Jak łowić w wodach zaporowych

Łowienie w wodach zaporowych fascynuje coraz większą grupę wędkarzy, ponieważ łączy w sobie element nieprzewidywalności z ogromnym potencjałem wielkich ryb. Zbiorniki retencyjne różnią się od naturalnych jezior dynamiką poziomu wody, zmiennością uciągu i specyficzną topografią dna. Wymagają więc nie tylko odpowiedniego przygotowania sprzętowego, lecz także umiejętności czytania wody, znajomości zwyczajów ryb oraz dopasowania taktyki do warunków hydrologicznych i presji wędkarskiej. Poniższy tekst to kompendium praktycznych porad, dzięki którym zwiększysz swoje szanse na spotkanie z rekordowym drapieżnikiem lub piękną rybą spokojnego żeru.

Charakterystyka wód zaporowych i ich wpływ na ryby

Zbiorniki zaporowe powstają w wyniku przegrodzenia rzeki, co sprawia, że łączą cechy jeziora i rzeki. Mamy tu zarówno strefy z wyraźnym uciągiem, jak i partie niemal stojącej wody. Ta specyfika decyduje o rozmieszczeniu ryb, ich aktywności i ścieżkach żerowania. Dla wędkarza zrozumienie tego układu jest fundamentem skuteczności – bez niego nawet najlepszy sprzęt i zanęta mogą nie przynieść rezultatów.

Najbardziej typowy podział zbiornika zaporowego obejmuje trzy rejony: górny (rzeczny), środkowy i dolny (przy zaporze. Każdy z nich różni się głębokością, strukturą dna oraz tempem przemieszczania się ryb. W części rzecznej znajdziemy największy dopływ świeżej wody, często zmąconej, z wyraźnym nurtem i licznymi podmyciami brzegów. To dobre miejsce dla gatunków preferujących uciąg: brzana, kleń czy jaź, ale również dla drapieżników patrolujących krawędzie nurtu.

Strefa środkowa bardziej przypomina klasyczne jezioro. Dno jest tu zróżnicowane – rozległe blaty, dawne łąki, zalane drogi, koryta starych dopływów. To obszar, gdzie często koncentrują się duże stada leszczy, krąpi, płoci oraz karpi. Wędkarz musi szczególnie uważnie szukać miejsc załamań dna, podwodnych górek i dołków, bo tam gromadzi się pokarm znoszony przez przepływ wody. Prawidłowe „czytanie” echosondy lub umiejętne użycie markera to przydatne umiejętności, które znacznie skracają czas poszukiwań.

Najniżej położona część zbiornika – okolice zapory – jest zwykle najgłębsza, a dno często opada tu bardzo gwałtownie. To rewir, w którym lubią przebywać duże drapieżniki: sandacz, sum, a także stada leszcza czy siei w głębokich partiach toni. Zmienność warunków tlenowych związana z pracą turbin może wpływać na okresowe migracje ryb z dna ku płytszym partiom, co warto mieć w pamięci, planując zarówno łowienie z brzegu, jak i z łodzi.

Ważną cechą wód zaporowych są wahania poziomu wody. Spuszczanie lub piętrzenie, związane z produkcją energii albo regulacją przepływu, wywołuje gwałtowne zmiany głębokości na przybrzeżnych blatach. Dla ryb oznacza to konieczność przemieszczania się – czasem na krótkim odcinku, czasem na skalę całego zbiornika. Przy nagłym obniżeniu poziomu wody stada często odsuwają się od linii brzegu, schodząc na krawędzie dawnych koryt, natomiast podczas szybkiego napełniania zbiornika chętnie wchodzą w zalane strefy roślinności i zarośnięte zatoki.

Na rozmieszczenie ryb w wodach zaporowych bardzo mocno wpływają również termika i natlenienie. W lecie wykształca się tu często wyraźne stratyfikacja termiczna – warstwa przydenna może być chłodna i uboga w tlen, podczas gdy wyższe partie są cieplejsze, ale lepiej natlenione przez wiatr i falowanie. Ryby wybierają więc swoiste „kompromisy” między komfortem termicznym a dostępem do tlenu. Drapieżniki, takie jak sandacz, potrafią krążyć w pobliżu termokliny, gdzie skupia się drobnica, a ryby spokojnego żeru szukają pasów komfortu tlenowego na granicy roślinności i głębszej wody.

Sprzęt i techniki łowienia w zbiornikach zaporowych

Dobór sprzętu do wód zaporowych musi uwzględniać ich rozległość, głębokość i często silny wiatr. Klasyczne, delikatne zestawy z jeziora mogą tu okazać się niewystarczające, zwłaszcza przy łowieniu na większych dystansach. Jednocześnie nie można popadać w przesadę – zbyt toporne kije i grube żyłki ograniczą zasięg rzutu oraz prezentację przynęty, co ma znaczenie szczególnie przy ostrożnych, silnie eksploatowanych rybach.

W łowieniu ryb spokojnego żeru dużą rolę odgrywa metoda gruntowa i jej nowoczesne odmiany – feeder, method feeder czy karpiowanie. Wybierając wędzisko, warto zwrócić uwagę na jego długość, test wyrzutowy oraz akcję. Na otwartych akwenach sprawdzają się kije 3,6–3,9 m, pozwalające na precyzyjne rzuty ciężkimi koszykami na odległość powyżej 70–80 metrów. Test wyrzutowy dobrany do typowych ciężarów stosowanych koszyczków (np. 80–120 g wraz z zanętą) zapewni bezpieczeństwo sprzętu i komfort łowienia przy wietrze bocznym lub czołowym.

Do metody gruntowej w zbiornikach zaporowych często lepiej spisuje się plecionka niż klasyczna żyłka, szczególnie przy dużych dystansach. Mniejsza rozciągliwość pozwala szybciej zaciąć rybę i lepiej kontrolować zestaw na dnie. Z drugiej strony, przy łowieniu w miejscach z wieloma zaczepami, kamiennymi opaskami lub ostrymi muszlami, tradycyjna żyłka o średnicy 0,22–0,25 mm może okazać się trwalsza i odporniejsza na przetarcia. W praktyce wielu wędkarzy stosuje rozwiązania mieszane – na kołowrotku plecionka, a na końcu kilkumetrowy przypon strzałowy z mocnej żyłki.

Spinning i łowienie z opadu odgrywają ogromną rolę w poszukiwaniu drapieżników, zwłaszcza sandacza i okonia. Zbiorniki zaporowe obfitują w głębokie koryta, strome skarpy i podwodne górki, które stanowią idealne miejscówki do jigowania cięższymi główkami. Przy głębokościach rzędu 8–15 m standardem są główki 20–30 g, a czasami nawet cięższe, jeśli trzeba utrzymać kontakt z przynętą przy bocznym wietrze i lekkim uciągu. Wędzisko powinno mieć szybką akcję i mocną szczytówkę, aby dobrze przekazywać brania i umożliwić energiczne zacięcie na znacznej głębokości.

W przypadku łowienia sandaczy z łodzi echosonda jest nieocenionym narzędziem. Pozwala nie tylko odnaleźć dawne koryta, górki i rumowiska kamienne, ale również zidentyfikować stada drobnicy, przy których często krążą drapieżniki. Z kolei w przypadku łowienia z brzegu pomocne będzie poznanie map batymetrycznych zbiornika, jeśli są udostępnione, oraz obserwacja innych wędkarzy – stałe „miejscówki” często nie biorą się z przypadku, lecz z wieloletnich obserwacji i powtarzalnych wyników.

Łowienie sumów w wodach zaporowych wymaga już zupełnie innego podejścia sprzętowego. Tu królują ciężkie wędziska sumowe, mocne multiplikatory lub kołowrotki o dużej pojemności szpuli oraz plecionki o wytrzymałości co najmniej 0,35–0,40 mm. Warto pamiętać, że na wielu zaporówkach obowiązują szczególne regulaminy dotyczące łowienia z łodzi nocą, używania bojki czy zestawów stacjonarnych. Zanim więc rozłożymy obozowisko, dobrze sprawdzić lokalne przepisy, aby uniknąć mandatu i niepotrzebnych nieporozumień.

Równie ważny jak sam sprzęt jest wybór przynęty i sposób jej podania. W wodach zaporowych znakomicie sprawdzają się kontrastowe zestawy: naturalne, stonowane kolory w czystej wodzie oraz bardziej jaskrawe, intensywne barwy (seledyn, pomarańcz, perła) przy lekkim zmętnieniu lub pochmurnej pogodzie. Dobrą praktyką jest rotowanie przynęt – od klasycznych ripperów po woblery głębiej schodzące, a w okresie letnim także wahadłówki prowadzone wysoko nad podwodnymi łąkami.

Sezonowość żerowania i wybór miejsc na zbiorniku

Wody zaporowe są wyjątkowo podatne na zmiany sezonowe. Zależnie od pory roku, poziomu wody i temperatury, te same miejsca mogą być w jednym okresie niemal martwe, by kilka tygodni później zamienić się w prawdziwe eldorado. Wędkarz, który potrafi przewidywać te zmiany, ma ogromną przewagę nad tymi, którzy łowią według stałego schematu przez cały rok.

Wiosną, tuż po zejściu lodu, ryby szukają płytszych, szybciej nagrzewających się partii zbiornika. Zatoki, wypłycenia przy dopływach i dawne łąki zalane wyższym stanem wody stają się stołówką dla leszczy, płoci i karpi. Drapieżniki podążają za swoją ofiarą, dlatego w tych rejonach można spodziewać się szczupaka, okonia, a w cieplejszych okresach także sandacza patrolującego skraje zarośli i pasów trzcin. Przy niskiej przejrzystości wody dobrze sprawdzają się przynęty mocno pracujące i wyraźnie zaznaczające swoją obecność – np. woblery o szerokiej akcji czy gumy na lżejszych główkach prowadzone wolnym, jednostajnym tempem.

Latem, gdy temperatura wody rośnie, duża część ryb odsuwa się w kierunku głębszych partii, szczególnie w czasie długotrwałych upałów. Na zbiornikach zaporowych można wtedy obserwować wyraźne zgrupowania ryb spokojnego żeru na spadach z 3–5 m na 8–10 m głębokości. To okres, w którym method feeder czy klasyczny feeder z ciężkim koszykiem nabierają szczególnego znaczenia – pozwalają precyzyjnie podać zanętę i przynętę na krawędzie głęboczków oraz podwodnych górek. Drapieżniki, zwłaszcza sandacz, potrafią żerować bardzo krótko o świcie i zmierzchu, dlatego liczy się punktualne zajęcie miejscówki i gotowość do intensywnego łowienia w tych kluczowych oknach czasowych.

Jesień to zwykle najlepszy okres na spotkanie z dużymi rybami w wodach zaporowych. Ochłodzenie wody sprzyja intensywnemu żerowaniu przed zimą. Leszcze, krąpie i karpie chętnie odwiedzają głębsze blaty, a drapieżniki koncentrują się w pobliżu stad drobnicy. Szczupak i sandacz zyskują na wadze i agresji, reagując na solidne, sycące przynęty – większe gumy, masywne woblery i wahadłówki. W tym okresie warto poszukiwać zgrupowań białej ryby na echosondzie lub próbować lokalizować je poprzez systematyczne nęcenie rozległych łowisk. Gdy uda się przytrzymać stado leszczy, prędzej czy później w jego pobliżu pojawi się większy drapieżnik.

Zimą charakter łowienia na zaporówkach ulega istotnej zmianie. Część zbiorników zamarza tylko częściowo, zwłaszcza w rejonie zapory, gdzie ruch wody jest największy. Ryby spokojnego żeru schodzą w najgłębsze partie, gdzie panuje stabilna temperatura, a ich aktywność pokarmowa spada. W takich warunkach od wędkarza wymagana jest cierpliwość oraz maksymalne dopracowanie detali zestawu – delikatne przypony, małe haczyki i subtelne podanie przynęty. Z kolei drapieżniki, szczególnie sandacz i okoń, bywają bardzo kapryśne, ale potrafią wynagrodzić wytrwałość efektownymi braniami z głębin.

Wybór konkretnego miejsca na zbiorniku powinien zawsze uwzględniać aktualny poziom wody oraz pogodę. Przy silnym wietrze ryby nierzadko koncentrują się po stronie zawietrznej, gdzie fale rozbijają się o brzeg, mieszają wodę i uwalniają pokarm z dna. Z kolei podczas długotrwałej, bezwietrznej pogody lepsze mogą być strefy z minimalnym uciągiem, przy ujściach dopływów lub w miejscach, gdzie widoczna jest większa aktywność powierzchniowa drobnicy.

Taktyka nęcenia i dobór zanęty w wodach zaporowych

Nęcenie na zbiornikach zaporowych ma swoją specyfikę ze względu na głębokość, nierówności dna i częsty uciąg. Błędem początkujących jest stosowanie dokładnie takich samych mieszanek i ilości jak w małym jeziorze czy stawie. Tutaj zanęta musi nie tylko wabić ryby zapachem i smakiem, ale też odpowiednio pracować w pionie – opadać na dno w zwartej chmurze i tam powoli uwalniać frakcje, zamiast rozpływać się bezładnie w toni.

Podstawą skutecznego nęcenia jest zrozumienie, gdzie w rzeczywistości wyląduje nasza zanęta. Na głębokości 8–10 metrów przy lekkim uciągu i bocznym wietrze nawet minimalne różnice w celności rzutów mogą przełożyć się na kilkumetrowe rozrzucenie kulek lub koszyczków. Dlatego wielu doświadczonych wędkarzy wykorzystuje klips na kołowrotku oraz oznaczenia na żyłce, by powtarzać ten sam dystans. Ustawienie stałego punktu celowania na linii brzegowej (charakterystyczne drzewo, słup, budynek) pomaga utrzymać skupienie nęcenia.

Bardzo ważna jest również konsystencja mieszanki. Na głębokiej wodzie i przy wyraźnym spadku dna lepiej sprawdzają się cięższe, gliniaste zanęty, które szybko opadają, nie tworząc szerokiej smugi. Można do nich dodać przemoczonej gliny, aby dodatkowo dociążyć kule i wydłużyć czas ich rozmywania na dnie. Z kolei na płytszych partiach, do 4–5 metrów, można pozwolić sobie na bardziej pracujące mieszanki, tworzące rozszerzającą się chmurę, przyciągającą drobnicę i stadka płoci.

Dla dużych leszczy i karpi na zaporówkach skuteczne bywa nęcenie frakcyjne: kukurydza, pellet, ziarno konopi, gotowana pszenica lub groch, podawane w umiarkowanych ilościach, ale regularnie w to samo miejsce. Taki „bufet” pozwala przytrzymać ryby przez dłuższy czas, jednocześnie nie przekarmiając ich zanętą o zbyt drobnej frakcji. W łowieniu karpiowym często stosuje się taktykę rozproszonego nęcenia – rozsypanie ziaren i kulek proteinowych na obszarze kilkudziesięciu metrów, co zmusza ryby do aktywnego żerowania i zmniejsza ich czujność w stosunku do pojedynczej przynęty na włosie.

Drapieżniki przyciąga się inaczej niż ryby spokojnego żeru. W ich przypadku rolę zanęty pełni przede wszystkim stado drobnicy, a w mniejszym stopniu zapachy rozpuszczające się w wodzie. Niektórzy wędkarze stosują jednak tzw. ścieżki zapachowe – niewielkie porcje siekanych rybek lub mieszanki rybnych mielonek, wrzucane w linię planowanego prowadzenia przynęty. Tego typu rozwiązania są szczególnie popularne przy łowieniu sumów i sandaczy z gruntu, ale wymagają dużej ostrożności, aby nie ściągnąć w miejsce niechcianej ilości drobnych rybek, które szybko „rozpracują” naszą przynętę.

Nie można również zapominać o presji wędkarskiej. Na popularnych zaporówkach ryby często są bombardowane klasycznymi mieszankami o podobnym aromacie – wanilia, truskawka, karmel. Zmiana zapachu na mniej oczywisty (np. ziołowy, korzenny, ostry) potrafi przynieść zaskakujące efekty. Dobrą praktyką jest przygotowanie dwóch wariantów zanęty – bardziej klasycznego oraz eksperymentalnego – i obserwacja, na którym stanowisku ryby reagują lepiej.

Bezpieczeństwo, przepisy i etyka wędkowania na zaporówkach

Łowienie na dużych zbiornikach zaporowych wymaga nie tylko dobrego sprzętu, ale też rozwagi i znajomości podstawowych zasad bezpieczeństwa. Rozległa powierzchnia wody, nagłe podmuchy wiatru i strome brzegi stanowią potencjalne źródło zagrożeń, szczególnie dla osób łowiących z łodzi lub pontonu. Obowiązkowym elementem wyposażenia powinna być kamizelka asekuracyjna lub ratunkowa, nawet jeśli lokalne przepisy jej nie wymuszają. Niespodziewane wywrotki zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza przy nagłym nadejściu burzy.

Wielu zarządców zbiorników zaporowych wprowadza dodatkowe regulacje dotyczące stref zakazu wędkowania, zwykle w bezpośrednim sąsiedztwie zapory, ujęć wody lub urządzeń technicznych. Naruszenie tych zasad może skończyć się nie tylko mandatem, ale również utratą pozwolenia na łowienie. Dlatego przed pierwszym wyjazdem na nową zaporówkę warto dokładnie zapoznać się z lokalnym regulaminem, mapą stref zakazu i ewentualnymi sezonowymi ograniczeniami.

Szczególną troską należy otoczyć strefy tarliskowe i okresy ochronne poszczególnych gatunków. Wody zaporowe pełnią często istotną rolę w odbudowie populacji ryb w całej zlewni, dlatego nadmierna eksploatacja dużych, dojrzałych osobników może mieć długofalowe skutki. Coraz więcej wędkarzy praktykuje zasadę „złów i wypuść” wobec największych okazów – zwłaszcza drapieżników takich jak szczupak, sandacz czy sum – pozostawiając je w wodzie jako cenne źródło materiału genetycznego.

Istotnym elementem etyki na zaporówkach jest również szacunek do innych użytkowników zbiornika. W sezonie letnim z wody korzystają żeglarze, kajakarze, motorowodniacy i plażowicze. Kolizje interesów są nieuniknione, ale można je łagodzić poprzez rozsądny wybór miejscówek oraz unikanie rzucania zestawów na ruchliwe tory żeglugowe. Pamiętajmy też o sprzątaniu po sobie – pozostawione na brzegu śmieci nie tylko psują krajobraz, ale mogą być powodem wprowadzenia dodatkowych ograniczeń przez zarządcę akwenu.

Zbiorniki zaporowe są środowiskiem wrażliwym na zanieczyszczenia i przeżyźnienie. Nadmierne stosowanie zanęt o dużej zawartości białka i tłuszczu, szczególnie w jednym, ograniczonym rejonie, może przyczyniać się do lokalnych zakwitów glonów i pogorszenia jakości wody. Dlatego warto dozować ilość zanęty z umiarem – lepiej dokładać ją stopniowo w miarę pojawiania się brań, niż jednorazowo „wybetonować” dno nadmiarem karmy, z której ryby i tak nie skorzystają.

FAQ – najczęstsze pytania o łowienie w wodach zaporowych

Jak znaleźć dobre miejsce na zbiorniku zaporowym, jeśli jestem tam pierwszy raz?

Przy pierwszej wizycie zacznij od analizy mapy zbiornika i sprawdzenia, gdzie znajdują się dawne koryto rzeki, zatoki, dopływy oraz największe głęboczki. Potem na miejscu obserwuj: kierunek wiatru, aktywność drobnicy na powierzchni, ptaki żerujące na wodzie. Dobre punkty startowe to ujścia dopływów, okolice pomostów, kamienne opaski i wyraźne załamania dna. Jeśli masz echosondę, poświęć pierwszą godzinę wyłącznie na pływanie i „czytanie” dna, zanim zarzucisz pierwszy zestaw.

Czym różni się taktyka nęcenia na zaporówce od nęcenia na małym jeziorze?

Na zaporówce musisz uwzględnić większą głębokość, ewentualny uciąg i rozległość łowiska. Zanęta powinna być cięższa, bardziej zbita i tak przygotowana, by docierała na dno w zwartej formie, zamiast rozwiewać się w toni. Warto stosować klipsowanie żyłki i stały punkt celowania, by ograniczyć rozrzut kulek czy koszyków. Zazwyczaj lepiej sprawdza się systematyczne, ale umiarkowane donęcanie niż jednorazowe wysypanie dużej ilości zanęty w nadziei, że „coś się zjedzie”.

Jakie gatunki ryb najlepiej łowić w zbiornikach zaporowych?

Zbiorniki zaporowe oferują bardzo szeroką gamę gatunków. Dla miłośników ryb spokojnego żeru atrakcyjne są duże leszcze, karpie, płocie i krąpie, często osiągające okazałe rozmiary dzięki obfitej bazie pokarmowej. Drapieżnikarze koncentrują się na szczupaku, sandaczu, okoniu i sumie, które korzystają z bogactwa drobnicy. W niektórych zbiornikach występują także gatunki typowo „jeziorowe”, jak sieja czy sielawa. Wybór gatunku zależy więc głównie od twojego stylu łowienia i posiadanego sprzętu.

Czy warto inwestować w echosondę przy łowieniu na zaporówkach?

Echosonda nie jest obowiązkowa, ale na dużych zbiornikach zaporowych znacząco skraca czas poszukiwań dobrych miejsc. Pozwala szybko odnaleźć koryto rzeki, strome spady, podwodne górki i stada białej ryby. Dzięki temu zamiast „błądzić” po przypadkowych miejscówkach, możesz skupić się na najbardziej obiecujących strukturach dna. Nawet proste urządzenie bez rozbudowanych funkcji daje ogromną przewagę, zwłaszcza przy łowieniu z łodzi lub pontonu.

Jak wpływają wahania poziomu wody na żerowanie ryb w zbiorniku zaporowym?

Zmiany poziomu wody potrafią całkowicie przestawić schemat żerowania. Przy szybkim obniżeniu ryby często odsuwają się od brzegu i schodzą na krawędzie dawnych koryt lub głębsze blaty, gdzie mają stabilniejsze warunki. Podczas podnoszenia poziomu chętnie wchodzą w świeżo zalane strefy – łąki, krzaki, trzcinowiska – szukając tam nowego pokarmu. W praktyce oznacza to konieczność częstego korygowania dystansu rzutu i wysokości, na jakiej prowadzi się przynęty, zamiast kurczowego trzymania się jednej, „sprawdzonej” miejscówki.

  • Powiązane treści

    Jak dobrać długość przyponu włosowego

    Dobór odpowiedniej długości przyponu włosowego jest jednym z kluczowych elementów skutecznego wędkowania na zestawy karpiowe. To od włosa bardzo często zależy, czy ryba pewnie zassie przynętę, czy ją jedynie podskubie i wypluje. Wbrew pozorom nie chodzi tylko o przypadkowe “kilka centymetrów za hakiem”, ale o świadome dopasowanie długości do wielkości przynęty, sposobu żerowania ryb, rodzaju dna i zastosowanego zestawu końcowego. Zrozumienie tej zależności pozwala uniknąć pustych brań, poprawić zacięcia i…

    Jak łowić karpia na zig rig

    Zig rig od lat budzi ogromne emocje wśród łowców karpi. Dla jednych to niezawodny sposób na przechytrzenie ostrożnych ryb w toni, dla innych – skomplikowana i kapryśna metoda, którą trudno opanować. Tymczasem prawidłowo zmontowany i prowadzony zig potrafi dać brania w sytuacjach, gdy klasyczne zestawy przy dnie całkowicie zawodzą. Warto więc poznać zasady jego budowy, sposób doboru długości przyponu, wybór przynęty oraz taktykę łowienia dopasowaną do pory roku, temperatury wody…

    Atlas ryb

    Lucjan mangrowy – Lutjanus argentimaculatus

    Lucjan mangrowy – Lutjanus argentimaculatus

    Lucjan szary – Lutjanus griseus

    Lucjan szary – Lutjanus griseus

    Pompano srebrzysty – Trachinotus marginatus

    Pompano srebrzysty – Trachinotus marginatus

    Pompano afrykański – Trachinotus teraia

    Pompano afrykański – Trachinotus teraia

    Karanks olbrzymi – Caranx ignobilis

    Karanks olbrzymi – Caranx ignobilis

    Karanks kreolski – Caranx ruber

    Karanks kreolski – Caranx ruber

    Ostrobok afrykański – Trachurus trecae

    Ostrobok afrykański – Trachurus trecae

    Ostrobok japoński – Trachurus japonicus

    Ostrobok japoński – Trachurus japonicus

    Makrela australijska – Scomber australasicus

    Makrela australijska – Scomber australasicus

    Makrela peruwiańska – Scomber japonicus peruanus

    Makrela peruwiańska – Scomber japonicus peruanus

    Makrela atlantycka zachodnia – Scomber colias

    Makrela atlantycka zachodnia – Scomber colias

    Belona dalekomorska – Ablennes hians

    Belona dalekomorska – Ablennes hians