Pop-up czy tonąca kulka

Wybór między przynętą typu pop-up a klasyczną tonącą kulką to dla wielu karpiarzy jeden z pierwszych poważnych dylematów nad wodą. Obie metody połowu mają swoje mocne strony, ograniczenia i specyficzne zastosowania. Zrozumienie różnic między nimi, a także umiejętne łączenie ich w praktyce, pozwala skuteczniej dopasować się do warunków panujących w łowisku, sposobu żerowania ryb oraz presji wędkarskiej. To właśnie świadome podejście do prezentacji przynęty coraz częściej decyduje o tym, kto wraca z nad wody z pięknym karpiem na macie.

Na czym polega różnica między pop-upem a tonącą kulką

Przynęta typu pop-up to pływająca kulka, która unosi się nad dnem lub nad zestawem końcowym. Jej głównym zadaniem jest odseparowanie przynęty od mułu, roślinności czy drobnych śmieci zalegających przy dnie. Tonąca kulka leży bezpośrednio na podłożu, odwzorowując naturalny sposób pobierania pokarmu przez ryby, zwłaszcza karpie i liny. Różnica w wyporności ma wpływ nie tylko na sposób prezentacji, ale i na sposób zassania przynęty przez rybę oraz sposób zacięcia.

Pop-up, dzięki swojej wyporności, wymaga zazwyczaj użycia specjalnych przyponów oraz dociążenia – śruciną, ołowianą pastą lub odpowiednio dobranym ciężarkiem. Tonące kulki są prostsze w użyciu: często wystarczy standardowy przypon i klasyczny ciężarek. Jednak prostota nie zawsze oznacza lepszą skuteczność. W mocno zamulonych akwenach, na gęsto porośniętych dnach lub tam, gdzie obecny jest drobny białoryb intensywnie „szarpiący” zestaw, pop-up może stać się narzędziem zdecydowanie skuteczniejszym niż przynęta leżąca nieruchomo na dnie.

W praktyce wędkarskiej obie metody nie wykluczają się nawzajem. Coraz popularniejsze są kombinacje typu „snowman”, gdzie na włosie montuje się jednocześnie jedną tonącą kulkę oraz jedną pływającą. Dzięki temu uzyskujemy przynętę lekko zbalansowaną, która nie unosi się całkowicie, ale też nie zalega ciężko w mule. To kompromis pozwalający wykorzystać zalety obu rodzajów przynęt, zachowując jednocześnie naturalny wygląd kęsa pokarmu.

Pop-up – kiedy i jak stosować pływające kulki

Pop-upy są szczególnie przydatne w łowiskach, gdzie dno jest pokryte warstwą mułu lub roślinnością. Uniesienie przynęty o kilka, kilkanaście centymetrów nad dno znacząco zwiększa jej widoczność i poprawia prezentację. Ryba, przepływając nad takim dywanem roślin czy osadów, łatwiej zauważy kolorową, wyraźnie odcinającą się kulkę. Dodatkowo przynęta nie tonie w mule, co ogranicza ryzyko stłumienia aromatu oraz całkowitego ukrycia kulki przed rybami.

Bardzo ważnym elementem łowienia na pop-upy jest dobór wysokości uniesienia przynęty nad dnem. Zbyt wysoko unosząca się kulka może wyglądać dla ostrożnych karpi nienaturalnie, szczególnie na wodach o dużej presji wędkarskiej. Najczęściej stosuje się ustawienie od 2 do 15 cm nad dnem, w zależności od rodzaju podłoża i ilości roślinności. Aby to osiągnąć, używa się różnych długości przyponów oraz precyzyjnie dobranego dociążenia, które balansuje wyporność kulki.

Ważną cechą pop-upów jest ich zdolność do przyciągania ryb intensywnym aromatem i kolorem. Jasne, fluorescencyjne barwy – żółcie, róże, pomarańcze – potrafią pobudzić ciekawość karpi nawet przy słabym żerowaniu. Z tego powodu pop-upy są szczególnie skuteczne w chłodniejszej wodzie, podczas krótkich zasiadek lub w sytuacjach, gdy szukamy szybkiego brania i nie możemy pozwolić sobie na długotrwałe nęcenie.

Skuteczność pop-upów wyraźnie rośnie tam, gdzie dno jest silnie zanieczyszczone naturalnymi resztkami: gałązkami, liśćmi czy ślimakami. Karp penetrujący takie miejsca często żeruje nieco wyżej, ponad dnem, wybierając najłatwiej dostępną zdobycz. Uniesiona przynęta działa jak punktowy magnes – łatwa do znalezienia, łatwa do zassania i często nie kojarząca się rybie z klasycznym zestawem wędkarskim.

Warto pamiętać, że łowienie na pop-up nie zawsze polega na agresywnym wyróżnianiu przynęty. Istnieją stonowane warianty, na przykład pop-upy w naturalnych barwach, imitujących kukurydzę, ślimaka czy małża. W rękach doświadczonego wędkarza pływająca kulka staje się narzędziem finezyjnej, przemyślanej prezentacji. Często daje dodatkowe brania na łowiskach bardzo trudnych, gdzie karpie widziały już niemal wszystkie możliwe zestawy i przynęty.

Tonąca kulka – klasyka, która wciąż łowi

Tonące, zbalansowane kulki to podstawa współczesnego wędkarstwa karpiowego. Odwzorowują naturalny sposób pobierania pokarmu przez karpie, leszcze czy liny, które spędzają większość czasu przy dnie, żerując w mule lub nad twardymi blatami. Przynęta leżąca na dnie, otoczona kulkami zanętowymi lub ziarnem, często jest dla ryb mniej podejrzana niż jaskrawy pop-up oderwany od dna. Szczególnie na wodach z dużą ilością naturalnego pokarmu tonąca kulka lepiej wpisuje się w otoczenie.

Podstawową zaletą tonącej kulki jest prostota zestawu. Do jej prezentacji często wystarczy standardowy przypon z miękkiej plecionki, klasyczny ciężarek oraz kilka kulek zanętowych wokół. Mimo pozornej prostoty, technika ta daje ogromne możliwości dopracowania szczegółów: długość włosa, rodzaj przyponu, twardość kulki czy sposób nęcenia. Daje to szerokie pole manewru doświadczonym wędkarzom, którzy potrafią precyzyjnie dopasować zestaw do sytuacji nad wodą.

Tonące kulki sprawdzają się najlepiej na twardszym dnie – żwirze, piasku, glinie lub wypłukanych przez prąd „plackach” bez mułu. W takich miejscach przynęta pozostaje dobrze widoczna, nie zapada się w osad i nie wymaga kombinowania z uniesieniem nad dno. Bardzo często to właśnie takie twardsze miejscówki są naturalnymi stołówkami karpi, dlatego klasyczna prezentacja na dnie bywa tam zwyczajnie najskuteczniejsza.

Ważną kwestią jest stopień atrakcyjności tonącej kulki. W odróżnieniu od pop-upów, które często pełnią funkcję wabika o intensywnym zapachu, kule tonące nierzadko buduje się tak, by mogły długo leżeć w wodzie i stopniowo uwalniać aromaty. Ma to ogromne znaczenie przy długich zasiadkach, gdzie nie chcemy co chwilę przegruntowywać zestawu. Dobra kulka tonąca potrafi pracować w wodzie wiele godzin, nie tracąc całkowicie swojego „sygnatury” smakowo-zapachowej.

Nie bez znaczenia jest także to, że tonąca kulka jest bardziej odporna na kaprysy wody i działania drobnych ryb. Mniejsze gatunki, takie jak płocie czy krąpie, mają trudniejszy dostęp do twardej, leżącej na dnie przynęty, niż do lekkich, unoszących się fragmentów. To sprawia, że w niektórych łowiskach tonąca kulka ogranicza ilość fałszywych brań i pozwala dłużej utrzymywać zestaw w łowisku bez konieczności częstych zmian.

Jak dobrać metodę do warunków – praktyczne wskazówki

Podstawowym kryterium wyboru między pop-upem a tonącą kulką powinien być rodzaj dna. W mocno zamulonych akwenach, w starorzeczach lub zbiornikach o gęstym poroście roślin, pływająca kulka zwykle da więcej brań. Umożliwia ona wyeksponowanie przynęty ponad warstwę mułu i roślin, dzięki czemu ryba łatwiej ją widzi i czuje. Na dnach twardych, żwirowych czy gliniastych klasyczna kulka tonąca będzie przynajmniej równie skuteczna, a nierzadko lepsza.

Kolejnym ważnym czynnikiem jest presja wędkarska. Na wodach, gdzie karpie są regularnie łowione na podobne zestawy, pop-up staje się świetnym narzędziem do wyróżnienia się na tle innych wędkarzy. Jaskrawa, unosząca się kulka może skutecznie przełamać nieufność ostrożnych ryb, które unikają przynęt leżących bezpośrednio na dnie. Z kolei na słabiej uczęszczanych łowiskach, gdzie ryby rzadziej widzą zestawy włosowe, klasyczna kulka tonąca bywa absolutnie wystarczająca.

Warto też zwracać uwagę na porę roku i temperaturę wody. W chłodniejszych miesiącach karpie rzadziej intensywnie żerują przy dnie przez długi czas, a raczej odbywają krótkie okresy aktywności. Wtedy atrakcyjny pop-up, podany punktowo w potencjalnym szlaku przepływu ryb, może dać zaskakująco dobre rezultaty. Latem, przy stabilnym żerowaniu i obfitym nęceniu, tonąca kulka prezentowana w dywanie zanętowym buduje zaufanie ryb i pozwala na systematyczne łowienie.

Nie należy zapominać o znaczeniu samej prezentacji: długość przyponu, rodzaj materiału, sposób ułożenia zestawu na dnie. Pop-up wymaga bardziej precyzyjnego ustawienia wyporności i wyważenia ciężarkiem, natomiast kulka tonąca musi zostać tak podana, aby nie tonęła głęboko w mule czy roślinach. Testowanie zestawu w płytkiej wodzie przy brzegu pozwala uniknąć wielu błędów – warto sprawdzić, jak zachowuje się przynęta, zanim wyślemy ją kilkadziesiąt metrów od brzegu.

Doświadczeni karpiarze często korzystają z obu metod jednocześnie, rozmieszczając różne zestawy w różnych częściach łowiska. Jeden kij z pop-upem na skraju roślinności, drugi z tonącą kulką na twardszym blacie, trzeci w miejscu z umiarkowanym mułem. Taka taktyka pozwala nie tylko szybciej „odczytać” wodę, ale też sprawdzić, w jaki sposób danego dnia żerują ryby. Niejednokrotnie okazuje się, że danego dnia karpie ewidentnie preferują jedną z metod, co warto wykorzystać, dostosowując resztę zestawów.

Techniki montażu – od prostego włosa po zaawansowane przypony

Podstawą zarówno przy pop-upach, jak i tonących kulkach jest klasyczny przypon włosowy. Pozwala on na swobodne poruszanie się przynęty w pysku ryby i ułatwia samozacięcie. W przypadku tonących kulek standardowy przypon z miękkiej plecionki w zupełności wystarczy w większości sytuacji. Długość włosa dobiera się tak, aby kulka po założeniu spoczywała tuż przy łuku kolankowym haka, z niewielkim zapasem luzu. Taka konfiguracja zapewnia dobre obrócenie się haka w pysku karpia.

Przy pop-upach szczególnego znaczenia nabiera wybór rodzaju przyponu oraz sposób wyważenia. Często stosuje się kombinowane przypony – część sztywna oraz część miękka – aby odpowiednio ułożyć przynętę i poprawić jej stabilność. Pływająca kulka dąży do uniesienia całego przyponu, dlatego kluczowe jest takie dociążenie (np. śruciną umieszczoną kilka centymetrów przed hakiem), które ustabilizuje zestaw, ale nie zniweluje całkowicie wyporności przynęty.

Ciekawą techniką jest stosowanie przyponów z tzw. „gęsią szyją”, czyli lekko wygiętych odcinków materiału przy haku, które wymuszają określony ruch haka w pysku ryby. W połączeniu z pop-upem daje to bardzo agresywną prezentację, wymuszającą szybkie i skuteczne samozacięcie. Z kolei przy tonących kulkach wielu wędkarzy preferuje przypony bardziej naturalne, mniej „agresywne”, które szczególnie sprawdzają się na ostrożnych, dużych karpiach.

Nie można pominąć kwestii rozmiaru haka oraz średnicy przynęty. Do pop-upów często używa się minimalnie mniejszych haków niż do kulek tonących, aby całość była lepiej zbalansowana. Zbyt duży hak przy lekkiej, pływającej kulce może zaburzyć naturalność prezentacji i utrudnić rybie zassanie przynęty. Warto testować różne kombinacje w małym zbiorniku z wodą, aby zobaczyć, jak zestaw zachowuje się w praktyce.

W sytuacjach wymagających maksymalnej dyskrecji, szczególnie na przełowionych wodach komercyjnych, popularne jest stosowanie tzw. „chod rig” przy łowieniu na pop-upy. Pozwala on na prezentację przynęty nad dnem przy minimalnym kontakcie przyponu z podłożem. Jest to technika wymagająca wprawy, ale potrafi zaskoczyć skutecznością zwłaszcza tam, gdzie klasyczne zestawy przestają już dawać efekty.

Dobór aromatów, kolorów i rozmiarów – jak wzmocnić skuteczność

Pop-upy często kojarzone są z intensywnymi, słodkimi aromatami i jaskrawymi kolorami. Zapachy typu scopex, truskawka, ananas czy mango potrafią wręcz „krzyczeć” pod wodą, zwłaszcza w połączeniu z fluorescencyjną barwą kulki. Na wodach o ograniczonej przejrzystości lub w chłodniejszych porach roku, gdzie ryby bardziej polegają na zmyśle węchu, taki zestaw cech bywa kluczowy dla skuteczności. Nie oznacza to jednak, że każdy pop-up musi być „krzykliwy” – stonowane nuty rybne czy przyprawowe też potrafią świetnie działać.

Tonące kulki nierzadko bazują na bardziej złożonych mieszankach aromatów i protein. Atraktory rybne, mączki rybne, krylowe czy skorupiakowe budują przynętę, która lepiej imituje naturalne źródła pokarmu. Z tego powodu kulki tonące najczęściej wybierane są do długotrwałego nęcenia, gdy chcemy przyzwyczaić karpie do określonego smaku i zapachu. Im dłużej utrzymujemy w łowisku ten sam typ kulki, tym większa szansa, że ryby zaczną traktować ją jako bezpieczne, wartościowe pożywienie.

Rozmiar przynęty ma ogromne znaczenie taktyczne. Mniejsze kulki (np. 10–14 mm) sprawdzają się świetnie przy słabym żerowaniu, niskiej temperaturze wody lub dużej presji wędkarskiej. Większe (18–24 mm) pomagają selekcjonować ryby, ograniczając liczbę brań drobnicy. W przypadku pop-upów częstą praktyką jest stosowanie mniejszej kulki pływającej w połączeniu z większą tonącą w zestawie typu „bałwanek”, co pozwala uzyskać bardzo atrakcyjną sylwetkę przynęty.

Kolor przynęty warto dobierać nie tylko pod kątem widoczności, ale również kontrastu z dnem. Na jasnym piasku świetnie wyróżnią się ciemniejsze barwy, na ciemnym mule – kulki jasne, intensywne wizualnie. Karpie potrafią reagować bardzo indywidualnie: na jednej wodzie najlepiej sprawdzają się „naturalne” brązy i zielenie, na innej niemal wyłącznie jaskrawe żółcie. Dlatego dobrze jest mieć ze sobą kilka wariantów i rotować nimi w trakcie zasiadki.

Wzmacnianie przynęt dipami, boosterami czy pastami zanętowymi to kolejny sposób na podniesienie ich skuteczności. Szczególnie pop-upy dobrze reagują na krótkotrwałe moczenie w intensywnym aromacie – zwiększa to ich „chmurę zapachową” i pomaga szybciej zwabić rybę. W przypadku kulek tonących trzeba uważać, by nie przesadzić z ilością dodatków, ponieważ zbyt mocny, nienaturalny zapach może płoszyć ostrożniejsze okazy.

Zastosowanie zestawów kombinowanych – balans między dnem a tonią

Jednym z najciekawszych rozwiązań łączących zalety pop-upów i kulek tonących jest stosowanie przynęt zbalansowanych. Polegają one na takim dobraniu wyporności, aby kulka nie unosiła się wysoko nad dnem, ale też nie zalegała w nim ciężko. Klasycznym przykładem jest wspomniany „snowman”, gdzie większa kulka tonąca i mniejszy pop-up tworzą zestaw o neutralnej pływalności. Taka przynęta jest łatwiejsza do zassania, co poprawia skuteczność zacięć i zmniejsza liczbę pustych brań.

Zestawy kombinowane świetnie sprawdzają się na dnach o umiarkowanym zamuleniu, gdzie nie ma potrzeby wynoszenia przynęty wysoko, ale istnieje ryzyko lekkiego zapadania się kulki w miękkim podłożu. Dzięki częściowej wyporności przynęta delikatnie unosi się nad powierzchnią mułu, zachowując jednocześnie naturalny kontakt z dnem. Dla karpia wygląda to jak wyjątkowo łatwy do pobrania kąsek pożywienia, który reaguje na najmniejszy ruch wody czy delikatne zassanie.

Przynęty zbalansowane są również skuteczne w łowiskach o dużej ilości drobnego białorybu. Część wyporna utrudnia małym rybom stabilne „dziobanie” kulki, podczas gdy duży karp bez problemu zasysa całą przynętę. Daje to wędkarzowi większy komfort – mniej fałszywych brań, mniej ruchów szczytówką i rzadziej konieczność sprawdzania zestawów. To szczególnie istotne w nocy lub przy długich zasiadkach.

Warto eksperymentować z różnymi proporcjami wielkości kulek w zestawach kombinowanych. Czasem lepiej działa większy pop-up i mniejsza tonąca kulka, innym razem odwrotnie. Kluczem jest uzyskanie stanu, w którym przynęta podnosi się z dna przy minimalnym poruszeniu, ale po opadnięciu ciężarka pozostaje stabilna i nie wędruje zbyt wysoko. Testy w wodzie przy brzegu pomogą znaleźć idealny balans dla konkretnego rodzaju kulek.

Najczęstsze błędy przy łowieniu na pop-up i tonące kulki

Jednym z typowych błędów jest ślepe zaufanie do jednej metody niezależnie od warunków. Wielu wędkarzy upiera się wyłącznie przy pop-upach, ignorując fakt, że ryby aktualnie żerują głównie przy dnie i preferują przynęty leżące. Inni z kolei trzymają się tylko tonących kulek nawet na bardzo zamulonych stanowiskach, przez co przynęta często znika w mule. Elastyczność i gotowość do zmiany koncepcji w trakcie zasiadki to cecha, która odróżnia skutecznych karpiarzy od reszty.

Przy pop-upach częstym problemem jest złe wyważenie kulki. Zbyt duża wyporność w stosunku do dociążenia prowadzi do nienaturalnie wysokiego uniesienia przynęty, co wzbudza podejrzenia ostrożnych ryb. Z kolei nadmierne dociążenie praktycznie „zabija” ideę pop-upa, czyniąc z niego zwykłą, słabo pływającą kulkę. Każdy nowy zestaw warto przetestować w wiadrze lub przy brzegu, aby mieć pewność, że zachowuje się dokładnie tak, jak tego oczekujemy.

Przy tonących kulkach często spotykaną pomyłką jest zbyt twarda lub zbyt miękka przynęta. Zbyt twarda kulka może utrudniać zassanie, szczególnie przy delikatnym żerowaniu, oraz zniechęcać ryby do dalszego pobierania pokarmu. Przesadnie miękka przynęta z kolei łatwo spada z włosa albo rozpada się pod wpływem drobnicy. Dlatego warto dobierać twardość kulek do czasu, jaki mają spędzić w wodzie, i regularnie je kontrolować przy dłuższych zasiadkach.

Innym błędem jest niedostosowanie rozmiaru haka do wielkości przynęty. Zbyt mały hak przy dużej kulce utrudnia skuteczne zacięcie, natomiast duży hak przy małym pop-upie może zaważyć na naturalności prezentacji. W efekcie brania są niepewne lub w ogóle nie następują, mimo że ryby kręcą się w łowisku. Dbałość o szczegóły – proporcje, długość włosa, rodzaj przyponu – często daje więcej niż kolejne kilogramy wrzucanej do wody zanęty.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy na początku lepiej łowić na pop-up, czy na tonącą kulkę?

Osobie początkującej łatwiej będzie zacząć od tonących kulek, bo wymagają prostszego montażu i wybaczają więcej błędów w prezentacji. Klasyczny przypon włosowy, średniej twardości kulka 16–20 mm i umiarkowane nęcenie to konfiguracja, która sprawdzi się na większości wód. Pop-upy warto wprowadzać stopniowo, ucząc się ich wyważania i dopasowywania wysokości nad dnem, najlepiej równolegle testując oba warianty na różnych kijach.

Jak wysoko nad dnem powinien unosić się pop-up?

Najczęściej stosuje się wysokość od około 2 do 15 cm nad dnem, choć dokładna wartość zależy od grubości warstwy mułu, ilości roślin oraz sposobu żerowania ryb. Na twardszym dnie zwykle wystarczy 2–5 cm, aby przynęta była widoczna, ale nadal naturalna. W grubym mule lub gęstych roślinach można podnieść kulkę wyżej. Zawsze warto zrobić próbę w płytkiej wodzie przy brzegu, by ocenić realne uniesienie zestawu.

Czy pop-up nadaje się do długiego leżakowania w wodzie?

Pop-upy mogą leżeć w wodzie wiele godzin, pod warunkiem że są dobrej jakości i właściwie dociążone. Trzeba jednak liczyć się z tym, że z czasem ich wyporność może nieco spaść, co obniży wysokość uniesienia nad dnem. W praktyce wielu wędkarzy kontroluje zestawy co kilka godzin, szczególnie przy niższych temperaturach. Jeśli planujesz naprawdę długie wywózki, warto przetestować w domu, jak długo dany pop-up utrzymuje zadany poziom pływalności.

Na jakich wodach lepiej sprawdzają się tonące kulki?

Tonące kulki są szczególnie skuteczne na zbiornikach z twardym, względnie czystym dnem: żwirowym, piaszczystym lub gliniastym. Świetnie sprawdzają się też tam, gdzie karpie regularnie pobierają naturalny pokarm z dna, na przykład małże czy larwy. Jeśli masz możliwość zlokalizowania twardszych blatów lub miejsc wypłukanych z mułu, klasyczna kulka tonąca często będzie pierwszym wyborem. Dodatkowym atutem jest ich przydatność przy długotrwałym nęceniu jednym typem przynęty.

Czy warto łączyć pop-up z tonącą kulką w jednym zestawie?

Zestawy typu „bałwanek” lub inne przynęty zbalansowane są bardzo skuteczne, bo łączą zalety obu rozwiązań. Częściowa wyporność sprawia, że przynęta jest łatwiejsza do zassania, ale nadal znajduje się blisko dna i wygląda naturalnie. To dobry wybór na wody o umiarkowanym zamuleniu, z delikatną warstwą roślin lub tam, gdzie chcemy subtelnie wyróżnić się na tle klasycznych prezentacji. Eksperymentowanie z proporcjami wielkości kulek pozwala dopasować zachowanie zestawu do konkretnych warunków.

Powiązane treści

Nęcenie długoterminowe – czy działa

Skuteczne łowienie dużych ryb coraz rzadziej opiera się wyłącznie na szczęściu czy przypadkowym trafieniu na żerujące stado. Coraz więcej wędkarzy, zwłaszcza karpiarzy i feederowców, sięga po strategię długoterminowego nęcenia łowiska. Polega ona na systematycznym podawaniu zanęty w to samo miejsce przez wiele dni lub tygodni, często bez równoczesnego łowienia. Celem jest zbudowanie zaufania ryb do danego punktu, nauczenie ich regularnych wizyt oraz selekcja większych osobników, które zazwyczaj są bardziej ostrożne…

Karpie w zimnej wodzie – taktyka

Karpie w zimnej wodzie potrafią przyprawić nawet doświadczonych wędkarzy o ból głowy. Ryby, które latem żerują intensywnie i przemieszczają się po całym zbiorniku, zimą stają się ospałe, zbijają się w stada i reagują na przynęty zupełnie inaczej. Skuteczny połów w niskich temperaturach wymaga dopracowania szczegółów: od lokalizacji ryb, przez wybór zestawów i przynęt, aż po sposób nęcenia. Zrozumienie biologii karpia i specyfiki zimnego środowiska wodnego pozwala jednak zamienić trudne, chłodne…

Atlas ryb

Brzana arabska – Carasobarbus luteus

Brzana arabska – Carasobarbus luteus

Brzana iberyjska – Luciobarbus bocagei

Brzana iberyjska – Luciobarbus bocagei

Kleń kaukaski – Squalius orientalis

Kleń kaukaski – Squalius orientalis

Jaź złocisty – Leuciscus idus oxianus

Jaź złocisty – Leuciscus idus oxianus

Boleń aralski – Aspius aspius iblioides

Boleń aralski – Aspius aspius iblioides

Boleń azjatycki – Aspius vorax

Boleń azjatycki – Aspius vorax

Tuńczyk północny błękitnopłetwy – Thunnus thynnus

Tuńczyk północny błękitnopłetwy – Thunnus thynnus

Tuńczyk południowy błękitnopłetwy – Thunnus maccoyii

Tuńczyk południowy błękitnopłetwy – Thunnus maccoyii

Tuńczyk czarnopłetwy – Thunnus atlanticus

Tuńczyk czarnopłetwy – Thunnus atlanticus

Makrela wahoo – Acanthocybium solandri

Makrela wahoo – Acanthocybium solandri

Makrela hiszpańska – Scomberomorus maculatus

Makrela hiszpańska – Scomberomorus maculatus

Lutjanus cesarski – Lutjanus sebae

Lutjanus cesarski – Lutjanus sebae