Porównanie systemów szybkiej wymiany koszyków

Systemy szybkiej wymiany koszyków to jeden z tych elementów osprzętu feederowego, który potrafi diametralnie zmienić komfort i skuteczność łowienia. Umożliwiają błyskawiczne dopasowanie obciążenia, rodzaju koszyka czy długości przyponu bez każdorazowego cięcia i wiązania zestawu. Dla jednych to jedynie wygodny dodatek, dla innych – absolutna podstawa nowoczesnego łowienia feederem i method feederem. Zrozumienie różnic między poszczególnymi rozwiązaniami pozwala uniknąć kosztownych pomyłek i lepiej dobrać sprzęt do stylu łowienia.

Na czym polega system szybkiej wymiany koszyków i po co go stosować?

Istota systemu szybkiej wymiany polega na takim zbudowaniu zestawu, aby koszyk zanętowy lub ciężarek można było wymienić w kilka sekund – bez cięcia żyłki głównej i bez demontażu całej końcówki zestawu. Osiąga się to dzięki specjalnym łącznikom szybkozłączkowym, rurkom, tulejkom gumowym oraz odpowiednio profilowanym przelotowym koszykom.

W klasycznym, prostym zestawie feederowym koszyk jest najczęściej dowiązany na stałe lub zamocowany na krętliku z agrafką, który wymaga każdorazowego rozginania i zapinania. Taki montaż jest tani i prosty, ale ma wady: przy zmianie typu koszyka albo gramatury trzeba często demontować dużą część zestawu, a przy intensywnym łowieniu każda minuta staje się cenna. System szybkiej wymiany rozwiązuje ten problem poprzez zastosowanie pojedynczego, kompaktowego punktu łączenia, najczęściej w formie gumy amortyzującej z wbudowaną szybkozłączką.

Korzyści ze stosowania systemów szybkiej wymiany są wielorakie. Po pierwsze, pozwalają bardzo szybko reagować na zmieniające się warunki: siłę wiatru, nurt, aktywność ryb czy strukturę dna. Po drugie, ułatwiają testowanie różnych rozwiązań taktycznych – na przykład przejście z method feeder na klasyczny koszyk otwarty lub na ciężarek do łowienia „na waftersa” bez zanęty. Po trzecie, ograniczają zużycie żyłki oraz ryzyko błędów przy częstym wiązaniu nowych zestawów na łowisku.

Nie mniej istotny jest aspekt bezpieczeństwa ryb. W prawidłowo zbudowanym zestawie z szybką wymianą, koszyk powinien móc się swobodnie zsunąć z żyłki w sytuacji zerwania przyponu czy żyły głównej. To kluczowe szczególnie przy łowieniu dużych karpi czy brzan, które w przeciwnym razie mogłyby przez długi czas ciągnąć za sobą ciężki koszyk, narażając się na urazy. Właśnie dlatego tak ważny jest wybór odpowiedniego systemu i prawidłowy montaż.

Rodzaje systemów szybkiej wymiany koszyków i ich zastosowania

Na rynku można spotkać kilka głównych kategorii rozwiązań do szybkiej wymiany. Różnią się one budową, sposobem montażu, zakresem zastosowań oraz kompatybilnością z konkretnymi koszykami i ciężarkami. W praktyce większość producentów oferuje własne, często częściowo niekompatybilne systemy. Poniżej omówiono najważniejsze z nich, z punktu widzenia wędkarza łowiącego metodą feeder, klasycznym feederem lub hybrydowo.

Wewnętrzne systemy do method feeder (insert + gumowa tulejka)

To obecnie najpopularniejszy typ systemu szybkiej wymiany dla koszyków typu method feeder. Składa się on z plastikowej lub metalowej rurki (insertu) przechodzącej przez środek koszyka oraz z gumowej tulejki lub elementu w kształcie grzybka, który pełni funkcję amortyzatora i szybkozłączki jednocześnie.

Zestaw montuje się w taki sposób, że żyłka główna przechodzi przez koszyk i jest wiązana do niewielkiego łącznika (np. micro quick change swivel), który następnie chowa się w gumowej tulejce. Wymiana koszyka odbywa się poprzez wysunięcie gumowego elementu, zsunięcie koszyka z rurki i założenie innego o tej samej średnicy insertu. Cała operacja trwa dosłownie kilkanaście sekund.

Ten typ systemu jest szczególnie efektywny wtedy, gdy łowimy na jednym dystansie, ale musimy reagować na zmianę siły wiatru czy prądu wody. Możemy wtedy szybko przechodzić między koszykami 20 g, 30 g, 40 g czy 50 g, zachowując przy tym identyczną długość przyponu. Dodatkowym atutem jest lepsza prezentacja przynęty – gumowy insert często pełni rolę mini-amortyzatora holu, co pomaga przy cienkich przyponach fluorocarbonowych lub z plecionki.

Zewnętrzne szybkozłączki i klipsy do koszyków otwartych

Dla klasycznego feedera częściej wykorzystuje się systemy zewnętrzne, bazujące na szybkozłączkach do przyponów oraz prostych, przelotowych koszykach otwartych czy druciakach. W takim montażu na końcu żyłki głównej znajduje się krętlik z szybkozłączką, zabezpieczony gumową tulejką. Koszyk mocuje się najczęściej przez proste przełożenie agrafki lub metalowego uszka przez oczko krętlika, ewentualnie poprzez pętlę w pętli.

Wymiana koszyka polega na wypięciu poprzedniego z oczka krętlika i wpięciu nowego – lżejszego, cięższego, innego typu. Taki system jest prosty, tani i bardzo uniwersalny, ale wymaga starannego dobrania elementów, aby zachować bezpieczeństwo ryb. Zbyt mała lub wciśnięta „na siłę” tulejka gumowa może blokować koszyk, uniemożliwiając jego zsuniecie z żyłki przy zerwaniu.

Systemy zewnętrzne są szczególnie chętnie stosowane na rzekach, gdzie często operuje się koszykami o dużej masie (60–120 g). W takich warunkach klasyczne method feeder bywa mniej praktyczne, a możliwość szybkiego przejścia z lżejszego koszyka na cięższy, bez przebudowy zestawu, daje sporą przewagę. Warto zwrócić uwagę na jakość zastosowanych krętlików, gdyż słabej klasy elementy potrafią się odkształcać pod obciążeniem.

Systemy hybrydowe – łączenie method feeder z klasycznym feederem

Coraz większą popularność zyskują systemy hybrydowe, pozwalające jednym zestawem łowić zarówno na method feeder, jak i na klasyczne koszyki czy ciężarki. Polegają one na zastosowaniu uniwersalnego insertu z szybkozłączką na końcu, do którego można mocować różne typy obciążenia: płaskie methody, koszyki hybrydowe, klasyczne rurkowe koszyki, a nawet same ciężarki do łowienia na pojedynczą przynętę.

Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne na łowiskach komercyjnych, gdzie w ciągu dnia warunki potrafią zmienić się kilkukrotnie. Rano ryby mogą świetnie reagować na agresywną methodę z mocno klejącą mieszanką, w południe lepiej sprawdzi się klasyczny koszyk z sypką zanętą, a wieczorem – łowienie „na bombkę”, czyli ciężarek i mało nęcenia. Zamiast szykować trzy osobne wędki, wystarczy przygotować różne koszyki i ciężarki kompatybilne z tym samym systemem quick change.

Dodatkowym plusem systemów hybrydowych jest redukcja bałaganu w torbie z akcesoriami. Zamiast wielu różnych rodzajów mocowań, wystarczy kilka uniwersalnych insertów i szeroki wachlarz koszyków dopasowanych średnicą. Warto jednak zwrócić uwagę, by wszystkie elementy pochodziły z jednej serii lub przynajmniej były ze sobą wymiarowo zgodne – niewielkie różnice średnicy mogą utrudniać gładkie przesuwanie się koszyka po lince.

Kryteria porównania systemów szybkiej wymiany – co naprawdę ma znaczenie?

Porównując dostępne na rynku systemy szybkiej wymiany koszyków, wędkarz powinien zwrócić uwagę nie tylko na cenę, ale przede wszystkim na funkcjonalność i niezawodność. W warunkach nadwodnych, zwłaszcza przy zawodach lub intensywnym łowieniu, każdy mankament konstrukcyjny wychodzi bardzo szybko. Poniżej opisano kluczowe kryteria, według których warto oceniać i porównywać poszczególne rozwiązania.

Prędkość i wygoda samej wymiany

Podstawowe pytanie brzmi: ile realnie trwa wymiana koszyka i ile precyzyjnych operacji dłoni wymaga? W idealnym systemie wystarcza jeden ruch do zwolnienia koszyka i jeden do zamocowania nowego. Zbyt sztywne gumowe tulejki, małe i twarde elementy czy konieczność użycia dużej siły przy wypinaniu – to wszystko sprawia, że wymiana w praktyce staje się uciążliwa, szczególnie w zimne dni lub przy mokrych dłoniach.

Wewnętrzne systemy method feeder zwykle wygrywają pod względem szybkości i płynności wymiany, ale wymagają używania koszyków zaprojektowanych konkretnie pod dany insert. Z kolei zewnętrzne szybkozłączki są bardziej uniwersalne, lecz czasem mniej wygodne w obsłudze, zwłaszcza przy małych rozmiarach i cienkiej żyłce. Warto testować różne rozwiązania z założonym celem, by wymiana w ciemno, „na wyczucie”, była możliwa w kilka sekund.

Bezpieczeństwo ryb i właściwości przelotowe

Drugim kluczowym kryterium jest bezpieczeństwo ryb oraz spełnienie standardów montażu przelotowego. Prawidłowy zestaw powinien pozwolić rybie uwolnić się od koszyka w przypadku zerwania przyponu lub żyłki głównej. Oznacza to, że koszyk – wraz z elementami systemu – musi mieć możliwość swobodnego zsunięcia się z żyłki bez zahaczania o węzły czy poszerzenia. Zbyt małe otwory w insertach, ostre krawędzie, ciasne tulejki gumowe albo węzły zbyt „duże” w stosunku do średnicy rurki mogą tę zasadę łamać.

Najbezpieczniejsze są zwykle systemy, w których żyłka główna przechodzi przez szeroki, gładki otwór, a jedynym ograniczeniem jest niewielki łącznik przyponowy schowany w miękkiej gumie. Warto okresowo sprawdzać, czy elementy nie zużyły się, nie popękały albo nie zniekształciły po serii rzutów. Szczególnie newralgiczny jest moment zaciskania tulejek – niektórzy wędkarze zbyt mocno dociskają gumę, blokując tym samym swobodę ruchu koszyka.

Trwałość i odporność na warunki nad wodą

Sprzęt feederowy jest intensywnie eksploatowany: liczne rzuty, uderzenia koszyka o wodę i dno, zmiany temperatur, kontakt z piaskiem, mułem i drobnymi kamykami. System szybkozłączek powinien to wszystko znosić bez wyraźnego zużycia przez co najmniej kilka sezonów. Plastikowe inserty słabej jakości potrafią pękać, gumowe elementy twardnieją lub parcieją, a metalowe oczka wyginają się lub korodują.

Wysokiej jakości systemy wyróżniają się mocnymi, ale elastycznymi elementami gumowymi, gładkimi powierzchniami wewnętrznych rurek oraz solidnymi, precyzyjnie wykonanymi krętlikami. Równie ważne jest odpowiednie przechowywanie – trzymanie szybkich łączników w organizerach, z dala od ostrych narzędzi, przedłuża ich żywotność. Regularna kontrola i wymiana zużytych części to dobry nawyk, szczególnie przed większymi zawodami lub wyprawą na wymagające łowisko.

Kompatybilność z koszykami różnych producentów

W praktyce niewielu wędkarzy ogranicza się do akcesoriów tylko jednej marki. Często kupuje się koszyki i obciążenia od różnych producentów, kierując się ich kształtem, dostępnością w sklepie lub ceną. Dlatego przy wyborze systemu szybkiej wymiany warto sprawdzić, czy dane inserty i łączniki pasują do szerszej gamy koszyków. Niewielkie różnice w średnicy otworu mogą sprawić, że koszyk będzie przesuwał się z oporem lub przeciwnie – będzie zbyt luźny, co pogorszy aerodynamikę rzutu.

Część producentów świadomie projektuje swoje serie tak, by zachować kompatybilność wsteczną – nowe koszyki pasują do starych insertów i odwrotnie. To bardzo praktyczne, gdy z czasem rozbudowuje się arsenał sprzętowy. Dobrym pomysłem jest przygotowanie sobie kilku zapasowych insertów i przetestowanie ich na sucho z koszykami różnych firm, zanim zabierze się cały zestaw nad wodę.

Wpływ na prezentację przynęty i skuteczność zacięcia

Ostatnim, ale nie mniej istotnym aspektem jest wpływ systemu szybkiej wymiany na samą pracę zestawu w wodzie. Obecność gumowego amortyzatora, długość i sztywność insertu, położenie środka ciężkości koszyka – to wszystko decyduje o tym, jak przynęta zachowuje się po opadnięciu na dno, jak łatwo ryba zasysa przynętę i jak szybko przenosi się energia zacięcia z wędziska na haczyk.

Systemy z miękką, krótką gumą dobrze sprawdzają się przy łowieniu ostrożnych ryb na cienkie przypony, ponieważ amortyzują pierwsze odjazdy. Jednak przy bardzo dalekich rzutach i łowieniu dużych karpi część zawodników preferuje twardsze, mniej elastyczne rozwiązania, dające bardziej bezpośredni kontakt. Warto eksperymentować, porównując odsetek skutecznych zacięć oraz sposób, w jaki ryba jest zapięta na haczyku, przy różnych konfiguracjach systemu.

Praktyczne wskazówki dotyczące wyboru i użytkowania systemów szybkiej wymiany

Znajomość teoretycznych różnic między systemami to jedno, ale równie ważne są zwyczaje i procedury, które wypracowuje się nad wodą. Odpowiednie przygotowanie sprzętu przed wyjazdem, dbałość o detale przy montażu oraz szybka reakcja na zmiany w trakcie łowienia mogą zadecydować o wyniku całego dnia. Poniżej kilka praktycznych porad, które pomagają w pełni wykorzystać potencjał systemów szybkiej wymiany koszyków.

Przygotowanie gotowych końcówek zestawów

Bardzo skuteczną praktyką jest przygotowywanie w domu kilku lub kilkunastu gotowych końcówek zestawu, każdy z innym systemem lub gramaturą koszyka. Końcówka taka obejmuje: odpowiednią długość żyłki, zamontowany insert lub szybkozłączkę, tulejki, ewentualny stoper oraz pętlę lub krętlik do połączenia z główną żyłką. Nad wodą wystarczy dowiązać przygotowaną końcówkę do linki głównej i już można korzystać z szybkiej wymiany koszyków w ramach tej konfiguracji.

Taki sposób organizacji oszczędza ogrom czasu, zwłaszcza przy częstych wyjazdach. Pozwala też na większą precyzję – w domu, w spokojnych warunkach, łatwiej kontrolować węzły, długości i stan elementów. Dodatkowo gotowe końcówki można opisać (np. „method 30–50 g, woda stojąca” albo „rzeka 60–100 g”), co ułatwia wybór odpowiedniego zestawu na danym łowisku.

Dopasowanie systemu do typu łowiska

Nie ma jednego uniwersalnego systemu szybkiej wymiany idealnego do wszystkich warunków. Na wodach stojących, szczególnie komercyjnych łowiskach karpiowych, świetnie sprawdzą się wewnętrzne inserty z gumą amortyzującą do koszyków method feeder i hybrydowych. Umożliwiają szybką zmianę gramatury i rodzaju koszyka przy niemal identycznej prezentacji przynęty.

Na rzekach, gdzie często potrzebne są duże obciążenia i dłuższe przypony, bardziej praktyczne bywają klasyczne przelotowe zestawy z zewnętrzną szybkozłączką i koszykami drucianymi. Tu szczególnie liczy się wytrzymałość elementów oraz możliwość używania ciężkich koszyków, które nie zawsze występują w formie method. Na dużych głębokościach z kolei warto zadbać o możliwie gładki, aerodynamiczny kształt całego zestawu, aby zminimalizować splątania w locie i podczas opadu.

Organizacja koszyków i szybkozłączek w torbie

Nawet najlepszy system szybkiej wymiany okaże się niewiele wart, jeśli akcesoria będą porozrzucane po całej torbie. Warto inwestować w niewielkie pudełka lub organizery z przegródkami, w których można posegregować koszyki według gramatury i kształtu, a inserty i łączniki trzymać osobno, najlepiej w suchym i czystym miejscu. Unika się w ten sposób plątania, zgniatania elementów gumowych i zgubienia drobnych części.

Dobrym pomysłem jest grupowanie koszyków w zestawy: np. po trzy–cztery sztuki o różnych gramaturach, ale kompatybilne z tym samym typem inserta. Dzięki temu nad wodą sięga się po konkretną przegródkę i od razu wiadomo, które elementy działają ze sobą bezproblemowo. Odpowiednia organizacja to także krótszy czas między kolejnymi rzutami, co bywa kluczowe w aktywnym łowieniu, szczególnie podczas zawodów.

Konserwacja i kontrola stanu technicznego

Po każdym wędkowaniu warto poświęcić kilka minut na szybki przegląd systemów szybkiej wymiany. Wypłukanie koszyków w czystej wodzie, usunięcie resztek zanęty z otworów insertów i delikatne osuszenie znacząco wydłuża ich żywotność. Trzeba też zwrócić uwagę na pęknięcia plastiku, ubytki w gumowych amortyzatorach oraz korozję metalowych elementów, zwłaszcza w słonej lub mocno zmineralizowanej wodzie.

Zużyte elementy najlepiej od razu usunąć z zestawu i nie zabierać ich na kolejne wyprawy. Pęknięty insert lub sparciała guma może zawieść w najmniej odpowiednim momencie – podczas rzutu lub holu dużej ryby. Zwyczaj doraźnego „ratowania” starych części taśmą lub klejem zwykle kończy się utratą zaufania do sprzętu, a wędkarstwo feederowe wymaga dużej pewności co do niezawodności zestawu końcowego.

Eksperymentowanie z różnymi konfiguracjami

Systemy szybkiej wymiany koszyków dają ogromne pole do eksperymentów z taktyką łowienia. Można łatwo porównywać skuteczność różnych gramatur, kształtów koszyków (otwarte, półotwarte, hybrydowe, płaskie methody), długości przyponów i rodzajów przynęt, nie tracąc czasu na przebudowę całego zestawu. To zachęca do bardziej świadomego podejścia – zamiast „przeczekiwać” słabszy okres, można dynamicznie szukać optymalnej kombinacji.

Warto jednak notować w pamięci (lub w dzienniczku) obserwacje dotyczące danego systemu: przy jakim rodzaju dna i głębokości dany koszyk sprawdza się najlepiej, jak wpływa na ilość splątań, czy ułatwia czy utrudnia dokładne rzuty. Z czasem powstaje własny, bardzo praktyczny „słownik” zastosowań poszczególnych rozwiązań, a wybór systemu szybkiej wymiany na danej wodzie staje się niemal automatyczny.

FAQ – najczęstsze pytania o systemy szybkiej wymiany koszyków

Czy system szybkiej wymiany koszyków jest konieczny dla początkującego wędkarza feederowego?

Dla osoby dopiero zaczynającej przygodę z feederem system szybkiej wymiany nie jest absolutną koniecznością, ale bardzo ułatwia naukę. Początkujący zazwyczaj sporo eksperymentują z gramaturą, typami koszyków i długością przyponu, więc możliwość zmiany obciążenia w kilkanaście sekund zamiast ciągłego wiązania węzłów oszczędza czas i nerwy. Warto zacząć od prostego, przelotowego montażu z szybkozłączką i stopniowo przejść do bardziej zaawansowanych insertów method feeder, gdy pojawi się potrzeba większej finezji.

Jak dobrać gramaturę koszyka w systemie szybkiej wymiany do panujących warunków?

Podstawowa zasada mówi, że koszyk powinien stabilnie utrzymywać się na dnie, ale nie być cięższy, niż to konieczne. Na wodzie stojącej często wystarcza 20–30 g przy krótszych dystansach, a przy dalszych rzutach 30–40 g. Na rzekach z kolei gramatura rośnie wraz z nurtem i może sięgać 60–100 g lub więcej. Dzięki szybkiej wymianie warto zacząć od lżejszego koszyka i stopniowo zwiększać wagę, obserwując, przy jakiej masie zestaw przestaje być ściągany po dnie lub unoszony przez prąd.

Czy systemy szybkiej wymiany mogą obniżyć wytrzymałość zestawu i zwiększyć ryzyko zerwania?

Prawidłowo zmontowany system nie powinien znacząco obniżać wytrzymałości zestawu, lecz błędy przy montażu lub użycie elementów kiepskiej jakości faktycznie mogą osłabić całość. Najczęstsze problemy to źle zaciśnięte węzły na małych krętlikach, ostre krawędzie plastikowych insertów przecierające żyłkę oraz zbyt małe lub zużyte gumowe tulejki, które zgniatają żyłkę. Kluczem jest stosowanie markowych akcesoriów, regularne kontrolowanie stanu technicznego i montaż bez pośpiechu, najlepiej w domu.

Jak uniknąć splątań przy korzystaniu z systemów szybkiej wymiany koszyków?

Splątania najczęściej wynikają z nieprawidłowej długości przyponu, zbyt miękkiej lub skręconej żyłki oraz niewłaściwej techniki rzutu, a nie samego systemu szybkiej wymiany. Warto stosować możliwie proste zestawy, unikać nadmiaru luźnych elementów, a przy method feederze trzymać się raczej krótkich przyponów. Pomaga też lekkie naciągnięcie żyłki tuż przed opadnięciem koszyka na dno i płynny, kontrolowany zamach. Gładkie inserty oraz odpowiednio dobrane tulejki zmniejszają ryzyko, że przypon owinie się wokół koszyka w locie.

Czy jeden typ systemu szybkiej wymiany wystarczy do method feeder i klasycznego feedera?

Można zbudować zestaw tak, by jeden uniwersalny system obsługiwał i method feeder, i klasyczne koszyki, ale wymaga to przemyślanego doboru elementów. Najwygodniejsze są inserty hybrydowe, do których pasują zarówno płaskie koszyki method, jak i niektóre rurkowe koszyki przelotowe oraz ciężarki. Jeśli jednak często łowi się na rzekach i wodach stojących o bardzo różnych warunkach, praktyczniej bywa przygotowanie dwóch głównych konfiguracji – jednej „methodowej” i jednej klasycznej – zamiast próbować na siłę ujednolicić wszystko jednym rozwiązaniem.

Powiązane treści

Test kotwiczek z powłoką antykorozyjną

Testowanie kotwiczek z powłoką antykorozyjną stało się jednym z kluczowych zagadnień dla nowoczesnego wędkarstwa, szczególnie tam, gdzie liczy się niezawodność sprzętu i minimalizacja strat. Wraz z rozwojem technologii metalurgicznych i chemii powierzchni, producenci oferują coraz bardziej zaawansowane rozwiązania mające chronić haczyki przed rdzą, stępieniem i uszkodzeniami mechanicznymi. Dla praktykującego wędkarza oznacza to nie tylko większą skuteczność zacięcia, ale także realne oszczędności oraz mniejszy wpływ na środowisko. Sprawdzenie, jak faktycznie działają…

Wędki do łowienia sandacza nocą – czułość przy delikatnych braniach

Łowienie sandacza nocą fascynuje wielu wędkarzy, bo łączy w sobie wymagającą technikę, znajomość zachowań ryby i odpowiedni dobór sprzętu. To właśnie w ciemności sandacz staje się najbardziej aktywny, ale jednocześnie jego brania potrafią być wyjątkowo delikatne i trudne do zarejestrowania. Wtedy o sukcesie decyduje przede wszystkim odpowiednio dobrana wędka – jej czułość, akcja, długość i sposób uzbrojenia. Dopracowany zestaw pozwala wyczuć nawet najsubtelniejsze skubnięcie przynęty na dnie, gdy dla mniej…

Atlas ryb

Sum indyjski – Wallago attu

Sum indyjski – Wallago attu

Sum tajlandzki – Pangasianodon gigas

Sum tajlandzki – Pangasianodon gigas

Sum welski azjatycki – Silurus asotus

Sum welski azjatycki – Silurus asotus

Szczupak amurski – Esox reichertii

Szczupak amurski – Esox reichertii

Sandacz morski – Sander marinus

Sandacz morski – Sander marinus

Okoń małogębowy – Micropterus dolomieu

Okoń małogębowy – Micropterus dolomieu

Okoń czarny – Micropterus salmoides

Okoń czarny – Micropterus salmoides

Okoń słoneczny – Lepomis gibbosus

Okoń słoneczny – Lepomis gibbosus

Okoń nilowy – Lates niloticus

Okoń nilowy – Lates niloticus

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.

Karaś japoński – Carassius cuvieri

Karaś japoński – Carassius cuvieri