Test przynęt typu minnow na okonia

Testowanie przynęt typu minnow na okonia to jeden z najciekawszych sposobów rozwijania własnych umiejętności spinningowych. Ten rodzaj woblerów, naśladujących smukłą rybkę, pozwala bardzo precyzyjnie dobrać prezentację do nastroju ryb, głębokości łowiska oraz pory roku. Odpowiednio dobrany minnow potrafi wyselekcjonować większe okonie, a jednocześnie jest świetnym narzędziem do aktywnego obławiania dużych połaci wody. Poniżej znajdziesz szczegółowy przewodnik po typach minnowów, ich testowaniu i praktycznym zastosowaniu w łowieniu pasiastych drapieżników.

Charakterystyka przynęt typu minnow i ich znaczenie w połowie okonia

Przynęta typu minnow to najczęściej wydłużony, smukły wobler, którego kształt przypomina drobnicę – ukleję, płotkę, kiełbia czy małego okonka. Klasyczny minnow ma neutralny lub lekko wygięty korpus, delikatną sterówkę i generuje stosunkowo subtelną pracę. W przeciwieństwie do grubych, masywnych cranczków, minnow nastawiony jest bardziej na imitację niż na agresywną, migotliwą akcję. To właśnie ta subtelność bardzo często prowokuje ostrożne, wycofane okonie, które unikają głośnych, mocno pracujących przynęt.

Okonie chętnie polują na wydłużone rybki – drobnica tego typu tworzy zwarte ławice, na które drapieżniki organizują częste zasiadki. Z tego powodu minnow jest niemal idealnym wzorcem pokarmu. Dodatkowo można nim poprowadzić różne style pracy: od powolnego zwijania, przez agresywne podszarpywanie, po długie pauzy nad ziołami czy twardym dnem. Tak duża elastyczność czyni z minnów jedną z najbardziej wszechstronnych przynęt w arsenale spinningisty, a testowanie ich działania pozwala niezwykle precyzyjnie dobrać taktykę do aktualnej sytuacji nad wodą.

W połowie okonia minnowy sprawdzają się świetnie zarówno na wodach stojących, jak i płynących. W jeziorach pozwalają obłowić pasy roślinności, spady dna, górki podwodne i okolice pomostów, w rzekach zaś – przybrzeżne rynny, opaski, zatoczki z odrobiną spokojniejszego nurtu, a także okolice powalonych drzew. Dzięki dobrej sterowności oraz możliwości precyzyjnego prowadzenia, wędkarz potrafi podać przynętę wprost pod nos nieufnego, większego okonia, który rzadko reaguje na mniej naturalne imitacje.

Rodzaje minnowów, budowa i wpływ na pracę w wodzie

Podczas testu przynęt typu minnow na okonia warto dobrze rozumieć różnice konstrukcyjne pomiędzy poszczególnymi modelami. To od nich zależy głębokość pracy, rodzaj akcji, prędkość tonięcia bądź wyporu oraz skuteczność w danym typie łowiska. Można wyróżnić kilka podstawowych kategorii: pływające, tonące, suspending, a także minnowy bezsterowe, jerkbaitowe. Każdy z tych wariantów zachowuje się nieco inaczej podczas prowadzenia i wymaga od wędkarza dopasowania techniki holu.

Pływające minnowy (floating) są doskonałe do obławiania płytkich blatów oraz miejsc nad roślinnością. Po zatrzymaniu prowadzenia unoszą się w kierunku powierzchni, co zmniejsza ryzyko zaczepów. Pozwala to również wykorzystać charakterystyczną pauzę – przynęta leniwie wypływa, co często prowokuje okonia do ataku. Tonące minnowy (sinking) są z kolei stworzone do sięgania głębszych partii wody: po rzucie można odliczyć kilka sekund, pozwalając przynęcie opadać na określony poziom, a następnie prowadzić ją w wybranej warstwie toni. Ten typ wymaga jednak większej uwagi, by nie dopuścić do wplątania woblera w rośliny czy zaczepy.

Trzeci typ to minnowy o wyporze neutralnym (suspending). Zawieszone w wodzie, pozostają mniej więcej na tej samej głębokości podczas pauz. Jest to niezwykle przydatne, gdy okonie są ospałe, np. zimą lub wczesną wiosną, oraz w przełowionych łowiskach. Wędkarz może wykonać serię lekkich szarpnięć, a następnie pozostawić przynętę w bezruchu przez kilka sekund. Zawieszony w wodzie minnow wygląda jak osłabiona rybka, która przestaje uciekać – dla większych pasiaków to często sygnał do ataku. Neutralny wypór jest też cenny w sytuacji, gdy ryby żerują na określonej głębokości i niechętnie podchodzą w górę lub w dół.

Osobną, bardzo ciekawą grupę stanowią minnowy bezsterowe, często używane jako lekkie jerki. Ich praca zależy przede wszystkim od akcji wędziska i ruchów nadgarstka. Podczas energicznych pociągnięć przynęta potrafi „wykładać się” na boki, uciekać krótkimi skokami, a następnie naśladować osłabioną rybkę w trakcie opadu. Wymaga to nieco większego doświadczenia, ale daje bardzo naturalną, nieprzewidywalną dla drapieżników prezentację. Testując takie minnowy na okonia, warto zwracać uwagę na balans korpusu oraz jego zdolność do lekkiego migotania w czasie pauz.

Nie można pominąć również aspektu wielkości. Dla większości polskich łowisk okoniowych optymalny przedział to 3–7 cm długości, chociaż na duże, selektywne okonie świetnie sprawdzają się również minnowy 8–9 cm, zwłaszcza tam, gdzie w wodzie występuje spora populacja okonia lub uklei. Małe okonki częściej atakują przynęty 3–4 cm, natomiast prawdziwe „garbusy” wolą większy kąsek, który rekompensuje im wysiłek pościgu. Test przynęt obejmujący różne długości pozwala stwierdzić, która wielkość najlepiej selekcjonuje średnie i duże ryby w danym zbiorniku.

Kolejnym kluczowym elementem budowy jest obciążenie wewnętrzne. Część minnowów ma klasyczne stałe śruty w brzuchu, inne korzystają z systemów dalekiego rzutu: ruchomych ciężarków przemieszczających się w kanalikach. Te drugie docenisz przy wietrze oraz konieczności obławiania znacznie oddalonych od brzegu garbów czy blatów. Przetestowanie, jak dany model zachowuje się podczas rzutów pod wiatr i z wiatrem, pozwala realnie ocenić jego użyteczność na konkretnym łowisku. W przypadku okoni, które lubią trzymać się na granicy zasięgu rzutu, jest to szczególnie istotne.

Metody testowania i prowadzenia minnowów na okonia w różnych warunkach

Kluczem do udanego testu minnowów na okonia jest systematyczność i umiejętność analizy zachowań ryb. Sam zakup kilku modeli nie przyniesie efektu, jeśli każde wyjście nad wodę będzie chaotyczne. Warto więc planować sesje z myślą o sprawdzaniu konkretnych cech: głębokości pracy, koloru, wielkości, rodzaju wyporu czy stylu prowadzenia. Notowanie wyników – choćby w formie krótkich uwag w telefonie – szybko pokaże, które kombinacje sprawdzają się najlepiej w danym typie łowiska o określonej porze roku.

Najprostszą metodą testu jest obławianie jednego miejsca trzema lub czterema minnowami różniących się jedynie głębokością pracy czy wyporem. Na przykład: pływający 5 cm, suspending 5 cm i tonący 5 cm, w podobnych barwach. Najpierw stosujesz prowadzenie jednostajne, ze średnią prędkością, następnie urozmaicasz je lekkimi podszarpnięciami, w końcu przechodzisz do agresywnego twitchingu i długich pauz. Każda zmiana powinna trwać co najmniej kilkanaście minut, aby nie wyciągać pochopnych wniosków. Okonie często potrzebują chwili, by uaktywnić się po pojawieniu się „obcej” rybki w ich strefie.

Twitching, czyli seria krótkich, dynamicznych szarpnięć szczytówką połączonych z wybieraniem luzu, jest szczególnie skuteczny na bardziej aktywne okonie. Minnow zaczyna wtedy wykonywać nieregularne ruchy, jakby uciekał w popłochu przed drapieżnikiem. Błyski bocznej linii i nagłe zmiany kierunku dzielą okonie na dwie grupy: te, które natychmiast atakują, oraz ostrożne sztuki przyglądające się z dystansu. Jeśli szybko otrzymujesz brania, warto kontynuować ten sposób prowadzenia. Gdy jednak ryby tylko odprowadzają przynętę, lepiej przejść na wolniejsze prowadzenie z dłuższymi pauzami i delikatnym kołysaniem minnowa.

W wodach stojących dobrym sposobem na test minnowów jest prowadzenie po łuku, wykorzystujące wiatr i lekki dryf łodzi lub pontonu. Pozwala to dokładnie obłowić pasy roślinności, spady dna czy okolice krzaków w wodzie. Przy każdym rzucie można zmieniać głębokość pracy, wybierając raz model pływający, raz tonący, innym razem zawieszony. Analizując, na jakiej głębokości pojawiają się brania, szybko określisz strefę, w której kręci się ławica okoni. Zdarza się, że na jednym jeziorze okonie biorą tylko na przynęty schodzące do 1,5 m, a na innym żerują na 3–4 metrach – bez systematycznego testowania trudno byłoby dojść do takich wniosków.

W rzekach istotne jest z kolei, jak minnow zachowuje się w nurcie. Nie każdy wobler typu minnow dobrze trzyma tor, gdy woda napiera na niego z dużą siłą. Podczas testu stój chwilę niżej, rzuć w poprzek nurtu albo lekko pod prąd i sprowadzaj przynętę z napiętą żyłką, uważnie obserwując jej zachowanie. Jeśli minnow zbyt mocno „przewala się” na boki, ucieka do powierzchni lub traci stabilność, może okazać się mało przydatny w szybszych odcinkach. Inny model, o nieco mniejszym sterze albo bardziej smukłym korpusie, może natomiast prowadzić się jak po sznurku, co pozwoli precyzyjnie podać go pod zaczepy i zalane gałęzie, w których często stoją okonie.

Bardzo ważne jest także testowanie kolorów. Okonie szczególnie lubią odcienie naturalne: perłową ukleję, srebro z czarnym grzbietem, delikatne zielenie czy wzory naśladujące drobnego okonka. Jednak w mętnej wodzie lub przy dużym zachmurzeniu potrafią zaskakująco dobrze reagować na bardziej jaskrawe kombinacje – seledyn, żółć, a nawet agresywną czerwień. Testując barwy, dobrze jest zaczynać od naturalnych i stopniowo przechodzić do coraz „śmielszych” malowań. Zanotowanie, przy jakiej przejrzystości wody i pogodzie dane kolory sprawdziły się najlepiej, ułatwi wybór przynęt podczas kolejnych wypraw.

Test minnowów to także kontrola ich pracy przy różnych średnicach i typach linek. Cienka plecionka zapewnia bardziej wyraziste przekazywanie drgań do dłoni, dzięki czemu lepiej czujesz przynętę i możesz szybciej zareagować na subtelne skubnięcia. Z kolei cienka żyłka monofilowa, o nieco większej rozciągliwości, bywa korzystna w przypadku bardzo delikatnych brań lub łowienia lekkimi, pływającymi minnowami – jej większa amortyzacja sprawia, że przynęta pracuje nieco swobodniej, a ryby rzadziej wypluwają ją przy pierwszym uderzeniu.

Warto również pamiętać o wpływie przyponów. Przypony wolframowe, popularne przy szczupaku, mogą negatywnie wpływać na pracę drobnych, lekkich minnowów, czyniąc ich ruch mniej naturalnym. Jeśli łowisko nie słynie z częstych brań szczupaka, wielu wędkarzy decyduje się na cienki przypon fluorocarbonowy, który jest mało widoczny w wodzie i w mniejszym stopniu zaburza akcję przynęty. Testując różne konfiguracje – z przyponem i bez, z fluorocarbonem o różnej średnicy – możesz zauważyć wyraźne różnice w liczbie i jakości brań okoni.

Dobór sprzętu wędkarskiego do minnowów okoniowych

Skuteczne testowanie i prowadzenie minnowów wymaga odpowiednio dobranego sprzętu. Wędzisko powinno być lekkie, najlepiej w klasie ultralight lub light, z ciężarem wyrzutowym do około 10–12 g. Szybka lub umiarkowanie szybka akcja oraz czuła szczytówka umożliwiają wyczuwanie subtelnych drgań przynęty oraz najdelikatniejszych skubnięć. Długość kija dobieramy do sposobu łowienia: z brzegu bardzo uniwersalne są wędziska 2,20–2,50 m, z łodzi zaś wygodniejsze bywają krótsze blanki, w granicach 1,90–2,15 m.

Kołowrotek powinien być lekki, dobrze wyważony z wędziskiem, w rozmiarze 1000–2500. Precyzyjny hamulec to konieczność, ponieważ hol większego okonia na cienkiej lince wymaga delikatnego dawkowania siły. Podczas testów minnowów zwróć uwagę, czy kołowrotek równo nawija cienką plecionkę – wszelkie nierówności czy „schodki” na szpuli utrudniają dalekie i precyzyjne rzuty lekkimi woblerkami. Dobra jakość sprzętu nie musi zawsze oznaczać najwyższej półki cenowej, ale warto unikać najtańszych, mało trwałych modeli.

Linka to kolejny istotny element zestawu. Do większości łowisk okoniowych wystarczy plecionka 0,04–0,08 mm lub żyłka 0,16–0,20 mm. Cieńsze średnice ułatwiają dalekie rzuty lekkimi minnowami i poprawiają czucie przynęty, jednak trzeba uważać przy holu większych ryb oraz kontaktach z zaczepami. Fluorocarbonowy przypon 0,18–0,25 mm o długości 40–70 cm dobrze maskuje się w wodzie, a jednocześnie zabezpiecza przed przetarciami o kamienie czy twarde struktury dna. W łowiskach ze szczupakiem można rozważyć cieńszy, miękki przypon tytanowy, ale jego wpływ na pracę małych minnowów trzeba sprawdzić podczas własnych testów.

Praktyczne wnioski z testowania minnowów na okonia i dodatkowe wskazówki

Regularne testowanie przynęt typu minnow pozwala nie tylko dobrać najlepsze modele, ale również lepiej zrozumieć samo zachowanie okonia. Z czasem zauważysz, że te same przynęty potrafią być skuteczne w cyklicznych okresach – np. wiosną i jesienią – a latem, przy bardzo ciepłej wodzie, ich efektywność spada. To efekt zmian w aktywności drapieżników, ilości dostępnej drobnicy oraz transparencji wody. Zbieranie takich obserwacji przez kilka sezonów sprawia, że wędkarz buduje własną, unikalną bazę wiedzy, znacznie cenniejszą niż przypadkowe opinie.

Jedną z najciekawszych lekcji płynących z testu minnowów jest znaczenie prędkości prowadzenia. Okazuje się, że w wielu sytuacjach wolniejsze tempo, wręcz „leniwe” zwijanie z długimi pauzami, przynosi więcej brań niż szybkie, agresywne podszarpywanie. Dotyczy to szczególnie wód przełowionych, w których okonie widziały już dziesiątki sztucznych przynęt. Bardzo powolny, naturalny ruch minnowa, urozmaicony jedynie delikatnym kołysaniem nadgarstka, bywa wtedy jedynym sposobem na skuszenie większych sztuk.

Innym ważnym wnioskiem jest rola miejscówek. Testując przynęty, często przemierzamy wiele metrów brzegu lub pływamy łodzią po całym akwenie, zmieniając miejsca co kilka minut. Tymczasem okonie potrafią stać w bardzo małym, kilkumetrowym obszarze, na przykład przy pojedynczej kępie roślin, kamieniu czy przewróconym drzewie. Zdarza się, że dopiero kilkanaście rzutów minnowem w to samo miejsce, w różnych wariantach prowadzenia, ujawnia ukrytą ławicę. Dlatego test przynęty zawsze warto łączyć z cierpliwym obławianiem potencjalnie atrakcyjnych struktur, zamiast bezrefleksyjnie „przeczesywać” otwartą wodę.

Nie można pominąć także aspektu sezonowości. Wiosną, kiedy woda jest jeszcze chłodna, okonie często żerują płytko i ostrożnie. Wtedy bardzo dobrze sprawdzają się małe minnowy pływające lub suspending o długości 3–5 cm, prowadzone powoli, z częstymi pauzami. Latem, gdy drobnica licznie gromadzi się przy powierzchni, większe minnowy 6–8 cm, prowadzone szybszym tempem w toni, znakomicie selekcjonują lepsze ryby. Jesienią zaś, przy opadającej temperaturze, drapieżniki koncentrują się bliżej dna – tonące minnowy, które można podprowadzić tuż nad dnem czy przy spadach, bywają wtedy niezastąpione.

W czasie testów uwagę warto zwracać również na porę dnia. Wczesny ranek i późny wieczór to klasyczne okresy żerowania okoni, lecz na niektórych łowiskach ryby potrafią uaktywnić się nagle w środku dnia, zwłaszcza przy lekkim wietrze i zachmurzeniu. Jeśli w określonych godzinach wyraźnie rośnie liczba brań na minnowy, zanotuj te obserwacje – pozwoli ci to planować przyszłe wyprawy tak, aby najintensywniejsze testy prowadzić w „gorących” godzinach, maksymalnie wykorzystując krótki czas żerowania.

W kontekście sprzętu wędkarskiego warto wspomnieć także o dopracowaniu drobnych szczegółów zestawu. Ostrość kotwiczek w minnowach ma ogromny wpływ na skuteczność zacięcia. Nawet najlepszy wobler straci wiele ze swej wartości, jeśli jego kotwiczki są stępione wskutek częstych zaczepów czy kontaktu z kamienistym dnem. Regularne sprawdzanie i ewentualne ostrzenie lub wymiana na wysokiej jakości haki zdecydowanie zwiększają procent skutecznych zacięć. Okonie często atakują dość subtelnie, „przygryzając” ogon przynęty, dlatego ostre kotwiczki są niezbędne, by zamienić branie w pewne zapięcie ryby.

Ostatni, lecz wyjątkowo ważny element to etyka wędkarska. Skuteczność minnowów na okonia bywa bardzo wysoka, zwłaszcza gdy trafisz na intensywne żerowanie. Łatwo wtedy przesadzić z ilością złowionych ryb, co może negatywnie wpłynąć na kondycję danego łowiska. Warto rozważyć zasadę „złów i wypuść” przynajmniej w przypadku większych, dorodnych okoni, które są cennym elementem populacji. Delikatne obchodzenie się z rybą, szybkie odhaczanie i wypuszczanie w dobrej kondycji to nie tylko przejaw szacunku, ale również inwestycja w przyszłe, udane wyprawy.

Testowanie minnowów nie kończy się nigdy – nawet po latach łowienia można odkryć nowy model, kolor lub sposób prowadzenia, który zaskakująco dobrze sprawdzi się na dobrze znanym łowisku. Każda wyprawa to okazja do porównania ulubionych, sprawdzonych przynęt z nowościami, a także do eksperymentów z prędkością, głębokością i rytmem prowadzenia. To właśnie te ciągłe poszukiwania i obserwacje sprawiają, że łowienie okoni na minnowy jest tak fascynujące i rozwijające dla wędkarza, który traktuje swoją pasję z zaangażowaniem.

FAQ – najczęstsze pytania o minnowy na okonia

Jaką wielkość minnowa wybrać na okonie w typowym jeziorze?
W większości jezior najlepiej zacząć od minnowów w rozmiarze 4–6 cm. To długość dobrze naśladująca drobnicę stanowiącą podstawę diety okoni, a jednocześnie na tyle uniwersalna, że skusi zarówno małe, jak i większe ryby. Warto mieć też kilka mniejszych modeli 3–4 cm na dni z mizernym żerowaniem oraz kilka większych 7–8 cm, gdy chcesz świadomie selekcjonować większe sztuki w łowiskach z liczną populacją drapieżników.

Czy kolor minnowa ma naprawdę duże znaczenie przy połowie okonia?
Kolor ma znaczenie, ale nie jest jedynym ani zawsze najważniejszym czynnikiem. W przejrzystej wodzie oraz przy silnym świetle słonecznym zwykle lepiej sprawdzają się naturalne barwy – srebro, perła, zielenie i delikatne motywy okoniowe. W mętnej wodzie oraz przy zachmurzeniu lub o świcie dobrze działają bardziej kontrastowe, jaskrawe kolory. Najważniejsze jest jednak dopasowanie głębokości i sposobu prowadzenia; barwa często „dopieszcza” całość prezentacji.

Jaki typ wyporu minnowa jest najbardziej uniwersalny na okonia?
Za najbardziej uniwersalne uznaje się minnowy o wyporze neutralnym (suspending), gdyż można je prowadzić zarówno agresywnie, jak i bardzo powoli z długimi pauzami. Zawieszone w toni na określonej głębokości pozwalają precyzyjnie utrzymać przynętę w strefie, w której żerują okonie. Jednak warto mieć w pudełku także modele pływające do obławiania płytkich partii oraz tonące, gdy drapieżniki schodzą głębiej lub trzeba szybko dotrzeć do strefy przy dnie.

Czy na minnowy można skutecznie łowić okonie także z brzegu, czy to przynęta głównie „łodziowa”?
Minnowy świetnie sprawdzają się zarówno z łodzi, jak i z brzegu. Z brzegu warto wybierać modele ze skutecznym systemem dalekiego rzutu, dzięki którym dotrzesz do spadów dna, krawędzi roślinności czy glinek oddalonych od linii brzegowej. Dobre efekty przynosi obławianie stromych brzegów, pomostów i wszelkich przeszkód podwodnych. Ważne jest prowadzenie w wachlarzu oraz zmiana głębokości pracy, co pozwala „zeskanować” różne partie wody bez zmiany miejsca.

Jak często warto zmieniać minnowa, jeśli nie mam brań na okonia?
Jeśli po kilkunastu–kilkudziesięciu rzutach w obiecującej miejscówce nie notujesz żadnych kontaktów, dobrze jest zmienić przynętę lub sposób prowadzenia. Zmieniaj najpierw głębokość pracy i prędkość zwijania, dopiero potem wielkość oraz kolor. Całkowita zmiana miejscówki powinna być ostatecznością – często okonie stoją na niewielkim obszarze i potrzebują kilku różnych prezentacji, aby uaktywnić się i uderzyć w minnowa, który najlepiej wpisze się w ich aktualne preferencje.

  • Powiązane treści

    Porównanie stojaków karpiowych składanych do plecaka

    Składane do plecaka stojaki karpiowe to sprzęt, który całkowicie zmienia sposób organizacji stanowiska nad wodą. Z jednej strony mają być lekkie, kompaktowe i wygodne w transporcie, z drugiej – stabilne, odporne na wiatr i precyzyjnie regulowane. Dla wędkarzy łowiących z daleka od samochodu, przemierzających kilometry brzegiem zbiornika, wybór odpowiedniego modelu ma kluczowe znaczenie. Poniżej znajdziesz szczegółowe porównanie najważniejszych rozwiązań, ich zalet i ograniczeń oraz praktyczne wskazówki, jak dobrać stojak pod…

    Test elektronicznych sygnalizatorów do feedera

    Test elektronicznych sygnalizatorów do feedera to temat, który jeszcze kilka lat temu interesował głównie karpiarzy, dziś natomiast coraz częściej przewija się w rozmowach wędkarzy gruntowych i typowych feederowców. Coraz lepsza dostępność sprzętu, spadające ceny i rosnąca liczba modeli dedykowanych właśnie metodzie feeder sprawiają, że warto przyjrzeć się im bliżej: sprawdzić, jak działają, co rzeczywiście ułatwiają nad wodą, a kiedy mogą okazać się zbędnym gadżetem. Poniższy tekst łączy doświadczenia użytkowników, praktyczne…

    Atlas ryb

    Makrela australijska – Scomber australasicus

    Makrela australijska – Scomber australasicus

    Makrela peruwiańska – Scomber japonicus peruanus

    Makrela peruwiańska – Scomber japonicus peruanus

    Makrela atlantycka zachodnia – Scomber colias

    Makrela atlantycka zachodnia – Scomber colias

    Belona dalekomorska – Ablennes hians

    Belona dalekomorska – Ablennes hians

    Belona czarnomorska – Belone euxini

    Belona czarnomorska – Belone euxini

    Turbot pacyficzny – Psetta maxima maeotica

    Turbot pacyficzny – Psetta maxima maeotica

    Turbot atlantycki – Scophthalmus maximus

    Turbot atlantycki – Scophthalmus maximus

    Sola tropikalna – Cynoglossus semilaevis

    Sola tropikalna – Cynoglossus semilaevis

    Sola atlantycka – Solea solea aegyptiaca

    Sola atlantycka – Solea solea aegyptiaca

    Zimnica żółta – Limanda ferruginea

    Zimnica żółta – Limanda ferruginea

    Flądra gwiaździsta – Platichthys stellatus

    Flądra gwiaździsta – Platichthys stellatus

    Gładzica amerykańska – Hippoglossoides elassodon

    Gładzica amerykańska – Hippoglossoides elassodon