Zbiornik Włocławski – sumowe miejscówki

Zbiornik Włocławski od lat elektryzuje wyobraźnię wędkarzy z całej Polski. To rozległe, nizinne jezioro zaporowe na Wiśle, które powstało głównie z myślą o energetyce i ochronie przeciwpowodziowej, ale bardzo szybko stało się jednym z najsłynniejszych łowisk drapieżników w kraju. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje **sum**, dorastający tu do imponujących rozmiarów i budzący respekt nawet u bardzo doświadczonych łowców. Łowisko jest rozległe, zróżnicowane i wymagające, ale właśnie dzięki temu przyciąga pasjonatów, którzy szukają czegoś więcej niż tylko kolejnego standardowego wyjazdu na ryby.

Położenie, charakterystyka i dostępność łowiska

Zbiornik Włocławski to najdłuższy sztuczny zbiornik w Polsce – ciągnie się na długości około 58 kilometrów pomiędzy Płockiem a Włocławkiem, w dolinie środkowej Wisły. Powstał w wyniku budowy zapory we Włocławku w latach 60. XX wieku. Oficjalnie jest to zbiornik retencyjny, jednak dla wędkarzy to przede wszystkim rozbudowany system zatok, starorzeczy, rozlewisk i głównego koryta rzeki, które tworzą niezwykle interesujące środowisko dla wielu gatunków ryb.

Z administracyjnego punktu widzenia łowisko rozciąga się na obszarze dwóch województw: mazowieckiego (w górnej części, w rejonie Płocka i okolicznych gmin) oraz kujawsko-pomorskiego (w dolnej części, w stronę Włocławka i poniżej miasta). Dzięki temu dostęp do zbiornika jest możliwy z wielu stron, a poszczególne miejscowości dysponują mniejszą lub większą infrastrukturą turystyczną, co ułatwia planowanie dłuższych wyjazdów nastawionych na połów **sumów** i innych ryb.

Dla większości wędkarzy Zbiornik Włocławski kojarzy się z typowo rzecznym charakterem wody. Mimo że formalnie jest to jezioro zaporowe, w znacznej części ma ono charakter rozlanej rzeki: prąd jest wyczuwalny, poziom wody bywa zmienny, a w wielu miejscach zachowały się dawne tory przepływu Wisły i jej dopływów. Ta specyfika wody powoduje, że łowisko wymaga od wędkarza nie tylko znajomości metod jeziorowych, lecz także umiejętności typowo rzecznych, zwłaszcza w zakresie czytania nurtu, znajdowania rynien i wybierania bezpiecznych stanowisk do łowienia z brzegu oraz z łodzi.

Jeśli chodzi o dostępność łowiska, Zbiornik Włocławski jest stosunkowo dobrze udostępniony, choć miejscami trudno dostępny dla osób, które oczekują wygodnych, utwardzonych dojść. W wielu rejonach dominują naturalne, porośnięte roślinnością brzegi, często trudno przejezdne w okresach intensywnych opadów. W innych fragmentach – zwłaszcza bliżej większych miejscowości – znajdziemy bardziej uporządkowane nabrzeża, zejścia do wody, a także pomosty rekreacyjne i wędkarskie. Z punktu widzenia łowcy suma liczy się jednak raczej to, że można dotrzeć do ciekawych, mniej uczęszczanych miejscówek, gdzie presja jest mniejsza, a szansa na kontakt z naprawdę dużą rybą znacząco rośnie.

Dostępność z łodzi jest generalnie bardzo dobra. Nad brzegami zbiornika, zarówno od strony mazowieckiej, jak i kujawsko-pomorskiej, zlokalizowano liczne slipy i przystanie, często związane z lokalnymi klubami wędkarskimi, stanicami wodnymi czy przystaniami żeglarskimi. W sezonie letnim funkcjonują też wypożyczalnie łodzi, chociaż łowcy sumów najczęściej dysponują własnym, specjalnie dostosowanym sprzętem. Warto pamiętać, że na całym zbiorniku obowiązują określone zasady poruszania się jednostkami pływającymi – dotyczące między innymi bezpieczeństwa w pobliżu zapory, toru wodnego i oznakowanych przeszkód nawigacyjnych.

Z uwagi na duży rozmiar zbiornika oraz zmienne warunki wietrzne, wędkarze łowiący z łodzi muszą zachować szczególną ostrożność. Przy silniejszych wiatrach na otwartej tafli potrafi utworzyć się wysoka, stroma fala, która jest groźna dla mniejszych jednostek. Dlatego planując nocne sumowe zasiadki, warto brać pod uwagę nie tylko prognozę pogody, ale też realne możliwości powrotu do portu czy przystani w mniej sprzyjających warunkach. Wielu doświadczonych wędkarzy radzi też, by nowicjusze na Włocławku nie wybierali się na pierwsze wyprawy w pojedynkę, lecz w towarzystwie kogoś, kto zna zbiornik od strony praktycznej.

Głębokość, ukształtowanie dna i typowe sumowe miejscówki

Pod względem hydrologicznym Zbiornik Włocławski jest wodą bardzo urozmaiconą. Średnia **głębokość** zbiornika to kilka metrów, ale w wielu miejscach występują lokalne rynny, doły i uskoki, w których głębokość przekracza kilkanaście metrów. W centralnym nurcie dawnej Wisły oraz w okolicy głównego toru żeglugowego dno jest najczęściej mocno wyprofilowane, z widocznymi śladami dawnego koryta rzecznego, z załomami, zakolami i przykosami tworzącymi naturalne kryjówki dla dużych drapieżników.

Dno zbiornika jest w dużej mierze miękkie, muliste, ale na znacznym obszarze możemy natrafić na odcinki twardsze – piaszczyste, żwirowe, a miejscami nawet kamieniste. Te twardsze fragmenty szczególnie interesują wędkarzy nastawionych na suma, sandacza i bolenia, gdyż tam łatwiej o dobrą prezentację przynęty, a jednocześnie występują naturalne korytarze żerowania większych ryb. Z kolei muliste odcinki z bogatą roślinnością denną i przybrzeżną sprzyjają licznym gatunkom ryb spokojnego żeru, które stanowią bazę pokarmową dla **sumów** i innych drapieżników.

Na dnie Zbiornika Włocławskiego wciąż znajdują się liczne pozostałości po przedwojennym krajobrazie doliny Wisły: zatopione drzewa, resztki zabudowań, fundamenty, dawne wały, a nawet fragmenty dawnych dróg i umocnień. W połączeniu z urozmaiconą rzeźbą dna i zmienną głębokością tworzy to środowisko niezwykle atrakcyjne dla dużych ryb, ale jednocześnie trudne dla wędkarza – zarówno pod względem prowadzenia zestawów, jak i bezpiecznego kotwiczenia łodzi. Nieprzypadkowo jednym z typowych problemów na tej wodzie są częste zaczepy, które potrafią skutecznie przetrzebić zapas ciężarków, kotwic i przynęt.

Sumowe miejscówki na Zbiorniku Włocławskim można podzielić na kilka głównych typów. Pierwszy typ to głębokie rynny biegnące wzdłuż dawnego koryta Wisły, szczególnie w rejonie znanych ostrogów, przykos i przelewów podwodnych. Tam sumy często ustawiają się na krawędziach, czekając na drobnicę znoszoną przez prąd. Drugi typ to okolice ujść dopływów – mniejszych rzek i strumieni, które wnoszą do zbiornika świeżą, natlenioną wodę oraz pokarm. W takich miejscach w okresach podwyższonego stanu wody sumy lubią wchodzić głębiej w zatoki, gdzie polują w półmroku na żerującą drobnicę.

Kolejną kategorią miejscówek są zatopione skarpy, fragmenty dawnych brzegów oraz podwodne blaty przy przejściu z płycizn w głębiny. Tam sumy często odpoczywają po nocnym żerowaniu, a w cieplejszych porach roku potrafią godzinami zalegać w dołkach, reagując tylko na dobrze podaną, silnie pachnącą przynętę. Bardzo obiecujące są też wszelkiego rodzaju przeszkody denne – karczowiska, powalone drzewa, resztki konstrukcji hydrotechnicznych. W nich sum czuje się bezpiecznie, dlatego wędkarz musi się liczyć z koniecznością stosowania mocnych zestawów oraz walką w trudnym, „zaczepowym” terenie.

Jeśli chodzi o głębokości typowe dla sumowych zasiadek, w praktyce najczęściej wybierane są przedziały od 4 do 10 metrów, z uwzględnieniem lokalnych warunków. W okresie letnim i wczesnojesiennym sumy aktywnie patrolują średnie głębokości, wychodząc na płytsze blaty w nocy. Z kolei w chłodniejszych miesiącach chętniej schodzą głębiej, dlatego warto szukać ich w głównych rynnach, przy najgłębszych częściach zbiornika. Niektórzy doświadczeni łowcy wskazują, że na Włocławku sum potrafi zaskoczyć i wziąć również z bardzo płytkich stanowisk, jeśli tylko w danym momencie znajdują się tam duże ilości pokarmu.

Jednym z kluczowych elementów skutecznej sumowej strategii na Zbiorniku Włocławskim jest dobre rozpoznanie ukształtowania dna. Coraz częściej wykorzystywane są echosondy i mapy batymetryczne, które pozwalają precyzyjnie lokalizować doły, górki i krawędzie. Jednak nawet bez zaawansowanej elektroniki można znaleźć skuteczne miejscówki, obserwując zachowanie ptaków, kierunek prądu, wiry i zmiany w kolorze wody, a także analizując mapy i informacje dostępne w lokalnych kołach wędkarskich. Wielu wędkarzy podkreśla, że na tej wodzie nie ma drogi na skróty – największe sukcesy odnoszą ci, którzy poświęcają czas na systematyczne poznawanie zbiornika i notowanie własnych obserwacji.

Przy łowieniu suma z łodzi często stosuje się zakotwiczenie na krawędzi rynny, tak aby przynęta pracowała tuż przy przejściu z płytkiej wody w głębszą. Z brzegu wybiera się miejsca z możliwie szybkim spadkiem dna, najlepiej w pobliżu naturalnych przeszkód lub u wylotów zatok. Wielką zaletą zbiornika jest to, że oferta miejscówek jest bardzo szeroka – od typowo rzecznych, z silnym uciągiem i kamienistymi rafami, po bardziej jeziorowe zatoki z ograniczonym prądem, idealne do długich zasiadek na żywca czy martwą rybkę.

Ryby, zarybienia, opinie wędkarzy i inne ciekawostki

Zbiornik Włocławski to przede wszystkim woda typowo drapieżnikowa. Obok słynnego **suma**, który cieszy się tutaj niemal legendarną renomą, bardzo licznie występują sandacz, szczupak, boleń, okoń, a w ostatnich latach także bardzo popularny wędkarzom jaź i płoć w rozmiarach przekraczających wszelkie standardy znane z mniejszych jezior i rzek. Nie brakuje również leszcza, krąpia, klenia oraz brzany – ta ostatnia pojawia się głównie bliżej odcinków bardziej rzecznych, gdzie nurt jest silniejszy, a dno twardsze.

Sum europejski w Zbiorniku Włocławskim dorasta do naprawdę imponujących rozmiarów. Pojedyncze sztuki przekraczające 50 kg nie są jedynie legendą, lecz faktem potwierdzonym zdjęciami i relacjami wędkarzy. Wiele ryb w granicach 20–30 kg trafia na maty podczas dobrze zaplanowanych zasiadek, zwłaszcza w okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Obecność tak dużej liczby dorodnych sumów to efekt zarówno naturalnych warunków sprzyjających temu gatunkowi, jak i systematycznych zarybień prowadzonych przez odpowiedzialne podmioty gospodarujące wodą.

Zarybienia Zbiornika Włocławskiego obejmują nie tylko suma, ale także sandacza, szczupaka i inne gatunki cenne gospodarczo. Programy zarybieniowe realizowane są we współpracy lokalnych okręgów Polskiego Związku Wędkarskiego, użytkowników rybackich i czasem jednostek naukowych. Co kilka lat można znaleźć w komunikatach informacje o wprowadzeniu do wody kolejnych partii narybku lub kroczka suma, co ma na celu nie tylko zwiększenie atrakcyjności łowiska, ale również zrównoważenie presji wędkarskiej. W połączeniu z szerokim korytarzem migracyjnym Wisły, zbiornik funkcjonuje jako ważny element całego ekosystemu rzecznego.

Opinie wędkarzy na temat Zbiornika Włocławskiego są zróżnicowane, ale przeważają głosy pełne szacunku dla tej wody. Doświadczeni łowcy podkreślają, że nie jest to miejsce dla osób szukających łatwych, szybkich wyników – zbiornik jest wymagający, kapryśny i potrafi przez kilka dni nie wynagrodzić nawet najstaranniejszych przygotowań. Z drugiej strony, właśnie tutaj wielu wędkarzy pobiło swoje życiowe rekordy, łowiąc sumy, sandacze oraz bolenie, jakich trudno szukać na mniejszych, bardziej przewidywalnych łowiskach.

Wśród często pojawiających się opinii powtarza się też wątek dużej presji wędkarskiej, szczególnie w najbardziej znanych rejonach i w sezonie wakacyjnym. Popularne slipy, przystanie i legendarne miejscówki potrafią być mocno obłożone, co wymusza na bardziej ambitnych wędkarzach szukanie alternatywnych rejonów – mniej uczęszczanych zatok, dojść z trudniejszym dostępem, miejsc odległych od głównych dróg dojazdowych. Ci, którzy zadają sobie trud eksploracji, często są wynagradzani spokojem oraz spotkaniami z naprawdę dużymi rybami.

Na uznanie zasługuje też bogactwo awifauny wokół zbiornika. W czasie długich zasiadek można obserwować bieliki, czaple, kormorany, gęsi i liczne gatunki ptaków wodnych. To dodatkowy walor, który sprawia, że wyprawa na sumy nad Włocławek staje się pełnowartościową przyrodniczą przygodą. Nie należy jednak zapominać, że obecność licznych kormoranów budzi kontrowersje w środowisku wędkarskim – ptaki te intensywnie żerują na rybach, co część łowców postrzega jako konkurencję oraz potencjalne zagrożenie dla lokalnych populacji.

Jeśli chodzi o regulacje, na Zbiorniku Włocławskim obowiązują standardowe przepisy dotyczące wymiarów i okresów ochronnych, limitów dobowych oraz sposobów połowu. Szczególnej uwagi wymaga przestrzeganie przepisów w rejonie zapory we Włocławku, gdzie wprowadzono strefy zakazu połowu i zbliżania się łodzi. Wędkarze nastawieni na suma powinni pamiętać, że mimo atrakcyjności tego gatunku, coraz większą rolę odgrywa idea „złów i wypuść”. Wypuszczanie dużych, dojrzałych osobników sprzyja utrzymaniu silnej populacji, co w dłuższej perspektywie przekłada się na lepsze połowy i zachowanie charakteru zbiornika jako topowego łowiska drapieżnikowego.

Inną ciekawostką jest fakt, że część wędkarzy wyspecjalizowała się w nocnych zasiadkach z brzegu, wykorzystując zarówno klasyczne metody gruntowe z ciężkimi zestawami, jak i techniki bardziej wyszukane – jak chociażby łowienie na „spławik sumowy” z dużym żywcem, wypuszczanym na odpowiednią odległość wzdłuż krawędzi. Nierzadko stosuje się też pływające boje, które pozwalają podania przynęty w trudno dostępne miejsca – blisko karczowisk, przewalonych drzew czy głębokich rynien pośrodku zbiornika.

Wzrost **popularności** łowiska sprawił, że wokół Zbiornika Włocławskiego rozwinęła się cała infrastruktura związana z turystyką wędkarską. Pojawiły się gospodarstwa agroturystyczne i pensjonaty ukierunkowane na wędkarzy, dysponujące własnymi pomostami, dojściami do wody, a nawet możliwością przechowywania i ładowania baterii do silników elektrycznych. W wielu z nich można skorzystać z porady lokalnych przewodników, którzy – za stosowną opłatą – pokażą najciekawsze sumowe miejscówki, oszczędzając przyjezdnym długich tygodni samodzielnych poszukiwań.

Warto wspomnieć również o roli Zbiornika Włocławskiego jako areny licznych zawodów i imprez wędkarskich. Organizowane są tutaj zawody spinningowe, drużynowe maratony nocne, a także imprezy nastawione typowo na połów suma. Udział w nich to nie tylko możliwość sprawdzenia umiejętności, ale też okazja do wymiany doświadczeń, poznania nowych technik i taktyk oraz budowania znajomości wśród wędkarzy z całej Polski. Wielu uczestników wraca potem nad Włocławek prywatnie, już bez stresu związanego z rywalizacją, by w spokoju rozwijać własne metody łowienia.

Bezpieczeństwo na łowisku jest tematem, którego nie sposób pominąć. Mimo że zbiornik ma charakter nizinnny, jest to rozległy akwen o szybko zmieniających się warunkach. Nieprzewidziane podmuchy wiatru, nagłe wezbrania wody, dryfujące konary czy elementy konstrukcji mogą stanowić zagrożenie dla wędkarzy z łodzi. Dlatego zawsze warto mieć ze sobą kamizelki asekuracyjne, środki łączności, oświetlenie oraz zapasowe źródła zasilania. W czasie nocnych zasiadek wskazana jest dobra organizacja stanowiska: bezpieczne ustawienie wędek, porządek na pomoście lub w łodzi, a także rozsądne gospodarowanie siłami, bo walka z dużym sumem potrafi być intensywna i wyczerpująca.

Nie można też zapominać o wpływie warunków hydrologicznych na efektywność połowu. Poziom wody w Zbiorniku Włocławskim jest zmienny – zależy od pracy zapory, opadów oraz sytuacji w całej zlewni Wisły. Czasami wędkarze obserwują wyraźny spadek lub wzrost stanu wody w ciągu doby, co może całkowicie zmienić zachowania ryb. Sum często reaguje na takie zmiany, zaczynając intensywniej żerować tuż przed spodziewanym opadem czy nagłą zmianą ciśnienia. Umiejętność powiązania obserwacji przyrody, prognozy pogody i aktualnych warunków na wodzie z wyborem miejscówki i sposobu prezentacji przynęty jest jednym z sekretów najbardziej skutecznych łowców.

Na koniec warto podkreślić, że Zbiornik Włocławski, mimo swojej rosnącej popularności i licznych opowieści o rekordowych rybach, wciąż skrywa wiele tajemnic. Ogromna przestrzeń, skomplikowane ukształtowanie dna, zmienny nurt i bogate życie podwodne sprawiają, że za każdym razem można odkryć coś nowego – nieznaną wcześniej rynnę, zatopione drzewo, nieopisaną w przewodnikach zatokę, w której echo sondy nagle zaczyna „rysować” solidne, budzące emocje łuki. Dla wielu pasjonatów właśnie to poczucie nieprzewidywalności i możliwości natrafienia na prawdziwego „wodnego potwora” sprawia, że nad Włocławek chce się wracać raz po raz, niezależnie od tego, czy ostatnia wyprawa skończyła się pełnym sukcesem, czy tylko kolejną lekcją pokory wobec wody.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania o Zbiornik Włocławski – sumowe miejscówki

Czy Zbiornik Włocławski nadaje się dla początkujących łowców suma?

Zbiornik Włocławski jest wymagającą, ale bardzo rozwijającą wodą. Dla początkującego łowcy suma może być trudny ze względu na rozmiar, zmienny nurt oraz skomplikowane ukształtowanie dna. Nie oznacza to jednak, że nie warto tu zaczynać. Dobrym rozwiązaniem jest pierwsza wyprawa z bardziej doświadczonym kolegą lub przewodnikiem, który pokaże podstawowe miejscówki, wyjaśni zasady bezpieczeństwa i pomoże dobrać zestawy oraz przynęty do lokalnych warunków.

Jaka pora roku jest najlepsza na połów suma na Zbiorniku Włocławskim?

Najbardziej efektywnym okresem na suma jest zazwyczaj późna wiosna, lato oraz wczesna jesień. W tym czasie woda osiąga wyższe temperatury, a sumy intensywniej żerują, często wychodząc na płytsze blaty i obrzeża rynien. Nocne zasiadki od czerwca do września przynoszą wiele kontaktów z rybami w przedziale 10–30 kg. W chłodniejszych miesiącach sumy są mniej aktywne, ale doświadczony wędkarz, szukający ich w głębszych rynnach, ma szansę na pojedyncze, bardzo okazałe sztuki.

Czy do połowu suma na Włocławku konieczna jest łódź?

Łódź znacząco zwiększa możliwości, bo pozwala dotrzeć do odległych rynien, zatopionych skarp czy rejonów głównego nurtu. Jednak nie jest absolutnym wymogiem. W wielu miejscach nad Zbiornikiem Włocławskim można skutecznie łowić suma z brzegu, zwłaszcza tam, gdzie dno szybko opada, a w pobliżu znajdują się naturalne przeszkody. Ważne jest staranne rozpoznanie terenu, korzystanie z lokalnej wiedzy oraz wybór stanowisk z bezpiecznym dojściem i możliwością komfortowego holu dużej ryby.

Jakie przynęty sprawdzają się najlepiej na sumy w tym zbiorniku?

Na Zbiorniku Włocławskim świetnie sprawdzają się klasyczne przynęty naturalne: żywiec (np. leszcz, krąp), martwa ryba, pęczki rosówek czy filety. Wielu wędkarzy stosuje też przynęty zapachowe, takie jak wątróbka czy specjalne kulki sumowe. W nurcie skuteczne bywają ciężkie zestawy gruntowe z dużymi hakami i mocnymi przyponami. Coraz częściej używa się także przynęt sztucznych – dużych gum, woblerów czy kwoków w połączeniu z zestawem pionowym – szczególnie przy aktywnym poszukiwaniu sumów z łodzi.

Jakie zezwolenia są potrzebne, aby łowić na Zbiorniku Włocławskim?

Do wędkowania na Zbiorniku Włocławskim wymagane jest posiadanie karty wędkarskiej oraz odpowiedniego zezwolenia na amatorski połów ryb wydawanego przez użytkownika rybackiego (najczęściej okręg PZW właściwy dla danego odcinka). Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne informacje na stronach internetowych okręgów oraz w regulaminie łowiska. Należy także zapoznać się z lokalnymi ograniczeniami dotyczącymi łodzi, stref zakazu połowu oraz zasad bezpieczeństwa w pobliżu zapory i toru wodnego.

Powiązane treści

Rzeka Rega – troć w jesiennej wodzie

Rzeka Rega od lat rozpala wyobraźnię wędkarzy szukających kontaktu z jesienną trocią. To jedna z najważniejszych rzek pomorskich, w której odradzają się naturalne populacje łososiowatych, a jednocześnie miejsce wymagające, nieprzewidywalne i pełne kontrastów. Jesienią Rega zamienia się w prawdziwą arenę zmagań z mocnymi rybami, zmienną wodą i kapryśną pogodą. Tu sukces nie przychodzi przypadkiem – wymaga znajomości rzeki, szacunku dla jej charakteru oraz umiejętności czytania wody. Właśnie jesienna troć sprawia,…

Jezioro Myczkowieckie – spinning w górskim otoczeniu

Położone w sercu wschodnich Bieszczadów Jezioro Myczkowieckie od lat rozpala wyobraźnię wędkarzy spinningowych, którzy szukają połączenia dzikiej przyrody, górskich krajobrazów oraz realnej szansy na kontakt z okazałym drapieżnikiem. To niewielki, zaporowy zbiornik na Sanie, otoczony stromymi zboczami i skałami, oferuje zupełnie inny charakter łowienia niż bardziej znane Solina. Mniejszy ruch turystyczny, ciekawa linia brzegowa, głębokie rynny przy zaporze oraz stale pracująca elektrownia tworzą specyficzny klimat wody, która potrafi wynagrodzić cierpliwych…

Atlas ryb

Sajka – Pollachius pollachius

Sajka – Pollachius pollachius

Navaga – Eleginus nawaga

Navaga – Eleginus nawaga

Dorsz arktyczny – Boreogadus saida

Dorsz arktyczny – Boreogadus saida

Kostera – Ammodytes tobianus

Kostera – Ammodytes tobianus

Cierniczek – Pungitius pungitius

Cierniczek – Pungitius pungitius

Ciernik – Gasterosteus aculeatus

Ciernik – Gasterosteus aculeatus

Krewetnik – Pseudotolithus senegalensis

Krewetnik – Pseudotolithus senegalensis

Kaprosz – Zeus faber

Kaprosz – Zeus faber

Ryba pilot – Naucrates ductor

Ryba pilot – Naucrates ductor

Ślimak morski – Liparis liparis

Ślimak morski – Liparis liparis

Grenadier – Coryphaenoides rupestris

Grenadier – Coryphaenoides rupestris

Miruna nowozelandzka – Macruronus novaezelandiae

Miruna nowozelandzka – Macruronus novaezelandiae