wyjęcia”, ale kluczowym komponentem złożonego ekosystemu.

Rekordy pełnią również ważną funkcję w popularyzacji wiedzy ichtiologicznej. Artykuły, reportaże, programy telewizyjne czy wpisy w mediach społecznościowych, opisujące imponujące połowy, często zawierają informacje o biologii gatunku, preferencjach siedliskowych, metodach ochrony oraz zasadach gospodarki rybackiej. Dzięki temu nawet osoby, które nie mają na co dzień kontaktu z wodą, mogą dowiedzieć się o znaczeniu bioróżnorodności i konieczności zrównoważonego zarządzania zasobami. W przypadku kanałów żeglugowych szczególnie istotne jest przełamywanie stereotypów – pokazanie, że są one nie tylko drogami transportowymi, ale również ważnymi korytarzami ekologicznymi.

Wreszcie, rekordowe leszcze i inne ryby trofealne mają wpływ na rozwój lokalnej infrastruktury i usług powiązanych z wędkarstwem. Rosnące zainteresowanie danym akwenem może skłonić władze samorządowe do inwestowania w dojścia do wody, pomosty, oznakowanie szlaków czy zaplecze turystyczne. Dla lokalnych przedsiębiorców pojawia się możliwość rozwijania oferty noclegowej, gastronomicznej czy sprzedaży sprzętu wędkarskiego. Tym samym pojedynczy rekordowy połów może – w dłuższej perspektywie – stać się impulsem do ożywienia gospodarczego regionu, przy jednoczesnym promowaniu odpowiedzialnego korzystania z zasobów wodnych.

Inne ciekawostki o leszczu i kanałach żeglugowych

Choć rekordowy leszcz z kanału żeglugowego jest sam w sobie spektakularnym wydarzeniem, warto spojrzeć szerzej na ciekawostki związane zarówno z tym gatunkiem, jak i z samymi kanałami. Jednym z interesujących zjawisk jest tzw. efekt tunelowy, polegający na tym, że ryby migrujące wzdłuż kanału często koncentrują się w określonych punktach – przy śluzach, mostach czy zwężeniach. Dla wędkarzy oznacza to potencjalne „gorące miejsca”, w których szanse na spotkanie większego stada leszczy są szczególnie wysokie. Z punktu widzenia rybactwa takie koncentracje mogą sprzyjać efektywnym odłowom kontrolnym lub odławianiu materiału zarybieniowego, ale wymagają ostrożności, aby nie doprowadzić do nadmiernej presji na lokalne populacje.

Ciekawostką jest również niezwykła tolerancja leszcza na zróżnicowane warunki środowiskowe. Gatunek ten potrafi zasiedlać zarówno lekko zasolone odcinki ujściowe rzek, jak i zbiorniki silnie eutroficzne, bogate w substancje odżywcze. W kanałach żeglugowych, w których woda jest mieszanką wód różnych rzek, jezior i dopływów, leszcz wykorzystuje swoją plastyczność fizjologiczną, dostosowując się do zmian przewodnictwa, natlenienia czy temperatury. Ta zdolność sprawia, że jest on jednym z pierwszych gatunków, które kolonizują nowe odcinki kanałów po ich oddaniu do użytku, przyczyniając się do szybkiego zasiedlenia i stabilizacji ekosystemu.

Kanały żeglugowe są także areną ciekawych interakcji między różnymi gatunkami ryb. Leszcz współistnieje tam z drapieżnikami takimi jak sandacz, szczupak czy sum, które wykorzystują podłużny kształt koryta kanału jako naturalny szlak migracji za stadami ryb spokojnego żeru. Spotkania rekordowych leszczy z doświadczonymi drapieżnikami są codziennością, a przeżywają tylko te osobniki, które potrafią wykorzystywać struktury dna, przybrzeżne umocnienia i zmienną przezroczystość wody jako osłonę przed atakiem. Rekordowy leszcz z kanału żeglugowego to więc nie tylko efekt obfitości pokarmu, ale też długoletniego unikania naturalnych wrogów.

W kontekście ciekawostek rybackich warto wspomnieć o roli leszcza w kształtowaniu przejrzystości wód stojących i wolno płynących. Jako gatunek intensywnie penetrujący dno, leszcz może przyczyniać się do uwalniania fosforu z osadów dennych, co w konsekwencji sprzyja rozwojowi fitoplanktonu i zmniejsza przejrzystość wody. W niektórych jeziorach występujących w systemach połączonych z kanałami żeglugowymi ograniczanie liczebności leszcza i innych karpiowatych jest jednym z narzędzi rekultywacji, mającym na celu poprawę jakości wody i odbudowę łąk roślinności zanurzonej. Pokazuje to, że gospodarka rybacka musi uwzględniać całe powiązane systemy wodne, a nie tylko pojedyncze odcinki kanałów.

Nie można pominąć także roli kanałów żeglugowych w rozprzestrzenianiu gatunków obcych i inwazyjnych. Korytarze te umożliwiają przemieszczanie się ryb na duże odległości, co z jednej strony zwiększa bioróżnorodność lokalnych zespołów, ale z drugiej stanowi zagrożenie dla rodzimych gatunków, w tym także dla leszcza. Pojawienie się nowych konkurentów pokarmowych lub kolejnych drapieżników może zmienić równowagę sił w ekosystemie, wpływając na tempo wzrostu i liczebność populacji. Rybackie ciekawostki związane z rekordowymi połowami zawsze warto więc rozpatrywać w szerszym kontekście zmian w strukturze gatunkowej i dynamice całej ichtiofauny.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jakie cechy środowiska sprzyjają osiąganiu przez leszcza rekordowych rozmiarów?

Leszcz osiąga rekordowe rozmiary w środowiskach stabilnych i zasobnych w pokarm denny. Kluczowe są: wysoka produkcja bentosu (larwy owadów, mięczaki, skorupiaki), ograniczone wahania poziomu wody oraz umiarkowana presja połowowa. W kanałach żeglugowych znaczenie mają zatoki przy umocnieniach, spokojniejsze rynny przybrzeżne i miejsca, gdzie prąd jest słabszy. Długowieczne okazy wymagają też dobrej jakości wody i obecności odpowiednich tarlisk w całym powiązanym systemie rzecznym.

Czy intensywny ruch statków nie przeszkadza dużym leszczom w kanale?

Ruch statków jest dla ryb czynnikiem stresującym, ale leszcz potrafi się do niego przystosować. Duże osobniki często ograniczają aktywność żerową w godzinach największego ruchu, przenosząc ją na noc i wczesny ranek. Fale generowane przez jednostki pływające mogą nawet ułatwiać żerowanie, wzbijając z dna cząstki pokarmu. Rekordowe leszcze wybierają zwykle miejsca osłonięte – zagłębienia, tyły ostróg, okolice nabrzeży – gdzie wpływ fal jest mniejszy, a jednocześnie dociera do nich niesiony prądem pokarm.

Jak wędkarz powinien postąpić po złowieniu rekordowego leszcza?

Po złowieniu wyjątkowo dużego leszcza warto zachować spokój i zadbać o dobrostan ryby. Należy użyć mokłej maty lub miękkiej powierzchni do odhaczania, unikać długotrwałego przetrzymywania w powietrzu i wykonać szybki pomiar oraz fotografię. Jeśli przepisy na to pozwalają, zaleca się wypuszczenie okazu z powrotem do wody, aby mógł dalej pełnić rolę w ekosystemie i przekazywać korzystne cechy potomstwu. Informację o rekordzie można zgłosić do lokalnego związku wędkarskiego lub mediów branżowych, dokumentując połowę zdjęciami i danymi pomiarowymi.

Czy kanały żeglugowe są bezpiecznym miejscem do wędkowania rekreacyjnego?

Wędkowanie w kanałach żeglugowych jest możliwe i często bardzo efektywne, ale wymaga przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Należy zachować odpowiednią odległość od śluz, mostów i miejsc manewrowania jednostek, stosować się do lokalnych zakazów wstępu oraz uważnie obserwować ruch na wodzie. Brzegi kanałów bywają strome i śliskie, dlatego ważne jest stabilne ustawienie stanowiska i unikanie ryzykownych zejść. Warto także mieć na uwadze nagłe zmiany poziomu wody podczas śluzowania, które mogą wpływać na bezpieczeństwo sprzętu i samego wędkarza.

Jak rekordowe połowy wpływają na gospodarkę rybacką na danym akwenie?

Rekordowe połowy mogą skłonić użytkowników rybackich do przeglądu obowiązujących zasad gospodarowania. Często prowadzą do wprowadzenia ograniczeń w zabieraniu największych osobników lub promowania metody „złów i wypuść” dla wybranych gatunków. Zwiększone zainteresowanie akwenem wymaga monitorowania presji wędkarskiej i ewentualnego dostosowania zarybień, aby nie zaburzyć równowagi populacji. Jednocześnie rekordy są narzędziem promocji regionu, przyciągając wędkarzy i turystów, co może przynieść lokalnym społecznościom wymierne korzyści ekonomiczne, pod warunkiem zachowania zasad zrównoważonego użytkowania wód.

Powiązane treści

Największy węgorz złowiony w jeziorze mazurskim

Największy węgorz złowiony w jeziorze mazurskim to wydarzenie, które elektryzuje zarówno zawodowych rybaków, jak i wędkarzy‑pasjonatów. Ta wyjątkowa ryba, kojarzona z tajemniczością i nocnym trybem życia, od dawna była bohaterem opowieści snutych nad wodą. Złowienie rekordowego okazu nie jest wyłącznie kwestią przypadku – to także rezultat znajomości biologii gatunku, specyfiki mazurskich jezior oraz wieloletniego doświadczenia. W tym artykule przyglądamy się nie tylko samemu połowowi, ale też biologii węgorza, metodom jego…

Rekordowy karp złowiony zimą w grudniu

Rekordowy połów karpia w grudniu to wydarzenie, które elektryzuje zarówno wędkarzy, jak i zawodowych rybaków. Zima kojarzy się z okresem zastoju, grubą taflą lodu i ospałymi rybami zalegającymi przy dnie. Tym większe poruszenie budzi informacja o ogromnym, wyjątkowo wyrośniętym okazie złowionym właśnie w najchłodniejszej części roku. Taki sukces nie jest dziełem przypadku – łączy w sobie znajomość biologii karpia, specyfiki zimowej wody oraz odpowiednie techniki połowu rozwijane przez pokolenia ludzi…

Atlas ryb

Tuńczyk południowy błękitnopłetwy – Thunnus maccoyii

Tuńczyk południowy błękitnopłetwy – Thunnus maccoyii

Tuńczyk czarnopłetwy – Thunnus atlanticus

Tuńczyk czarnopłetwy – Thunnus atlanticus

Makrela wahoo – Acanthocybium solandri

Makrela wahoo – Acanthocybium solandri

Makrela hiszpańska – Scomberomorus maculatus

Makrela hiszpańska – Scomberomorus maculatus

Lutjanus cesarski – Lutjanus sebae

Lutjanus cesarski – Lutjanus sebae

Kostropak – Siganus rivulatus

Kostropak – Siganus rivulatus

Koryfena złota – Coryphaena hippurus

Koryfena złota – Coryphaena hippurus

Gardłosz srebrzysty – Genypterus capensis

Gardłosz srebrzysty – Genypterus capensis

Nototenia zielona – Notothenia rossii

Nototenia zielona – Notothenia rossii

Ryba lodowa – Chionodraco hamatus

Ryba lodowa – Chionodraco hamatus

Antar antarktyczny – Dissostichus mawsoni

Antar antarktyczny – Dissostichus mawsoni

Antar patagoński – Dissostichus eleginoides

Antar patagoński – Dissostichus eleginoides