Okres ochronny we wrześniu – jakie zmiany?

Okresy ochronne ryb to jeden z najważniejszych elementów etycznego i zgodnego z prawem wędkowania. Wrzesień dla wielu wędkarzy oznacza koniec letnich upałów, zmianę zachowania ryb i przygotowania do jesiennych połowów. Jednocześnie to moment, w którym część gatunków wychodzi z okresu ochronnego, a inne wciąż pozostają objęte specjalną ochroną. Zrozumienie, jak działają przepisy we wrześniu, pomaga uniknąć mandatów, ale przede wszystkim realnie chroni rybie populacje i zapewnia, że atrakcyjne łowiska przetrwają także dla przyszłych pokoleń.

Na czym polega okres ochronny i dlaczego wrzesień jest specyficzny?

Okres ochronny to czas, w którym obowiązuje całkowity zakaz zabierania z łowiska danego gatunku ryby, a niekiedy również zakaz jej połowu. Jego głównym celem jest ochrona naturalnego cyklu życiowego – przede wszystkim tarła, ale także późniejszego wzrostu narybku oraz odbudowy kondycji ryb. Większość wędkarzy kojarzy go z wiosną, gdy wiele gatunków przystępuje do rozrodu. Jednak znaczenie mają także miesiące późniejsze, w tym **wrzesień**, który na wodach śródlądowych i morskich jest okresem przejściowym między sezonem letnim a jesiennym.

We wrześniu część ryb kończy intensywne żerowanie letnie, inne dopiero zaczynają przygotowania do zimy. Z perspektywy wędkarza oznacza to zmianę technik połowu, ale także konieczność szczególnej uwagi na aktualne przepisy. Zdarza się, że wędkarz, przyzwyczajony do letnich łowów, nie zauważy, że po 31 sierpnia zmieniły się regulacje dotyczące konkretnego gatunku czy łowiska. Z drugiej strony, we wrześniu pojawiają się także długo wyczekiwane możliwości połowu – choćby gatunków drapieżnych, które wcześniej były czasowo niedostępne.

W Polsce podstawą prawną dla okresów ochronnych jest ustawa o rybactwie śródlądowym oraz akty wykonawcze, a także szczegółowe regulaminy okręgów PZW lub innych użytkowników rybackich. Oznacza to, że oprócz ogólnokrajowych zasad trzeba zawsze sprawdzić lokalne regulacje. Dla wędkarza praktyczna wiedza o okresach ochronnych we wrześniu to nie tylko znajomość dat, ale i zrozumienie, skąd biorą się różnice między wodami, regionami i gatunkami.

Warto też pamiętać, że okres ochronny łączy się z innymi formami ochrony: wymiarami ochronnymi, limitem dobowym, ograniczeniami ilości używanych wędek czy typów przynęt. We wrześniu, gdy część ryb intensywnie żeruje, te regulacje nabierają szczególnego znaczenia – łatwiej bowiem o szybkie osiągnięcie limitu, a nieprzemyślane zabieranie ryb w krótkim czasie może lokalnie bardzo uszczuplić populację danego gatunku.

Jakie zmiany przynosi wrzesień w okresach ochronnych ryb?

Pojęcie zmian we wrześniu trzeba rozumieć w dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, część okresów ochronnych kończy się wcześniej – pod koniec wiosny lub w lecie – więc we wrześniu mamy już do czynienia z pełnoprawnym, otwartym sezonem na wiele gatunków. Po drugie, niektóre przepisy, zwłaszcza na wodach morskich czy specjalnych łowiskach, wchodzą w życie właśnie od września lub zmieniają obowiązujące do tej pory limity.

W skali ogólnopolskiej okresy ochronne większości popularnych ryb słodkowodnych dotyczą miesięcy wiosennych. We wrześniu nie znajdziemy tylu „twardych” zakazów, jak choćby w kwietniu czy maju. Nie oznacza to jednak, że można łowić i zabierać z łowiska każdą rybę w dowolnej ilości. Nadal obowiązują wymiar ochronny, limity dobowe, a także lokalne, często bardziej restrykcyjne przepisy użytkowników obwodów rybackich. Dodatkowo część gatunków rzadkich, objętych pełną ochroną gatunkową, jest niedostępna dla wędkarzy przez cały rok.

Wrzesień wyróżnia się także tym, że to miesiąc wyraźnej zmiany strategii żerowania wielu gatunków. Szczupak zaczyna intensywniej atakować większe przynęty, sandacz częściej reaguje na prowadzone przy dnie gumy, a okonie potrafią zorganizować się w duże stada polujące na ukleję. Wraz ze wzrostem aktywności drapieżników rośnie presja wędkarska – na wodach panuje większy ruch, a to powoduje większe ryzyko nieświadomego łamania przepisów. W tym kontekście „zmiany” we wrześniu to także zmiany w zachowaniu samych wędkarzy, którzy z letniego „relaksu nad wodą” przestawiają się na bardziej intensywne, często nastawione na wynik łowienie.

Dodatkowo, w niektórych okręgach PZW oraz na wybranych łowiskach specjalnych lub komercyjnych od września mogą obowiązywać zaostrzone zasady ochrony konkretnych gatunków. Na przykład dopuszcza się tylko połów metodą „złów i wypuść” dla dorsza czy troci wędrównej, ogranicza się ilość zabieranych drapieżników, albo wprowadza czasowe zakazy używania żywca. Wędkarz, który przyzwyczaił się do zasad z wcześniejszych miesięcy, może łatwo przegapić takie zmiany, jeżeli nie śledzi komunikatów okręgu lub zarządcy wody.

Warto też zwrócić uwagę na wody graniczne oraz zbiorniki zaporowe, gdzie od września mogą wchodzić w życie specyficzne regulacje związane z zimowiskami ryb. Wraz ze zbliżającą się jesienią część gatunków zaczyna gromadzić się w głębszych partiach zbiorników, co czasem skłania użytkowników rybackich do wprowadzenia stref zakazu połowu lub innych ograniczeń, zanim ryby zaczną masowo zajmować zimowe stanowiska.

Okres ochronny a zachowanie wędkarza na łowisku

Znajomość przepisów to dopiero początek odpowiedzialnego podejścia do okresów ochronnych. Prawdziwą ochronę daje dopiero połączenie wiedzy prawnej z praktyczną etyką wędkarską. We wrześniu, gdy częściej polujemy na większe, wartościowe osobniki, rośnie znaczenie postawy „złów i wypuść”. Nawet jeśli dany gatunek nie jest już w okresie ochronnym, warto rozważyć wypuszczenie największych, dorodnych sztuk. To właśnie one odpowiadają za najlepsze jakościowo potomstwo i są kluczowe dla utrzymania silnej, odpornej populacji.

Podstawowym narzędziem ochrony jest świadome korzystanie z miary wędkarskiej. We wrześniu wiele ryb ma już za sobą intensywny sezon wzrostu, a młode roczniki z wiosny zaczynają zbliżać się do wymiaru ochronnego. Część z nich może „na oko” wydawać się wystarczająco duża, ale pomiar często pokazuje brakujących kilka milimetrów. Zabranie takiej ryby staje się poważnym naruszeniem przepisów, a jednocześnie pozbawia łowisko osobników, które za rok mogłyby być już cenną zdobyczą.

Istotne jest także odpowiednie obchodzenie się z rybami, które wypuszczamy. We wrześniu temperatura wody bywa wciąż stosunkowo wysoka, zwłaszcza na płytkich zbiornikach, a to zwiększa wrażliwość ryb na długotrwały hol, niewłaściwe trzymanie, ściskanie czy kładzenie na gorący, suchy brzeg lub pomost. Dlatego warto zabierać ze sobą mokrą matę lub chociaż miękką, wilgotną matę turystyczną, używać podbieraka z miękką siatką oraz ograniczać czas przetrzymywania ryby poza wodą do absolutnego minimum.

Dodatkowym elementem etyki jest rezygnacja z połowu ryb ewidentnie przygotowujących się do tarła jesiennego lub zimowego – dotyczy to m.in. niektórych gatunków troci, łososi czy siei, w zależności od typu łowiska. Nawet jeśli formalnie nie obowiązuje jeszcze okres ochronny, etyczny wędkarz potrafi ocenić, kiedy dany gatunek stoi już na tarlisku lub jest w trakcie wędrówki na nie i powstrzymać się od nadmiernej presji, wykorzystującej „łatwość” złowienia takiej ryby.

Rolą świadomego wędkarza jest również reagowanie na rażące naruszenia przepisów przez innych użytkowników wody. Nie chodzi o agresywne interwencje, ale o spokojne uświadomienie drugiej osobie konsekwencji zabierania ryb poniżej wymiaru, w okresie ochronnym czy w zbyt dużej liczbie. W sytuacjach skrajnych, takich jak kłusownictwo, niezbędny jest kontakt ze strażą rybacką, policją lub zarządcą wody. We wrześniu, gdy wiele osób wraca znad morza na „jesienne drapieżniki” w wodach śródlądowych, takie świadome reagowanie ma ogromne znaczenie dla utrzymania równowagi na łowiskach.

Przygotowanie do jesiennego sezonu a okresy ochronne

Wrzesień to również okres planowania jesiennych wypraw wędkarskich. Właśnie na tym etapie warto dokładnie zapoznać się z kalendarzem okresów ochronnych na kolejne miesiące. Dzięki temu można rozłożyć plany tak, by nie kolidowały z wejściem w życie nowych zakazów. Przykładowo, wędkarze łowiący na rzekach łososiowatych powinni z wyprzedzeniem sprawdzić przepisy dotyczące troci i łososia w konkretnych odcinkach rzek, ponieważ terminy zamknięcia sezonu mogą różnić się w zależności od lokalnych uwarunkowań.

Planowanie dotyczy również zakupu odpowiednich przynęt i sprzętu. Dla wielu wędkarzy wrzesień to moment przejścia z lekkiego, letniego feederowania i spławika na cięższe zestawy spinningowe i gruntowe, nastawione na większe drapieżniki oraz ryby żerujące przed zimą. Wraz z tą zmianą rośnie odpowiedzialność za odpowiedni dobór haków, przyponów, żyłek i plecionek tak, by minimalizować liczbę „zerwań” ryb z przynętą w pysku. Pozostawione w wodzie haki, zwłaszcza z dużymi kotwicami, potrafią przez długi czas kaleczyć ryby i niekiedy prowadzić do ich śmierci, co de facto niweczy cel okresów ochronnych.

Wielu świadomych wędkarzy przywraca we wrześniu do łask także proste, lecz skuteczne akcesoria: miarkę, wagi do kontroli ilości zabieranych ryb czy notatnik, w którym zapisują daty, miejsca połowu i liczbę złowionych okazów. Ułatwia to pilnowanie limitów dobowych, a także pozwala z perspektywy czasu ocenić, w jakim stopniu nacisk wędkarski na danym łowisku wpływa na dostępność dużych ryb konkretnych gatunków.

Istotnym elementem przygotowań jest także przypomnienie sobie zasad pierwszej pomocy dla ryb. Dotyczy to np. prawidłowego wyjmowania głęboko połkniętej przynęty (często lepiej odciąć przypon przy pysku niż próbować na siłę wyciągać hak), unikania łowienia na zbyt cienkie zestawy przy dużych rybach, co prowadzi do niepotrzebnie długiego holu, oraz stosowania bezzadziorowych lub spłaszczonych zadziorów tam, gdzie to możliwe. Dzięki temu wpływ naszej aktywności na rybie populacje pozostaje możliwie najmniejszy.

Specyfika wrześniowych połowów – drapieżniki i ryby spokojnego żeru

Wrzesień wielu wędkarzom kojarzy się przede wszystkim z intensyfikacją połowów drapieżników. Szczupak, sandacz, okoń, boleń czy sum stają się w tym czasie bardziej aktywne, przygotowując się do okresu jesienno-zimowego. Jednak właśnie przy polowaniu na duże, drapieżne ryby łatwo zapomnieć o szerszym kontekście ochrony populacji i przepisów. Drapieżniki są z reguły gatunkami silnie regulującymi równowagę w ekosystemie wodnym, a nadmierne odławianie dużych osobników może prowadzić do niekontrolowanego wzrostu liczby drobnicy, zmian w zachowaniu innych gatunków i w skrajnych przypadkach do zubożenia całego łowiska.

W przypadku ryb spokojnego żeru wrzesień bywa różnorodny. Część gatunków, jak leszcz czy płoć, nadal żeruje bardzo aktywnie, szczególnie w cieplejszych dniach, kiedy woda nie zdążyła się jeszcze mocno wychłodzić. Inne, jak lina, mogą stopniowo ograniczać aktywność w miarę spadku temperatury wody. Z perspektywy okresów ochronnych nie ma tu dużych zmian w porównaniu do miesięcy letnich, ale zmienia się podejście wędkarzy do selekcji ryb. Warto pamiętać, że większe, starsze leszcze czy karpie to cenny element populacji, który zapewnia stabilność rozrodu i przekazuje dobre cechy kolejnym pokoleniom.

W kontekście drapieżników warto zwrócić uwagę na praktykę odławiania dużych szczupaków czy sandaczy tuż przed wejściem w okresy ochronne w kolejnych miesiącach. Choć we wrześniu nie jest to jeszcze tak widoczne jak zimą, to już wtedy wielu wędkarzy intensywnie poszukuje „życiówek”, nie zastanawiając się, że masowe zabieranie największych osobników tuż przed tarłem osłabia potencjał rozrodczy populacji. Z etycznego punktu widzenia rozsądne jest wypuszczanie większości dużych, zdrowych drapieżników, nawet jeśli przepisy formalnie na to nie nalegają.

Nie można też pominąć wpływu presji wędkarskiej na ryby, które formalnie nie są objęte żadnym okresem ochronnym, a w praktyce są silnie eksploatowane w określonych miesiącach. Przykładem są duże okonie, które we wrześniu zaczynają formować stada atakujące drobnicę. Łatwo wówczas o złowienie wielu dużych ryb w krótkim czasie. Jeśli na danym łowisku kilku wędkarzy regularnie zabiera z takich stad po kilkanaście większych sztuk, w ciągu jednego sezonu można praktycznie „wyczyścić” łowisko z dużego okonia. Właśnie dlatego część doświadczonych wędkarzy praktykuje dobrowolne limity – zabierają pojedyncze ryby na posiłek, a resztę wypuszczają, chroniąc lokalną populację przed nadmiernym uszczupleniem.

Ochrona ryb we wrześniu – wymiar prawny i praktyczne konsekwencje

Z punktu widzenia prawa, łamanie przepisów dotyczących okresów ochronnych czy wymiarów ochronnych niesie ze sobą konkretne konsekwencje. Kontrola Państwowej lub Społecznej Straży Rybackiej może zakończyć się mandatem, zatrzymaniem sprzętu, a w skrajnych przypadkach również cofnięciem uprawnień do wędkowania. We wrześniu, kiedy kontrole bywają częstsze ze względu na wzrost presji wędkarskiej, szczególnie ważne jest posiadanie przy sobie wszystkich wymaganych dokumentów – legitymacji członkowskiej, karty wędkarskiej, zezwoleń i rejestru połowów.

Wielu wędkarzy nadal bagatelizuje konieczność prowadzenia rejestru – a to właśnie od niego nierzadko zaczyna się ocena, czy na danej wodzie nie dochodzi do nadmiernego odławiania konkretnych gatunków. Dane z rejestrów pozwalają zarządcom obwodów rybackich ocenić, czy obowiązujące limity i okresy ochronne są wystarczające, czy też trzeba je zmodyfikować. W praktyce odpowiedzialne wpisywanie wyników połowu staje się elementem współzarządzania zasobami wodnymi przez samych wędkarzy.

W kontekście praktycznych konsekwencji warto też zwrócić uwagę na aspekt społeczny. W środowisku wędkarskim rośnie znaczenie reputacji – osoby nagminnie łamiące przepisy, chwalące się w internecie zabieraniem ryb poniżej wymiaru czy w podejrzanych ilościach coraz częściej spotykają się z krytyką i ostracyzmem. We wrześniu, gdy w mediach społecznościowych pojawia się wiele zdjęć z jesiennych połowów, łatwo o dokumentację potencjalnych naruszeń. Roztropny wędkarz nie tylko dba o zgodność z przepisami, ale także o sposób prezentowania swoich sukcesów, podkreślając choćby fakt wypuszczenia dużej ryby czy ograniczenia się do rozsądnej ilości zabranych okazów.

Nie można pominąć wpływu odpowiedzialnego przestrzegania przepisów na przyszłość konkretnych łowisk. Jeżeli w danym zbiorniku lub odcinku rzeki regularnie łamane są zasady, a duże ryby są systematycznie wycinane, w ciągu paru lat dochodzi do drastycznego spadku atrakcyjności łowiska. Z kolei tam, gdzie wędkarze współpracują ze strażą rybacką i zarządcą wody, a okresy ochronne są realnie respektowane, obserwuje się stopniową poprawę – rośnie średnia wielkość ryb, pojawiają się okazy, a łowisko staje się coraz bardziej cenione. Wrzesień, jako początek intensywnego sezonu jesiennego, jest kluczowym momentem, w którym można w praktyce pokazać, że dbałość o przepisy to nie pusty zapis, ale realne działanie na rzecz lepszych połowów w przyszłości.

Inne ciekawe aspekty związane z ochroną ryb we wrześniu

Wrzesień to dobry moment, aby spojrzeć szerzej na kwestię ochrony ryb niż tylko przez pryzmat dat. Jednym z ciekawych zagadnień jest wpływ warunków klimatycznych na przesuwanie się faktycznych terminów tarła niektórych gatunków. Coraz cieplejsze lata powodują, że niektóre ryby mogą przystępować do rozrodu wcześniej lub później niż typowo. Przepisy, z natury statyczne, nie zawsze nadążają za takimi zmianami. Dlatego odpowiedzialny wędkarz obserwuje przyrodę i potrafi samemu zredukować nacisk na ryby w okresach, gdy ewidentnie są one bardziej wrażliwe, nawet jeśli formalny okres ochronny już się zakończył.

Innym istotnym zagadnieniem jest rola roślinności wodnej i struktury dna w ochronie ryb. We wrześniu część roślin zaczyna powoli zamierać, odsłaniając kryjówki i tarliska, które przez cały sezon były bardziej osłonięte. Łowienie w takich miejscach, zwłaszcza za pomocą ciężkich zestawów gruntowych czy kotwic, może prowadzić do niszczenia delikatnych struktur, w których później zimują ryby lub w których wiosną odbędzie się tarło. Warto wówczas szczególnie uważać przy kotwiczeniu łodzi, przeciąganiu ciężkich przynęt po dnie czy stosowaniu zanęt w dużych ilościach, które mogą lokalnie zaburzyć równowagę ekosystemu.

Ciekawym aspektem są też migracje ryb odbywające się późnym latem i wczesną jesienią. W wielu rzekach wrzesień to czas wędrówek niektórych gatunków ku górze rzek, w stronę tarlisk. Obserwacja takich migracji stanowi ogromną wartość edukacyjną dla wędkarzy i pokazuje, jak złożone są powiązania między okresem ochronnym, strukturą rzeki, pracą urządzeń hydrotechnicznych a realną możliwością rozrodu ryb. Coraz więcej organizacji ekologicznych i wędkarskich angażuje się we wrześniu w monitoring wędrówek ryb, co pozwala lepiej dostosowywać ochronę do faktycznych potrzeb konkretnych populacji.

Nie można też zapominać o aspekcie edukacyjnym. Wrzesień to tradycyjnie okres powrotu do szkół, a wiele kół wędkarskich organizuje w tym czasie spotkania, szkolenia i zawody dla młodzieży. To doskonała okazja, by tłumaczyć młodym adeptom wędkarstwa, skąd biorą się okresy ochronne, dlaczego wymiar ochronny nie jest „złośliwym wymysłem”, lecz narzędziem zachowania równowagi, oraz jak w praktyce dbać o kondycję ryb. Przekazując taką wiedzę na starcie przygody wędkarskiej, budujemy pokolenie, dla którego respektowanie przepisów i dbałość o środowisko będzie czymś naturalnym.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o okres ochronny we wrześniu

Czy we wrześniu obowiązują nowe okresy ochronne, na które trzeba szczególnie uważać?

We wrześniu większość ogólnopolskich okresów ochronnych popularnych gatunków już nie obowiązuje, jednak sytuacja nie jest jednolita na wszystkich wodach. Kluczowe są lokalne regulaminy okręgów PZW i innych użytkowników rybackich – tam mogą pojawiać się czasowe zakazy, ograniczenia ilościowe czy specjalne zasady na wybranych zbiornikach i odcinkach rzek. Zawsze przed wyjazdem należy sprawdzić aktualne przepisy dla konkretnej wody, zwłaszcza jeśli jest to łowisko specjalne, zbiornik zaporowy lub rzeka graniczna.

Czy w okresie ochronnym danego gatunku mogę go łowić i wypuszczać, jeśli nic nie zabieram?

Co do zasady okres ochronny oznacza zakaz zabierania ryb danego gatunku, ale w wielu regulaminach dopuszcza się przypadkowe złowienie i obowiązek natychmiastowego wypuszczenia. W praktyce jednak część użytkowników wód wprowadza bardziej restrykcyjne przepisy, np. całkowity zakaz połowu na określonych odcinkach w czasie tarła. Dlatego nie wystarczy założenie „złowię i wypuszczę” – trzeba znać dokładną treść regulaminu. Etycznie lepiej unikać metod, które celowo nastawiają się na gatunek objęty ochroną.

Jak we wrześniu najlepiej chronić duże drapieżniki, skoro formalnie nie mają one okresu ochronnego?

Ochrona dużych drapieżników we wrześniu opiera się przede wszystkim na dobrowolnej selekcji i praktyce „złów i wypuść”. Warto zabierać tylko nieliczne, mniejsze sztuki, a największe, zdrowe osobniki wypuszczać, ponieważ odpowiadają za utrzymanie silnej populacji i równowagi w ekosystemie. Dodatkowo należy stosować odpowiedni sprzęt – mocne zestawy, haki o właściwym rozmiarze, krótkie i zdecydowane hole – aby ograniczyć zmęczenie i urazy ryb. Taka postawa szybko procentuje poprawą kondycji łowiska.

Dlaczego wymiar ochronny jest tak ważny we wrześniu, skoro większość ryb już dorosła?

We wrześniu młode roczniki ryb z wiosennego tarła często osiągają rozmiary zbliżone do wymiaru ochronnego, co sprawia, że na „oko” wydają się wystarczająco duże. Bez dokładnego pomiaru łatwo zabrać z łowiska rybę, której brakuje kilka milimetrów do wymaganego wymiaru. Takie osobniki są szczególnie cenne, bo w kolejnym sezonie wejdą do rozrodu lub osiągną atrakcyjny dla wędkarzy rozmiar. Pilnowanie wymiaru ochronnego właśnie we wrześniu realnie wpływa na liczebność i jakość populacji w kolejnych latach.

Czy zmiany klimatu mogą wpłynąć na sens obecnych okresów ochronnych ryb?

Zmiany klimatu powodują m.in. przesuwanie się okresów tarła niektórych gatunków, większe wahania poziomu wód i dłuższe okresy wysokich temperatur. To może sprawić, że sztywno określone daty okresów ochronnych nie zawsze idealnie pokrywają się z faktycznymi potrzebami ochrony. Dlatego rośnie znaczenie obserwacji przyrody przez samych wędkarzy i elastycznego podejścia – np. dobrowolnego ograniczania połowu w czasie, gdy ryby ewidentnie przystępują do tarła, nawet jeśli formalnie okres ochronny już się skończył.

Powiązane treści

Okres ochronny w sierpniu – sytuacja w rzekach

Okresy ochronne ryb w sierpniu to dla wędkarzy temat pozornie prosty, a w rzeczywistości wymagający dużej uwagi. Letnia aura, wysoka temperatura wody i niskie stany rzek sprawiają, że część populacji ryb szczególnie potrzebuje spokoju. Znajomość aktualnych przepisów, umiejętność rozpoznawania gatunków oraz świadome podejście etyczne są dziś tak samo ważne, jak dobranie odpowiedniej przynęty czy techniki połowu. Poniższy tekst koncentruje się na rzekach w Polsce, sierpniowej specyfice ochrony ryb, praktyce wędkarskiej…

Okres ochronny w lipcu – czy obowiązują jeszcze zakazy?

Lipiec wielu wędkarzom kojarzy się z pełnią sezonu, ciepłymi nocami nad wodą i intensywnymi żerowaniami ryb. W praktyce to także moment, w którym część gatunków wciąż objęta jest okresem ochronnym lub innymi ograniczeniami. Znajomość aktualnych przepisów nie tylko chroni przed mandatem, ale przede wszystkim pomaga świadomie dbać o rybostan i stabilność ekosystemów wodnych. Warto więc sprawdzić, które zakazy wciąż obowiązują w lipcu, jak interpretować regulaminy oraz w jaki sposób wędkować…

Atlas ryb

Miętus pacyficzny – Lota lota leptura

Miętus pacyficzny – Lota lota leptura

Sum indyjski – Wallago attu

Sum indyjski – Wallago attu

Sum tajlandzki – Pangasianodon gigas

Sum tajlandzki – Pangasianodon gigas

Sum welski azjatycki – Silurus asotus

Sum welski azjatycki – Silurus asotus

Szczupak amurski – Esox reichertii

Szczupak amurski – Esox reichertii

Sandacz morski – Sander marinus

Sandacz morski – Sander marinus

Okoń małogębowy – Micropterus dolomieu

Okoń małogębowy – Micropterus dolomieu

Okoń czarny – Micropterus salmoides

Okoń czarny – Micropterus salmoides

Okoń słoneczny – Lepomis gibbosus

Okoń słoneczny – Lepomis gibbosus

Okoń nilowy – Lates niloticus

Okoń nilowy – Lates niloticus

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Tołpyga wielkogłowa – Hypophthalmichthys nobilis var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.

Amur srebrzysty – Ctenopharyngodon idella var.