Węgorz europejski – całoroczny zakaz czy wyjątki?

Mało która ryba budzi wśród wędkarzy tyle emocji, niejasności prawnych i kontrowersji, co **węgorz** europejski. Przez dekady był symbolem wakacyjnych nocy nad wodą, dziś stał się gatunkiem, którego połów jest w coraz większym stopniu ograniczany, a w wielu miejscach wręcz zakazany. Z jednej strony mamy tradycję i przywiązanie środowiska wędkarskiego, z drugiej – dramatyczny spadek liczebności populacji i presję ochrony przyrody. W tym kontekście pytanie o całoroczny zakaz czy wyjątki przestaje być czysto teoretyczne i staje się realnym dylematem dla każdego, kto łowi na wędkę.

Status prawny węgorza europejskiego w wędkarstwie

W Polsce węgorz europejski (Anguilla anguilla) objęty jest szczególnymi regulacjami, które znacząco różnią się od przepisów dotyczących wielu innych gatunków ryb. Kiedyś jego połów był dość powszechny, dziś coraz częściej mówi się o konieczności wprowadzenia całorocznego zakazu amatorskiego połowu. Aby dobrze zrozumieć współczesne zasady, trzeba spojrzeć na trzy płaszczyzny przepisów: prawo krajowe, regulaminy wędkarskie (np. PZW) oraz akty unijne i międzynarodowe.

Prawo krajowe a okres ochronny

Na poziomie ustawowym w Polsce zasady ochrony ryb – w tym okresy ochronne, wymiary ochronne i limity połowu – określa się głównie w rozporządzeniach Ministra właściwego ds. rybołówstwa. Węgorza przez lata traktowano podobnie jak inne gatunki, np. szczupaka czy sandacza, z określonym przedziałem czasowym, kiedy nie wolno go było pozyskiwać. Jednak z uwagi na krytyczny stan populacji, prawo zaczęło iść w kierunku znacznie dalej idących ograniczeń, w tym zakazów obejmujących cały rok.

Istotne jest, że w odróżnieniu od klasycznego okresu ochronnego nakładanego na konkretne miesiące, zakaz całoroczny ma charakter zdecydowanie bardziej radykalny: nie chodzi już tylko o ochronę w trakcie rozrodu czy migracji, ale o próbę powstrzymania dalszego zapaści liczebności gatunku. Taki kierunek legislacji w przypadku węgorza wynika bezpośrednio z danych biologicznych i ocen stanu zasobów.

Regulaminy związków wędkarskich i użytkowników wód

Osobną warstwą są regulaminy użytkowników rybackich – w Polsce najważniejszym z nich, z punktu widzenia wędkarzy, jest Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb Polskiego Związku Wędkarskiego (RAPR). Może on wprowadzać dodatkowe ograniczenia, surowsze niż prawo krajowe. Dotyczy to właśnie węgorza: na wielu wodach pozostających w dzierżawie PZW obowiązuje zakaz jego zabierania przez amatorów, mimo że w niektórych aktach ogólnych nadal figurują dawne parametry połowu (np. kiedyś stosowany wymiar ochronny czy wymogi dotyczące ilości sztuk).

Z perspektywy praktyki wędkarskiej wędkarza obowiązuje zawsze to, co jest najsurowsze: jeżeli lokalny regulamin łowiska lub okręgowy regulamin PZW wprowadza zakaz połowu lub zabierania węgorza, to nawet gdyby przepisy wyższego rzędu dopuszczały pewne wyjątki, wędkarz musi się stosować do tych ostrzejszych zasad. W efekcie na znacznej części popularnych łowisk węgorza nie wolno dziś legalnie zatrzymywać.

Unia Europejska i wymiar międzynarodowy

Węgorz europejski figuruje jako gatunek wrażliwy i zagrożony w szeregu dokumentów międzynarodowych. Kluczowe znaczenie ma tu rozporządzenie Rady (WE) nr 1100/2007 ustanawiające środki odbudowy zasobów węgorza, które zobowiązuje państwa członkowskie do opracowywania krajowych planów gospodarowania populacją. Elementami takich planów są m.in. ograniczenia połowów, w tym także amatorskich, oraz działania związane z odtwarzaniem siedlisk i poprawą drożności cieków wodnych.

Dodatkowo, węgorz zaliczany jest przez wiele organizacji przyrodniczych do gatunków skrajnie zagrożonych; figuruje też na różnego rodzaju czerwonych listach i listach kontrolowanych w handlu międzynarodowym. To powoduje presję na rządy, by wdrażały coraz ostrzejsze restrykcje. Stąd w dyskusji publicznej coraz częściej pada postulat wprowadzenia w całej Unii niemal całkowitego zakazu jego eksploatacji, z zaledwie drobnymi wyjątkami dla badań naukowych lub ściśle nadzorowanych programów odłowu i zarybiania.

Całoroczny zakaz połowu czy system wyjątków?

Centralny problem dla wędkarzy brzmi: czy powinniśmy zaakceptować pełny, całoroczny zakaz połowu i zabijania węgorza europejskiego, czy też lepszym rozwiązaniem jest system ściśle kontrolowanych wyjątków? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo dotyczy zarówno biologii gatunku, jak i kwestii etycznych, społecznych oraz ekonomicznych.

Argumenty za całkowitym zakazem

Podstawowy argument za pełnym zakazem to stan populacji. Dane wskazują, że rekrutacja narybku (młodych osobników docierających do wód europejskich) spadła w wielu regionach do kilku procent poziomu sprzed kilkudziesięciu lat. Przy tak dramatycznym załamaniu, jakiekolwiek dodatkowe obciążenie, nawet w postaci pozornie niewielkiego, amatorskiego odłowu, może mieć istotne znaczenie. W przypadku węgorza każdy osobnik dorosły, który wraca do morza na tarło, jest na wagę złota z punktu widzenia odbudowy zasobów.

Drugi argument odnosi się do praktycznej trudności w egzekwowaniu bardziej skomplikowanych, „częściowych” regulacji. Im bardziej złożony system wyjątków (np. w określonych miesiącach, tylko na wybranych wodach, przy limicie kilku sztuk), tym większe ryzyko nadużyć, błędów interpretacyjnych i świadomego obchodzenia prawa. Całoroczny zakaz jest prosty, czytelny i łatwiejszy do kontroli przez straż rybacką czy policję, a także bardziej zrozumiały dla wędkarzy.

Trzeci aspekt to etyka użytkowania zasobów wodnych. W obliczu sytuacji, w której gatunek znajduje się na skraju biologicznego przetrwania, wielu specjalistów i wędkarzy świadomych ekologicznie uważa, że rezygnacja z połowu stanowi wyraz odpowiedzialności. W taki sposób środowisko wędkarskie może pokazać, że nie jest wyłącznie grupą konsumentów ryb, ale partnerem w ochronie **bioróżnorodności**.

Możliwe wyjątki – kiedy mogą mieć sens?

Choć całoroczny zakaz wydaje się najbardziej klarowny, w praktyce pojawiają się propozycje dopuszczenia wyjątków. Dotyczą one najczęściej trzech obszarów: badań naukowych, działań czynnej ochrony i gospodarki rybackiej na ściśle określonych akwenach. W każdym z tych przypadków połów węgorza miałby być ściśle ewidencjonowany, podlegać kwotom i restrykcjom, a jego skala byłaby minimalna wobec wielkości populacji.

Najmniej kontrowersyjne są wyjątki badawcze – odłowy węgorza w celach naukowych są konieczne, aby móc oceniać efektywność planów ochrony, dynamikę migracji czy wpływ różnych czynników środowiskowych na kondycję populacji. Zwykle prowadzi się je przy użyciu wyspecjalizowanych narzędzi, a procedury przewidują zwracanie przynajmniej części osobników do środowiska po oznakowaniu lub pobraniu prób.

Wyjątki w gospodarce rybackiej są znacznie bardziej dyskusyjne. Część argumentuje, że całkowity zakaz doprowadziłby do zapaści ekonomicznej małych społeczności nadmorskich i nadzalewowych, dla których węgorz był ważnym składnikiem dochodu. Zwolennicy dopuszczenia ograniczonych połowów wskazują, że przy ścisłej kontroli, certyfikacji i powiązaniu z programami restytucji (np. obowiązek przeznaczania części środków na zarybienia i odtwarzanie siedlisk), można pogodzić ochronę z pewnym poziomem eksploatacji.

Rola wędkarzy a zakaz formalny

W dyskusji o całorocznym zakazie często pomija się jeszcze jeden wymiar: rolę dobrowolnych praktyk. Nawet tam, gdzie prawo formalnie dopuszcza ograniczony połów węgorza, część wędkarzy decyduje się na całkowite „no-kill” wobec tego gatunku. Zatrzymują się na samym akcie złowienia i sfotografowania ryby, po czym delikatnie ją wypuszczają. Taka postawa, połączona z edukacją i presją środowiska na przestrzeganie zasad, może sprawić, że nawet bez pełnego zakazu realny odłów węgorza stanie się marginalny.

Warto też pamiętać, że prawo jest zawsze pewnym kompromisem – jeżeli środowisko wędkarskie pokaże, że potrafi samoograniczać swoją presję i współpracować w programach ochronnych, rośnie szansa, że przyszłe regulacje będą uwzględniały jego głos, a nie będą narzucane jednostronnie pod wpływem kryzysowych raportów biologów czy organizacji pozarządowych.

Biologia, tajemnice i znaczenie węgorza dla ekosystemu

Aby rozmawiać sensownie o okresach ochronnych i zakazach połowu, warto zrozumieć, dlaczego węgorz jest tak szczególnym gatunkiem. Jego cykl życiowy, rola w ekosystemach słodkowodnych i przyczyniające się do spadku liczebności czynniki tworzą układ zależności, który wykracza daleko poza samą wędkarstwo rekreacyjne.

Cykl życiowy – od Sargassów do polskich rzek

Węgorz europejski należy do tzw. ryb katadromicznych: w przeciwieństwie do łososi, które dojrzewają w morzu i rozmnażają się w rzekach, węgorz dorasta w wodach śródlądowych, ale tarło odbywa w morzu, najprawdopodobniej w rejonie Morza Sargassowego na Atlantyku. Złoże ikry i wylęg ma miejsce w głębokich wodach oceanicznych, po czym larwy – leptocefale – przez wiele miesięcy unoszą się w prądach morskich, przemierzając tysiące kilometrów.

Po dotarciu w pobliże wybrzeży Europy i północnej Afryki larwy przekształcają się w tzw. szklane węgorzyki, czyli półprzezroczyste, niewielkie rybki, które zaczynają wchodzić do ujść rzek, lagun i estuariów. W tym okresie są one obiektem intensywnych połowów w niektórych krajach (legalnych lub nielegalnych), co stanowi poważne obciążenie dla całej populacji. Po osiedleniu się w wodach słodkich lub słonawych przechodzą kolejne zmiany, przybierając barwę oliwkową i prowadząc skryty tryb życia na dnie.

W tym stadium, zwanym postacią żerującą, węgorz spędza nawet kilkanaście lat w rzekach, jeziorach, kanałach czy przybrzeżnych zatokach. Dopiero po osiągnięciu odpowiedniego wieku i masy ciała następuje kolejne przeobrażenie – węgorz staje się tzw. osobnikiem srebrzystym: zmienia się jego ubarwienie, budowa ciała oraz fizjologia przystosowana do długodystansowej wędrówki morskiej. Wówczas migruje z powrotem do oceanu, by odbyć tarło i – jak się przyjmuje – zakończyć cykl życiowy, ginąc po jednorazowym rozrodzie.

Znaczenie ekologiczne węgorza

Węgorz jest w ekosystemach słodkowodnych i przybrzeżnych istotnym ogniwem troficznym. Żeruje zarówno na bezkręgowcach, jak i na małych rybach, a w niektórych warunkach także na padlinie. Jako drapieżnik ma wpływ na strukturę zespołów ryb i bezkręgowców, regulując liczebność niektórych gatunków. Z kolei sam stanowi pokarm dla większych ryb, ptaków rybożernych (np. kormoranów, czapli) oraz ssaków (wydry, norki).

Jego obecność w zbiorniku jest sygnałem pewnej złożoności i jakości środowiska. Węgorze potrafią przemieszczać się między ciekami, a nawet przeczołgiwać się po wilgotnym podłożu podczas wysokiej wilgotności, dzięki czemu łączą w sieć różne siedliska wodne. Zniknięcie tego gatunku z krajobrazu wodnego to nie tylko strata „ciekawostki”, ale realne zaburzenie dotychczasowych relacji pokarmowych i procesów ekologicznych, w tym obiegu materii organicznej.

Przyczyny spadku liczebności – więcej niż wędkarze

Nie sposób mówić o zakazach połowu, nie uwzględniając tego, że wędkarze są tylko jednym z wielu czynników wpływających na populację węgorza. Do głównych przyczyn obecnego kryzysu należą: nadmierna eksploatacja komercyjna (zwłaszcza połowy szklanych węgorzyków), przekształcenia rzek (budowa zapór, jazów, hydroelektrowni), zanieczyszczenie wód, choroby i pasożyty, a także zmiany klimatyczne wpływające na prądy morskie.

Zapory rzeczne są szczególnie destrukcyjne, ponieważ przecinają szlaki migracyjne węgorzy. Dotyczy to zarówno młodych osobników próbujących dostać się w górę rzek, jak i dorosłych, wracających do morza. Nawet tam, gdzie buduje się przepławki, ich skuteczność bywa ograniczona, a część ryb ginie w turbinach hydroelektrowni. Z kolei zanieczyszczenia (zwłaszcza związki toksyczne kumulujące się w tkankach) wpływają na kondycję zdrowotną osobników, które mają potem migrować i się rozmnażać.

Zmiana klimatu – poprzez modyfikację temperatur i układu prądów oceanicznych – może zaburzać transport larw węgorza z rejonu tarła do wybrzeży Europy. Jeśli prądy osłabną lub zmienią kierunek, mniej leptocefali dotrze do ujść rzek. To z kolei może tłumaczyć obserwowane od dekad spadki rekrutacji młodych węgorzy w całej Europie. W takim kontekście ograniczenie presji wędkarskiej jest tylko częścią rozwiązania, ale częścią, nad którą społeczność wędkarzy ma realną kontrolę.

Wędkarz a węgorz: praktyka, etyka i edukacja

Poza formalnymi zakazami i okresami ochronnymi, istnieje przestrzeń, w której każdy wędkarz podejmuje indywidualne decyzje. Dotyczą one nie tylko tego, czy w ogóle polować na węgorza, ale też – w razie przypadkowego złowienia – jak postąpić z rybą, oraz jaką postawę prezentować w swoim środowisku. Węgorza można potraktować jako test dojrzałości etycznej współczesnego wędkarstwa.

Przypadkowy połów węgorka – jak się zachować?

Nawet przy pełnym zakazie zabierania węgorza, na przynętę mogą trafić się osobniki tego gatunku – szczególnie na wodach, gdzie dawniej był liczny. Kluczowa jest wtedy wiedza, jak bezpiecznie rybę odhaczyć i wypuścić. Węgorze często połykają przynętę głęboko, dlatego warto używać bezzadziorowych lub spłaszczonych haczyków oraz unikać zbyt małych przynęt, które łatwo trafiają głęboko do przewodu pokarmowego.

Jeśli ryba jest mocno połknięta, lepiej czasem delikatnie odciąć przypon jak najbliżej pyska, niż brutalnie wyciągać haczyk, powodując poważne obrażenia. Sam węgorz jest odporny i elastyczny, ale nie jest niezniszczalny – szorstkie traktowanie, ściskanie w dłoniach czy długotrwałe przetrzymywanie w podbieraku znacząco zmniejszają szansę na przeżycie po wypuszczeniu. Warto mieć pod ręką odpowiednie narzędzia: długie szczypce, wyczepiacz oraz mokrą matę, jeśli planujemy krótki pomiar i fotografię.

Etyka łowienia gatunków zagrożonych

Węgorza można potraktować jako przykład szerszego problemu: czy wędkarstwo, które deklaruje się jako rekreacyjne i bliskie naturze, powinno aktywnie poszukiwać kontaktu z gatunkami zagrożonymi? Coraz więcej wędkarzy uważa, że łowienie dla złowienia, bez realnej możliwości zabrania ryby do konsumpcji i przy wysokim ryzyku poważnego urazu ryby, jest w przypadku węgorza moralnie wątpliwe.

Z drugiej strony, istnieją argumenty, że obecność węgorza w kulturze wędkarskiej – w postaci wspomnień, opowieści, fotografii – może sprzyjać jego ochronie, o ile towarzyszy jej konsekwentne stosowanie zasady „złów i wypuść” oraz udział w działaniach edukacyjnych i obywatelskich (np. zgłaszanie potrzeb budowy przepławek, udział w konsultacjach planów gospodarowania wodami). Ważne jest, by wędkarz nie traktował złowionej ryby wyłącznie jako „trofeum”, ale jako istotę będącą częścią skomplikowanego systemu przyrodniczego.

Wędkarze jako sprzymierzeńcy ochrony węgorza

Wbrew obiegowym opiniom, środowisko wędkarskie nie musi stać w opozycji do ochrony przyrody. Wręcz przeciwnie – w wielu krajach to właśnie związki wędkarskie inicjują lub współfinansują programy restytucji węgorza: uczestniczą w akcjach zarybiania, finansują badania telemetryczne, a także wywierają presję na administrację, by budować przepławki czy modernizować stare budowle hydrotechniczne.

W Polsce coraz częściej wędkarze angażują się w monitoring jakości wód, zgłaszają nielegalne odłowy i kłusownictwo, a także edukują nowych adeptów sztuki wędkarskiej na temat odpowiedzialnego korzystania z zasobów. W przypadku węgorza szczególnie ważne są te działania, które wpływają na poprawę drożności rzek i ograniczenie śmiertelności na skutek działalności człowieka – w tym m.in. kampanie na rzecz bezpieczniejszych rozwiązań dla ryb w elektrowniach wodnych.

Świadomość przepisów – obowiązek każdego łowiącego

Bez względu na osobiste poglądy, każdy wędkarz ma obowiązek znać aktualne przepisy dotyczące gatunków, które mogą znaleźć się na jego haczyku. W przypadku węgorza jest to szczególnie istotne, bo regulacje zmieniają się stosunkowo szybko, a różnice między wodami (PZW, komercyjne, specjalne łowiska) bywają znaczące. Przed każdą wyprawą warto sprawdzić aktualny regulamin danego łowiska, komunikaty okręgu PZW oraz – w miarę możliwości – ogólne akty prawne.

Niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności, a w przypadku gatunków zagrożonych kary za nielegalne zabieranie ryb mogą być dotkliwe: od mandatów, przez konfiskatę sprzętu, aż po sprawy sądowe i zakaz amatorskiego połowu. Świadomy wędkarz, znający przepisy i ich przyczyny, będzie nie tylko mniej narażony na sankcje, ale też stanie się wiarygodnym partnerem w debacie o przyszłości węgorza europejskiego.

FAQ – najczęstsze pytania o węgorza europejskiego i zakazy połowu

Czy w Polsce obowiązuje całoroczny zakaz połowu węgorza europejskiego dla wędkarzy?

Szczegóły mogą się zmieniać wraz z nowelizacjami przepisów, ale tendencja jest wyraźna: na coraz większej liczbie wód obowiązuje praktycznie całoroczny zakaz zabierania węgorza przez wędkarzy. Oprócz rozporządzeń krajowych istotne są regulaminy użytkowników wód (np. PZW), które bardzo często wprowadzają pełny zakaz. Dlatego przed wyjazdem nad wodę koniecznie trzeba sprawdzić aktualny regulamin okręgu i konkretnego łowiska.

Co zrobić, jeśli złowię węgorza na wodzie, gdzie obowiązuje zakaz?

W przypadku złowienia węgorza na wodzie objętej zakazem zabierania gatunku, rybę należy możliwie szybko i ostrożnie odhaczyć, a następnie wypuścić w jak najlepszej kondycji. Warto stosować większe, bezzadziorowe haczyki i odpowiednie narzędzia, aby zminimalizować ryzyko głębokiego połknięcia. Jeśli haczyk utknie głęboko, lepiej odciąć przypon przy pysku niż wyrywać go na siłę. Pamiętaj, że przetrzymywanie ryby w siatce lub zabieranie jej do domu jest naruszeniem przepisów.

Dlaczego akurat węgorz jest tak ściśle chroniony, skoro wędkarze łowią wiele innych gatunków?

Węgorz europejski przeżywa globalny kryzys liczebności, a rekrutacja młodych osobników spadła miejscami do kilku procent dawnych wartości. Dodatkowo jego cykl życiowy jest niezwykle skomplikowany i zależy od wielu etapów migracji, wrażliwych na zanieczyszczenia, bariery w rzekach i zmiany klimatyczne. W połączeniu z presją intensywnej eksploatacji komercyjnej sprawia to, że każdy dodatkowy czynnik, nawet stosunkowo niewielki połów amatorski, może znacząco pogarszać szanse gatunku na odbudowę.

Czy łowienie węgorza „złów i wypuść” jest etyczne i legalne?

Kwestia etyczna jest dyskusyjna: część wędkarzy uważa, że skoro gatunek jest skrajnie zagrożony, najlepiej w ogóle nie nastawiać się na jego połów. Inni dopuszczają kontrolowane C&R pod warunkiem maksymalnej troski o dobro ryby. Od strony prawnej kluczowe jest brzmienie przepisów: jeśli regulamin lub prawo zabrania „połowu” lub „pozyskania”, to nawet zamiar natychmiastowego wypuszczenia może nie być usprawiedliwieniem. Zawsze trzeba więc znać dokładne zapisy regulaminu łowiska.

Jak wędkarze mogą realnie pomóc w ochronie węgorza europejskiego?

Po pierwsze, poprzez respektowanie zakazów i okresów ochronnych oraz dobrowolne niełowienie gatunku, nawet jeśli przepisy dopuszczają pewne wyjątki. Po drugie, przez udział w akcjach edukacyjnych, zgłaszanie kłusownictwa i wspieranie związków wędkarskich, które finansują badania oraz zarybienia. Po trzecie, wędkarze mogą angażować się w konsultacje społeczne, promować budowę przepławek i modernizacje zapór, a także upowszechniać w swoim środowisku wiedzę o tym, jak kruchy jest obecnie los węgorza europejskiego.

Powiązane treści

Okoń – czy są lokalne okresy ochronne?

Okoń jest jedną z najbardziej charakterystycznych ryb naszych wód – dostępny w niemal każdym jeziorze, zbiorniku zaporowym czy rzece, towarzyszy wędkarzom od pierwszych wypraw z prostą spławikówką aż po zaawansowane łowienie z łodzi. Wokół tej pozornie pospolitej ryby narosło jednak sporo wątpliwości prawnych, zwłaszcza w kontekście tego, czy obowiązują go **okresy** ochronne i jakie obostrzenia mogą różnić się pomiędzy poszczególnymi wodami. Zrozumienie przepisów dotyczących okonia jest kluczowe nie tylko z…

Boleń – jak sprawdzić aktualne regulacje?

Boleń od kilku lat cieszy się rosnącą popularnością wśród wędkarzy spinningujących, zwłaszcza tych, którzy szukają emocji związanych z szybkim holem i widowiskowym atakiem na powierzchni wody. Aby jednak łowić tę drapieżną rybę świadomie i zgodnie z prawem, trzeba dobrze orientować się w aktualnych regulacjach: okresie ochronnym, wymiarze ochronnym, limitach ilościowych oraz w specyficznych zasadach obowiązujących w poszczególnych okręgach PZW i innych gospodarstwach rybackich. Znajomość podstaw biologii i zwyczajów bolenia pomaga…

Atlas ryb

Barakuda wielka – Sphyraena barracuda

Barakuda wielka – Sphyraena barracuda

Anchois europejski czarnomorski – Engraulis encrasicolus ponticus

Anchois europejski czarnomorski – Engraulis encrasicolus ponticus

Anchois japoński – Engraulis japonicus

Anchois japoński – Engraulis japonicus

Sardynka południowoafrykańska – Sardinops sagax

Sardynka południowoafrykańska – Sardinops sagax

Sardynka japońska – Sardinops melanostictus

Sardynka japońska – Sardinops melanostictus

Szprot japoński – Sprattus japonicus

Szprot japoński – Sprattus japonicus

Śledź czarnomorski – Clupea harengus ponticus

Śledź czarnomorski – Clupea harengus ponticus

Śledź bałtycki – Clupea harengus membras

Śledź bałtycki – Clupea harengus membras

Łosoś czerwony – Oncorhynchus nerka

Łosoś czerwony – Oncorhynchus nerka

Łosoś różowy – Oncorhynchus gorbuscha

Łosoś różowy – Oncorhynchus gorbuscha

Łosoś pacyficzny srebrzysty – Oncorhynchus kisutch

Łosoś pacyficzny srebrzysty – Oncorhynchus kisutch

Wiosłonos amerykański – Polyodon spathula

Wiosłonos amerykański – Polyodon spathula