Wędkowanie a obowiązek posiadania podkładki karpiowej

Obowiązek posiadania podkładki karpiowej to temat, który coraz częściej pojawia się w rozmowach pomiędzy wędkarzami, strażnikami SSR i zarządcami wód. Wraz z rozwojem nowoczesnego wędkarstwa karpiowego rosną oczekiwania wobec standardów ochrony ryb i kultury łowienia. Podkładka przestaje być postrzegana jako gadżet karpiarza, a staje się elementem wyposażenia odpowiedzialnego wędkarza, niezależnie od tego, czy łowi rekordowe karpie, czy drobne leszcze. Warto więc dokładnie wyjaśnić, kiedy jej używanie wynika wprost z przepisów, a kiedy jest wymogiem regulaminu łowiska lub po prostu normą etyczną.

Podkładka karpiowa – czym jest i po co w ogóle ją mieć?

Podkładka karpiowa (często nazywana matą karpiową) to specjalna, miękka podkładka służąca do bezpiecznego odkładania ryby po wyjęciu jej z wody. Jej podstawowym zadaniem jest ochrona ryb przed mechanicznymi urazami, uszkodzeniem śluzu, łusek oraz kręgosłupa podczas ważenia, odhaczania czy wykonywania zdjęć. W odróżnieniu od zwykłego koca czy ręcznika dobrej jakości podkładka jest wodoodporna, łatwa do dezynfekcji i zaprojektowana tak, by zminimalizować stres ryby.

Najważniejsze cechy typowej podkładki karpiowej:

  • miękkie, amortyzujące wypełnienie chroniące rybę przed twardym podłożem (kamienie, korzenie, beton pomostu),
  • materiał, który nie chłonie wody i łatwo się czyści oraz dezynfekuje,
  • brak szorstkich elementów, które mogłyby ścierać ochronny śluz i łuski,
  • często podwyższone boki lub głębokie „kołyski”, ograniczające możliwość wyskoczenia ryby poza podkładkę,
  • możliwość złożenia lub rolowania dla łatwiejszego transportu.

Choć nazwa sugeruje przeznaczenie głównie do karpi, w praktyce podkładka przydaje się przy każdej większej rybie: linach, leszczach, brzanach, sandaczach czy szczupakach. W wielu krajach Europy Zachodniej korzystanie z maty jest już tak naturalne, że wędkarz bez niej bywa traktowany jako osoba nieprzygotowana i nieodpowiedzialna. Tendencja ta stopniowo utrwala się także w Polsce, czego efektem jest coraz częstsze wprowadzanie obowiązku posiadania podkładki do regulaminów łowisk.

Regulaminy i przepisy dotyczące podkładki karpiowej

Z punktu widzenia prawa w Polsce kluczowe znaczenie mają: Ustawa o rybactwie śródlądowym, akty wykonawcze do tej ustawy oraz Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb (RAPR) Polskiego Związku Wędkarskiego, a także wewnętrzne regulaminy poszczególnych łowisk specjalnych, komercyjnych czy odcinków no kill. W żadnym ogólnopolskim przepisie nie znajdziemy literalnego zdania „wędkarz ma obowiązek posiadania podkładki karpiowej”, jednak obowiązek dbałości o dobrostan ryb wynika z przepisów pośrednio i jest szeroko rozwijany w regulaminach lokalnych.

Najczęstsze miejsca, w których pojawia się obowiązek maty:

  • łowiska komercyjne nastawione na duże karpie i amury – niemal standardem jest zapis: „Wymagana własna, odpowiedniej wielkości podkładka karpiowa lub kołyska”;
  • odcinki no kill i catch&release – regulamin często przewiduje nie tylko konieczność użycia podkładki, ale i posiadanie środka do dezynfekcji ran oraz siatki karpiowej;
  • wody prywatne kół PZW – coraz częściej uchwały zarządów kół wprowadzają własne rozszerzone regulaminy, obok RAPR, narzucając obowiązek stosowania maty przy połowie karpi, amurów, brzan czy dużych linów.

W przypadku łowisk specjalnych i komercyjnych regulamin ma charakter umowy cywilnoprawnej między właścicielem a wędkarzem. Akceptacja regulaminu (np. poprzez wykupienie licencji wejściowej) oznacza zgodę na wszystkie jego postanowienia, w tym obowiązek posiadania podkładki. Odmowa podporządkowania się może skutkować nakazem opuszczenia łowiska, a nawet zakazem wstępu w przyszłości.

W wodach PZW sytuacja jest bardziej złożona. Ogólny RAPR ma zasięg ogólnokrajowy, ale poszczególne okręgi czy koła mogą wprowadzać przepisy zaostrzające, choć nie mogą one łagodzić zasad określonych w regulaminie głównym. W praktyce oznacza to, że na części wód PZW mata jest wymagana wprost, na innych jedynie zalecana, choć interpretacja obowiązku ochrony ryb może prowadzić do uznania jej braku za przejaw niehumanitarnego obchodzenia się z rybą.

Z punktu widzenia kontroli SSR i PSR szczególne znaczenie ma zapis o obowiązku traktowania ryb w sposób humanitarny oraz o konieczności używania sprzętu zapewniającego im możliwie mały stopień cierpienia. Jeśli w wyniku braku podkładki dojdzie do wyraźnego uszkodzenia ryby (np. otarcia ciała o żwir, krwawienia, złamania płetwy czy kręgosłupa), strażnik może zakwalifikować to jako naruszenie zasad związanych z ochroną ryb, co może mieć konsekwencje dyscyplinarne, a w skrajnych przypadkach również prawne.

Obowiązek posiadania podkładki a praktyka kontroli nad wodą

W praktyce terenowej podejście do obowiązku posiadania podkładki jest zróżnicowane w zależności od rodzaju łowiska oraz nastawienia służb kontrolnych. Na wielu wodach ogólnodostępnych, szczególnie tam, gdzie nie dominuje wędkarstwo karpiowe, strażnicy często uznają matę za wyposażenie zalecane, ale nie wymagane. Zupełnie inaczej wygląda to na łowiskach, gdzie w regulaminie wprost wpisano obowiązek jej stosowania – tam brak maty może skutkować natychmiastowym usunięciem z łowiska bez zwrotu opłaty.

Warto podkreślić, że coraz częściej SSR i PSR podchodzą do sprawy bardziej rygorystycznie. Kontrolowany jest nie tylko fakt posiadania jakiejkolwiek maty, ale również jej faktyczne używanie oraz stan techniczny. Obserwuje się przypadki, w których wędkarz posiada starą, cienką gąbkę udającą podkładkę, ale w praktyce odkłada rybę na betonowy pomost albo trawę. W sytuacji kiedy kontrola odbywa się podczas holu lub odhaczania większego karpia, każda nieprawidłowość jest bardzo widoczna.

Dla wielu wędkarzy szczególnie istotna jest kwestia relacji pomiędzy obowiązkiem prawnym a obowiązkiem etycznym. Nawet jeśli regulamin danego łowiska nie wymusza posiadania maty, świadomy wędkarz zazwyczaj i tak zabiera ją ze sobą. Wynika to z prostego rachunku – każdy niepotrzebny uraz ryby zwiększa ryzyko jej śnięcia, a więc zubaża populację na łowisku, którą wszyscy chcielibyśmy zachować na kolejne sezony. W tym ujęciu podkładka staje się jednym z filarów etyka wędkarska.

Rodzaje podkładek karpiowych i dobór do warunków łowiska

Nie każda mata będzie odpowiednia na każde łowisko. W sklepach wędkarskich znajdziemy kilka podstawowych typów podkładek, różniących się konstrukcją, wielkością i ceną. Warto znać ich charakterystykę, bo od właściwego doboru zależy zarówno bezpieczeństwo ryb, jak i komfort wędkarza.

Klasyczne maty płaskie

To najprostszy typ podkładki – zbliżony do grubego, wypełnionego gąbką materaca. Jest lekki, łatwy do zrolowania i przenoszenia, a przy tym stosunkowo tani. Świetnie sprawdza się w wędkarstwie mobilnym, na szybkich zasiadkach, podczas spinningu z brzegu, kiedy chcemy tylko okazjonalnie położyć na niej większego szczupaka czy sandacza. Minusem jest brak zabezpieczenia bocznego – ryba może łatwo się z niej zsunąć, zwłaszcza na pochyłym terenie.

Maty typu niecka i „kołyski”

Popularne w wędkarstwie karpiowym „kołyski” to podkładki z podwyższonymi bokami, czasem w formie składanej ramy z materiałowym wnętrzem. Ich zaletą jest wysoki poziom bezpieczeństwa – ryba jest otoczona ze wszystkich stron i trudno jej wyskoczyć poza strefę ochronną. Wewnętrzna część takiej podkładki najczęściej jest dobrze wyściełana i wodoszczelna, co ułatwia utrzymanie wysokiej wilgotności podczas odhaczania czy fotografowania.

„Kołyski” poleca się szczególnie na łowiskach nastawionych na duże karpie i amury, gdzie ryby przekraczają 10–15 kg. Rozłożone zajmują więcej miejsca i są cięższe, ale w zamian oferują najwyższy poziom ochrony. Część łowisk komercyjnych wręcz wymaga stosowania wyłącznie takiego typu mat, zwłaszcza gdy w wodzie pływają okazy powyżej 20 kg.

Podkładki nadmuchiwane i hybrydowe

Coraz więcej producentów oferuje podkładki nadmuchiwane – lekkie, po złożeniu bardzo kompaktowe. Wypełnione powietrzem boki działają jak amortyzatory, a miękkie dno chroni rybę przed uderzeniem w twarde podłoże. To rozwiązanie bywa szczególnie atrakcyjne dla wędkarzy podróżujących komunikacją publiczną lub łowiących z pontonu, gdzie waga i gabaryty mają kluczowe znaczenie.

Istnieją też konstrukcje hybrydowe – na przykład maty płaskie z odpinanymi, nadmuchiwanymi bokami lub maty łączące funkcję podkładki i worka do ważenia. Ich największą zaletą jest uniwersalność: można je konfigurować w zależności od potrzeb – inaczej na krótkiej wyprawie spinningowej, inaczej na tygodniowej zasiadce karpiowej.

Technika korzystania z podkładki – jak robić to dobrze

Samo posiadanie podkładki to dopiero pierwszy krok. Równie ważne jest prawidłowe, świadome korzystanie z niej. Błędy popełniane podczas odkładania ryby mogą niweczyć sens używania maty, a nawet prowadzić do groźnych urazów.

Podstawowe zasady poprawnego używania podkładki karpiowej:

  • podkładka powinna być zawsze dobrze nawilżona przed położeniem na niej ryby – suchy materiał może przyklejać się do śluzu i go uszkadzać;
  • nie kładziemy maty na ostrych kamieniach, suchym piasku ani w miejscach z wystającymi korzeniami – lepiej znaleźć równy fragment brzegu lub pomostu;
  • podkładka powinna być ułożona możliwie blisko powierzchni wody, aby skrócić czas transportu ryby „w powietrzu” – im krócej ryba jest poza wodą, tym mniejszy stres i ryzyko niedotlenienia;
  • przenoszenie ryby na podkładkę najlepiej wykonywać przy użyciu podbieraka, w którym spoczywa ryba, a nie „w rękach” – zmniejsza to ryzyko upuszczenia;
  • podczas fotografowania staramy się nie unosić ryby wysoko nad matę – wystarczy kilka–kilkanaście centymetrów, tak aby ewentualny upadek był amortyzowany.

Kolejnym elementem jest dezynfekcja samej podkładki. Gąbka i materiał, mając kontakt z krwią, śluzem i ewentualnymi pasożytami, mogą stać się wektorem przenoszenia chorób między różnymi łowiskami. Dlatego odpowiedzialny wędkarz regularnie myje i dezynfekuje swoją matę, a przed wędkowaniem na nowej wodzie upewnia się, że jest ona sucha i czysta. Niektóre łowiska wymagają nawet okazania suchej, czystej podkładki przed dopuszczeniem do połowu.

Podkładka karpiowa a inne elementy bezpiecznego zestawu

Podkładka karpiowa jest ważnym, ale nie jedynym elementem zestawu służącego ochronie ryb. W praktyce bezpieczne i etyczne łowienie dużych okazów wymaga całego kompletu akcesoriów, z których część bywa również wymagana regulaminem łowiska.

Najczęściej wymagane lub rekomendowane elementy wyposażenia to:

  • podbierak z miękką, gęstą siatką i odpowiednio dużym koszem – aby ryba nie łamała płetw i nie klinowała się w wąskiej ramie,
  • worek karpiowy lub sling do ważenia – umożliwiają bezpieczne ważenie w pozycji wiszącej, bez ściskania ryby rękami lub wątpliwej jakości siatkami,
  • środek do dezynfekcji ran i otarć – specjalistyczne preparaty pomagają zabezpieczyć miejsce po haczyku czy otarte łuski,
  • odpowiednie haki – w wielu regulaminach wymagane są haki bezzadziorowe lub z mikrozadziorem, aby minimalizować uszkodzenia pyska,
  • przynęty i zanęty dopasowane do zasad łowiska – np. zakaz używania żywca na wodach typowo karpiowych czy ograniczenia w stosowaniu zanęt wysoko proteinowych.

Warto traktować te elementy jako spójny system ochrony ryb, a nie pojedyncze, oderwane od siebie akcesoria. Nawet najlepsza podkładka nie zrekompensuje szkód wyrządzonych przez zbyt mały, twardy podbierak czy agresywne wyciąganie haka.

Aspekt etyczny i wizerunkowy – jak mata wpływa na postrzeganie wędkarzy

Z roku na rok rośnie liczba osób, które obserwują wędkarzy nie tylko nad wodą, ale i w mediach społecznościowych. Zdjęcia i filmy z połowów są szeroko komentowane, również przez osoby niezwiązane z wędkarstwem. Brak podkładki, kładzenie ryb na suchym piachu, trawie czy betonie, a także przetrzymywanie ich przez długi czas z dala od wody powodują gwałtowne reakcje obrońców zwierząt i zwykłych użytkowników Internetu.

Podkładka karpiowa, stosowana w widoczny sposób i połączona z krótkim czasem przetrzymywania ryby na brzegu, wyraźnie poprawia wizerunek wędkarza jako osoby dbającej o dobrostan żywych istot. Tym samym ma też wpływ na społeczną akceptację dla wędkarstwa jako formy rekreacji i sportu. Tam, gdzie wędkarze są postrzegani jako ludzie odpowiedzialni i szanujący przyrodę, trudniej jest forsować radykalne ograniczenia czy zakazy wędkowania.

Nie bez znaczenia jest też wewnętrzna etyka środowiska wędkarskiego. Coraz częściej na forach i grupach tematycznych pojawiają się konstruktywne komentarze pod adresem osób publikujących zdjęcia z rybą leżącą bezpośrednio na ziemi. Pozytywna presja rówieśnicza sprawia, że młodsi wędkarze od początku swojej przygody nad wodą uczą się poprawnych nawyków, traktując podkładkę jako oczywisty element ekwipunku, podobnie jak wędkę czy podbierak.

Konsekwencje braku podkładki – nie tylko formalne

Wiele osób pyta, jakie realne konsekwencje może mieć brak podkładki karpiowej. Odpowiedź należy rozpatrywać na kilku płaszczyznach: formalnej, etycznej oraz praktycznej.

Na poziomie formalnym sankcje zależą od tego, czy obowiązek maty wynika z regulaminu łowiska. Jeśli tak – brak podkładki może skutkować:

  • upomnieniem i nakazem zaprzestania połowu do czasu pozyskania odpowiedniego sprzętu,
  • natychmiastowym usunięciem z łowiska,
  • czasowym lub stałym zakazem wstępu na dany akwen,
  • w skrajnych przypadkach – zgłoszeniem naruszenia regulaminu do odpowiednich władz lub zarządu związku.

Na poziomie etycznym brak maty w połączeniu z widocznym uszkodzeniem ryby może prowadzić do ostracyzmu środowiskowego – wędkarz traci zaufanie kolegów, bywa wykluczany z grup i lokalnych inicjatyw. Z czasem może to skutkować realnymi trudnościami w znalezieniu partnerów do wspólnych zasiadek czy udziału w zawodach.

Wreszcie, konsekwencje praktyczne dotyczą jakości samego łowiska. Jeśli przeważająca liczba wędkarzy nie używa podkładek i nie dba o bezpieczne obchodzenie się z rybami, rośnie odsetek okazów, które ślepną, tracą płetwy czy umierają kilka dni po wypuszczeniu. Efektem jest stopniowe ubożenie rybostanu, mniejsza liczba dużych okazów, gorsza kondycja całej populacji. To z kolei przekłada się na spadek atrakcyjności łowiska i niższe wpływy z licencji, co w długim okresie szkodzi zarówno gospodarzom wody, jak i samym wędkarzom.

Najczęstsze mity i wymówki dotyczące podkładek karpiowych

W dyskusjach nad wodą i w Internecie często pojawiają się argumenty przeciwko obowiązkowi stosowania mat. Wiele z nich wynika z nieporozumień lub utrwalonych przez lata nawyków. Warto się z nimi zmierzyć i spokojnie je przeanalizować.

Mit 1: „Kiedyś łowiliśmy bez mat i było dobrze” – w przeszłości presja wędkarska była mniejsza, przeciętny czas przetrzymywania ryby na brzegu krótszy, a liczba bardzo dużych karpi – niewielka. Współczesne wędkarstwo karpiowe z wielodniowymi zasiadkami, sesjami zdjęciowymi i intensywnym nęceniem znacząco zmienia warunki. Narzędzia, które kiedyś były „fanaberią”, dziś są po prostu koniecznym standardem.

Mit 2: „Trawa wystarczy, przecież jest miękka” – trawa bywa sucha, twarda, często pełna piasku czy żwiru, które działają jak papier ścierny na śluz ryby. Dodatkowo nośnikiem pasożytów są odchody zwierząt (psy, ptaki) obecne na brzegu. Mata stanowi izolację od tych zagrożeń, a jej wilgotna powierzchnia pozwala lepiej chronić powłokę śluzową.

Mit 3: „Mata jest droga i zajmuje dużo miejsca” – na rynku dostępne są podkładki w bardzo szerokim przedziale cenowym, w tym kompaktowe modele składane i nadmuchiwane. Dla wędkarza, który inwestuje w wędki, kołowrotki i przynęty, koszt podstawowej maty to zazwyczaj niewielki ułamek wartości całego sprzętu. Kwestia miejsca często sprowadza się do odpowiedniego spakowania ekwipunku.

Mit 4: „Ryba i tak idzie na patelnię, po co ją chronić?” – nawet jeśli wszystkie złowione ryby są zabierane, obowiązek traktowania ich w sposób humanitarny nie znika. Przepisy i normy etyczne dotyczą sposobu zabicia i przechowywania ryb; nadmierne zadawanie cierpienia czy niepotrzebne kaleczenie są sprzeczne z zasadami dobrej praktyki. Ponadto rzadko kiedy wędkarz ma stuprocentową pewność, że każdą złowioną rybę zabierze – część osobników ze względów regulaminowych lub zdrowotnych i tak trafia z powrotem do wody.

Perspektywy rozwoju przepisów – w jakim kierunku to zmierza?

Analizując trendy europejskie, można przypuszczać, że obowiązek posiadania podkładki karpiowej będzie w Polsce stopniowo rozszerzany. Już teraz na wielu łowiskach wymagane są nie tylko maty, ale również specjalistyczne podbieraki i środki do dezynfekcji. W miarę jak rośnie świadomość ekologiczna społeczeństwa, rośnie także oczekiwanie, że wędkarstwo będzie dostosowywać się do wyższych standardów dobrostanu zwierząt.

W najbliższych latach można spodziewać się:

  • rozszerzania katalogu wód, na których mata jest wymagana regulaminem,
  • doprecyzowania minimalnych standardów technicznych podkładek (rozmiar, grubość, rodzaj materiału),
  • wprowadzania wymogu dezynfekcji sprzętu przy korzystaniu z kilku łowisk w krótkim czasie,
  • szerszego uwzględniania aspektów dobrostanu ryb w krajowych regulacjach dotyczących wędkarstwa rekreacyjnego.

Zmiany te, choć czasem postrzegane jako uciążliwe, w praktyce służą utrzymaniu atrakcyjności naszych wód. Współczesny wędkarz chce łowić coraz większe, zdrowsze i silniejsze ryby – to zaś wymaga od niego coraz większej odpowiedzialności za sposób obchodzenia się z nimi.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy podkładka karpiowa jest obowiązkowa na wszystkich wodach PZW?

Podkładka karpiowa nie jest wprost wpisana do ogólnopolskiego regulaminu jako obowiązkowa na każdej wodzie PZW, ale wiele okręgów i kół wprowadza lokalne przepisy zaostrzające, szczególnie na łowiskach z dużą populacją karpi lub odcinkach no kill. W praktyce oznacza to, że na części wód mata jest wymagana, na innych mocno zalecana. Przed wyjazdem warto zawsze sprawdzić regulamin konkretnego zbiornika lub rzeki, aby uniknąć nieporozumień podczas kontroli.

Jaką podkładkę wybrać na początek przy ograniczonym budżecie?

Dla osoby zaczynającej przygodę z nowoczesnym wędkarstwem najlepszym kompromisem jest mata płaska o długości co najmniej 100–110 cm, z wyraźnie miękkim wypełnieniem i wodoodpornym materiałem. Taki model jest tańszy i lżejszy niż duże „kołyski”, a jednocześnie zapewnia zdecydowanie lepszą ochronę ryby niż trawa czy koc. W miarę rozwoju pasji i częstszych zasiadek karpiowych można rozważyć rozbudowę wyposażenia o bardziej zaawansowane konstrukcje z podwyższonymi bokami.

Czy mogę używać jednego rodzaju maty na różnych łowiskach bez ryzyka przenoszenia chorób?

Można korzystać z jednej podkładki na wielu łowiskach, ale kluczowe jest zachowanie higieny. Po każdym wędkowaniu matę należy umyć, usunąć resztki śluzu i krwi, a następnie dokładnie wysuszyć. Dobrą praktyką jest okresowe stosowanie środków dezynfekujących przeznaczonych do sprzętu wędkarskiego. Niektóre łowiska mogą wymagać okazania suchej i czystej maty przy wjeździe; w razie wątpliwości warto zapytać obsługę o dodatkowe wymogi sanitarne.

Czy podkładka jest potrzebna, jeśli wszystkie ryby zabieram do domu?

Nawet jeśli łowisz głównie „na mięso”, masz obowiązek traktować ryby w sposób humanitarny od momentu zacięcia aż do ich uśmiercenia. Mata pozwala ograniczyć zbędne cierpienie i urazy podczas odhaczania czy sortowania ryb. Dodatkowo, nie zawsze możesz zabrać każdy złowiony okaz – przepisy dotyczące wymiarów ochronnych czy limitów dobowych zmuszają do wypuszczania części ryb. W takich przypadkach brak podkładki naraża je na niepotrzebne okaleczenia i zwiększa śmiertelność po wypuszczeniu.

Czy strażnik może mnie ukarać tylko za brak podkładki, jeśli regulamin jej nie wymaga?

Jeśli regulamin konkretnej wody nie przewiduje wprost obowiązku posiadania maty, sam jej brak zazwyczaj nie stanowi podstawy do nałożenia mandatu czy innych sankcji. Sytuacja zmienia się, gdy z powodu braku podkładki dochodzi do widocznego znęcania się nad rybą lub poważnych uszkodzeń wynikających z niehumanitarnego obchodzenia się z nią. Wówczas strażnik może powołać się na ogólne przepisy dotyczące ochrony zwierząt i zasad wędkowania, a konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż samo upomnienie.

Powiązane treści

Przepisy dotyczące połowu karasia srebrzystego – czy jest limit

Karaś srebrzysty od kilku lat budzi wśród wędkarzy i ichtiologów ogromne emocje. Z jednej strony jest rybą niezwykle odporną, łatwo przystosowującą się do różnych warunków, z drugiej – gatunkiem inwazyjnym, który może zagrażać rodzimym populacjom. Nic więc dziwnego, że coraz częściej powraca pytanie: czy przepisy wędkarskie przewidują limit połowu karasia srebrzystego, a jeśli tak – w jakiej formie? Zrozumienie aktualnych regulacji jest kluczowe nie tylko dla uniknięcia mandatu, ale też…

Czy można stosować podwójne przypony w metodzie gruntowej

Stosowanie podwójnych przyponów w metodzie gruntowej od lat budzi emocje wśród wędkarzy. Z jednej strony daje większą szansę na kontakt z rybą, z drugiej – może wchodzić w kolizję z przepisami, zwiększać ryzyko splątań oraz utrudniać hol. Warto więc uporządkować wiedzę: co na ten temat mówią regulaminy, jakie są praktyczne konsekwencje stosowania podwójnych przyponów i w jakich sytuacjach takie rozwiązanie ma w ogóle sens. Dodatkowo pojawia się kwestia etyki wędkarskiej,…

Atlas ryb

Okoń czarny – Micropterus salmoides

Okoń czarny – Micropterus salmoides

Okoń słoneczny – Lepomis gibbosus

Okoń słoneczny – Lepomis gibbosus

Okoń nilowy – Lates niloticus

Okoń nilowy – Lates niloticus

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.

Karaś japoński – Carassius cuvieri

Karaś japoński – Carassius cuvieri

Karaś chiński – Carassius auratus gibelio

Karaś chiński – Carassius auratus gibelio

Lin złocisty – Tinca tinca aurata

Lin złocisty – Tinca tinca aurata

Brzana arabska – Carasobarbus luteus

Brzana arabska – Carasobarbus luteus

Brzana iberyjska – Luciobarbus bocagei

Brzana iberyjska – Luciobarbus bocagei

Kleń kaukaski – Squalius orientalis

Kleń kaukaski – Squalius orientalis

Jaź złocisty – Leuciscus idus oxianus

Jaź złocisty – Leuciscus idus oxianus