Jak uniknąć splątań zestawu gruntowego

Zestaw gruntowy potrafi być niezwykle skuteczny, ale wielu wędkarzy zniechęca się do niego po serii splątań, urwanych przyponów i nieudanych rzutów. Problem ten dotyczy zarówno początkujących, jak i doświadczonych łowców, bo wystarczy drobny błąd w montażu lub doborze elementów, aby cały zestaw zachowywał się w wodzie jak latawiec na wietrze. Świadomość, które części zestawu odpowiadają za stabilność w locie i w czasie opadania, pozwala niemal całkowicie wyeliminować kłopoty. Poniżej znajdziesz konkretne metody połowu, techniczne wskazówki i praktyczne sztuczki, dzięki którym ograniczysz splątania do absolutnego minimum.

Jak powstają splątania zestawu gruntowego – przyczyny, których łatwo uniknąć

Większość problemów ze splątaniami rodzi się jeszcze zanim zestaw zetknie się z wodą. Kluczowe są: sposób rzutu, proporcje między długością przyponu a ciężarkiem, rodzaj linki oraz jakość elementów końcowych. Dobrze zrozumieć, co dokładnie dzieje się z zestawem w powietrzu i pod wodą – to nie tylko teoria, ale wiedza przekładająca się na realną liczbę brań.

Aerodynamika i balans całego zestawu

Podczas rzutu zestaw gruntowy składa się z kilku segmentów o różnej masie i sztywności: ciężarek, krętlik, przypon, hak z przynętą. Jeśli środek ciężkości nie jest położony wystarczająco blisko ciężarka, zestaw zaczyna wirować lub składać się w pół, a lekki przypon owija się wokół żyłki głównej. Typowe błędy to zbyt lekki ciężarek do masywnej przynęty, za długi przypon lub zastosowanie zbyt miękkiej, „pływającej” żyłki.

Rozwiązaniem jest takie dobranie elementów, by to właśnie ciężarek prowadził lot, a reszta zestawu podążała za nim w linii możliwie prostej. Pomaga w tym nie tylko większa masa, ale też kształt. Płaskie, podłużne ciężarki i klasyczne oliwki zachowują się w locie dużo stabilniej niż kuliste, które często zaczynają się obracać i destabilizują linkę.

Rola linki głównej i przyponu

Na splątania bardzo silnie wpływa rodzaj zastosowanej linki. Miękka, rozciągliwa żyłka jest mniej podatna na pamięć kształtu, ale jednocześnie dłużej „faluje” po rzucie, co może sprzyjać owijaniu się przyponu. Z kolei plecionka jest sztywniejsza, szybciej się prostuje, ale łatwiej przenosi gwałtowne ruchy zestawu i nie wybacza błędów w technice rzutu. Dobrym kompromisem jest zastosowanie żyłki głównej i przyponu wykonanego z bardziej sztywnego fluorocarbonu, który lepiej opiera się splątaniom.

W praktyce warto, aby przypon był nieco sztywniejszy niż żyłka główna. To sprawia, że po wyrzucie ma tendencję do prostowania się i „oddalania” od linki. Zbyt miękki przypon zawiśnie w wodzie niczym flaga i przy każdym drobnym ruchu prądu może oplatać żyłkę główną lub elementy zestawu.

Długość przyponu i jego wpływ na splątania

Długość przyponu to jeden z najważniejszych parametrów. Zbyt krótki przypon (np. 5–7 cm) może ograniczać naturalną pracę przynęty i powodować nienaturalne zachowanie ryb podczas brania. Jednak z punktu widzenia splątań prawdziwym wrogiem są przypony przesadnie długie, zwłaszcza gdy łowimy lekkim ciężarkiem w wietrzny dzień.

Przy rzucie ciężarek znajduje się zwykle z przodu, a przynęta z tyłu. Jeśli przypon jest bardzo długi i miękki, przynęta potrafi wyprzedzić ciężarek w locie, a następnie owinąć się wokół żyłki. Powszechnie stosowanym rozwiązaniem jest dobór przyponu w zakresie 15–30 cm na wodach stojących i 10–20 cm na rzekach o silnym uciągu, przy czym doświadczony wędkarz modyfikuje długość w zależności od wagi koszyczka, warunków atmosferycznych i charakteru dna.

Praktyczne metody montażu zestawu gruntowego ograniczające splątania

Odpowiedni montaż zestawu ma ogromne znaczenie. Nawet najlepszy materiał przyponowy i idealnie wyważony ciężarek nie uratują sytuacji, jeśli krętlik jest słabej jakości lub jeśli brakuje elementów stabilizujących, takich jak rurka antysplątaniowa czy odcinek sztywniejszej linki. Poniżej opisane są sprawdzone sposoby montażu, które znacznie ograniczają problemy.

Rurki antysplątaniowe – klasyczne i nadal skuteczne

Rurka antysplątaniowa to prosty, ale niezwykle przydatny element. Występuje zwykle jako lekko wygięta rurka z tworzywa, przez którą przechodzi żyłka główna, a do jej końca doczepiamy ciężarek lub koszyk. Wygięcie sprawia, że w czasie rzutu przypon jest odsunięty od linki głównej, co skutecznie ogranicza plątanie. Wiele osób uznaje rurki za „staromodne”, lecz przy nauce metody gruntowej i przy lekkich koszykach są one bezcennym wsparciem.

Najlepiej wybierać rurki o długości 15–25 cm i nie przesadzać z ich sztywnością – zbyt twarda rurka może przenosić gwałtowne szarpnięcia przy zarzucie, a to z kolei znowu zwiększa ryzyko splątań. Warto też pamiętać, aby na końcu rurki znalazł się dobrej jakości krętlik z agrafką, który zniweluje ewentualne obroty zestawu wokół własnej osi.

Montaże przelotowe a montaż na stałe

W łowieniu gruntowym stosuje się dwie podstawowe grupy zestawów: przelotowe i stałe. Zestaw przelotowy polega na tym, że ciężarek lub koszyk swobodnie przesuwa się po żyłce głównej, natomiast w zestawie stałym jest unieruchomiony na stałe za pomocą stoperów lub specjalnych gumowych wkładek.

Pod kątem splątań zestaw przelotowy bywa bezpieczniejszy, ponieważ podczas rzutu ciężarek ma większą swobodę prostowania całej linki. Kluczowe jest jednak zastosowanie odpowiednich ograniczników – np. gumowych stoperów lub niewielkich koralików. Działają one nie tylko jako bufor chroniący węzły, ale też jako dodatkowe obciążenie stabilizujące przypon i wymuszające ustawienie zestawu w linii prostej.

Przypony z fluorocarbonu i przypony „combi”

Bardzo dobrą metodą ograniczenia splątań jest użycie przyponu z fluorocarbonu o średnicy nieco większej niż klasyczna żyłka przyponowa. Fluorocarbon jest materiałem odrobinę sztywniejszym, co powoduje, że przypon prostuje się podczas rzutu i utrzymuje dystans od linki głównej. Ważne, aby nie przesadzać z grubością – zbyt twardy odcinek może zachowywać się jak drut i prowadzić do nienaturalnej prezentacji przynęty.

Ciekawą alternatywą są przypony typu „combi”, czyli łączące odcinek sztywniejszego materiału z krótszym fragmentem miękkiego. Sztywny fragment (np. 15–20 cm) ogranicza splątania i utrzymuje hak w odpowiedniej odległości od ciężarka, a miękki końcowy odcinek (np. 5–10 cm) nadaje przynęcie naturalność. Taki montaż jest szczególnie przydatny przy połowie ostrożnych ryb, jak leszcz czy płoć, na łowiskach o dużej presji.

Średnica i rodzaj żyłki głównej a tendencja do splątań

Wielu wędkarzy skupia się na przyponie, pomijając wpływ żyłki głównej. Zbyt cienka żyłka, choć zwiększa zasięg rzutu, potrafi silnie „sprężynować”, tworząc pętle na szpuli, które w czasie rzutu zaczepiają o przelotki lub o elementy zestawu. Z drugiej strony przesadnie gruba linka stawia duży opór w powietrzu, co osłabia kontrolę nad zestawem.

Bezpiecznym kompromisem na większość wód jest średnica w przedziale 0,22–0,28 mm dla żyłki i 0,10–0,14 mm dla plecionki. Należy pamiętać o regularnym odświeżaniu pierwszych kilkunastu metrów linki – to właśnie tam pojawiają się mikrouszkodzenia, skręcenia i pęknięcia, które sprzyjają plątaniu i powstawaniu tzw. brody przy rzucie.

Krętliki, agrafki i koraliki – mali pomocnicy o dużym znaczeniu

Elementy złączone ze sobą na siłę, bez możliwości swobodnego obracania, prowadzą do skręcania się całego zestawu. Dlatego tak ważne jest stosowanie dobrej jakości krętlików i agrafek. Tani, niskiej klasy krętlik po kilku holach praktycznie przestaje się obracać i problem splątań wraca jak bumerang.

Warto stawiać na krętliki o nośności wyższej niż maksymalna wytrzymałość żyłki głównej, z gładko działającymi oczkami. Drobne gumowe koraliki lub kulki umieszczone przed krętlikiem chronią węzeł i działają jak dodatkowe mini-obciążenie, stabilizując przejście między żyłką a przyponem. To niewielki koszt, a realna poprawa w pracy zestawu.

Technika rzutu i prowadzenia – praktyka, która ratuje zestaw

Nawet najlepiej zbudowany zestaw gruntowy można splątać jednym nieudanym rzutem. Ostatnia faza przed zetknięciem z wodą jest równie ważna jak sam montaż. Chodzi o to, by utrzymać napięcie linki i kontrolować lot ciężarka aż do momentu, gdy dotknie lustra wody. To szczególnie istotne przy łowieniu na większych dystansach.

Kontrola toru lotu zestawu

Istotne jest, aby w czasie rzutu utrzymywać umiarkowane napięcie żyłki. Po zamachu nie należy gwałtownie szarpać ani hamować zbyt późno. Tuż przed kontaktem ciężarka z wodą (1–2 m nad powierzchnią) warto lekko przyhamować linkę palcem wskazującym opartym o krawędź szpuli kołowrotka. Ten manewr powoduje wyprostowanie zestawu i ustawienie ciężarka na czele, a przypon prostuje się i opada za nim.

Jeżeli tego nie zrobimy, zestaw może „wpaść” do wody w luźnej pętli, a lekki przypon zostanie podciągnięty do góry przez wciąż lecącą linkę. Wówczas nasiąkająca wodą przynęta czy robaki spiralnie owijają się wokół żyłki głównej. Po kilku takich rzutach nawet zaawansowany montaż zaczyna przypominać pajęczynę.

Znaczenie długości zwisu i ustawienia wędziska

Zwisu, czyli odległości między szczytówką a ciężarkiem przed rzutem, nie wolno lekceważyć. Zbyt krótki zwis skutkuje gwałtownym przyspieszeniem zestawu i mocnymi szarpnięciami na początku lotu, co zwiększa ryzyko splątania. Zbyt długi utrudnia kontrolę i precyzję kierunku. Optymalnie, zwłaszcza w metodzie feederowej, przyjąć zwis na poziomie 40–70 cm, dostosowując go do długości wędki i ciężaru koszyka.

Podczas rzutu wędzisko powinno pracować płynnie, bez zrywów. Szarpnięcia, nagłe zatrzymania czy próby siłowego „dociśnięcia” rzutu w ostatnim momencie skutkują tym, że ciężarek i przypon poruszają się z różną prędkością i w różnym kierunku, a to prosta droga do zawirowań i węzłów w locie.

Odkładanie zestawu na dno – ważne ostatnie sekundy

Gdy ciężarek dotknie wody, nie warto od razu zamykać kabłąka i ściągać luz. Lepiej odczekać moment, aby ciężarek opadł na dno, a dopiero potem delikatnie napiąć zestaw, wybierając nadmiar linki. W ten sposób unikamy sytuacji, w której ciężarek leży już na dnie, a przypon wciąż spada w niekontrolowany sposób, owijając się o linkę główną.

Na rzekach, gdzie nurt natychmiast napiera na żyłkę, ważne jest odpowiednie ustawienie wędziska pod kątem do wody. Im większą część linki uniesiemy nad prąd, tym mniej będzie ona „pracowała” przy dnie, a co za tym idzie – mniej okazji do splątań i zaczepów.

Metody połowu gruntowego a ryzyko splątań

W zależności od stosowanej metody gruntowej, ryzyko plątania elementów zestawu może się znacząco różnić. Szczególnie popularne jest łowienie na klasycznego feedera oraz technika method feeder, ale wciąż wielu wędkarzy korzysta także z tradycyjnych ciężarków, sprężyn i koszyków zanętowych różnego typu. Każdy sposób wymaga odrobinę innego podejścia do montażu.

Klasyczny feeder

W klasycznym feederze używa się zazwyczaj koszyków zanętowych w kształcie klatki lub podłużnej rurki. Przy tej metodzie świetnie sprawdzają się zestawy przelotowe z krótkim przyponem. Koszyk pełni rolę obciążenia, a przynęta znajduje się w jego pobliżu. Aby ograniczyć splątania, przypon nie powinien przekraczać 20–25 cm, a koszyk warto dobrać tak, by jego masa zapewniała stabilność na dnie i w locie. Dobre rezultaty daje stosowanie fluorocarbonu jako materiału przyponowego oraz krętlików obrotowych między koszykiem a przyponem.

Method feeder

W method feeder stosuje się spłaszczone, szerokie koszyki z zanętą formowaną w specjalnej foremce. Charakterystyczne dla tej techniki są krótkie przypony (5–10 cm), co samo w sobie mocno ogranicza możliwość splątań. Dodatkowo krótki przypon z reguły wykonuje się z nieco sztywniejszego materiału niż w klasycznym feederze, a hak z przynętą jest wciśnięty w zanętę, co w czasie rzutu i lądowania stabilizuje całość.

Ważne, aby przy tej metodzie nie przesadzać z siłą rzutu. Zbyt mocny zamach przy lekkim koszyku method może sprawić, że zanęta odpadnie w locie, a wtedy hak z przynętą zacznie wirować wokół linki głównej. Lepiej wykonać kilka celnych, ale odrobinę krótszych rzutów, niż jeden ekstremalny, po którym trzeba będzie wymieniać cały przypon.

Tradycyjne ciężarki i sprężyny zanętowe

Choć nowoczesne metody zdominowały część łowisk, wielu wędkarzy z powodzeniem korzysta nadal z tradycyjnych ciężarków gruszkowych czy sprężyn zanętowych. W takich montażach splątania zdarzają się częściej, bo ciężarek bywa stosunkowo mały w porównaniu z objętością zanęty i przynęty. Dlatego szczególnie wskazane jest używanie rurek antysplątaniowych i nieprzesadzanie z długością przyponu.

Jeżeli stosujesz sprężynę, zadbaj o to, by przynęta nie wisiała luźno daleko od niej. Przypon warto skrócić, a hak z przynętą mocować w bezpośrednim sąsiedztwie zanęty lub nawet lekko w nią wciskać. Zmniejsza to powierzchnię, która może w locie „łapać” linkę główną, i stabilizuje zestaw, szczególnie przy łowieniu na większym dystansie.

Dodatkowe triki i konserwacja sprzętu pomagające uniknąć splątań

Nawet najbardziej przemyślany zestaw gruntowy będzie z czasem gorzej się zachowywał, jeśli zaniedbasz regularną konserwację sprzętu i kontrolę zużycia elementów. Wpływ na plątanie ma także sposób przechowywania przyponów, obciążników i gotowych zestawów. Często wystarczy kilka prostych nawyków, by radykalnie ograniczyć liczbę problemów nad wodą.

Przechowywanie przyponów i gotowych zestawów

Przypony najlepiej przechowywać na specjalnych tabliczkach lub w pudełkach typu „rig box”, w których każdy odcinek linki jest naciągnięty i unieruchomiony. Zwinięcie ich „na palec” lub w niewielką pętlę i wrzucenie do pudełka z haczykami niemal gwarantuje, że odkształcą się, skręcą i już podczas pierwszego rzutu zaczną zachowywać się nieprzewidywalnie.

Gotowe zestawy feederowe można trzymać w płaskich pudełkach z kołkami lub pinami, które stabilizują zarówno główną linkę, jak i przypon. Dobrą praktyką jest też oznaczanie długości i średnicy materiału przyponowego. Dzięki temu łatwo dobrać właściwy zestaw do panujących warunków bez zbędnego kombinowania nad brzegiem wody.

Kontrola i wymiana żyłki oraz węzłów

Żyłka poddawana jest nieustannemu działaniu promieni UV, zmiennych temperatur, naprężeń mechanicznych i kontaktu z kamieniami czy roślinnością w wodzie. Po pewnym czasie zaczyna sztywnieć, tracić elastyczność i pamięć kształtu. W efekcie pojawiają się pętle i skręcenia, które bezpośrednio przekładają się na splątania przy każdym mocniejszym rzucie.

Dobrym zwyczajem jest wymiana co najmniej pierwszych 30–50 m żyłki po intensywnym sezonie lub po kilku wyjazdach na wymagające łowiska. Należy też regularnie sprawdzać stan węzłów przy krętlikach, ciężarkach i przyponach. Nawet lekko uszkodzony węzeł może zmienić sposób pracy całego zestawu, szczególnie przy montażach przelotowych.

Czystość przelotek i praca kołowrotka

Zanieczyszczone przelotki – piaskiem, mułem czy resztkami roślin – działają jak hamulec o nierównomiernej sile. Podczas rzutu linka raz wysuwa się swobodnie, a raz nagle zwalnia. Takie szarpnięcia sprzyjają skręcaniu i powstawaniu pętli. Wystarczy kilka chwil, aby przetrzeć przelotki wilgotną szmatką przed łowieniem, zwłaszcza po poprzednim wypadzie w deszczu.

Sprawny kołowrotek z dobrze wyregulowanym hamulcem i równym nawijaniem żyłki to kolejny czynnik ograniczający problemy. Gdy żyłka układa się na szpuli w równe, ciasne zwoje, opuszcza ją później w sposób przewidywalny, bez nagłych zrywów. Warto raz na jakiś czas skontrolować też rolkę prowadzącą, gdyż jej zatarcie powoduje intensywne skręcanie linki podczas zwijania.

Dobór przynęty i zanęty pod kątem splątań

Nie tylko elementy techniczne decydują o tym, czy zestaw będzie się plątał. Znaczenie ma także dobór przynęty. Bardzo lekkie, „lotne” przynęty jak białe robaki lub pęczki larw ochotki mają tendencję do unoszenia się i wirowania przy gwałtownym ruchu zestawu. Dlatego na dłuższe rzuty lepiej sprawdzają się nieco cięższe zestawy przynęt, np. kulki proteinowe, pelety czy kukurydza, które stabilizują hak.

Zanęta umieszczona w koszyku również wpływa na lot i opadanie zestawu. Zbyt sucha, pyląca mieszanka może odpadać w powietrzu, pozostawiając hak z przynętą bez „osłony” masy zanętowej. W konsekwencji przypon ma większą swobodę i rośnie ryzyko owijania się wokół linki głównej. Lepiej przygotować mieszankę o konsystencji pozwalającej jej przetrwać rzut i zacząć pracować dopiero przy dnie.

Świadome łowienie a przewidywanie splątań

Najskuteczniejszym „antysplątaniowym” narzędziem jest doświadczenie i obserwacja. Jeśli po pierwszym, drugim rzucie czujesz, że zestaw nie opada swobodnie, haczyk za często wraca z osadem na przyponie blisko krętlika, a brania są niepewne – warto od razu zareagować. Skróć przypon, wymień materiał na sztywniejszy, zwiększ masę koszyczka lub zastosuj rurkę antysplątaniową.

Przy każdej zmianie metody połowu – przejściu z klasycznego feedera na method, z rzeki na jezioro – dobrze jest poświęcić kilka minut na obrzucenie łowiska, obserwując sposób opadania zestawu i napięcie linki. Świadome, spokojne dostosowanie szczegółów montażu szybko procentuje mniejszą liczbą splątań i efektywniejszym wykorzystaniem czasu nad wodą.

FAQ – najczęstsze pytania o splątania zestawu gruntowego

Jaką długość przyponu wybrać, żeby ograniczyć splątania, ale nie zmniejszyć liczby brań?

Uniwersalny kompromis to 15–25 cm na wodach stojących i 10–20 cm na rzekach o wyraźnym uciągu. Krótszy przypon ogranicza splątania, bo trudniej mu wyprzedzić ciężarek w locie, ale zbyt krótki może z kolei usztywnić prezentację przynęty. Dlatego zaczynaj od około 20 cm i obserwuj efekty: jeśli często masz podejrzane skubania bez zacięcia, wydłuż przypon o kilka centymetrów, jeśli pląta się – skróć.

Czy rurka antysplątaniowa jest konieczna przy łowieniu na feedera?

Nie jest konieczna, ale dla osób początkujących i przy lekkich koszyczkach bardzo pomaga. Rurka fizycznie odsuwa przypon od żyłki głównej w czasie rzutu, dzięki czemu zestaw stabilizuje się w locie. Z czasem, kiedy opanujesz technikę rzutu i lepiej wyczujesz balans zestawu, możesz przechodzić na prostsze montażowe rozwiązania, np. krętliki z krótkim boomem lub przypony z sztywniejszego materiału. W trudnych warunkach rurka nadal bywa niezastąpiona.

Co robić, jeśli żyłka tworzy „brodę” przy co drugim rzucie?

„Broda” na szpuli to znak, że coś jest nie tak z nawijaniem lub stanem linki. Sprawdź, czy żyłka nie jest zbyt luźno nawinięta i czy nie przekracza krawędzi szpuli. Upewnij się także, że rolka prowadząca pracuje lekko i nie skręca żyłki. Jeśli widać wyraźne zagięcia i odkształcenia, odetnij pierwszych kilka metrów. Warto też ćwiczyć płynny rzut oraz delikatne hamowanie linki palcem tuż przed zetknięciem ciężarka z wodą, co prostuje zestaw.

Czy plecionka mniej się plącze niż żyłka przy połowie gruntowym?

Plecionka jest sztywniejsza i ma mniejszą pamięć kształtu, więc sama z siebie nie tworzy pętli tak łatwo jak żyłka. Z drugiej strony brak rozciągliwości powoduje, że każdy błąd w rzucie od razu przekłada się na gwałtowne szarpnięcie zestawu, co może wywołać splątanie przyponu. Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie plecionki jako linki głównej i przyponu z fluorocarbonu lub miękkiej żyłki, co łączy zalety obu materiałów.

Jak rozpoznać, że zestaw splątał się w locie, a nie dopiero przy dnie?

Jeśli w czasie rzutu poczujesz nagłe, krótkie „przyhamowanie”, a po opadnięciu zestawu na dno żyłka nie prostuje się płynnie, istnieje duże ryzyko splątania w locie. Często po ściągnięciu zestawu zauważysz, że przypon jest owinięty wokół linki głównej lub koszyka. Splątania przy dnie zwykle wiążą się z zaczepami o rośliny czy kamienie i objawiają się bardziej tępo, głównie podczas zwijania, a nie już w fazie rzutu.

Powiązane treści

Grunt w nocy – sygnalizacja brań

Łowienie na grunt po zmroku ma w sobie coś z nocnej wędrówki po nieznanym lesie: cisza, mrok, skupienie i to wyczekiwane szarpnięcie na końcu zestawu. Nocna zasiadka gruntowa otwiera dostęp do ryb, które za dnia są ostrożne i trzymają się głębszych partii wody. Jednocześnie wymaga zupełnie innego podejścia do sygnalizacji brań, organizacji stanowiska oraz bezpieczeństwa. Dobre przygotowanie i znajomość metod połowu sprawiają, że noc przestaje być przeszkodą, a staje się…

Martwa rybka na gruncie – taktyka

Martwa rybka na gruncie to jedna z najbardziej niedocenianych, a zarazem niezwykle skutecznych metod połowu drapieżników. Łączy w sobie prostotę zestawu z ogromną uniwersalnością – sprawdza się zarówno na niewielkich jeziorach, jak i na dużych rzekach o silnym uciągu. Odpowiednio podana przynęta potrafi skusić ryby, które ignorują spinning, żywca czy nowoczesne przynęty sztuczne. Ta technika, choć stara, wciąż pozostaje aktualna i potrafi zaskoczyć zarówno początkujących, jak i bardzo doświadczonych wędkarzy.…

Atlas ryb

Śledź czarnomorski – Clupea harengus ponticus

Śledź czarnomorski – Clupea harengus ponticus

Śledź bałtycki – Clupea harengus membras

Śledź bałtycki – Clupea harengus membras

Łosoś czerwony – Oncorhynchus nerka

Łosoś czerwony – Oncorhynchus nerka

Łosoś różowy – Oncorhynchus gorbuscha

Łosoś różowy – Oncorhynchus gorbuscha

Łosoś pacyficzny srebrzysty – Oncorhynchus kisutch

Łosoś pacyficzny srebrzysty – Oncorhynchus kisutch

Wiosłonos amerykański – Polyodon spathula

Wiosłonos amerykański – Polyodon spathula

Sewruga – Acipenser stellatus

Sewruga – Acipenser stellatus

Sterlet – Acipenser ruthenus

Sterlet – Acipenser ruthenus

Jesiotr biały – Acipenser transmontanus

Jesiotr biały – Acipenser transmontanus

Jesiotr atlantycki – Acipenser oxyrinchus

Jesiotr atlantycki – Acipenser oxyrinchus

Jesiotr syberyjski – Acipenser baerii

Jesiotr syberyjski – Acipenser baerii

Jesiotr rosyjski – Acipenser gueldenstaedtii

Jesiotr rosyjski – Acipenser gueldenstaedtii