Hol karpia w zaczepach

Hol karpia w zaczepach to jeden z najbardziej emocjonujących, ale i najbardziej ryzykownych momentów w całym wędkarskim doświadczeniu. Właśnie wtedy ujawniają się wszystkie nasze błędy w doborze zestawu, ustawieniu sprzętu i technice holu. Jedna zła decyzja potrafi zakończyć się utratą ryby, urwanym zestawem, a czasem nawet uszkodzeniem sprzętu. Z drugiej strony dobrze poprowadzony hol w trudnym, zarośniętym czy pełnym zawad łowisku daje ogromną satysfakcję i pozwala bezpiecznie wyprowadzić nawet bardzo dużego osobnika. Poniższy tekst omawia sprawdzone metody łowienia karpi w zaczepach, dobór sprzętu, prowadzenie holu oraz szereg praktycznych trików, które zwiększają skuteczność i jednocześnie ograniczają niepotrzebne ryzyko dla ryby.

Charakterystyka łowisk z zaczepami i zachowanie karpia

Hol karpia w zaczepach zaczyna się dużo wcześniej, niż nastąpi branie – już na etapie rozpoznania łowiska. W wodach obfitujących w zawady trudno o przypadek: to właśnie tam, w pobliżu podwodnych struktur i gęstej roślinności, karpie czują się najbezpieczniej. Dobrze rozumiejąc charakter dna i przeszkód, jesteśmy w stanie zaplanować zarówno połów, jak i późniejszy hol w sposób świadomy, a nie chaotyczny.

Rodzaje zaczepów i ich wpływ na łowienie

Zaczepem określamy każdą podwodną strukturę, o którą może owinąć się żyłka, przypon lub na której może zaklinować się ciężarek. W praktyce można wyróżnić:

  • drzewa i gałęzie zalegające na dnie – szczególnie zdradliwe przy spadach dna, gdzie karp ma przestrzeń do gwałtownego odejścia;
  • stare kosze faszynowe, betonowe płyty, umocnienia brzegów – często trudne do wykrycia, ale bardzo ostre;
  • zatopione krzaki, korzenie i karcze – ulubione kryjówki dużych karpi;
  • gęste pasy roślinności: grążele, trzciny, moczarka, wywłócznik – zaczep „miękki”, ale potrafiący całkowicie unieruchomić zestaw;
  • lina, kable, pozostałości po starych pomostach i kotwice boi – zaczepy trudne, często wymagające całkowitej zmiany sektorów łowienia.

Im więcej zaczepów, tym bardziej karp będzie korzystał z nich jako naturalnej osłony. Po zacięciu instynkt podpowiada mu jedno: uciec w kierunku przeszkód, oplątać żyłkę i uwolnić się od haczyka. Zrozumienie tego schematu jest kluczowe – w łowiskach czystych można pozwolić rybie na dłuższe odjazdy, natomiast blisko zawad liczy się pierwszych kilka sekund po braniu.

Typowe zachowania karpia w pobliżu przeszkód

Doświadczeni karpiarze są zgodni: karpie żyjące w zaczepowych akwenach mają „twardszy charakter”. Brania są często bardziej gwałtowne, odjazdy krótsze, ale brutalne, skierowane prosto do przeszkody. Obserwuje się kilka powtarzalnych schematów:

  • błyskawiczny odjazd w stronę najbliższej struktury już przy pierwszym oporze;
  • po dotarciu do zaczepu – gwałtowne potrząsanie głową i próby wyhaczenia się o gałęzie;
  • po „wbiciu się” w roślinność – stanie w miejscu i wykorzystywanie masy roślin jako tarczy;
  • krótkie, nerwowe skoki na boki po wyprowadzeniu z zaczepu – wtedy zdarza się najwięcej spadów.

Świadomość tych zachowań pozwala planować taktykę holu jeszcze przed zarzuceniem zestawu. Wiedząc, gdzie znajdują się największe przeszkody, możemy dobrać kąt ustawienia wędki, siłę hamulca oraz wybrać najbardziej bezpieczną ścieżkę, którą spróbujemy wyprowadzić rybę na otwartą wodę.

Dobór sprzętu do połowu karpia w zaczepach

Hol karpia w trudnych warunkach jest bezpośrednio uzależniony od jakości i charakteru sprzętu. W łowiskach bez zaczepów drobne błędy w doborze żyłki, przyponu czy wędziska często uchodzą płazem. W zaczepach każdy kompromis bywa szybko i boleśnie weryfikowany przez pierwszą poważniejszą rybę. Warto więc zbudować zestaw „pod przeszkody” – mocny, ale wciąż bezpieczny dla karpia oraz dostosowany do warunków konkretnej wody.

Wędzisko – moc, długość i akcja

Do połowu w zaczepach najlepiej sprawdzają się wędziska karpiowe o wyższej krzywej ugięcia, najczęściej 3,5 lb, a czasem nawet 3,75 lb. Taka moc pozwala swobodnie stosować grube żyłki, mocne plecionki oraz wykonywać zdecydowane „pompowanie” ryby w krytycznych momentach holu. Długość 12–13 ft pozostaje standardem, ale wybór warto dopasować do konkretnego miejsca:

  • na małych, zarośniętych stawach – krótsze wędki 10–11 ft pozwalają lepiej manewrować z brzegu lub z pomostu;
  • na dużych zbiornikach zaporowych – klasyczne 12–13 ft dają przewagę przy dalekich rzutach i kontroli ryby na dystansie.

Istotna jest również akcja blanku. W zaczepach lepiej sprawdzają się wędziska o akcji półparabolicznej lub zbliżonej do progresywnej – szczytówka jest na tyle szybka, żeby szybko przenieść energię zacięcia, ale niższe partie blanku stopniowo włączają się w pracę i amortyzują odjazdy. Dzięki temu łatwiej kontrolować rybę tuż przy potencjalnych zawadach.

Kołowrotek i hamulec w łowiskach z przeszkodami

Kołowrotek do łowienia w zaczepach musi być niezawodny. Najważniejszy nie jest rozmiar, ale jakość hamulca oraz odporność mechanizmu na duże obciążenia. W praktyce dobrze sprawdzają się modele klasy 6000–10000, wyposażone w:

  • precyzyjny przedni hamulec o szerokim zakresie regulacji;
  • solidną przekładnię, najlepiej z metalową korbą i mocną ośką;
  • głęboką szpulę mieszczącą przynajmniej 200–300 m grubej żyłki lub plecionki.

W odróżnieniu od typowego łowienia „na wolny bieg”, w zaczepach wielu wędkarzy całkowicie rezygnuje z tej funkcji. Zbyt luźno ustawiony hamulec lub wolny bieg powodują, że karp już w pierwszych sekundach brania zyskuje przewagę i natychmiast dociera do zawad. Lepszą strategią jest delikatnie przykręcony hamulec roboczy, gotowość do szybkiego chwycenia wędziska i natychmiastowej kontroli odjazdu.

Żyłka, plecionka i przypon strzałowy

Dobór linki głównej jest jednym z kluczowych elementów zestawu do łowienia karpi w zaczepach. Każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy:

  • Żyłka monofilament – ma pewną rozciągliwość, co pomaga amortyzować odjazdy i ogranicza ryzyko spięcia ryby tuż przy brzegu. Dobrze „wybacza” błędy. W zaczepach stosuje się średnice 0,30–0,40 mm, zależnie od dystansu i rodzaju dna.
  • Plecionka – niemal brak rozciągliwości oraz ogromna wytrzymałość liniowa i na węzłach. Daje natychmiastowy kontakt i pozwala błyskawicznie reagować, ale przenosi każdy błąd bezpośrednio na hak. Wymaga doświadczenia i dobrze ustawionego hamulca. Średnice 0,18–0,25 mm są standardem w ciężkich łowiskach.

Bardzo dobrym rozwiązaniem bywa zastosowanie przyponu strzałowego z mocnej, odpornej na przetarcia żyłki lub plecionki przyponowej na odcinku 10–15 m przed zestawem końcowym. Taki odcinek przyjmuje na siebie tarcie o kamienie, krawędzie betonowe czy gałęzie, a główna linka jest lepiej chroniona.

Przypony, haki i elementy końcowego zestawu

W zaczepach przypon musi być z jednej strony wytrzymały, z drugiej na tyle „miękki”, by nie działać jak piła przy silnym obciążeniu. Często stosuje się materiał powlekany, którego powłoka jest częściowo ściągana w okolicach haka, aby nadać przyponowi naturalności. Długość przyponu dobiera się do charakteru dna:

  • na twardych, czystych miejscach – krótsze przypony 10–15 cm pomagają w pewnym zacięciu;
  • w roślinności lub na mule – dłuższe, 20–25 cm, dzięki czemu przynęta zachowuje się swobodniej.

Haki powinny być bardzo ostre, z grubszego drutu, o kształcie dopasowanym do przynęty (klasyczne wide gape, kurv, long shank). Rozmiary najczęściej mieszczą się w przedziale 2–6, przy czym w zaczepach wielu karpiarzy wybiera większe haki, zapewniające stabilniejsze trzymanie w pysku ryby. Warto zwrócić uwagę na powłokę antykorozyjną oraz odporność na prostowanie – hol karpia „na siłę” obnaży każdą słabość.

W zestawach końcowych dominują dwa rozwiązania: bezpieczny klips z ciężarkiem stałym lub system in-line. W łowiskach z licznymi zaczepami szczególnie istotne jest, by karp mógł łatwo pozbyć się ciężarka w razie urwania zestawu – zmniejsza to ryzyko śmiertelnych zaplątań. Ołów przelotowy lub odpowiednio ustawiony klips bezpieczeństwa to nie tylko kwestia wygody, ale także element etyki nowoczesnego, odpowiedzialnego wędkarstwa.

Metody połowu karpia w zaczepach – strategia i taktyka

Sam dobór sprzętu nie wystarczy, aby skutecznie i bezpiecznie łowić karpie w zaczepach. Równie ważna jest ogólna strategia łowienia: wybór stanowiska, planowanie linii holu, sposób nęcenia oraz odpowiednia technika zacięcia i prowadzenia ryby. W trudnych łowiskach liczy się przewidywanie – zakładanie z góry, jak potoczy się hol, jakie ruchy może wykonać karp oraz jak wykorzystać naturalne ukształtowanie dna na swoją korzyść.

Wybór miejsca i planowanie linii holu

Rozbijając obóz nad wodą, warto poświęcić sporo czasu na obserwację i sondowanie. Kluczem jest znalezienie takiej miejscówki, która daje dostęp do karpiowej stołówki, ale jednocześnie pozwala na choćby wąski „korytarz” holu – pas wody wolny od najgorszych zaczepów. W praktyce oznacza to konieczność:

  • zlokalizowania głównych skupisk przeszkód – zatopione drzewa, krzaki, ostre spady dna;
  • wyszukania twardych blatów, górek czy krawędzi, które karpie regularnie odwiedzają;
  • zaplanowania kierunku, w którym będziemy wyprowadzać rybę – na przykład w stronę otwartej toni lub spokojnej zatoki.

Ustawienie wędzisk wobec planowanej linii holu ma ogromne znaczenie. Często lepiej przesunąć stojak kilka metrów w bok, aby zmienić kąt wejścia żyłki do wody i uniknąć przechodzenia linki przez czubek zatopionego drzewa. Tego typu drobne korekty decydują o tym, czy hol zakończy się sukcesem, czy urwanym zestawem.

Nęcenie w pobliżu przeszkód

W łowiskach zaczepowych nęcenie powinno być bardziej precyzyjne niż na otwartej wodzie. Zbyt szeroko rozrzucony pokarm może ściągnąć ryby w rejony, z których ich bezpieczny hol będzie bardzo utrudniony. Dlatego często stosuje się:

  • nęcenie z łódki lub pontonu, pozwalające kłaść zanętę dokładnie na upatrzonych, stosunkowo bezpiecznych miejscach;
  • użycie markera lub echosondy do odnalezienia małych twardych placków wśród roślinności;
  • ograniczone ilości zanęty, ale bardzo regularnie podawane – karp ma powód, by wracać w jedno, konkretne miejsce.

Nęcąc przy samych krzakach, warto pozostawić „bufor” bezpośrednio przy przeszkodzie – kilka metrów wolnej strefy między właściwym punktem nęcenia a linią największych zawad. W ten sposób zachęcamy karpie do żerowania nieco bardziej na zewnątrz ich naturalnej kryjówki, co ułatwia późniejszy hol.

Ustawienie hamulca i reakcja na branie

Hol karpia w zaczepach w ogromnej mierze zależy od pierwszych sekund po braniu. Hamulec nie może być ani zbyt luźny, ani przesadnie dokręcony. Zbyt słaby opór pozwoli rybie bez przeszkód dotrzeć do zawad, z kolei hamulec zablokowany na „beton” grozi wyprostowaniem haka, zerwaniem przyponu lub uszkodzeniem pyska karpia. Dobrym punktem wyjścia jest ustawienie hamulca tak, by przy zdecydowanym szarpnięciu wędzisko wyraźnie się uginało, ale szpula zaczynała oddawać linkę w sposób płynny.

Po braniu wędkarz powinien natychmiast znaleźć się przy kiju. Pierwszą reakcją jest energiczne, ale nie brutalne zacięcie, połączone z jednoczesnym podniesieniem wędziska do góry. Celem jest możliwie szybkie odwrócenie głowy ryby od przeszkód. W wielu sytuacjach przydaje się stanowcze „pompowanie” już od pierwszych metrów holu – krótkie, zdecydowane podciąganie blanku do góry, ściąganie linki korbką w momencie opuszczania wędki.

Technika holu wśród roślinności i gałęzi

Gdy karp kieruje się w stronę roślinności lub zatopionych drzew, nie ma miejsca na wahanie. Jeśli pozwolimy mu „wejść” całym ciałem w gąszcz zaczepów, szanse na jego wyprowadzenie dramatycznie maleją. W praktyce stosuje się kilka technik:

  • utrzymywanie wędziska wysoko, często wręcz pionowo nad głową, by unieść jak największy odcinek linki ponad roślinność;
  • zmianę kąta holu przez przestawienie się w bok, a niekiedy nawet wejście kilka kroków do wody;
  • krótkie, dynamiczne ruchy blankiem, połączone z ciągłym wybieraniem luzu.

Jeśli ryba mimo wszystko „wbije się” w zaczep, nie zawsze warto od razu szarpać z maksymalną siłą. Często skuteczniejszą metodą jest chwilowe odpuszczenie, pozostawienie lekkiego napięcia linki i odczekanie kilkudziesięciu sekund. Zdarza się, że karp sam próbuje się uwolnić i zmieni pozycję, dając nam szansę na spokojniejsze wyprowadzenie go z pułapki. Ważne jednak, aby cały czas utrzymywać kontakt – zbyt duży luz to ryzyko spadu lub zaklinowania się zestawu głębiej.

Hol z łodzi i pontonu

Na niektórych wodach jedyną realną szansą na skuteczny hol w zaczepach jest wykorzystanie łodzi lub pontonu. Pozwala to podążyć za rybą, zmienić kąt działania zestawu i często dosłownie „stanąć nad zaczepem”, z którego próbujemy ją wydostać. Taka metoda wymaga jednak:

  • dużej ostrożności i zachowania równowagi – hol dużego karpia z małego pontonu potrafi być niebezpieczny;
  • używania kamizelki asekuracyjnej, szczególnie na głębokich, rozległych zbiornikach;
  • odpowiedniego przygotowania – podbieraka na łodzi, czołówki przy nocnych holach, dobrze zabezpieczonej elektroniki i dokumentów.

Z łodzi można wykorzystać taktykę przeciwną do tej stosowanej z brzegu: zamiast siłowego wyciągania ryby z zaczepu „pod prąd”, podpływamy nad nią i próbujemy delikatnie zmienić kąt naciągu linki. Często już niewielka zmiana kierunku pozwala wypiąć zestaw z gałęzi czy roślinności, a karp daje się poprowadzić w stronę wolnej wody.

Bezpieczeństwo ryb i etyka holu w zaczepach

Hol karpia w zaczepach wiąże się nie tylko z wyzwaniem sportowym, ale także z odpowiedzialnością za zdrowie ryb. Zbyt agresywna technika, niewłaściwy dobór sprzętu czy lekkomyślne łowienie bez możliwości kontrolowania holu mogą prowadzić do poważnych urazów, a nawet śmierci ryb splątanych w pozostawione zestawy. Dlatego każdy, kto świadomie wybiera trudne, zaczepowe łowiska, powinien równie świadomie zadbać o minimalizowanie negatywnego wpływu swojej pasji na środowisko.

Mocny zestaw jako forma ochrony karpia

Paradoksalnie stosowanie mocniejszych linek, przyponów i haków jest formą dbałości o dobrostan karpi. Zbyt delikatny sprzęt może wydawać się bardziej „sportowy”, ale w zaczepach kończy się to najczęściej długotrwałym przeciąganiem ryby, częstymi zerwaniami i pozostawianiem zestawów w pysku lub wokół płetw. Solidny, dobrze dobrany zestaw daje możliwość sprawnego, stosunkowo krótkiego holu i skutecznego wyprowadzenia ryby w bezpieczne miejsce, gdzie można ją spokojnie podebrać.

Kolejnym aspektem jest stosowanie zestawów bezpiecznych konstrukcyjnie – takich, które po zerwaniu pozwalają rybie uwolnić się od ciężarka i większości elementów wyposażenia. Klipsy bezpieczeństwa odpowiednio wyregulowane, szybko wypinające się ciężarki in-line, a także ograniczanie ilości dodatkowych krętlików czy koralików na zestawie mają realny wpływ na zmniejszenie ryzyka tragicznych konsekwencji zerwania.

Ograniczanie czasu holu i właściwy podbierak

W wodach z licznymi przeszkodami hol karpia powinien być zdecydowany, ale nie brutalny. Klucz polega na znalezieniu kompromisu między szybkim wyprowadzeniem ryby z niebezpiecznej strefy a unikaniem przeciążeń grożących poważnymi urazami. Zbyt długie „męczenie” karpia, szczególnie w ciepłej wodzie o niskiej zawartości tlenu, może prowadzić do jego śmierci nawet kilka godzin po wypuszczeniu.

Ogromne znaczenie ma właściwy podbierak. Najlepiej sprawdzają się modele karpiowe o szerokim rozstawie ramion (90–100 cm) i głębokiej siatce z miękkiego, drobnego materiału, który nie rani śluzówki. W łowiskach zaczepowych warto szczególnie dbać o to, by nie podbierać ryby zbyt wcześnie – gdy jest jeszcze pełna energii, będzie wykonywała gwałtowne zrywy tuż przy brzegu, zwiększając ryzyko splątania i urazów. Lepiej pozwolić jej wykonać dwa–trzy krótkie odjazdy już na względnie bezpiecznym, wolnym od zaczepów odcinku, a dopiero potem spokojnie wprowadzić do podbieraka.

Postępowanie z rybą na brzegu

Skuteczny hol karpia w zaczepach wieńczy odpowiednie obchodzenie się z rybą na brzegu. Mata karpiowa powinna być zawsze rozłożona i zwilżona przed podebraniem ryby. Należy unikać przenoszenia karpia „w powietrzu” na duże odległości – dużo bezpieczniej jest przesunąć podbierak nad matę, a dopiero tam delikatnie rozchylić siatkę.

Przed przystąpieniem do ważenia czy robienia zdjęć warto sprawdzić, czy hak nie utkwił głęboko i czy nie ma żadnych widocznych urazów. W razie potrzeby można użyć środka dezynfekującego specjalnie przeznaczonego do ryb – aplikowanego na ranki w okolicach pyska lub płetw. Po krótkiej sesji fotograficznej karpia należy ostrożnie odprowadzić do wody, przytrzymując go w poprzek nurtu (jeśli występuje) i czekając, aż sam zacznie energicznie pracować płetwami i odpłynie.

W trudnych łowiskach warto też mieć świadomość własnych ograniczeń – jeśli czujemy, że warunki przekraczają nasze możliwości bezpiecznego holu, rozsądniej jest wybrać nieco łatwiejsze miejsce niż ryzykować poważne konsekwencje dla ryb i środowiska.

FAQ – najczęstsze pytania o hol karpia w zaczepach

Jak ustawić hamulec przy łowieniu karpi w zaczepach?

Hamuliec powinien być ustawiony tak, aby przy mocnym szarpnięciu wędzisko wyraźnie się uginało, ale szpula zaczynała płynnie oddawać linkę dopiero po przekroczeniu pewnego progu siły. Dzięki temu w pierwszych sekundach po braniu możesz skutecznie odwrócić głowę ryby od przeszkód, a jednocześnie ograniczyć ryzyko zerwania zestawu. Warto po każdym rzucie testowo pociągnąć za żyłkę przed wejściem do namiotu czy fotela.

Czy w zaczepach lepiej używać żyłki czy plecionki?

Nie ma jednego idealnego rozwiązania, ale wielu wędkarzy wybiera mocną żyłkę ze względu na jej rozciągliwość i lepsze tłumienie odjazdów. Żyłka 0,35–0,40 mm dobrze radzi sobie z większością sytuacji, szczególnie przy średnich dystansach. Plecionka daje natychmiastowy kontakt i lepszą kontrolę w pobliżu zawad, jednak wymaga perfekcyjnego ustawienia hamulca i większego doświadczenia, aby nie doprowadzić do spięć lub uszkodzeń pyska karpia.

Co zrobić, gdy karp stanie w zaczepie i nie da się go ruszyć?

Najpierw zachowaj spokój i nie szarp na siłę. Utrzymuj lekko napiętą linkę i odczekaj kilkadziesiąt sekund – często ryba sama spróbuje się przemieścić i zmieni pozycję. Jeśli to nie pomaga, spróbuj zmienić kąt holu, przechodząc kilka metrów w bok lub – gdy to możliwe – podpływając łodzią nad miejsce zaczepu. Dopiero w ostateczności stosuj krótkie, mocniejsze szarpnięcia, cały czas kontrolując pracę blanku i stan hamulca.

Jak bezpiecznie podbierać karpia z łowisk pełnych roślinności?

Najważniejsze jest, aby nie próbować podbierania zbyt wcześnie. Najpierw wyprowadź karpia na możliwie czysty odcinek wody, gdzie nie grozi mu wplątanie się w roślinność tuż przy brzegu. Podbierak trzymaj w wodzie, przed sobą, nie wykonuj nim gwałtownych ruchów. Gdy ryba znajdzie się nad siatką i lekko położy się na boku, jednym płynnym ruchem unieś ramiona do góry. Pamiętaj, aby siatka była głęboka i miękka, co zminimalizuje ryzyko uszkodzeń.

Czy łowienie w zaczepach jest etyczne wobec ryb?

Łowienie w zaczepach może być w pełni etyczne, jeśli wędkarz używa odpowiednio mocnego i bezpiecznego zestawu oraz świadomie planuje hol tak, by skrócić jego czas i zminimalizować ryzyko urazów. Kluczowe jest stosowanie systemów umożliwiających rybie uwolnienie się od ciężarka po zerwaniu oraz unikanie sytuacji, w których nie mamy realnej kontroli nad rybą. Odpowiedzialne podejście, dbałość o sprzęt i szybkie wypuszczanie złowionych karpi sprawiają, że nawet trudne łowiska nie muszą być dla nich zagrożeniem.

Powiązane treści

PVA w karpiowaniu – zastosowanie

PVA zrewolucjonizowało nowoczesne karpiowanie, dając wędkarzom możliwość niezwykle precyzyjnego podawania zanęty bezpośrednio przy przynęcie. Dobrze użyte potrafi zamienić trudną wodę w łowisko pełne brań, a źle – tylko skomplikować zestaw i zniechęcić do dalszych eksperymentów. Zrozumienie, jak działają materiały PVA, jak je wiązać, czym wypełniać i w jakich sytuacjach po nie sięgać, pozwala zoptymalizować zestaw karpiowy i w pełni wykorzystać potencjał tej techniki. Poniżej znajdziesz szczegółowy przewodnik po zastosowaniu PVA…

Zestaw zig rig – kiedy używać

Mało który zestaw karpiowy wywołał tyle emocji co zig rig. Jedni uwielbiają go za skuteczność w najtrudniejszych warunkach, inni podchodzą do niego z rezerwą, bo wymaga precyzji, cierpliwości i eksperymentowania. To metoda, która pozwala łowić ryby unoszące się w toni, daleko od dna, tam gdzie klasyczne zestawy przestają być efektywne. Zrozumienie, kiedy i jak używać ziga, potrafi całkowicie odmienić wyniki nad wodą – zwłaszcza na przełowionych łowiskach, przy dużej presji…

Atlas ryb

Okoń nilowy – Lates niloticus

Okoń nilowy – Lates niloticus

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.

Karaś japoński – Carassius cuvieri

Karaś japoński – Carassius cuvieri

Karaś chiński – Carassius auratus gibelio

Karaś chiński – Carassius auratus gibelio

Lin złocisty – Tinca tinca aurata

Lin złocisty – Tinca tinca aurata

Brzana arabska – Carasobarbus luteus

Brzana arabska – Carasobarbus luteus

Brzana iberyjska – Luciobarbus bocagei

Brzana iberyjska – Luciobarbus bocagei

Kleń kaukaski – Squalius orientalis

Kleń kaukaski – Squalius orientalis

Jaź złocisty – Leuciscus idus oxianus

Jaź złocisty – Leuciscus idus oxianus

Boleń aralski – Aspius aspius iblioides

Boleń aralski – Aspius aspius iblioides

Boleń azjatycki – Aspius vorax

Boleń azjatycki – Aspius vorax