Zarządzanie rybołówstwem dennym należy do najbardziej złożonych i kontrowersyjnych zagadnień w nowoczesnej gospodarce morskiej. Dorsze i płastugi – fundament wielu flot i społeczności nadmorskich – stały się symbolem napięcia między potrzebą ochrony ekosystemów a utrzymaniem stabilnych miejsc pracy i dostaw żywności. Ich populacje reagują wrażliwie nie tylko na presję połowową, lecz także na zmiany klimatu, zanieczyszczenia, degradację siedlisk dna oraz presję innych, konkurencyjnych gatunków. Dlatego współczesne zarządzanie zasobami rybnymi musi łączyć wiedzę biologiczną, ekonomię, politykę oraz lokalne doświadczenie rybaków, aby utrzymać równowagę między wykorzystaniem a ochroną zasobów.
Biologia i znaczenie gospodarcze dorsza i płastug w rybołówstwie dennym
Dorsz, szczególnie bałtycki i atlantycki, jest jednym z najważniejszych gospodarczo gatunków ryb dennopelagicznych. Jego biologia – stosunkowo szybki wzrost, wysoka płodność, ale także wrażliwość na zmiany warunków środowiskowych – sprawia, że populacje mogą się dynamicznie zmieniać w krótkim czasie. Płastugi, jak stornia, gładzica, sola czy halibut, zajmują dno morskie, wykorzystując jego strukturę do kamuflażu i żerowania. Obie grupy odgrywają kluczową rolę w łańcuchu troficznym oraz gospodarce wielu państw nadmorskich.
Dla społeczności rybackich dorsze i płastugi stanowią istotne źródło dochodu, często budując lokalną tożsamość oraz kulturę pracy na morzu. W wielu portach właśnie połowy dennych drapieżników i ryb płaskich ukształtowały strukturę flot, infrastrukturę przetwórczą i sieci dystrybucji. Zanikanie zasobów tych gatunków pociąga za sobą konsekwencje nie tylko przyrodnicze, lecz także społeczne, powodując utratę miejsc pracy, migracje zarobkowe oraz konflikty o dostęp do ograniczonych łowisk.
Biologiczne cechy dorsza i płastug, takie jak wiek pierwszego tarła, tempo wzrostu, śmiertelność naturalna i rekrutacja narybku, są podstawą modeli wykorzystywanych w zarządzaniu zasobami. W przypadku dorsza istotną rolę odgrywa także zróżnicowanie przestrzenne populacji i subpopulacji, które mogą różnić się dynamiką liczebności, kondycją oraz reakcją na presję połowową. Z kolei płastugi silnie zależą od jakości siedlisk dennych, dostępności odpowiedniego podłoża, zasobności w bentos oraz poziomu zakłóceń powodowanych przez narzędzia połowowe.
Znaczenie gospodarcze tych gatunków przekłada się na presję polityczną w procesach decyzyjnych. Rządy, organizacje międzynarodowe i instytucje naukowe próbują wyznaczać takie poziomy eksploatacji, które z jednej strony zapewnią opłacalność połowów, z drugiej nie doprowadzą do załamania populacji. W praktyce oznacza to konieczność kompromisu między krótkoterminowymi interesami ekonomicznymi a długoterminowym utrzymaniem zasobów, co bywa źródłem intensywnych sporów między naukowcami, rybakami i decydentami.
Narzędzia i koncepcje zarządzania zasobami dennymi
Kluczowym narzędziem zarządzania rybołówstwem dennym jest ustalanie limitów połowowych, czyli całkowitych dopuszczalnych połowów (TAC – Total Allowable Catch). Bazują one na ocenach zasobów sporządzanych przez instytuty badawcze i organizacje międzynarodowe, w tym regionalne organizacje ds. rybołówstwa. Modelowanie populacji uwzględnia dane o strukturze wiekowej, biomasy tarłowej, śmiertelności połowowej i naturalnej, a także wskaźniki rekrutacji. Mimo zaawansowanych metod statystycznych, poziom niepewności pozostaje wysoki, szczególnie w morzach silnie przekształconych antropogenicznie.
Od kilku dekad rośnie znaczenie koncepcji maksymalnego podtrzymywalnego połowu (MSY – Maximum Sustainable Yield), zgodnie z którą połowy powinny być prowadzone na takim poziomie, aby długookresowo utrzymać populację na stabilnym stanie odnawialnym. W rybołówstwie dennym idea ta musi być jednak modyfikowana o podejście ekosystemowe – uwzględniające powiązania pokarmowe, zmiany klimatu, wielogatunkowe wykorzystanie łowisk oraz wpływ fizycznego naruszania dna morskiego. Zbyt proste aplikowanie MSY na pojedyncze gatunki może prowadzić do niezamierzonych skutków, jak nadmierne zwiększenie presji na gatunki towarzyszące lub zmianę struktury całego ekosystemu.
W zarządzaniu zasobami dennymi stosuje się także szereg instrumentów technicznych i przestrzennych. Do najważniejszych należą:
- zamknięcia obszarowe – stałe lub sezonowe wyłączanie z połowów rejonów szczególnie ważnych dla tarła, wzrostu narybku lub o wyjątkowej wrażliwości ekologicznej;
- regulacje narzędzi połowowych – określanie minimalnego rozmiaru oczek w sieciach, konstrukcji włoków dennych, stosowania paneli ucieczkowych, ograniczeń w użyciu ciężkiego osprzętu kontaktowego z dnem;
- limity wysiłku połowowego – kontrola liczby dni połowowych, wielkości i mocy jednostek, liczby narzędzi oraz ich łącznej aktywności;
- wymogi dotyczące przyłowów i odrzutów – nakazy wyładunku wszystkich złowionych osobników określonych gatunków, zakazy odrzutów lub ich ścisłe monitorowanie, co ma zmniejszać marnotrawstwo zasobów;
- systemy kwot indywidualnych – przydział części TAC poszczególnym państwom, przedsiębiorstwom lub statkom, czasem w formie zbywalnych praw połowowych.
Nowoczesne zarządzanie rybołówstwem dennym coraz częściej wykorzystuje narzędzia cyfrowe: systemy monitorowania statków, elektroniczne dzienniki połowowe, analizy danych satelitarnych dotyczących aktywności rybackiej oraz modele przestrzenne prognozujące obecność stad. Umożliwia to precyzyjniejsze określanie presji połowowej oraz szybszą reakcję na niepokojące trendy w stanie zasobów. Wprowadzanie tych rozwiązań wiąże się jednak z kosztami, wymaga odpowiedniej infrastruktury i budzi obawy części rybaków co do kontroli i ograniczania ich swobody działania.
Istotną koncepcją jest również zarządzanie oparte na prawach użytkowania, w którym rybacy otrzymują długoterminowe, zbywalne udziały w zasobach. Ideą jest zwiększenie odpowiedzialności ekonomicznej za stan populacji – posiadacz prawa ma interes w tym, aby zasoby nie zostały przeeksploatowane. W rybołówstwie dennym takie systemy mogą zmniejszać presję na krótkoterminową maksymalizację połowów, ale jednocześnie niosą ryzyko koncentracji praw w rękach dużych podmiotów i marginalizacji małych, przybrzeżnych społeczności.
Wyzwania środowiskowe i społeczne dla zarządzania dorszem i płastugami
Rybołówstwo denne, zwłaszcza prowadzone z użyciem włoków dennych i ciężkich narzędzi kontaktowych, wywiera istotny wpływ na strukturę i funkcjonowanie ekosystemu dna. Systematyczne przemieszczanie osadów, niszczenie trójwymiarowych siedlisk bentosowych oraz uszkadzanie organizmów żyjących na i w dnie prowadzi do uproszczenia środowiska oraz zmian w składzie gatunkowym zespołów dennych. W takim krajobrazie biologicznym inaczej funkcjonują zarówno dorsze, jak i płastugi, zmienia się dostępność pokarmu i schronień, a niektóre siedliska mogą wymagać dziesięcioleci, by odzyskać pierwotną strukturę.
Zmiany klimatu dodatkowo komplikują zarządzanie. Wzrost temperatury wody, modyfikacje zasolenia, deficyt tlenu w strefach przydennych i przesuwanie się granic zasięgu ekologicznego gatunków wpływają na sukces rozrodczy, śmiertelność oraz rozmieszczenie przestrzenne dorsza i płastug. W Morzu Bałtyckim szczególne znaczenie mają przydenne strefy beztlenowe i suboksiczne, ograniczające dostępne dla ryb siedliska. Dorsz, wymagający relatywnie wysokiego poziomu tlenu i korzystnych warunków do rozwoju ikry, doświadcza tam silnej presji środowiskowej, która ogranicza jego regenerację nawet przy zmniejszonej presji połowowej.
Z perspektywy społecznej, zaostrzanie regulacji dotyczących połowów dennych często prowadzi do napięć. Rybacy postrzegają je jako zagrożenie dla bytu ekonomicznego, gdyż redukcja limitów połowowych, skracanie sezonów, zamykanie obszarów i wprowadzanie kosztownych wymogów technicznych zmniejsza rentowność operacji. Jednocześnie lokalne społeczności łowiące dorsza lub płastugi od pokoleń czują się marginalizowane w procesach decyzyjnych, szczególnie tam, gdzie dominuje scentralizowany model zarządzania zasobami.
Długotrwałe spadki biomasy dorsza i części płastug doprowadziły jednak do zrozumienia, że brak działań ochronnych może przynieść jeszcze poważniejsze skutki. W wielu regionach doszło do załamania się całych segmentów floty, a próby odbudowy zasobów okazały się mozolne i niepewne. W efekcie coraz większą uwagę przywiązuje się do dialogu między nauką a praktyką, uwzględniania wiedzy lokalnej i tradycyjnej, a także tworzenia mechanizmów rekompensat finansowych lub programów przebranżowienia dla rybaków dotkniętych restrykcjami.
Nie bez znaczenia jest także presja rynku i oczekiwania konsumentów. Rosnące zainteresowanie pochodzeniem produktów rybnych, certyfikacją zrównoważonego rybołówstwa oraz śladem środowiskowym połowów wywiera wpływ na strategie zarządzania. Dorsz i płastugi pochodzące z łowisk ocenianych jako przełowione lub źle zarządzane coraz częściej tracą dostęp do wymagających rynków. Z drugiej strony odpowiedzialne praktyki połowowe, potwierdzone certyfikatami, mogą przynieść wyższą cenę i lepszą pozycję rynkową, co stanowi zachętę do stosowania bardziej restrykcyjnych zasad ochrony zasobów.
Adaptacyjne i ekosystemowe podejście do zarządzania rybołówstwem dennym
Wobec wysokiego poziomu niepewności i szybko zmieniających się warunków środowiskowych coraz częściej mówi się o adaptacyjnym zarządzaniu rybołówstwem dennym. Polega ono na traktowaniu polityki rybackiej jako procesu uczenia się: decyzje podejmowane są na podstawie najlepszej dostępnej wiedzy, ale z założeniem, że będą stopniowo modyfikowane wraz z pojawianiem się nowych danych i obserwacji. Takie podejście wymaga elastycznych mechanizmów regulacyjnych, sprawnie działających systemów monitoringu zasobów i połowów, a także dobrego przepływu informacji między naukowcami, administracją i użytkownikami zasobów.
Adaptacyjne zarządzanie oznacza również gotowość do czasowego wprowadzania środków nadzwyczajnych, np. całkowitego zakazu połowów dorsza na obszarach krytycznych dla odnowy populacji lub rozszerzania stref ochronnych w reakcję na pojawiające się ogniska rekrutacji młodych roczników. W praktyce wiąże się to z koniecznością stworzenia systemów wsparcia finansowego, aby zminimalizować społeczne koszty takich interwencji. Odbudowa zasobów dennym bywa procesem wieloletnim, a zyski pojawiają się dopiero po pewnym czasie, co utrudnia zyskanie akceptacji dla restrykcyjnych kroków.
Równolegle rozwija się ekosystemowe zarządzanie rybołówstwem, które wychodzi poza perspektywę pojedynczych gatunków. W odniesieniu do dorsza i płastug oznacza to uwzględnienie relacji drapieżnik–ofiara, konkurencji z innymi gatunkami, zmian w dostępności zoobentosu oraz wpływu innych sektorów gospodarki morskiej: żeglugi, wydobycia surowców, energetyki morskiej czy turystyki. Dno morskie staje się przestrzenią, o którą zabiegają liczne branże, a rybołówstwo denne musi konkurować o dostęp do kluczowych siedlisk z różnymi formami zagospodarowania przestrzeni morskiej.
Jednym z narzędzi ekosystemowego podejścia są morskie obszary chronione, w których całkowicie zakazuje się niektórych form połowów dennych lub ogranicza się je do mniej inwazyjnych narzędzi. Badania wskazują, że dobrze zaprojektowane i odpowiednio duże obszary chronione mogą działać jak rezerwuar bioróżnorodności i biomasy, wspierając odnowę populacji także poza swoim obszarem dzięki efektowi rozprzestrzeniania się dorosłych osobników i larw. Skuteczność takich rozwiązań zależy jednak od właściwego doboru lokalizacji, egzekwowania zakazów oraz współpracy z sektorem rybackim.
W praktyce ważnym elementem staje się także integracja zarządzania rybołówstwem dennym z planowaniem przestrzennym obszarów morskich. Mapowanie siedlisk kluczowych dla dorsza i płastug, korytarzy migracyjnych oraz obszarów o wysokiej produktywności bentosowej pozwala lepiej zharmonizować działania różnych sektorów. Dzięki temu możliwe jest ograniczenie konfliktów oraz ochrona najcenniejszych fragmentów ekosystemu dna przy jednoczesnym utrzymaniu ekonomicznie opłacalnych połowów.
Rola nauki, danych i współzarządzania w ochronie zasobów dennych
Efektywne zarządzanie zasobami dorsza i płastug wymaga rzetelnych danych naukowych. Obejmuje to nie tylko tradycyjne badania statków naukowych, ale także wykorzystanie metod akustycznych, analiz genetycznych, zdalnej detekcji oraz modelowania numerycznego. Coraz większe znaczenie ma integracja danych z różnych źródeł: dzienników połowowych, raportów obserwatorów na statkach, systemów monitorowania pozycji jednostek oraz informacji zbieranych bezpośrednio od rybaków, którzy obserwują zmiany w rozmieszczeniu stad i strukturze połowów.
W wielu regionach rozwijają się inicjatywy współzarządzania, w których rybacy, naukowcy i administracja państwowa wspólnie wypracowują zasady eksploatacji. Taki model opiera się na założeniu, że skuteczność regulacji zależy od stopnia ich akceptacji przez użytkowników zasobów. Wspólne planowanie sezonów połowowych, dobór narzędzi, ustalanie dobrowolnych obszarów wyłączonych z połowów czy udział społeczności rybackich w monitoringu zasobów może zwiększać zaufanie do decyzji oraz poprawiać przestrzeganie przepisów.
Nauka pełni również kluczową rolę w ocenie skutków długotrwałej presji połowowej na strukturę populacji. U dorsza obserwowano w przeszłości zjawiska takie jak wcześniejsze dojrzewanie przy mniejszych rozmiarach, co wskazuje na potencjalne zmiany ewolucyjne wywołane selekcją połowową. W przypadku płastug, wrażliwych na jakość siedlisk, badania koncentrują się na odtwarzaniu struktur bentosowych oraz roli stref przybrzeżnych jako żłobków dla młodych osobników. Wyniki takich analiz mają znaczenie dla określania minimalnych rozmiarów ochronnych, rekomendowanych typów narzędzi oraz priorytetów w tworzeniu obszarów chronionych.
Jednocześnie zarządzanie zasobami dennych gatunków odbywa się w kontekście nieuchronnej niepewności. Dane są zawsze częściowe, modele obarczone uproszczeniami, a przyszłe warunki środowiskowe trudne do przewidzenia. W związku z tym coraz częściej stosuje się zasadę ostrożnościową, zakładającą, że w przypadku braku pewności co do stanu zasobów decyzje powinny minimalizować ryzyko ich nadmiernej eksploatacji. Oznacza to utrzymywanie marginesu bezpieczeństwa między aktualnym poziomem połowów a szacowanymi progami, poniżej których grozi załamanie populacji.
Istotne są także kwestie etyczne i międzygeneracyjnej sprawiedliwości. Zarządzanie dorszem i płastugami musi uwzględniać prawo przyszłych pokoleń do korzystania z zasobów morskich, a także prawa przyrody jako takiej do zachowania integralności ekosystemów. Dyskusje te wykraczają poza ramy czysto ekonomiczne, włączając w refleksję wartości kulturowe, tradycje rybackie oraz symboliczne znaczenie mórz i oceanów w tożsamości społeczności nadbrzeżnych.
Perspektywy rozwoju i innowacje w rybołówstwie dennym
Przyszłość zarządzania rybołówstwem dennym wiąże się z rozwojem technologii oraz nowych form użytkowania przestrzeni morskiej. Jednym z kierunków jest doskonalenie selektywnych narzędzi połowowych, które pozwalają zmniejszyć przyłów gatunków nielicencjonowanych, osobników poniżej wymiaru ochronnego oraz organizmów bentosowych. Modyfikacje konstrukcji włoków, zastosowanie paneli świetlnych, barier akustycznych czy elementów pozwalających rybom łatwiej uciec z sieci to przykłady rozwiązań, które mogą ograniczyć wpływ połowów dennych na ekosystem.
Rozwój akwakultury, w tym hodowli gatunków dennych, jest kolejnym obszarem potencjalnie powiązanym z odciążeniem dzikich populacji. Hodowla płastug lub wspieranie stad dzikich przez zarybienia może w niektórych regionach stanowić uzupełnienie tradycyjnego rybołówstwa. Jednocześnie generuje to nowe dylematy dotyczące genetycznego oddziaływania osobników hodowlanych na dzikie populacje, ryzyka chorób i pasożytów oraz zajmowania przybrzeżnych stref morskich pod infrastrukturę akwakulturową, co może wchodzić w konflikt z tradycyjnymi łowiskami dorsza i płastug.
W ostatnich latach znaczącą rolę odgrywają także inicjatywy rynkowe, takie jak certyfikaty zrównoważonego rybołówstwa czy lokalne systemy oznakowania produktów pochodzących z tradycyjnych, niskonakładowych połowów dennych. Konsumenci coraz częściej poszukują informacji o źródle pochodzenia ryb, rodzaju zastosowanych narzędzi, wpływie połowów na środowisko oraz warunkach pracy w sektorze. Dla dorsza i płastug pochodzących z dobrze zarządzanych łowisk otwiera to możliwość uzyskania premii cenowej, co może kompensować niższe wielkości połowów i stanowić zachętę ekonomiczną do dalszego wzmacniania środków ochrony zasobów.
Obiecującym kierunkiem jest również rosnąca rola danych generowanych przez samych użytkowników zasobów, w tym programów tzw. citizen science w rybołówstwie. Rybacy, wyposażeni w proste narzędzia do rejestracji danych o połowach, obserwacjach środowiskowych, obecności gatunków inwazyjnych czy nietypowych zjawiskach, mogą wnieść cenny wkład w monitorowanie stanu zasobów. Połączenie tej wiedzy z zaawansowanymi analizami naukowymi stwarza szansę na szybsze wykrywanie trendów i bardziej reaktywne zarządzanie, szczególnie w odniesieniu do gatunków tak dynamicznie reagujących na zmiany warunków jak dorsz i wiele płastug.
W całej tej debacie kluczowe są pojęcia zrównoważonego użytkowania, odnawialności zasobów, bioróżnorodności oraz odporności ekosystemów. Rybołówstwo denne, aby pozostać stabilnym elementem gospodarki morskiej, musi uwzględniać długofalową perspektywę oraz akceptować konieczność ograniczeń, które chronią zasoby przed nieodwracalnym uszczupleniem. Dorsze i płastugi, jako gatunki flagowe tego sektora, stanowią zarazem wyzwanie i szansę: ich los może stać się miernikiem sukcesu lub porażki wysiłków na rzecz racjonalnego i odpowiedzialnego zarządzania zasobami rybnymi.
Warto przy tym pamiętać, że skuteczne zarządzanie rybołówstwem dennym nie ogranicza się do projektowania kolejnych regulacji. Niezbędne są również inwestycje w edukację, rozwój monitoringu, wzmocnienie zdolności instytucjonalnych, a także wspieranie innowacyjnych modeli biznesowych w sektorze. Im więcej podmiotów gospodarczych dostrzega korzyści płynące z utrzymania zdrowych populacji dorsza i płastug, tym większa szansa, że wysiłki ochronne zostaną trwale włączone w codzienną praktykę gospodarczą. W takim podejściu morze przestaje być postrzegane jako niewyczerpane źródło surowców, a staje się złożonym systemem, w którym ludzkie działania muszą mieścić się w granicach zdolności odtwórczej przyrody.
FAQ
Jakie są główne przyczyny spadku populacji dorsza w morzach europejskich?
Na spadek populacji dorsza wpływa kombinacja czynników. Po pierwsze, przez długi czas utrzymywała się zbyt wysoka presja połowowa, często przekraczająca rekomendacje naukowe, co osłabiało biomasy tarłowe i zmniejszało sukces rekrutacji. Po drugie, istotną rolę odgrywają zmiany środowiskowe: ocieplenie wód, spadek zasolenia, niedotlenienie stref przydennych oraz pogorszenie jakości siedlisk. Dodatkowo, naciski ze strony konkurencyjnych gatunków, eutrofizacja oraz zanieczyszczenia chemiczne mogą obniżać kondycję ryb, zwiększać śmiertelność wrażliwych stad i utrudniać odbudowę zasobów nawet przy ograniczonych połowach.
Dlaczego połowy denne uważa się za szczególnie problematyczne dla ekosystemów?
Połowy denne, prowadzone zwłaszcza przy użyciu ciężkich włoków kontaktujących się z dnem, nie tylko usuwają z ekosystemu ryby będące celem połowów, ale także ingerują w samą strukturę dna morskiego. Przemieszczanie osadów, niszczenie raf, łąk podwodnych czy złożonych siedlisk bentosowych redukuje bioróżnorodność i upraszcza środowisko. Skutki te mogą utrzymywać się bardzo długo, ponieważ odtworzenie trójwymiarowych struktur jest procesem powolnym. Ponadto połowy denne generują przyłów innych gatunków, w tym chronionych, oraz młodocianych osobników, co utrudnia skuteczną ochronę całego ekosystemu i zdolność populacji do samoodnowy.
Na czym polega ekosystemowe podejście do zarządzania dorszem i płastugami?
Ekosystemowe podejście zakłada, że dorsz i płastugi nie mogą być zarządzane w oderwaniu od innych elementów środowiska morskiego. Oznacza to uwzględnienie relacji troficznych, czyli tego, czym ryby się żywią i jakie gatunki na nie polują, a także wpływu zmian klimatycznych, eutrofizacji, zanieczyszczeń czy konkurencji międzygatunkowej. W praktyce wiąże się to z łączeniem regulacji rybackich z tworzeniem morskich obszarów chronionych, planowaniem przestrzennym morza oraz koordynacją z innymi sektorami. Celem jest zachowanie stabilności funkcjonowania całego ekosystemu, a nie tylko utrzymanie jednego gatunku na minimalnym poziomie użytkowym.
Jakie narzędzia pomagają ograniczyć negatywny wpływ rybołówstwa dennego na środowisko?
Istnieje szereg narzędzi technicznych i regulacyjnych zmniejszających wpływ połowów dennych. Po stronie technicznej to modyfikacje narzędzi: większe oczka sieci, panele ucieczkowe, lżejsze elementy kontaktowe, systemy świetlne czy akustyczne poprawiające selektywność. Po stronie zarządczej wykorzystuje się zamknięcia obszarowe i sezonowe, limity wysiłku połowowego, obostrzenia dotyczące przyłowów i odrzutów oraz morskie obszary chronione. Coraz ważniejsze stają się także systemy monitorowania statków i elektroniczne dzienniki połowowe, które pozwalają lepiej kontrolować lokalizację i intensywność połowów oraz szybciej reagować na niepokojące sygnały ze stanu zasobów.
W jaki sposób konsumenci mogą wspierać zrównoważone zarządzanie dorszem i płastugami?
Konsumenci odgrywają istotną rolę poprzez wybory zakupowe. Poszukując produktów oznaczonych certyfikatami zrównoważonego rybołówstwa lub lokalnymi znakami jakości, zwiększają popyt na ryby pochodzące z dobrze zarządzanych łowisk. Wybieranie gatunków i produktów o udokumentowanym niższym śladzie środowiskowym sygnalizuje rynkowi, że odpowiedzialne praktyki połowowe są opłacalne. Dodatkowo, zainteresowanie informacjami o pochodzeniu ryb, narzędziach połowowych oraz sezonowości zasobów sprzyja transparentności łańcucha dostaw. W efekcie rośnie presja na decydentów i sektor rybacki, aby inwestować w rozwiązania chroniące zasoby dorsza i płastug oraz całe ekosystemy denne.













