Jezioro Gopło – leszczowe nęcenie długodystansowe

Jezioro Gopło od lat uchodzi za jedno z najciekawszych łowisk centralnej Polski, szczególnie dla wędkarzy ukierunkowanych na systematyczne nęcenie i długodystansowe łowienie leszczy. To akwen, w którym łączą się walory przyrodnicze, bogactwo rybostanu i spore wyzwania techniczne. Szerokie blaty, rozległe głęboczki, zmienne dno i wymagające warunki wietrzne sprawiają, że systematyczne nęcenie z dystansu staje się tutaj osobną sztuką. Gopło premiuje cierpliwość, konsekwencję, znajomość jego specyfiki oraz umiejętność dopasowania taktyki do pory roku, kierunku wiatru i zachowania ryb.

Położenie jeziora Gopło, charakterystyka i dostępność łowiska

Jezioro Gopło położone jest w województwie kujawsko-pomorskim, na pograniczu Pojezierza Gnieźnieńskiego i Kujaw. Administracyjnie akwen rozciąga się m.in. na terenach gmin Kruszwica, Jeziora Wielkie i Skulsk. To klasyczne jezioro rynnowe, wydłużone z północy na południe, z licznymi przewężeniami i zatokami. Cały akwen ma około 25 km długości, co czyni z niego jedno z większych jezior w środkowej Polsce. Duża część linii brzegowej znajduje się w granicach Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia, co zapewnia ograniczoną presję inwestycyjną i względnie dziki charakter wielu odcinków.

Najbardziej znanymi miejscowościami nad jeziorem są Kruszwica z charakterystyczną Mysią Wieżą, Połajewo, Skulsk oraz mniejsze wsie rozrzucone wzdłuż brzegów. Dla wędkarza szczególnie istotne jest dogodne połączenie drogowe – do Kruszwicy czy Skulska łatwo dotrzeć zarówno z Poznania, jak i Torunia czy Bydgoszczy. To sprzyja organizowaniu kilkudniowych zasiadek leszczowych i regularnych wypadów weekendowych, także z łodzią na przyczepie.

Dostępność brzegu na Gople jest zróżnicowana. W okolicach większych miejscowości znajdziemy liczne odcinki ogólnodostępne, fragmenty plaż oraz obiekty turystyczne, z których część oferuje pomosty wędkarskie. Jednocześnie spore odcinki linii brzegowej pozostają trudno dostępne – porośnięte trzciną, sitowiem i krzewami. Dla miłośników długodystansowego nęcenia leszcza to często atut, bo mniej uczęszczane zatoki i półwyspy przyciągają ostrożne, starsze ryby, które unikają miejsc intensywnie uczęszczanych przez letnich plażowiczów.

Pomosty są rozrzucone dość nierównomiernie. W rejonie Kruszwicy i kilku ośrodków wypoczynkowych znajdziemy solidne konstrukcje umożliwiające wygodne rozstawienie rozbudowanego stanowiska feederowego czy zestawów klasycznych gruntówek. Trzeba jednak pamiętać, że w sezonie letnim część pomostów jest użytkowana rekreacyjnie i nie zawsze nadaje się do spokojnego, nocnego łowienia. W mniej obleganych częściach jeziora, szczególnie przy niewielkich przystaniach i polach namiotowych, można liczyć na pomosty bardziej „wędkarskie” z mniejszym ruchem osób postronnych.

Slipy i możliwości wodowania łodzi są bardzo istotne dla wędkarzy nastawionych na długodystansowe łowienie leszczy z zakotwiczonej jednostki. Gopło oferuje kilka miejsc, w których można bezpiecznie spuścić łódź, zarówno w Kruszwicy, jak i w południowej części jeziora. Część slipów ma charakter komercyjny – przy ośrodkach wypoczynkowych, marinach czy przystaniach – inne to proste, utwardzone zjazdy wykorzystywane przez lokalnych wędkarzy. Przed wyprawą warto sprawdzić aktualne informacje w lokalnych kołach wędkarskich lub ośrodkach, ponieważ poziom wody i stan nawierzchni zjazdu potrafią się zmieniać z sezonu na sezon.

Dostępność z brzegu pozostaje kwestią wyboru strategii. Długodystansowe nęcenie leszcza na Gople można skutecznie prowadzić zarówno z pomostu, jak i z dzikiego brzegu – o ile teren pozwala na swobodne operowanie długimi feederami i precyzyjne rzuty. Na bardziej dzikich odcinkach konieczne jest często lekkie przygotowanie stanowiska: przycięcie pojedynczych gałęzi, uporządkowanie linii trzciny, ustabilizowanie miejsca na podpórki. W zamian można liczyć na mniejszą presję i możliwość prowadzenia wielodniowej kampanii nęceniowej w jednym, systematycznie dopieszczanym punkcie.

Głębokość, dno, ukształtowanie i specyfika łowienia leszcza na dystansie

Jezioro Gopło charakteryzuje się zróżnicowaną głębokością, typową dla jezior rynnowych. W najgłębszych miejscach dno schodzi do około kilkunastu metrów, lokalnie jeszcze głębiej, ale spora część akwenu to blaty na 3–6 metrach, poprzecinane rynnami i spadkami. Dla wędkarza nastawionego na długodystansowe nęcenie leszcza szczególnie interesujące są strefy przejściowe między płytkim pasem przybrzeżnym a głębszymi partiami – krawędzie podwodnych stołów, górki oraz długie, równomierne stoki opadające z 3–4 do 7–8 metrów.

Dno w różnych partiach jeziora przybiera odmienny charakter. W wielu miejscach dominuje twarde, lekko muliste podłoże z domieszką piasku i żwiru – idealne dla leszcza, który lubi penetrować miękkie partie w poszukiwaniu bezkręgowców. W zatokach i przy ujściach dopływów typowy jest grubszy muł z warstwami osadów organicznych, co wymaga odpowiedniego dobrania zestawu i zanęty, by uniknąć zapadania się kul w głębokie warstwy mułu. W strefach bardziej otwartych i przewiewnych znajdziemy także pasy czystego, twardego dna, które chętnie eksplorują większe stada leszczy o zmierzchu i w nocy.

Ukształtowanie dna sprzyja prowadzeniu długodystansowego łowienia z brzegu. Leszcz na Gople często trzyma się z dala od linii trzciny, przemieszczając się stadami po rozległych stołach i wzdłuż podwodnych garbów. To wymusza łowienie na dystansach rzędu 60–90 metrów, a przy odpowiednich warunkach nawet dalej. Kluczowe jest tu dokładne rozpoznanie dna za pomocą markera, sondy z łodzi albo nowoczesnego echosondy – znalezienie powtarzalnego punktu na blacie czy krawędzi pozwala skoncentrować nęcenie i utrzymać stado leszczy na relatywnie niewielkiej powierzchni.

Wiatr ma na Gople ogromne znaczenie. Silne, długotrwałe podmuchy w jednym kierunku potrafią zepchnąć ciepłą, bogatą w drobny pokarm wodę na odpowiedni brzeg, co ściąga za sobą leszcze. Wędkarze często wykorzystują tę zależność, wybierając stanowiska nawietrzne, gdzie przy fali gromadzą się cząstki pokarmu i plankton. Jednocześnie trzeba pamiętać, że wysoka fala utrudnia dokładne rzuty na duży dystans i wymaga odpowiedniego doboru ciężaru koszyka czy podajnika.

Długodystansowe nęcenie na Gople opiera się zazwyczaj na kombinacji grubszego towaru podanego z łodzi lub rakiety zanętowej oraz systematycznego donęcania koszykiem podczas łowienia. Celem jest stworzenie „dywanu” z cięższych frakcji – kukurydzy, pelletu, grubych frakcji zanęty – na wybranej głębokości, położonej nieco dalej niż miejsca łatwo dostępne dla przypadkowych wędkarzy. Taki sposób ogranicza przypadkowe brania drobnicy i kieruje uwagę większych leszczy na konkretną, odległą miejscówkę.

Specyfika dna na Gople sprzyja stosowaniu koszyków o różnych kształtach. Na twardych stołach dobrze sprawdzają się klasyczne koszyki druciane lub cięższe modele metalowe, które po zetknięciu z dnem szybko uwalniają zanętę. Na miękkich, mulistych partiach wielu wędkarzy wybiera koszyki o większej powierzchni dennej lub tzw. window-feeder, które mniej zapadają się w muł. W połączeniu z przyponami o długości 60–120 cm i haczykami dostosowanymi do kukurydzy, czerwonych robaków czy ochotki, tworzy to skuteczny zestaw do selektywnego łowienia leszcza.

Ważną cechą Gopła jest też występowanie pasów roślinności podwodnej, tworzących naturalne granice między otwartą wodą a podwodną „łąką”. Leszcze często patrolują te linie graniczne, żerując na robakach i larwach bytujących na roślinności. Dlatego jednym z kluczowych zadań wędkarza jest odnalezienie przejścia między roślinnością a czystym dnem i konsekwentne nęcenie właśnie w tym pasie. Taka taktyka, połączona z łowieniem na dystansie, umożliwia skuteczną selekcję większych ryb, przy jednoczesnym ograniczeniu brań płoci i krąpi z najpłytszych pasów trzcin.

Ryby Jeziora Gopło, zasoby leszcza i opinie wędkarzy

Jezioro Gopło słynie przede wszystkim z bogatych stad leszcza. W relacjach wędkarzy powtarzają się opisy nocnych żerowań dużych stad, w których pojedyncze ryby przekraczają 2 kg, a regularne są sztuki w granicach 1–1,5 kg. Taki profil leszcza sprawia, że akwen ten stał się celem licznych zasiadek feederowych i klasycznych wypraw gruntowych, często organizowanych na kilka dni, z systematycznym nęceniem jednego, ściśle wybranego sektora.

Obok leszcza, w Gople licznie występuje płoć, krąp i wzdręga, tworząc bogate zaplecze drobnicy, które ma znaczenie dla drapieżników. W wielu zatokach i spokojniejszych partiach jeziora można trafić na okazałe liny i karasie, a w strefach podszytych roślinnością również na karpie – zarówno te dzikie, jak i pochodzące z wcześniejszych zarybień. Z drapieżników szczególnie cenione są szczupaki i sandacze, a także dorodne okonie, przyciągające spinningistów i wędkarzy łowiących z łodzi na żywca lub martwą rybkę.

Leszcz jednak pozostaje królem tego łowiska dla wędkarzy gruntowych. Wiele relacji z Gopła podkreśla, że o ile przypadkowe złowienie mniejszej sztuki nie jest trudne, o tyle regularne łowienie większych leszczy wymaga przemyślanej taktyki. Wędkarze zgodnie twierdzą, że długodystansowe nęcenie, rozciągnięte na kilka dni, przynosi najlepsze efekty – szczególnie, gdy uda się zgrać okres nęcenia z fazami księżyca, stabilną pogodą i ograniczoną presją wędkarską w najbliższym sąsiedztwie.

Opinie wędkarzy wskazują też na istotne znaczenie pory roku. Wiosną leszcz często trzyma się płytszych partii, wchodząc na nagrzewające się blaty i w okolice trzcinowisk. Latem, zwłaszcza przy wysokich temperaturach i dużym nasłonecznieniu, stada schodzą głębiej, przemieszczając się między rynnami a głębokimi stołami. Jesienią, gdy woda się klaruje i ochładza, leszcz często grupuje się na wybranych stokach, co sprzyja łowieniu na kilku bardzo konkretach punktach, za to z dużym potencjałem na brania mocnych, dobrze wyrośniętych ryb.

Wędkarze cenią Gopło za stosunkowo stabilny rybostan. Mimo rosnącej presji wędkarskiej i obecności turystów, jezioro zachowuje potencjał do regularnego łowienia leszcza. Wielu doświadczonych feederowców zwraca uwagę, że najwięcej satysfakcji przynosi poznanie własnego, indywidualnego „sektora” jeziora – fragmentu brzegu z określoną głębokością i ukształtowaniem dna, który można nęcić przez cały sezon, obserwować i dopracowywać strategię wabienia leszcza w danym miejscu.

W relacjach często powraca temat zmiennej klarowności wody. W okresach bezwietrznych i po dłuższych ochłodzeniach woda w wielu partiach jeziora staje się klarowna, co czyni leszcze bardziej ostrożnymi. W takich warunkach wielu wędkarzy sięga po delikatniejsze przypony, subtelniejsze zestawy i ostrożniej dozowaną zanętę. Odwrotna sytuacja panuje przy silnym wietrze i zmętnieniu wody – wtedy leszcz staje się pewniejszy, bardziej agresywny w żerowaniu, a długodystansowe nęcenie grubym towarem potrafi zadziałać niemal jak magnes.

Opinie wędkarzy o Gople są zwykle pozytywne, choć nie brakuje głosów podkreślających, że nie jest to woda dla lubiących łatwe, szybkie sukcesy. Wiele zależy od cierpliwości i konsekwencji. Niejedna wyprawa kończyła się przeciętnym wynikiem wyłącznie dlatego, że odstąpiono od planu długotrwałego nęcenia lub zbyt wcześnie zmieniono stanowisko. Ci, którzy potrafią wytrwać przy jednym miejscu, z czasem nagradzani są seriami brań i holami ryb przekraczających 50 cm długości.

Obok wędkarzy gruntowych, Gopło przyciąga także spinningistów i miłośników łodzi. Obecność szczupaka i sandacza sprawia, że wczesnym rankiem oraz o zmierzchu na jeziorze można zobaczyć liczne jednostki, poszukujące drapieżników nad podwodnymi górkami i przy stromych spadkach. Z punktu widzenia łowców leszcza ma to dwojakie znaczenie – z jednej strony spłycone partie mogą być okresowo „rozganiane” przez łódki, z drugiej strony duże drapieżniki trzymają w ryzach nadmiar drobnicy, co sprzyja lepszemu wzrostowi leszcza.

Zarybienia, gospodarka rybacka i dodatkowe ciekawostki o jeziorze Gopło

Jezioro Gopło znajduje się pod zarządem gospodarstw rybackich i organizacji prowadzących zarówno gospodarkę użytkową, jak i zarybieniową. W praktyce oznacza to cykliczne uzupełnianie stada ryb różnymi gatunkami, w tym leszczem, choć trzeba pamiętać, że akwen ten od lat dysponuje silną, naturalnie odnawiającą się populacją tej ryby. Zarybienia skoncentrowane są również na drapieżnikach – szczupaku i sandaczu – oraz gatunkach takich jak lin czy karp, w zależności od przyjętej strategii gospodarowania i możliwości finansowych gospodarstwa.

Dla wędkarzy nastawionych na długodystansowe nęcenie leszcza istotne jest to, że zarybienia nie prowadzą do typowego „przekarmienia” wody drobną rybą, która mogłaby nadmiernie utrudniać selektywne łowienie. Gopło, jako akwen o sporej powierzchni i dużej głębokości, dysponuje rozbudowanym łańcuchem pokarmowym, dzięki czemu w naturalny sposób reguluje liczebność różnych gatunków. Zarybienia są tu raczej wsparciem i wyrównaniem ewentualnych wahań w naturalnym rozrodzie niż głównym źródłem ryb w łowisku.

W lokalnych kręgach wędkarskich i w dokumentach gospodarki rybackiej podkreśla się konieczność racjonalnego odławiania. Odpowiedzialni gospodarze starają się utrzymywać równowagę między odłowami profesjonalnymi a potrzebami wędkarzy sportowych. W praktyce oznacza to m.in. kontrolę nad intensywnością sieciowych połowów, przestrzeganie okresów i wymiarów ochronnych oraz zachęcanie do rozsądnego podejścia do zabierania ryb. Coraz częściej mówi się o selektywnym zabieraniu drobniejszych leszczy, przy jednoczesnym wypuszczaniu największych, najcenniejszych tarlaków.

Gopło objęte jest także ochroną przyrodniczą w ramach Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia. Oznacza to szereg ograniczeń dotyczących zabudowy, zanieczyszczeń czy ruchu motorowodnego w niektórych partiach jeziora. Dla wędkarzy to ważna informacja – po pierwsze, część akwenów jest spokojniejsza, o mniejszym natężeniu hałasu i fali wytwarzanej przez łodzie motorowe; po drugie, mogą obowiązywać lokalne przepisy regulujące np. miejsca cumowania, używanie silników spalinowych czy dostęp do wybranych zatok. Zawsze warto zapoznać się z aktualnym regulaminem łowiska i ustaleniami parku.

Ciekawostką z perspektywy wędkarza jest bogata historia Jeziora Gopło. Znane z legendy o Popielu i mysiej wieży w Kruszwicy, jezioro od wieków stanowiło ważny element lokalnego krajobrazu kulturowego i gospodarczego. Tradycyjnie odbywały się tu odłowy rybackie, które w przeszłości zaopatrywały okoliczne miasta i dwory. Dzisiejszy wędkarz, siedząc na brzegu z feederem, staje się niejako kontynuatorem wielowiekowej tradycji korzystania z zasobów tej wody, z tą różnicą, że współczesne podejście coraz częściej kładzie nacisk na rekreację, sport i zasadę „złów i wypuść”.

Ważnym elementem charakterystyki łowiska są także warunki klimatyczne i hydrologiczne. Gopło jest zbiornikiem stosunkowo wrażliwym na długotrwałe susze i obniżanie się poziomu wód gruntowych, co w ostatnich latach bywało zauważalne. Niższy stan wody zmienia trochę dostępność niektórych miejsc, ale jednocześnie wyraźniej rysuje podwodne struktury. Dla doświadczonego wędkarza to okazja, by „przeczytać” jezioro na nowo – zaobserwować przebieg dawniej głębszych rynien, odkryć nowe górki, a następnie wykorzystać tę wiedzę w kolejnych sezonach, gdy poziom wody się podnosi.

Dodatkową ciekawostką jest różnorodność mikrosiedlisk wewnątrz jednego akwenu. Na jednym końcu jeziora znajdziemy rozległe trzcinowiska i płytkie zatoki, idealne dla tarła licznych gatunków białorybu i drapieżników. W środkowych i północnych partiach dominują głębsze stoły i rynny sprzyjające długodystansowemu łowieniu leszcza. Z kolei w niektórych przewężeniach nurt wody jest wyraźnie odczuwalny, co tworzy warunki przypominające powolną rzekę. Ta mozaika sprawia, że Gopło można poznawać przez wiele sezonów, za każdym razem odkrywając nowy fragment jeziora i dopasowując do niego technikę oraz taktykę nęcenia.

W kontekście długodystansowego łowienia leszcza warto wspomnieć także o nocnych zasiadkach, które na Gople mają szczególny urok. Rozległa tafla wody, minimalne światła w oddali, odgłosy ptaków z trzcinowisk i ciche pluski dużych ryb żerujących nad stołami tworzą niepowtarzalną atmosferę. Wielu wędkarzy podkreśla, że właśnie nocne wypady przynoszą najlepsze wyniki – leszcz podchodzi wtedy bliżej brzegu, staje się odważniejszy i chętniej żeruje na intensywnie nęconych miejscówkach. Systematyczne, dyskretne donęcanie w czasie nocy, połączone z cierpliwym oczekiwaniem, bywa kluczem do spotkania z prawdziwymi okazami.

Nie można też pominąć kwestii bezpieczeństwa i wygody. Jezioro o takiej powierzchni, szczególnie przy silnym wietrze, potrafi zaskoczyć wysoką falą i trudnymi warunkami na wodzie. Wędkarze korzystający z łodzi powinni bezwzględnie stosować kamizelki ratunkowe, śledzić prognozy pogody i unikać wypływania przy gwałtownych zmianach warunków atmosferycznych. Również przy łowieniu z brzegu warto zadbać o stabilne ustawienie stanowiska, szczególnie na stromych skarpach czy gliniastych brzegach, które po deszczu stają się śliskie.

Gopło, dzięki swojemu położeniu i rozmiarom, staje się też areną różnego rodzaju zawodów wędkarskich – od lokalnych potyczek kół, po większe imprezy feederowe i spławikowe. Zawody te często koncentrują się na łowieniu leszcza i płoci, a ich wyniki potwierdzają potencjał jeziora. Dla indywidualnego wędkarza, planującego własne długodystansowe nęcenie, informacje z takich imprez – o dominujących taktykach, głębokościach i przynętach – mogą być cennym źródłem inspiracji i wskazówek, jak skutecznie zaplanować własne zasiadki.

FAQ – najczęstsze pytania o jezioro Gopło i leszczowe nęcenie długodystansowe

Jaką odległość uznaje się na Gople za „długodystansową” przy łowieniu leszcza?

Na Jeziorze Gopło za łowienie długodystansowe przyjmuje się zazwyczaj dystanse powyżej 60 metrów, a często 70–90 metrów od brzegu. Wynika to z ukształtowania dna: leszcze chętnie żerują na stołach i stokach położonych dalej od linii trzcin. W praktyce wiele miejscówek wymaga dokładnego obrzucenia łowiska, znalezienia optymalnej głębokości i konsekwentnego nęcenia jednego, wybranego punktu na takim właśnie dystansie.

Czy do długodystansowego nęcenia leszcza na Gople konieczna jest łódź?

Łódź nie jest bezwzględnie konieczna, ale znacząco ułatwia precyzyjne podanie większej ilości zanęty i towaru na wybrany blat czy stok. Wędkarze łowiący wyłącznie z brzegu korzystają z rakiet zanętowych lub ciężkich koszyków, osiągając przy odpowiedniej technice podobne efekty. Łódź daje jednak przewagę w rozpoznaniu dna, dokładnym ustawieniu markerów i nęceniu kilku powiązanych miejsc, co przy dłuższych zasiadkach potrafi wyraźnie zwiększyć skuteczność łowienia.

Jakie przynęty i zanęty najlepiej sprawdzają się na leszcza w Jeziorze Gopło?

Na leszcza w Gople najczęściej stosuje się kombinacje kukurydzy, czerwonych robaków, gnojaka i białych robaków, często w połączeniu na jednym haczyku. Zanęty bazują na mieszankach leszczowych z dodatkiem grubszych frakcji: kukurydzy konserwowej, pelletu i drobnych ziaren. Wielu wędkarzy dodaje glinę lub ziemię, by dociążyć towar i ograniczyć pracę zanęty w toni. Na dużych głębokościach sprawdzają się także bardziej mięsne dodatki, szczególnie w chłodniejszych porach roku.

Jaka jest najlepsza pora roku na długodystansowe łowienie leszcza na Gople?

Za najbardziej przewidywalne okresy uchodzą późna wiosna i jesień. Wiosną leszcze intensywnie żerują po zimie, często wchodząc z głębszych partii na blaty o umiarkowanej głębokości. Jesienią z kolei grupują się w większe stada, a brania bywają bardzo pewne i mocne. Latem również można osiągać świetne wyniki, ale wymaga to precyzyjnego doboru głębokości i uwzględnienia wysokiej presji turystycznej oraz zmiennego natlenienia wody przy wysokich temperaturach.

Czy wędkowanie na Gople wiąże się z dodatkowymi ograniczeniami lub opłatami?

Tak, Gopło jest łowiskiem, na którym obowiązują zarówno ogólne przepisy wędkarskie, jak i regulaminy wynikające z gospodarki rybackiej oraz ochrony przyrody w ramach parku. Konieczne jest posiadanie odpowiednich zezwoleń, a w niektórych partiach jeziora mogą obowiązywać ograniczenia dotyczące używania silników spalinowych czy cumowania. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne informacje w lokalnym kole wędkarskim lub u dzierżawcy wody, aby uniknąć nieporozumień podczas kontroli nad jeziorem.

Powiązane treści

Zalew Zemborzycki – szczupak w trzcinach

Zalew Zemborzycki od lat rozbudza wyobraźnię wędkarzy z całej Polski. To akwen, który potrafi wynagrodzić cierpliwych pięknym szczupakiem z trzcinowego pasa, ale równie dobrze sprawi, że cały dzień główkowania zakończy się skromnym braniem okonia. Położony na obrzeżach Lublina, jest jednocześnie zbiornikiem rekreacyjnym i poważnym łowiskiem, na którym krzyżują się oczekiwania spacerowiczów, żeglarzy i wędkarzy. Taka mieszanka tworzy specyficzny klimat, w którym klasyczna „zasiadka” nad dzikim jeziorem ustępuje miejsca aktywnemu łowieniu,…

Rzeka Wisłok – kleń z powierzchni

Rzeka Wisłok od lat przyciąga wędkarzy, którzy szukają połączenia dzikiej przyrody, technicznego łowienia i niepowtarzalnego klimatu podkarpackich rzek nizinno‑podgórskich. Szczególne miejsce w ich sercach zajmuje kleń, chętnie żerujący z powierzchni i dający niezwykle emocjonujące brania na lekkie przynęty. To łowisko, które potrafi być kapryśne, ale odwdzięcza się niezapomnianymi holami, spektakularnymi atakami ryb spod lustra wody i możliwością obcowania z przyrodą praktycznie w centrum cywilizacji, tuż obok miast i wsi rozwijającego…

Atlas ryb

Seriola żółta – Seriola lalandi

Seriola żółta – Seriola lalandi

Kobia – Rachycentron canadum

Kobia – Rachycentron canadum

Mleczak – Chanos chanos

Mleczak – Chanos chanos

Basa – Pangasius bocourti

Basa – Pangasius bocourti

Sum niebieski – Ictalurus furcatus

Sum niebieski – Ictalurus furcatus

Sum kanałowy – Ictalurus punctatus

Sum kanałowy – Ictalurus punctatus

Sum afrykański – Clarias gariepinus

Sum afrykański – Clarias gariepinus

Tilapia błękitna – Oreochromis aureus

Tilapia błękitna – Oreochromis aureus

Tilapia mozambijska – Oreochromis mossambicus

Tilapia mozambijska – Oreochromis mossambicus

Brill – Scophthalmus rhombus

Brill – Scophthalmus rhombus

Turbot – Scophthalmus maximus

Turbot – Scophthalmus maximus

Zimnica – Limanda limanda

Zimnica – Limanda limanda