Połów molwy za pomocą długolin od lat stanowi ważny segment rybołówstwa morskiego w północno-wschodnim Atlantyku. Ta metoda jest stosunkowo selektywna, elastyczna pod względem skali połowu i pozwala docierać do głębszych łowisk, gdzie przebywają dorosłe osobniki. Jednocześnie wymaga wysokiego poziomu organizacji pracy, systematyczności oraz znajomości biologii gatunku, aby połów był zarówno efektywny, jak i możliwie zrównoważony. Zrozumienie technik długolinowych, charakterystyki samej molwy oraz ram regulacyjnych pozwala lepiej ocenić rolę tej metody w nowoczesnym rybołówstwie morskim i jej znaczenie gospodarcze.
Charakterystyka molwy i jej znaczenie w rybołówstwie morskim
Molwa (Molva molva), nazywana często molwą atlantycką, należy do rodziny dorszowatych i jest typowym gatunkiem rybołówstwa północnoatlantyckiego. Zamieszkuje głównie chłodne, głębsze rejony szelfu kontynentalnego i stoków, na głębokościach zazwyczaj od 100 do nawet 1000 metrów. Jej ciało jest wydłużone, nieco przypominające łuskowatą wersję węgorza, a ubarwienie waha się od szarobrązowego po oliwkowe, z jaśniejszym brzuchem. Dorosłe osobniki osiągają długość ponad 1 metra, a największe okazy przekraczają 20 kilogramów.
Biologia molwy silnie wpływa na sposób jej eksploatacji. Gatunek ten charakteryzuje się stosunkowo wolnym tempem wzrostu i późnym dojrzewaniem płciowym, co powoduje zwiększoną wrażliwość na nadmierne odłowy. Jednocześnie dorosłe osobniki gromadzą się w określonych rejonach, gdzie występują strome stoki podmorskie, głębokie doliny czy wraki – to właśnie tam długoliny są szczególnie skuteczne. Molwa jest gatunkiem drapieżnym, żywiącym się głównie innymi rybami, głowonogami i skorupiakami, dlatego dobrze reaguje na przynęty mięsne, co dodatkowo sprzyja wykorzystaniu długolin.
Znaczenie molwy w rybołówstwie morskim wynika z kilku czynników. Po pierwsze, stanowi istotny komponent połowów w krajach takich jak Norwegia, Islandia, Wyspy Owcze, a także w niektórych regionach Unii Europejskiej, zwłaszcza w basenie Morza Północnego i na północnych wodach Atlantyku. Po drugie, jej mięso ma wysoką wartość handlową: jest chude, jasne, o delikatnej strukturze i dobrze wypada zarówno w przetwórstwie (filety mrożone, solone, suszone), jak i w gastronomii. Po trzecie, połów molwy bywa uzupełnieniem innych łowów dorszowatych, zwiększając efektywność ekonomiczną rejsów połowowych na mieszane łowiska.
Na rynku międzynarodowym molwa jest klasyfikowana jako gatunek typowy dla chłodnych wód Atlantyku, a jej popyt jest szczególnie widoczny w segmentach produkcji mrożonych bloków filetowych, suszonej ryby oraz wyrobów gotowych. W wielu regionach, zwłaszcza w północnej Europie, mięso molwy jest cenione jako substytut dorsza, co ma znaczenie w okresach, kiedy kwoty połowowe dorsza są ograniczone. Tym samym stabilne zarządzanie zasobami molwy stało się jednym z istotnych tematów debat na forach międzynarodowych organizacji rybackich.
Warto też zwrócić uwagę na ekologiczny aspekt połowów. Molwa, jako gatunek głębinowy, bywa narażona na presję w rejonach, gdzie intensywnie prowadzi się połowy dennymi włokami. Długoliny, odpowiednio stosowane, mogą ograniczać presję na dno morskie i bardziej precyzyjnie celować w określone rozmiary osobników. Z tego powodu w wielu strategiach zarządzania zasobami widzi się w technikach długolinowych potencjał do łączenia efektywności ekonomicznej z ochroną środowiska, o ile przestrzegane są normy dotyczące długości haków, wielkości przynęty i dobowego wysiłku połowowego.
Techniki długolinowe w połowie molwy – sprzęt, organizacja i praktyka
Połów długolinowy opiera się na wykorzystaniu długiego odcinka liny głównej, do której w określonych odstępach przymocowane są krótkie odcinki liny (boczników) zakończone haczykami z przynętą. Rozwiązanie to umożliwia rozmieszczenie setek, a nawet tysięcy haków na stosunkowo dużej powierzchni dna lub w określonej warstwie wody, co zwiększa prawdopodobieństwo kontaktu z żerującą molwą. Właściwy dobór materiałów, rozstawu haków, masy obciążenia i systemu znakowania długoliny jest kluczowy dla uzyskania stabilnych wyników połowowych.
Tradycyjnie stosuje się liny syntetyczne o wysokiej odporności na ścieranie oraz działanie soli. Grubość liny głównej dobierana jest do głębokości łowiska i przewidywanych sił działających na zestaw (prądy, masa obciążenia, liczba haków). Boczników zwykle używa się cieńszych, co umożliwia ich łatwiejsze zrywanie w razie zahaczenia o przeszkodę na dnie. Do połowu molwy stosuje się haczyki o rozmiarach średnich i dużych, o mocnej konstrukcji i ostrym grocie, zapewniające skuteczne zacięcie nawet u pokaźnych osobników.
Istotnym elementem techniki długolinowej jest dobór przynęty. Molwa, jako drapieżnik, chętnie pobiera przynęty mięsne o wyrazistym zapachu. W praktyce stosuje się fragmenty ryb (np. śledzia, makreli, błękitka), a także kawałki kałamarnic czy innych głowonogów. Ważne jest odpowiednie zamocowanie przynęty na haku, aby nie została łatwo zerwana przy opadaniu na dno czy przy niewielkich pociągnięciach ryb. Przynęta powinna być na tyle trwała, by przetrwać czas od zarzucenia długoliny do momentu, gdy ryba ją odnajdzie, a jednocześnie na tyle atrakcyjna, by zachęcić molwę do intensywnego ataku.
Organizacja pracy na pokładzie podczas obsługi długolin wymaga wysokiej dyscypliny. Długolina jest rozwijana z pokładu w miarę przesuwania się jednostki po wyznaczonej trasie, a załoga odpowiedzialna jest za systematyczne podawanie przynęconych haków, ustawianie boi znakujących początek i koniec zestawu oraz kontrolę poprawności pracy urządzeń mechanicznych. W przypadku połowów na większą skalę stosuje się specjalistyczne maszyny do automatycznego zakładania przynęt na haczyki oraz do zwijania liny głównej, co znacząco zwiększa wydajność i zmniejsza obciążenie fizyczne rybaków.
Ważnym aspektem samego ustawiania długoliny jest dostosowanie jej konfiguracji do warunków hydrologicznych. Głębokość łowiska, prędkość i kierunek prądów, a także ukształtowanie dna decydują o tym, jak gęsto rozmieszczone będą boczniki, jakiej masy obciążniki zostaną użyte oraz czy zestaw będzie prowadzony dokładnie przy dnie, czy też nieco ponad nim. Molwa często przebywa tuż nad twardym dnem, w pobliżu uskoku lub innej struktury, dlatego precyzyjne ulokowanie długoliny jest jednym z najważniejszych elementów skutecznego połowu.
Po odpowiednim czasie od zarzucenia – który może wynosić od kilku do kilkunastu godzin, zależnie od zwyczajów żerowych ryb, pory dnia i przyjętej strategii połowu – długolina jest wybierana na pokład. Proces ten wymaga dbałości o bezpieczeństwo, ponieważ lina pod obciążeniem złowionych ryb i działania prądów może być źródłem urazów. Złowione molwy są odhaczane, sortowane według wielkości, a następnie kierowane do dalszego przetwarzania: patroszenia, chłodzenia lodem, ewentualnie wstępnego filetowania lub zamrażania w zależności od profilu jednostki i planu zagospodarowania połowu.
W praktyce rybołówstwa morskiego techniki długolinowe uchodzą za relatywnie selektywne. Odpowiedni dobór wielkości haków i przynęty umożliwia ograniczanie przyłowu zbyt małych osobników oraz niektórych gatunków o mniejszym znaczeniu gospodarczym. Mimo to przyłów pozostaje istotnym zagadnieniem, a w przypadku połowu molwy może obejmować inne dorszowate, ryby głębinowe oraz, w niektórych regionach, gatunki chronione, takie jak ptaki morskie czy rekiny. Dlatego doświadczone załogi starają się tak planować czas i miejsce zarzucania długolin, aby minimalizować ryzyko niepożądanego przyłowu.
Istotną zaletą długolin jest stosunkowo niewielka ingerencja w strukturę dna morskiego. W odróżnieniu od włoków dennych, które przeczesują znaczne połacie dna, długolina opiera się punktowo na obciążnikach, a kontakt haków z podłożem jest ograniczony. W rejonach wrażliwych, gdzie występują koralowce zimnowodne czy gąbki głębinowe, ta cecha jest szczególnie ważna z punktu widzenia ochrony siedlisk. Wymaga to jednak świadomego planowania połowów i respektowania map obszarów zamkniętych lub objętych specjalną ochroną.
Rozwój technologiczny wyraźnie zmienił sposób prowadzenia połowów długolinowych. Systemy GPS, mapy batymetryczne wysokiej rozdzielczości, echosondy wielowiązkowe oraz komputerowe systemy planowania kursu pozwalają na bardzo precyzyjne rozmieszczanie długolin w stosunku do struktur dna. Z kolei automatyczne liczniki haków, systemy monitoringu napięcia liny i rejestratory położenia boi umożliwiają dokładną kontrolę wysiłku połowowego i szybsze reagowanie na zmieniające się warunki na łowisku. Wszystko to sprawia, że połów molwy długolinami jest bardziej przewidywalny i lepiej dostosowany do wymagań zrównoważonego zarządzania zasobami.
Aspekty środowiskowe, regulacje i perspektywy rozwoju połowu molwy
Połów molwy metodą długolinową funkcjonuje w ścisłym otoczeniu regulacyjnym. Na dużą skalę jest on kontrolowany przez międzynarodowe organizacje zarządzające rybołówstwem, takie jak ICES czy NEAFC, oraz przez przepisy narodowe poszczególnych państw nadbrzeżnych. Kluczowe znaczenie mają tu limity połowowe (TAC), systemy licencji, wymogi dotyczące raportowania połowów i monitorowania jednostek na morzu, a także techniczne regulacje odnoszące się do parametrów sprzętu. Wszystko to ma na celu utrzymanie stad molwy na poziomie pozwalającym na długotrwałe i stabilne wykorzystywanie zasobów.
Aspekty środowiskowe połowu długolinowego są często postrzegane w kontekście kompromisu między efektywnością gospodarczą a ochroną ekosystemów głębokowodnych. Z jednej strony technika ta jest uznawana za relatywnie przyjazną dla środowiska, jeśli porówna się ją z intensywnym trałowaniem dennym. Z drugiej jednak strony wymaga uwzględnienia takich zagrożeń jak przyłów gatunków zagrożonych czy zjawisko tak zwanego „ghost fishingu”, czyli dalszego, niekontrolowanego łowienia przez utracone na morzu narzędzia połowowe.
W odpowiedzi na te wyzwania coraz większą uwagę przykłada się do stosowania lin o odpowiedniej wyporności i wytrzymałości, tak aby zmniejszyć ryzyko ich utraty, a także do wykorzystywania rozwiązań umożliwiających odzysk zagubionych długolin (np. systemów akustycznych znaczników). Dodatkowo promowane jest użycie materiałów ulegających powolnej biodegradacji, przynajmniej w częściach zestawu najbardziej narażonych na pozostanie w środowisku na długi czas, co może ograniczać długotrwałe skutki ghost fishingu na populacje molwy i innych gatunków.
Kwestią stale obecną w dyskusjach między naukowcami, rybakami a decydentami jest tempo odtwarzania się stad molwy. Ze względu na jej cechy biologiczne – długowieczność, późne dojrzewanie i preferencję dla głębokowodnych siedlisk – niekontrolowana intensyfikacja połowów mogłaby prowadzić do długotrwałego osłabienia zasobów. Dlatego coraz częściej stosuje się podejście oparte na ostrożności: wyznaczanie konserwatywnych limitów, wprowadzanie stref czasowego lub przestrzennego zamknięcia połowów, a także programy wspólnego monitoringu, w których uczestniczą zarówno służby państwowe, jak i sami rybacy.
Rozwój systemów certyfikacji i etykietowania produktów rybnych stawia przed połowem molwy metodą długolinową nowe wyzwania, ale też otwiera możliwości. Certyfikaty zrównoważonego rybołówstwa, przyznawane przez niezależne organizacje, mogą zwiększać konkurencyjność produktów z molwy na rynkach, gdzie konsumenci kładą nacisk na pochodzenie surowca i wpływ połowu na środowisko. Warunkiem uzyskania takich certyfikatów jest jednak udokumentowanie, że stosowane techniki – w tym długoliny – są prowadzone w sposób minimalizujący szkody ekologiczne i nie prowadzą do przełowienia zasobów.
W dłuższej perspektywie istotnym kierunkiem rozwoju pozostaje integracja wiedzy naukowej z doświadczeniem praktycznym załóg. Dane z dzienników połowowych, zapisy elektroniczne z jednostek, obserwacje dotyczące sezonowości żerowania molwy i jej preferencji siedliskowych mogą być wykorzystywane do budowy bardziej precyzyjnych modeli dynamiki populacji. Dzięki temu możliwe staje się dopasowanie polityki połowowej do rzeczywistego stanu zasobów oraz szybkie reagowanie na symptomy ich pogorszenia. Wspólne projekty badawczo-rybackie przyczyniają się do budowy zaufania między różnymi interesariuszami i ułatwiają wdrażanie zmian technicznych w praktyce połowów.
Warto również zauważyć rosnące znaczenie innowacji w samej konstrukcji zestawów długolinowych. Wprowadza się rozwiązania mające na celu poprawę selektywności połowu – na przykład modyfikacje haków, które zmniejszają ryzyko zahaczenia ptaków morskich podczas zarzucania, czy stosowanie określonych kolorów i typów przynęt mniej atrakcyjnych dla gatunków niepożądanych. Rozważa się również systemy czasowego uwalniania haczyków, które po określonym czasie rozkładają się lub tracą ostrość, co redukuje skuteczność ghost fishingu, gdy długolina zostanie utracona.
Perspektywy połowu molwy metodą długolinową zależą także od zmian klimatycznych i ich wpływu na rozmieszczenie gatunku. Zmiany temperatury wód, zakwaszenie oceanów oraz przesuwanie się prądów morskich mogą powodować modyfikacje w zachowaniu stad, ich migracjach tarłowych i żerowiskowych. Już obecnie obserwuje się w pewnych rejonach przesunięcia zasięgu występowania niektórych populacji molwy. Dla floty długolinowej oznacza to konieczność elastycznego dostosowywania tras połowowych, a także ścisłej współpracy z naukowcami śledzącymi te procesy.
Połów molwy długolinami pozostanie istotnym elementem rybołówstwa morskiego tak długo, jak długo uda się utrzymać równowagę między jego opłacalnością ekonomiczną a troską o stan zasobów i ekosystemów głębokowodnych. Wymaga to nie tylko ścisłych regulacji, lecz także odpowiedzialności po stronie użytkowników morza, ciągłego doskonalenia technik oraz rozwoju narzędzi monitorowania i kontroli. W praktyce każde wyjście w morze staje się sprawdzianem umiejętności łączenia wiedzy technicznej, znajomości przyrody morskiej i rosnących wymagań społecznych dotyczących zrównoważonego pozyskiwania żywności z oceanów.
Dodatkowe aspekty praktyczne i gospodarcze połowu molwy długolinami
W codziennej praktyce jednostek połowowych kluczowe znaczenie mają kwestie organizacji rejsów, logistyki zbytu oraz oceny opłacalności ekonomicznej. Wyprawa na łowiska molwy jest często planowana jako część szerszej strategii połowu dorszowatych, w której łączy się różne gatunki i segmenty rynku. Decyzja o zastosowaniu długolin zamiast innych narzędzi jest wynikiem analizy dostępności zasobów, przewidywanych cen skupu, kosztów paliwa i zaopatrzenia oraz warunków pogodowych.
Wielkość jednostki i jej wyposażenie determinują skalę możliwych połowów. Mniejsze kutry długolinowe działające w pobliżu lądu koncentrują się często na krótszych rejsach i świeżym produkcie, który trafia bezpośrednio do lokalnych portów, aukcji rybnych lub przetwórni. Większe statki, zdolne do kilkutygodniowych wypraw, wyposażone w zaawansowane systemy chłodnicze i mroźnicze, koncentrują się na maksymalizacji tonażu i dostarczaniu surowca w formie wstępnie przetworzonej. W obu przypadkach ważna jest stabilność dostaw, która pozwala odbiorcom planować produkcję i sprzedaż.
Z ekonomicznego punktu widzenia połów molwy długolinami ma kilka charakterystycznych cech. Po pierwsze, udział kosztów pracy załogi w całkowitych kosztach operacyjnych jest wyższy niż w niektórych innych technikach, co wynika z pracochłonności przygotowania i obsługi długolin. Po drugie, zużycie paliwa na jednostkę masy złowionej ryby może być stosunkowo korzystne, zwłaszcza gdy łowiska są dobrze rozpoznane, a rozmieszczenie długolin jest optymalnie dostosowane do rozmieszczenia stad. Po trzecie, jakość surowca pozyskiwanego tą metodą jest zwykle wysoka, ponieważ ryba jest odławiana w stosunkowo dobrym stanie fizycznym, co przekłada się na lepszą cenę zbytu.
Rynek odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu strategii połowu. W okresach wysokiego popytu na filety z białego mięsa, zwłaszcza na rynkach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej, molwa pozyskana długolinami może osiągać ceny porównywalne lub nawet wyższe niż niektóre inne dorszowate. Jednocześnie sezonowość popytu oraz konkurencja ze strony ryb hodowlanych (takich jak łosoś czy pstrąg) wymuszają elastyczność w planowaniu połowów. Długoliny, dzięki możliwości relatywnie szybkiego uruchomienia i zakończenia połowu w danym rejonie, mogą być adaptowane do krótkoterminowych zmian rynkowych.
Elementem często niedocenianym, a istotnym, jest tradycja kulturowa związana z połowem molwy. W wielu regionach północnych społeczności rybackie przekazują sobie wiedzę o łowiskach, technikach prowadzenia długolin i zachowaniu ryb z pokolenia na pokolenie. Ta tradycyjna wiedza, uzupełniana współczesnymi metodami analizy danych, stanowi ważne źródło informacji o długoterminowych zmianach w ekosystemie. Rybacy obserwują zmiany w terminach pojawiania się stad, w ich wielkości i kondycji, a te spostrzeżenia, odpowiednio zebrane i zinterpretowane, mogą wspierać proces decyzyjny na poziomie zarządzania zasobami.
W kontekście gospodarki lokalnej połów molwy długolinami często stanowi jeden z filarów utrzymania portów rybackich, przetwórni i infrastruktury towarzyszącej. Porty, w których regularnie wyładowuje się molwę, rozwijają magazyny chłodnicze, zakłady filetowania i pakowania, a także usługi serwisowe dla jednostek pływających. W ten sposób połów jednego gatunku może mieć znaczący wpływ na zatrudnienie i życie społeczno-gospodarcze regionu. Stabilność i przewidywalność połowów długolinowych stają się więc istotne nie tylko dla załóg, lecz także dla szerokiego otoczenia gospodarczego.
Ważnym obszarem współczesnej debaty jest relacja między połowem a konsumpcją odpowiedzialną. Coraz więcej konsumentów interesuje się pochodzeniem ryb i sposobem ich połowu, pytając, czy ryba została złowiona w sposób przyjazny środowisku i czy nie pochodzi z przełowionych zasobów. Dla połowu molwy długolinami oznacza to rosnące znaczenie przejrzystości łańcucha dostaw, możliwości śledzenia partii od łowiska do talerza oraz dostarczania wiarygodnych informacji na etykietach produktów. Jednostki, które inwestują w systemy monitoringu i certyfikacji, zyskują w ten sposób przewagę na wymagających rynkach.
W praktyce codziennej duże znaczenie ma także bezpieczeństwo pracy. Obsługa długolin wiąże się z ryzykiem wciągnięcia załoganta przez napinającą się linę, urazów dłoni przy pracy z hakami oraz trudnych warunków pogodowych, w jakich często prowadzi się połowy głębinowe. Szkolenia z zakresu bezpieczeństwa, odpowiednie wyposażenie ochronne, automatyzacja najbardziej niebezpiecznych czynności oraz stała kontrola stanu technicznego sprzętu są niezbędne, by zminimalizować wypadkowość. Dbałość o bezpieczeństwo idzie w parze z profesjonalizacją zawodu rybaka i ma bezpośredni wpływ na stabilność operacyjną całej floty długolinowej.
Połów molwy długolinami, choć głęboko zakorzeniony w tradycji, ciągle się zmienia. Nowe technologie, rosnące oczekiwania dotyczące zrównoważonego rybołówstwa, zmiany klimatu i struktury rynków zmuszają do modyfikacji zarówno sposobów pracy na morzu, jak i modeli biznesowych na lądzie. Mimo tych wyzwań metoda ta zachowuje wiele atutów: dużą selektywność, relatywnie niewielki wpływ na dno morskie, wysoką jakość pozyskiwanej ryby oraz elastyczność w dostosowaniu do różnych głębokości i rejonów łowisk. Te cechy sprawiają, że długoliny pozostają jednym z kluczowych narzędzi w arsenale rybołówstwa nastawionego na połów molwy.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jakie są główne zalety połowu molwy przy użyciu długolin w porównaniu z innymi narzędziami?
Najważniejszą zaletą jest stosunkowo wysoka selektywność – dzięki doborowi rozmiaru haków i rodzaju przynęty można ograniczyć przyłów zbyt małych osobników oraz części gatunków niepożądanych. Długoliny wywierają też mniejszy wpływ na dno morskie niż włoki denne, co ma znaczenie w rejonach wrażliwych ekologicznie. Dodatkowo metoda ta pozwala prowadzić połowy na dużych głębokościach, gdzie przebywają dorosłe molwy, a pozyskane ryby cechują się dobrą jakością mięsa i wysoką wartością handlową.
Jakie czynniki decydują o wyborze łowiska molwy dla połowu długolinowego?
Kluczowe są ukształtowanie dna (uskoki, stoki kontynentalne, doliny i wraki), głębokość wody oraz dostępne dane o rozmieszczeniu stad. Rybacy biorą pod uwagę także aktualne warunki hydrologiczne, takie jak prądy i temperatura, bo wpływają one na migracje i żerowanie molwy. Istotna jest historia wcześniejszych połowów w danym rejonie, zarówno własnych, jak i przekazywana między jednostkami. Coraz częściej wykorzystuje się dane naukowe i mapy batymetryczne wysokiej rozdzielczości, aby precyzyjnie lokować długoliny nad potencjalnie najlepszymi siedliskami.
Czy połów molwy długolinami jest bezpieczny dla środowiska morskiego?
W porównaniu z wielkoskalowym trałowaniem dennym, długoliny uznaje się za narzędzie o mniejszym wpływie na dno i struktury bentosowe, ponieważ kontakt z podłożem jest punktowy, ograniczony do obciążników. Jednak całkowite bezpieczeństwo zależy od praktyki połowu: konieczne jest minimalizowanie przyłowu gatunków wrażliwych, zapobieganie utracie narzędzi, a także unikanie obszarów cennych przyrodniczo. Wdrażanie systemów monitoringu, przestrzeganie zamknięć obszarowych oraz użycie rozwiązań zmniejszających skutki ghost fishingu znacząco podnosi poziom ochrony środowiska.
Jak regulowane są połowy molwy długolinami na wodach północnoatlantyckich?
Połów odbywa się w ramach wielopoziomowego systemu regulacji. Organizacje międzynarodowe rekomendują limity połowowe na podstawie analiz naukowych, które następnie są przekładane na krajowe przepisy dotyczące kwot, licencji i okresów połowu. Dodatkowo obowiązują zasady techniczne określające minimalne rozmiary oczek, parametry haków czy sposób znakowania długolin. Jednostki muszą prowadzić ewidencję połowów, a w wielu przypadkach stosować systemy monitoringu satelitarnego. Celem tych regulacji jest utrzymanie stad molwy na poziomie umożliwiającym długotrwałe użytkowanie zasobów.
Dlaczego molwa jest cenioną rybą na rynku i jak wpływa to na opłacalność połowu?
Molwa ma jasne, delikatne mięso o niewielkiej zawartości tłuszczu, dobrze nadające się do filetowania, mrożenia, suszenia i przetwórstwa kulinarnego. W wielu krajach jest traktowana jako wartościowy substytut dorsza, zwłaszcza gdy na tego ostatniego obowiązują ścisłe limity. Stabilny popyt na produkty z białego mięsa, szczególnie w krajach o wysokiej konsumpcji ryb, sprawia, że odpowiednio prowadzony połów molwy długolinami może być opłacalny, pod warunkiem kontroli kosztów paliwa, pracy i utrzymania sprzętu oraz elastycznego reagowania na zmiany cen skupu.













